Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pisze słowa, których nigdy nie wypowiem


Kanio

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zacznę może od tego że, często miałem ochotę porozmawiać o ... hm jak to ująć, nie wiem czy to depresja, nigdy nie byłem u psychologa itp., w każdym bądź razie o moim stanie psychicznym. Mam 22 lata, sam nie wiem skąd to się wzięło, odkąd pamiętam zamartwienie się było moim najczęstszym tematem w głowie, w domu nie było problemów z alkoholem, pieniądze jak u większości rodzin, ale nie przelewało się, w szkole raczej też należałem do lubianych (przynajmniej miałem takie wrażenie), oraz żaden nieudany związek (zawszę słyszałem, że jestem zbyt pasywny, tu już kwestia nieśmiałości). Pierwszy raz w życiu piszę na forum o tej tematyce, trafiłem w sumie przez przypadek, jestem zagranicą w pracy, wynajmuję mieszkanie, w którym jestem całkiem sam, po pracy się najzwyczajniej nudzę, a więc i ciągle myślę, szukałem czatów o depresji, znalazłem, wszedłem, 35 użytkowników, jednak do nikogo nie napisałem, siedzę tak 2 godz., W domu, przy rodzinie, nie wchodziłem z jednej prostej przyczyny, nie chciałem by ktoś zauważył. Nigdzie nie wychodzę, bo po prostu tego nie lubię, jestem raczej domatorem, na pewno, w Polsce na każde zaproszenie znajomych zawsze miałem wymówkę w stylu: dzisiaj nie mogę, jadę gdzieś, będę pomagać komuś, i tak w kółko, chociaż i tak siedziałem w domu, czasem się jednak wyłamałem. Jak pisałem wyżej w szkole było dobrze, wręcz uchodziłem zawsze za największego jajcarza ... heh, (nigdy nie byłem narcyzem, wręcz przeciwnie miałem zawsze o sobie bardzo niskie zdanie) wewnątrz siebie natomiast tragedia, czytałem kiedyś artykuł o samobójstwie pewnego komika, imienia i nazwiska nie pamiętam, jednak przeczytałem tam bardzo trafną uwagę, coś w tym stylu : komicy w rzeczywistości wewnątrz są największymi smutasami, pesymistami, dokładnie tak samo jest ze mną.

 

Sam jestem, samiutki z sobą samym...

 

Nic mnie nie cieszy, oczywiście są drobne rzeczy które cieszą, jednak to zaraz przemija, pracuję bo pracuję, pieniądze na koncie, czy to wysyłam do Polski, jak coś zaoszczędzę, siedzę sam to nikt nie usłyszy, więc non stop piosenki w stylu Łzy - Anastazja czy coś innego, w sumie sam się dziwie, że tutaj piszę, może dlatego że jestem tutaj w pewnym stopniu anonimowy, to nie jest rozmowa prosto w oczy, nie wiem czego oczekuję...

 

Nie wiem czym się zająć, bo nie widzę sensu w niczym, niby w głowie ułożyłem sobie pewien plan, posiedzieć tutaj do do końca roku, pieniądze wysłać do domu, zawszę w pewien sposób pomogę, a potem to już inna bajka... Jak mówią "Życie nie jest filmem z happy endem"

 

 

Może Ktoś coś zrozumie z tego bełkotu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kanio, jasne, że życie nie jest filmem z happy endem.

Z tego co tu opisałeś... Jeśli masz możliwość - idź do psychiatry. Nie wiem czy w Twoim przypadku leki w ogóle będą potrzebne, ale na pewno ktoś do rozmowy - czy to na terapii, czy gdzieś indziej.

Takie ukrywanie swojego "prawdziwego ja", zakładanie na codzień maski.. skąd ja to znam?

Trwanie w tym nie pomaga, zazwyczaj się pogarsza. A Ty siedzisz sam i jest jeszcze gorzej, prawda?

Pora coś z tym zrobić, coś zmienić. Nie można tak przeżyć życia...

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostanę radę zmień coś itp, jeżeli sam tego nie będę chciał i czuł to nic na siłę nie wyjdzie, jestem wypalony choć tak naprawdę jak może się coś wypalić co się nigdy nie paliło

 

A co do Twojego pytania, tak sam na mieszkaniu, po za pracą nie mam zajęcia,TV gra, radio gra, jakby w tle, ... za dużo myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kanio, rozumiem, ale co musi się stać, żebyś sam chciał zmienić swoją obecną sytuację?

Chyba już czujesz, że coś jest nie halo, skoro postanowiłeś anonimowo wyrazić swoje -niekoniecznie pozytywne- myśli. Takie podświadome szukanie pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×