nieświadomie wyhodowana obojętność..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: nieświadomie wyhodowana obojętność..

przez Songo Dys 02 sie 2010, 21:17
SamO wiem że przeszłości nie da się zmienić. Kiedy jednak ma się też i dobre wspomnienia to moga stanowić inspiracje do zmian. Ja jak nurzam sie w tym co bylo, przypominam sobie takze chiwle ktore mnie trzymaly przy zyciu, w ktorych widzialem sens. Np gdy gralem w pilke i wszyscy zawsze czuli przede mna respekt w tej dziedzienie. To sa wspomnienia z problemowych czasow. A z tych przedproblemowych juz kojarze pilke jako dodatek to calej kupy rzeczy ktore mi wychodziły ;) Ogarniając te piekielne czasy wiem że znajdę wskazówki na teraźniejszość. Choćby czego nie robić, jakich błędów nie powielać. Wiem, że na początku dalej je będe powielał. Ale cierpliwie znikną.. Byle by mieć ich świadomoć i by ich nie wyrzucać z głowy ani bagatelizować.

jeżeli będe miał okazję, też obejrzę Pręgi. Ale ten film chyba nie ma tak dużo wspólnego z nami.
Wojciech mówi, że zło jest dziedziczne…
Przemoc fizyczna zostawia trwalsze ślady i częściej powiela schematy..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lip 2010, 23:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do