brak szacunku???

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 20 lip 2010, 11:55
Mam do Was takie pytanie---czy to,że szefowa mną pomiata i nie szanuje to jej wina bo taka jest czy to ja mogę wywoływać w ludziach takie emocje?jeśli to moja wina to nie wiem co bym miała zmienić by ludzie traktowali mnie poważnie. Wszystko co powiem jest puszczane drugim uchem,a jak to samo np mojej mamie powie ktokolwiek inny to słucha z zaciekawieniem.
Pracuję,studiuję,czytam książki,wiem trochę o życiu i świecie-ogólnie wydaje mi się ze głupia nie jestem ,więc czemu wiele osób mnie nie szanuje i zlewa???
wkur.ia mnie to strasznie!!! :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

przez Shadowmere 20 lip 2010, 13:25
toska, Tosia..ktoś już tu kiedyś na forum zauważyl,że to jak inni nas postrzegają jest w dużej mierze efektem tego jak postrzegamy siebie sami.Jak stoisz z samooceną?Bo jeśli kiepsko o sobie myślisz..to niestety inni mogą to zauważyć i bezczelnie wykorzystać..
Shadowmere
Offline

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lip 2010, 14:36
Ludzie z reala to ch... nie warto sie im odsłaniać psychicznie...bo tak jak mówi Shadowmere - ludzie takie rzeczy wykorzystują...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez Sean1 20 lip 2010, 20:54
Skad mamy wiedziec jaka jest twoja szefowa, skoro jej nie znamy? Opisz cos wiecej, staraj sie dostrzec w jakich sytuacjach najczesciej ludzie cie "zlewaja". I tak sie dzieje wszedzie czy tylko w pracy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 21 lip 2010, 10:48
w pracy to pikuś ale np moja mama w ogóle jak ja coś powiem to to olewa i mówi : tak tak .... i puszcza drugim uchem,a jak powie to np moja bratowa to od razu słucha i jeszcze mi to opowiada jako coś mega ważnego.Dodam ze nie kłamię i nie kłamałam i nie może się to z tego brać :(

[Dodane po edycji:]

Shadowmere, ogólnie to raczej z samooceną mam myślę jak większość z ludzi. czyli średnio. Nie podejmuję żadnych wyzwań nawet najmniejszych bo wiem że i tak się to nie uda bo takie słowa słyszę (słyszałam zawsze w domu). A teraz mieszkam sama i i tak takie słowa słyszę bo już chyba we mnie siedzą. Najgorsze jest to że tracę czas na różne kursy itd a później z tych umiejętności nie korzystam :( Chce zmienić pracę ale boję się że w nowej nie dam rady itd itd. Często próbuję z tym walczyć - mobilizować się,nie słuchać dołującej muzyki,oglądać pozytywne programy itd itd. Ale ciągle "słyszę" że nie dam rady,a najgorsze że to już nie jest głos mamy czy kogoś innego to już moje własne myśli,czyli już sama siebie stopuję a z drugiej strony chcę z tym walczyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 26 lip 2010, 14:01
... i znowu...kolejny raz grrrrrrrrrrrrrr
policzę do 10
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez frytka 26 lip 2010, 14:04
Wydaje mi się, że postrzeganie siebie samego ma jednak wiele do powiedzenia :-|
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 26 lip 2010, 19:24
pewnie masz racje,ale jak zmienić postrzeganie samego siebie??? wiem pytanie retoryczne :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez frytka 27 lip 2010, 09:54
Chciałabym Ci odpowiedzieć na to pytanie... na co dzień nie mam z tym problemu szczególnego ale robię to chyba bardzo nietaktownie bo jestem ogromnie samotna... za to potrafię zeszmacić się do maximum jeśli chodzi o kogoś, na kim mi zależy... takie dwie skrajności nigdy nie będą miały przyszłości w budowaniu relacji wszelkiego rodzaju. Nie potrafię wypośrodkować tego.
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 27 lip 2010, 12:16
ja w życiu tez popadam w skrajności i nigdy nie potrafię znaleźć "złotego środka"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez frytka 28 lip 2010, 18:01
ciekawe, z czego to wynika te skrajnosci
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 28 lip 2010, 19:13
nie wiem i nie potrafię tego wyjaśnić :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez Sean1 28 lip 2010, 19:20
Hmm, toska, może całkiem brak ci asertywności?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: brak szacunku???

Avatar użytkownika
przez toska 29 lip 2010, 09:45
to na pewno i staram się z tym walczyć,ale wtedy też popadam w skrajności bo się zapieram i nie spasuję,nawet jeśli ktoś próbuje mnie przekonać i ma rację. A ja na to ,ze się nie zgadzam a pózniej się wkurzam na te osobę ze próbuje mnie namawiać,po czym trzaskam drzwiami i przez miesiąc unikam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do