Jak zrozumiec, że ma się problem?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak zrozumiec, że ma się problem?

przez Wombwell00 06 lip 2010, 14:33
Zrozumienie problemu - jak na ironie moje zmartwienie.
Każdy z nas ma jakies wykształcone mechanizmy obronne - niektórzy się wyżywają na innych, inni się zwierzają, szukają rozwiązania. A ja? Ja poprostu... zapominam. Nie wiem jak to dobrze sformułować. Po prostu stanie się coś złego, dzien, dwa po czuje pamiętam co się stało, ale traktuje to jakby stało się to komuś innemu, nie mnie. Staram się odłożyć rozwiązanie problemów na później, cały czas wmawiając sobie, że przyszłośc sama to rozwiąże - błędnie najczęściej.

Przykładowa sytuacja: dwa dni na imprezie usłyszałem parę niemiłych słów. Było mi smutno, przypomniałem sobie własne problemy, mówiłem sobie, że jak wróce zadzwonie w koncu do psychologa (poradnia psych-ped), bo mam problem. Wczoraj (jak na ironie!) psycholog SAM zadzwonil do mnie, chciał się umówić na wizytę. Odmówiłem, mówiąc, że problemów już nie ma. Po prostu w tamtej chwili gdy dzwonił czułem się dobrze, są wakacje, nic dziwnego. Na daną chwilę może i problem nie jest intensywny, ale wiem, że po wakacjach znów się nasilą, jestem tego pewien, a ja znów będę robić to samo, co zawsze. Nawet teraz traktuje siebie jakbym był własnym pacjentem, nie sobą. Od zawsze tak postępuje. Problemów będzie więcej, można tylko przewidzieć jak pod wpływem tak silnego impulsu będę mógł się zachować. Tak 'wycwiczylem' samego siebie, że nawet w depresji mogę po prostu... zapomnieć i cieszyć się życiem, ale wiem, że to wróci. To jedynie tymczasowe rozwiążanie.
Troche to zagmawtane, samemu ciężko to wytłumaczyć. Po prostu... poradzcie coś. Byłbym wdzięczny.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Re: Jak zrozumiec, że ma się problem?

Avatar użytkownika
przez czarny_motyl 07 lip 2010, 11:30
Moim zdaniem to co robisz to ucieczka od nieprzyjemnych uczuć. Grasz sam ze sobą kolego.
"Jeżeli coś Cię boli - dobra wiadomość: żyjesz".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
09 cze 2010, 19:36

Re: Jak zrozumiec, że ma się problem?

przez Wombwell00 08 lip 2010, 01:05
czarny_motyl napisał(a):Moim zdaniem to co robisz to ucieczka od nieprzyjemnych uczuć. Grasz sam ze sobą kolego.


Wiem to, dlatego napisałem tu. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Mogę wyrzucic (tymczasowo niestety) zmartwienia w tył i cieszyc sie życiem, ale wiem, jakie będą tego skutki, choc nie zdaje sobie z tego sprawy. Wiem, ze nie zmusze sie do wielu rzeczy, ktos musialby mi pomoc. Kto? Nie mam takiej osoby.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak zrozumiec, że ma się problem?

przez orewuaa 08 lip 2010, 01:36
czytajac Twoj post rozumiem ciebie naprawde... jest ktos kto potrafi to zmienic? czy cierpimy na ta sama chorobe bez powodu? bo juz sam niewiem co mam myslec na ten temat :/

[Dodane po edycji:]

czytajac Twoj post rozumiem ciebie naprawde... jest ktos kto potrafi to zmienic? czy cierpimy na ta sama chorobe bez powodu? bo juz sam niewiem co mam myslec na ten temat :/

[Dodane po edycji:]

woju boju ta masz tracje... wyrzucic te zmartwienia przy ktorych chcielismy byc ale czy to je klucz do rozwiazania? Mnie sie wydaje poprostu ze sa rzeczy z ktorymi nie chcielibysmy rozmawiac z przypadkowymi osobami mam racje?

[Dodane po edycji:]

poprostu mamy problem z ktorymi niechcemi o tym rozmawiac i wyszukujemy odpowiedzi niekoniecznie precyzyjnej prze forum:] o tym swiadcza moje posty niepotrafie sie zprecyzowac :) na dodatak pierwszy raz w zyciu zdecydowalem sie na otworzenie konta na tej stronce z mysla ze ktyos mi pomoze z tym samym czym mam problem :)

[Dodane po edycji:]

WojuBoju napisał(a):
czarny_motyl napisał(a):Moim zdaniem to co robisz to ucieczka od nieprzyjemnych uczuć. Grasz sam ze sobą kolego.


Wiem to, dlatego napisałem tu. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Mogę wyrzucic (tymczasowo niestety) zmartwienia w tył i cieszyc sie życiem, ale wiem, jakie będą tego skutki, choc nie zdaje sobie z tego sprawy. Wiem, ze nie zmusze sie do wielu rzeczy, ktos musialby mi pomoc. Kto? Nie mam takiej osoby.




nie prosciej jest pogadac z tym o kims ?;]
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lip 2010, 01:32

Re: Jak zrozumiec, że ma się problem?

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 08 lip 2010, 18:02
Wczoraj (jak na ironie!) psycholog SAM zadzwonil do mnie, chciał się umówić na wizytę. Odmówiłem, mówiąc, że problemów już nie ma. Po prostu w tamtej chwili gdy dzwonił czułem się dobrze, są wakacje, nic dziwnego. Na daną chwilę może i problem nie jest intensywny, ale wiem, że po wakacjach znów się nasilą, jestem tego pewien, a ja znów będę robić to samo, co zawsze.
mam z lekarzami identycznie :O
kiedy z nimi rozmawiam czuję się lepiej. mówię, że jest ok, to oni "odstawiamy leki" ^^ później czuję się fatalnie ale jakoś głupio mi tak... wydzwaniać, zawracać im głowę... wiem że to chore i że właśnie oni od tego są, ale i tak nie potrafię... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do