Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez Kori 17 kwi 2011, 13:50
Z którą metodą?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
30 sie 2009, 00:14

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez kate198713 17 kwi 2011, 13:54
Kori, pisales, że chcesz sprobowac jakiejs metody i ze jak nie zapomnisz to napiszesz czy cos dala

-- 17 kwi 2011, 14:03 --

Kori napisał(a):
No ale ileż można?
Trzeba przestać uciekać od swojego cierpienia, od swojego bólu, niezadowolenia, lęku i samotności.
Taka jest moja rada i takie moje zdanie na ten moment, że zamiast uciekać w natrętne myślenie o chorobie i jej przyczynach i jej skutkach – co utwierdza tylko ten negatywny stan i jeszcze może go pogłębia – to należałoby skonfrontować się ze swoją pustką, która z resztą wypełnia wszystko.
Taką macie okazję, że możecie się przyjrzeć sobie, poznać siebie, zdystansować się do siebie. I tak nie macie gdzie uciec- nie uciekniecie przed sobą, przed swoją pustką i smutkiem, który utwierdzacie identyfikując się z nim. Jesteś tym, z czym się identyfikujesz.
Koniec pierdół o chorobach i wielkim pokrzywdzeniu przez los lub złego Boga.
Czas poddać się obiektywnej obserwacji, poczuć swoje myśli, swoje emocje, wszystko co w środku, każdą reakcję, każde odczucie. Nazwy znikają, bo są tylko nazwami- każdy stan jest poza nazwami, poza nazwą “smutek”, poza nazwą” jest mi źle”, poza nazwą “dystymia”. Nie oceniać, nie dzielić. Jest tylko teraz. Jutro nic się nie zmieni, bo jest tylko teraz.



sounds like giving up..... zbyt duzo szukania, zbyt duzo pomyslow, wnioskow, z ktorych kazdy jest tak samo słuszny jak i niesluszny jak poprzedni, zbyt duzo niedzialających rozwiązań, zbyt duzo pytan bez odpowiedzi. nic nie dziala, nic nie pomaga. pojawiają się pytania czy w ogole jest czego szukać. bo cala psychologia zdaje się byc jednym wielkim bełkotem: niekonkretnym, nieprecyzyjnym, przepełnionym domyslami, zadnych pewnikow.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 17:47
Lokalizacja
Poznań

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez _someone_ 17 kwi 2011, 14:10
Kori Wszystko to pięknie brzmi i generalnie ładnie to ująłeś, ale trudno jest to wykonać.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

Avatar użytkownika
przez zagubiona321 07 maja 2011, 21:46
sertralina byla dobra , bralam ja jakies poltora roku.

U mnie granice zaburzonej osobowosci , nerwicy i wplatajacacych sie w to wszystko epizodow depresji zacieraja sie...nie jestem pewna co przynalezy to dystymi , a moze to i dobrze, napewno lęki i sporo natrectw , to ze nie potrafie sie cieszyc i chyba nic nie sprawia mi radosci
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 maja 2011, 21:10

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez mandyn 09 maja 2011, 20:22
Ostatnio czytałam sporo o dystymii i zauważyłam że jej objawy idealnie do mnie pasują. Ciągłe obniżenie nastroju, zaburzenia snu, uczucie zmęczenia,niska samoocena, poczucie beznadziejności- wszystko to towarzyszy mi w życiu od bardzo dawna. Ostatnio jednak miałam kilka nieprzyjemnych sytuacji które bardzo na mnie wpłynęły i moje samopoczucie zepsuło się już całkiem. Nie mogę pozbyć się złych myśli, wszechogarniającej beznadziei, zauważyłam że coraz trudniej nawiązuję kontakty, już prawie w ogóle nie potrafię rozmawiać z ludźmi. Czuję się taka jakaś inna, wyobcowana. Nawet moi znajomi czasem pytają się co jest nie tak bo bardzo mało mówię i jestem taka wyprana z sił. Czasem zastanawiam się jakby to było ze sobą skończyć, ale nie zamierzam tego zrobić. Po prostu czasem wyglądam przez okno i myślę że mogłabym skoczyć i nic już nie czuć. Ale nie miałabym odwagi. Dodatkowo ciągle mam poczucie jakiegoś takiego niedosytu, coś mnie dręczy i ciągle za mną chodzi ale nie wiem co. Wydaje mi się że marnuję sobie życie, czuję pustkę. Myślałam nad pójściem do psychologa ale kiedy byłam młodsza miałam okazję chodzić na terapię i było to dla mnie udręką, nie lubiłam tego, wstydziłam się pani psycholog i nie potrafiłam przed nią otworzyć. Nie wiem czy nie byłoby tak i tym razem. Ogólnie chodzi o to że strasznie trudno jest mi mówić o sobie, o swoich uczuciach, o problemach. Wiem co chce powiedzieć, mówię to w myslach ale nie potrafię powiedzieć tego komuś. Poza tym jestem nieletnia i psycholog musiałby też rozmawiać z moją mamą, a z nią nie mam najlepszych kontaktów i nie chciałabym żeby wiedziała z czego się zwierzam. Sama nie wiem już co mam robić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 maja 2011, 19:31

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

Avatar użytkownika
przez zagubiona321 10 maja 2011, 09:16
Jesli chodzi o psychologa to psycholog nawet jesli jestes nie letnia to poki nie zagrazaasz swemu zyciu nie ma prawa mowic o czym rozmawiaie Twojej mamie.Nie wiem jakby to bylo gdybys zagrazala swojemu zyciu, ale o tym rowniez warto rozmawiac.

Wiesz , jak sie czyta o tych wszystkich chorobach zwlaszasza psychiatryznych to dziala tzn syndrom 3 roku medycyny nagle masz wszystkie zaburzenia , roumiem Twoje cierpienie i to jak sie czujesz ,ale mozesz rownie dobrze z takimi objawami miec zupelnie inne zaburzenie o to moze okreslic najlepiej psychiatra. Polecam i zycze powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 maja 2011, 21:10

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob.

przez Nana88 30 lip 2011, 09:11
Jak mogę pomóc osobie chorej na dystymię

Witam, jestem nową użytkowniczka forum, jednak od miesiąca już przeglądam wasze forum i strony internetowe w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, również szukam pomocy. Jestem w związku z mężczyzną chorym na dystymię, przynajmniej tak zdiagnozował ją lekarz psychiatra. Wiele o tej chorobie czytałam w ostatnim czasie, ale także o innych chorobach np. depresji, nerwicy. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że mój chłopak może być chory, z tego powodu jest mi niezmiernie głupio, przykro, że najbliższa mu osoba nie potrafiła go wesprzeć w trudnych chwilach, do końca życia nie wybaczę sobie tego, że wcześniej nie zareagowałam. Zrozumiałam jednak, że to choroba i z wszystkich sił pragnę mu pomóc. Nie chcę się usprawiedliwiać, jednak jego choroba objawiała się w tzw. rzutach, raz byłam najukochańszą i najlepszą dziewczyną na świecie a za chwilę ta najgorszą, która nic nie potrafi, źle się zachowuje, nie wspiera go, za mało czasu mu poświecą itp. W ostatnim czasie bardzo się to nasiliło, przez to często się kłóciliśmy, nie mogliśmy się porozumieć , dogadać. Często powtarzałam mu, że "to koniec", "nasze życie razem dalej nie ma sensu, może warto się rozstać" - dziś bardzo tych słów żałuję, chciałabym cofnąć czas ale nie potrafię. Wiem, że przy tego typu chorobach bardzo ważne jest wsparcie najbliższych. Dlatego proszę Was o rady, jak mam się zachowywać, jaki słów używać w rozmowie, jak pomóc mojemu chłopakowi. Czego taka osoba może oczekiwać po mnie? Jaką postawę powinnam przyjąć? Jeżeli jest na forum osoba, która także ma zdiagnozowaną dystymię, bardzo chętnie nawiążę z nią kontakt.
Ostatnio edytowano 11 wrz 2013, 12:18 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesieno do odpowiedniego działu z uwagi na problematykę dotyczącą dystymii
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
29 lip 2011, 19:55

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lip 2011, 12:11
Nana88, Witaj, poprzeglądaj proszę ten wątek, może trochę rozjaśni.

Zerkinij jeszcze tutaj:

post504392.html?hilit=dystymia#p504392
post345508.html?hilit=dystymia#p345508
dystymia-t7006-42.html
post173168.html?hilit=dystymia#p173168
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez Nana88 30 lip 2011, 12:32
Dziękuję Bardzo za wiadomości,
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
29 lip 2011, 19:55

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lip 2011, 12:41
Nana88, Proszę, mam nadzieję,że odnajdziesz się w w/w wątkach.
Może jeszcze któryś z użytkowników coś od siebie doda i się odniesie.
Powodzenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez kored 06 sie 2011, 07:11
Monika1974 - ja bym raczej miał nadzieję że się nie odnajdzie, bo to by oznaczało że ma to k#$%#two!

A właśnie, jak macie w dystymii z nastrojem, poprawia się wieczorem czy pogarsza??. Bo mi się poprawia a wszędzie pisze że się pogarsza w tym schorzeniu...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
08 lip 2011, 21:51

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez Sabaidee 06 sie 2011, 07:29
A właśnie, jak macie w dystymii z nastrojem, poprawia się wieczorem czy pogarsza??. Bo mi się poprawia a wszędzie pisze że się pogarsza w tym schorzeniu...

Ja nie zauważyłem u siebie jakichś prawidłowości; raz jest tak, raz jest inaczej, raz jest doopa cały dzień, a czasem cały dzień dobrze.
Sabaidee
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sie 2011, 08:57
kored napisał(a):Monika1974 - ja bym raczej miał nadzieję że się nie odnajdzie, bo to by oznaczało że ma to k#$%#two!

Rozumiem,że życzysz koleżance, żeby nie musiala borykać się z chorobą. Ja też Jej życzę zdrowia.
Ponieważ Nana 88 trafiła na forum to domyślam się,że ma problem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dystymia leczenie i przebieg Waszej chorob

przez Nana88 06 sie 2011, 18:41
Trafiłam na forum ponieważ chcę pomóc mojemu chłopakowi, który ma dystymię.
Odnalazłam się na forum, ale to wszystko dzięki przyjaznej i dobrze mi życzącej osobie.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
29 lip 2011, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do