czy to choroba??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

czy to choroba??

przez anussc 15 cze 2010, 18:55
Witam
Moja przyjaciółka nie dawno opowiedziała mi co co zrobiła
zaczne od początku, bardzo się o nią martwie
3lata temu postanowiła poudawać jakiegoś chłopaka wymyśliła imie itd
taka zabawa dla zabicia czasu , jest odemnie 2lata młodsza < 17lat ma
no i na czacie poznała jakąś dziewczyne , załozyła lewe gadu no i podobno
zakochała sie w tej lasce przez pare miesiecy nawet była z nią ale tamta nie wiedziała że
to jest dziewczyna i oboje się zakochały w sobie a moja przyjaciółka również się zakochała
i jak doszło do rozstania ona wpadła w wielki smutek , z tego co mi opowiadała to bardzo się w niej zakochała
i to była jej pierwsza miłość, ale no nie przestała udawać tego kolesia i poznała inne dziewczyny też zakochiwały się w niej bo myslały ze jest kolesiem, mnie próbowała wkrecic do tej jej "zabawy" ale domyśliłam się że to wkręt
i ona mnie zaczeła przepraszać itd.
Prosiłam ją żeby zerwała z tą głupotą ona powiedziała że jest wszystko dobrze ale ona
nie potrafi z tym przestać, rozmawia ze swoją "ex" i zakochała się znowu w innej lasce podobno
ona też ją kocha, w dodatku moja przyjaciółka ma chłopaka od pół roku a nie potrafi z tym przestać
za każdym razem łapie ją na kłamstwie, nawet jak byłam u niej ostatnio to nie potrafiła się opanowac
i siedziała jako ten zmyślony koleś. Martwie się czy to jest choroba psychiczna? co zrobić
żeby ona przestała się w to bawić? Od 3lat jest w tym i przestaje udawać przez kilka dni
i znowu jest to samo, a jej chłopakowi tego nie powiem bo miałaby do mnie wielkie pretensje a kocha go
Co mam robić żeby przestała z tą głupota? Poradzić jej żeby pójść do psychologa?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: czy to choroba??

przez Anrey 15 cze 2010, 19:20
Pierwsze co mi przyszło na myśl - to może ona jest biseksualna? xD
Więc ona z tymi dziewczynami była/jest tylko przez internet? Niech spróbuje porozmawiać z jakąś dziewczyną jako dziewczyna. Zobaczy, że to nie musi od razu być miłość, ale przyjaźń. Bo ja wątpię w miłość przez internet.
My insecurities could eat me alive.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 cze 2010, 20:01
Lokalizacja
woj. podlaskie

Re: czy to choroba??

przez brokenwing 15 cze 2010, 20:36
Twoja koleżanka powinna ...leczyć uzależnienie od netu ,ze wskazaniem czatów. Powinna też poświecić więcej czasu ,rówieśnikom w świecie realnym. Nie wiem czy to homoseksualizm ,czy biseksualizm . Możliwe ,że ona po prostu jest strasznie samotna i spragniona uczuć . Rozmawiaj z nią dużo,spróbuj namówić na wizytę u psychologu. To wcale nie musi być chorobo...może tylko samotność i nieśmiałość ?

[Dodane po edycji:]

Anrey, Wątpisz w miłosc przez internet?
Mi się to niestety przytrafiło ,fatalna sprawa :) w zasadzie beznadziejna....nie ma co wątpić ,jeśli chodzi o sferę uczuć .Czujesz coś ,tzn to coś istnieje ,jest,wydarza się .
...ale to już zamknięty rozdział .
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy to choroba??

przez anussc 15 cze 2010, 20:45
No ja z nią rozmawiam dużo, ona jest uzależniona chyba bardziej od tej postaci którą stworzyła patrzac
z boku tak mysle, ona rozmawia z tymi dziewczynami i jest w jakims swoim zywiole próbuje ją od tego
odpedzać ale ona obiecuje i mnie i sobie że wiecej tego nie zrobi i znowu jest to samo , ona twierdzi
że jest zakochana i cierpi, a jak nie rozmawia z pewną dziewczyną w której jest niby zakochana to
jej się świat wali , i zazdrosna jest. Jej rodzicom nic nie powiedziałam, no biseksualizm biseksualizmem
ale od 3lat w takim zmyślonym świecie trwać to jest chore , ona się nie umie na niczym skupić
ciagle mysli o tej dziewczynie..Ja juz nie wiem jak jej to wyperswadować, a do psychologa ona nie chce iść
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: czy to choroba??

Avatar użytkownika
przez Majster 15 cze 2010, 20:48
anussc napisał(a):.. ona jest uzależniona chyba
Od tej virtualnej milości :D To chyba fajnie jak tak tryska tą miloscią gdzie sie da? Malo teraz takich ludzi z nadmiarem milosci, szacun dla nietuzinkowej postaci ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: czy to choroba??

przez brokenwing 15 cze 2010, 20:56
Zrobisz jak zechcesz...jeśli byłby to moja kumpela ,powiedział bym o wszystkim jej rodzicom .
Wygląda to na uzależnienie od internetu,to udawanie kogoś innego ,może poważnie zamotać jej w głowie .Tożsamość jest strasznie istotna ( ..i w pewnych okolicznościach ,krucha ),tracąc ją ,lub często zmieniając ,Twoja koleżanka naraża się na poważne zaburzenia lub chorobę umysłowa .
Domyślam się ,że pewnie obawiasz się ,utraty przyjaciółki,pomysł jednak .Jeśli jesteś jej przyjaciółką ,co jest dla Ciebie ważniejsze ? Jej zdrowie czy wasze np; pogaduszki .Ratuj koleżankę .

moja sugestia ,poproś administratora o przeniesienie tego tematu -do działu Pytania do psychologów ,może znajdzie się jakiś fachowiec.Który podpowie Ci coś mądrego
brokenwing
Offline

Re: czy to choroba??

przez anussc 15 cze 2010, 21:24
Ona czasami mówi że czuje się jak ten facet którego wymyśliła wtedy to aż się jej boje
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: czy to choroba??

przez brokenwing 15 cze 2010, 21:26
Powiedz proszę ..a w kontaktach towarzyskich z rówieśnikami,zachowuje się czasem jak kreowana postać ?
brokenwing
Offline

Re: czy to choroba??

przez anussc 15 cze 2010, 21:44
raczej normalnie , ale obie nie lubimy imprez i nie udzielamy się towarzysko, jednak ja jestem bardziej śmiała od niej.
Ona zawsze była taki typ samotnika i stroniła od innych ludzi. Ona nawet jak nie siedzi w necie to potrafi mówić godzinami o czym rozmawiała z tą laską, że jest teraz szczęśliwa bo ona kocha ją i patrzy na zegarek kiedy będzie na internecie, a jak ostatnio się pokłóciła z tą laską bo zaczeła miec pewnego kolesia, to zaczeła byc chorobliwie wrecz zazdrosna krzyczała płakała że ona ją zdradza. Ja na nią patrzałam i nie mogłam zrozumieć co się z nią dzieje, zawala nawet nauke przez to, raz jak nie była w szkole to powiedziała mi że przez to że sie umówiła na tą i na tą godzine z pewna laską. Próbowałam jej tłumaczyć ale ona nie widzi w tym problemu,ale jak coś jest nie tak w tym stworzonym przez nią świecie to przychodzi i sie wypłakuje bo tamta ją zdradziła albo nie wiem co jeszcze.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: czy to choroba??

przez brokenwing 15 cze 2010, 22:07
Spróbuj jej wytłumaczyć ,że dziewczyna z która rozmawia w necie ...jest zadurzona w wymyślonej postaci ,która w rzeczywistości ..NIE ISTNIEJE .Taki związek emocjonalny ,jest z góry skazany na niepowodzenie ,koleżanka musi wrócić do świata realnego,każdy następny taki pseudo-romans . Osłabia jej tożsamość , jej fantazja wchłania jej osobowość . Kilka lat i tfuu ,tfuuu ( żebym nie wykrakał) może skończyć się rozdwojeniem jaźni .
brokenwing
Offline

Re: czy to choroba??

przez Anrey 15 cze 2010, 22:31
brokenwing napisał(a):Anrey, Wątpisz w miłosc przez internet?
Mi się to niestety przytrafiło ,fatalna sprawa :) w zasadzie beznadziejna....nie ma co wątpić ,jeśli chodzi o sferę uczuć .Czujesz coś ,tzn to coś istnieje ,jest,wydarza się .
...ale to już zamknięty rozdział .


Wątpię, bo kiedyś wydawało mi się, że jestem zakochana w kimś, kogo poznałam na basenie. Później dużo z nim rozmawiałam przez parę lat i ogólnie świetnie się dogadywaliśmy. A kiedy po tych 3-4 latach się spotkaliśmy, czekało mnie małe rozczarowanie... Nie chodzi mi o wygląd. Chodzi ogólnie o spotkanie. W sumie to nie potrafię tego nawet wyjaśnić. W każdym razie po tej sytuacji uważam, że trzeba kogoś poznać na żywo, żeby się naprawdę zakochać. Lubię tego chłopaka tylko jako przyjaciela.
My insecurities could eat me alive.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 cze 2010, 20:01
Lokalizacja
woj. podlaskie

Re: czy to choroba??

przez brokenwing 15 cze 2010, 22:57
Anrey,

TZN twierdzisz ,że wiesz lepiej co czuje inny człowiek ,niż on sam ???
Ludzie nie są drukowani jak gazety ...wszystkie takie same ( z jednego nakładu) Człowieka czyni wiele składowych ...wypadowa tych składowych to charakter.Właśnie od charakteru zależy czy...kogoś znając tylko z czatu,listów,telefonów ,smsów ...czy potrafimy w kimś takim się zakochać ...czy taka osoba potrafi dotknąć najczulsze miejsca naszej duszy,obudzić pragnienia ...a w końcu zmusić gruczoły do wytwarzania hormonów szczęścia ..serotoniny i takich tam innych. Ot wszystko..Ty wątpisz ,a mi się to przytrafiło :D

Dziś ..z perspektywy czasu (całkiem małej perspektywy) widzę jedynie ,własne błędy ...wiem jedno ,ta osoba zawsze będzie mile wspominana..ma miejsce w mojej pamięci i gdzieś jeszcze ..ale o tym szaaaaaa :)
brokenwing
Offline

Re: czy to choroba??

Avatar użytkownika
przez soulfly89 15 cze 2010, 23:15
anussc napisał(a):ale no nie przestała udawać tego kolesia i poznała inne dziewczyny też zakochiwały


"gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień
pewnie byłabym supermanem
tyle o kobietach wiem
jestem jedną z nich"

Kurcze, nie mogłam się powstrzymać, od razu mi się przypomniała Supermanka Kayah. Rozmawianie na czacie dostarcza mnóstwa emocji, szczególnie jak się jest osobą wrażliwą (uczuciową) jak Twoja kumpela. Ale to nie jest żadna choroba psychiczna. Za to może być uzależnienie. Może jej wytłumacz, że oszukując inne dziewczyny rani je. Ciekawe jak ona by się czuła gdyby zakochała się w mężczyźnie a okazałoby się, że ją oszukiwał i jest kobietą?! LOL.

Ale chyba nie ma co panikować, skoro przez ten "nałóg" nic poważnego się nie dzieje. Swoją drogą dziewczyna mogłaby sobie znaleźć inne hobby w realu, to nie będzie miała czasu na takie zabawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: czy to choroba??

przez anussc 16 cze 2010, 07:03
no ona już przez jedno rozstanie z pewną dziewczyną mówiła że cierpiała płakała po nocach życ sie jej odechciało.

soulfly89 - heh ja się właśnie nadziałam jak dziewczyna udawała chłopaka ale jak nie dzwonił do mnie albo mówił że nie miał nk
albo skype to zaczełam się domyslac, po 2 tygodniach zerwałam z nim a ten się wkurzył i wyznał cała prawde także wiem co mogą czuć inne dziewczyny, tylko ona niestety tego nie wie, chociaż boi się że zostanie odkryta z jedną laską rozmawia jak dziewczyna z dziewczyną i mówi że ta laska kocha ją jako faceta ale to oszustka okłamuje ją itd. Ona nawet mogłaby nie wstawac z łóżka przez to załamanie że ona zdradziła ją czyli tego niby chłopaka.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:32
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do