Chyba cierpię na depresję...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chyba cierpię na depresję...

przez Młody 04 lip 2010, 19:38
Witam , mam problem... otóż od jakiegoś czasu , jestem wręcz nie do życia.
Mam typowe objawy depresji (nie jestem hipochondrykiem)
Brak chęci do wszystkiego , rano budzę się w okropnym nastroju , zasypiam w jeszcze gorszym.
Nic mnie nie cieszy , ani nie satysfakcjonuje. Moje ulubione zajęcia , wydają mi się teraz bezsensowne...
Miałem myśli samobójcze , ale mi przeszły. Czuję się zawieszony w pustce , w stanie przybicia i przygnębienia.
Spotkania ze znajomymi i wyjścia , pomagają tylko na godzinę , później wraca okropny nastrój i samopoczucie , nie ważne gdzie jestem i co robię... Zacząłem palić papierosy i częściej pić , nie wiem dlaczego ale szukam pomocy w alkoholu - wiem , że to nie jest rozwiązanie. Ostatnio nic mi się nie układa , częściej kłócę się ze wszystkimi i o wszystko. Nie wiem sam , czego potrzebuję... Boję się o tym komukolwiek powiedzieć.
Mam 17 lat i nie wiem co ze sobą zrobić...
Proszę nie oceniajcie mnie po moim wieku , wiele osób mówi mi , że jestem bardzo dojrzały jak na swój wiek , a nawet dojrzalszy od niektórych "dorosłych".
Proszę o pomoc , i dziękuję z góry Tym którzy zdecydują się mi pomóc.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lip 2010, 19:28

Re: Chyba cierpię na depresję...

Avatar użytkownika
przez linka 04 lip 2010, 19:45
Spokojnie, myślę, że obejdzie się bez oceniania ;)
Z tego co piszesz faktycznie sytuacja nie wygląda zbyt kolorowo, nie ma sensu męczyć się z tym samemu.......radziłabym ci iść do psychologa - na NFZ potrzebne jest skierowanie (od lekarza psychiatry, ogólnego) oczywiście możesz iść prywatnie. Możesz też spróbować leków ziołowych.
W ogóle, stało się ostatnio coś w twoim życiu co mogło spowodować takie przypadłości ?Coś się może nie układa?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Chyba cierpię na depresję...

przez Młody 04 lip 2010, 19:53
Czy coś się stało ? Ciągle coś się dzieje... Słabo w szkole , spełniają się tylko moje najczarniejsze przeczucia ( zawsze) , zostałem odtrącony przez kobietę którą kocham , wszystko o co się staram i co próbuję zrobić , obraca się w przeciw mnie... Kiedyś piękne zachody słońca i gwieździste niebo , dziś przyprawia mnie o obrzydzenie i wstręt...
W skrócie , ciągle coś się dzieje , tylko że zawsze wychodzi to na moją niekorzyść...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lip 2010, 19:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chyba cierpię na depresję...

Avatar użytkownika
przez czarny_motyl 05 lip 2010, 23:35
linka napisał(a):zostałem odtrącony przez kobietę którą kocham


Może to przykre wydarzenie wyzwoliło w Tobie jakieś uczucia do tej pory wyparte. Wydaje mi sie że jesteś zagubiony. Z pewnością coś w Twoim życiu wymaga uporządkowania skoro nie wiesz czego potrzebujesz i nie wiesz co ze sobą zrobić. To tylko moje sugestie. Skontaktuj się ze specjalistą. Może nie od razu jest to depresja. Może potrzebujesz rozmowy z kimś kto poważnie popatrzy z boku na to co czujesz i pomoże Ci to zrozumieć. Odwagi!
"Jeżeli coś Cię boli - dobra wiadomość: żyjesz".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
09 cze 2010, 19:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do