Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 16 cze 2016, 13:28
magic napisał(a):nie są zaspakajane ja pracuje w kratkę przyjemności nic nie sprawia jestem sam bo nie czuję tego?choć kiedys byłem w związku 4 lata ale to byłem młody i piękny...:)

i czujes sie wtedy lepiej?
masz jakies mysli, co mogloby pomoc? Czyli ulubione pytanie terapeutow: co musialaby sie stac, zeby bylo lepiej?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 16 cze 2016, 13:31
moja odpowiedz jest jedna nowy mózg :) ewentualnie elektrowstrząsy :)

a ty co odpowiadasz?
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 16 cze 2016, 13:34
elektrowstrzasy mi ostatnio psychiatra proponowala, juz kolejny raz...
no ja bym miala jakies pomysly, ale ciezko je wdrozyc, wiec nie wiem czy bylyby skuteczne. I tak szczerze, to boje sie, ze jakby sie to stalo i to by nie poprawilo tego jak sie czuje, to juz kompletnie bym sie zalamala, ze nie ma zadnego ratunku.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 16 cze 2016, 15:00
jakie pomysły ?napisz pw jak neichcesz publicznie poważnie ci ew proponowała na dystymie ???wow :8):
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 16 cze 2016, 18:39
magic napisał(a):jakie pomysły ?napisz pw jak neichcesz publicznie poważnie ci ew proponowała na dystymie ???wow :8):

mówiła, że zarówno bardzo ciężkie przypadki depresji jak i dystymia, lekooporność dobrze leczy się elektrowstrząsami. Ja nie jestem przekonana. Nie udało mi się też nigdzie znaleźć osoby, które rzeczywiście to przeszły. Na razie jeszcze nie skorzystam :)
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Korat 17 cze 2016, 22:02
coccinella napisał(a):tak sie zastanawiam...leki nie dzialaja, terapia nie dziala. Jak wyglada Wasze zycie? Macie prace, z ktorej jestescie jako tako zadowoleni, jezdzicie na wakacje, macie kogos bliskiego, partnera, ktorego kochacie? Czy Wasze podstawowe potrzeby sa zaspokojone?


Mam kochaną na maksa partnerkę, reszta jest bardzo skromna, ale jestem dumny z tego co mam. Choroba na przestrzeni ostatnich 10 lat mega wpłynęła na poziom na jakim żyję. Mam namiastkę normalności dzięki pracy jako niepełnosprawny, żyję skromnie, ubogo, powoli. Poza tym duuużo cierpienia psychicznego na co dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 17 cze 2016, 22:04
Korat, czyli dla mnie nie ma nadziei.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez natrętek 19 cze 2016, 23:20
coccinella, będąc w ubiegłym roku na oddziale kilka osób miało prowadzoną terapię elektrowstrząsową. Niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć o jej skuteczności, bo mnie wcześniej wypisali, a po wyjściu nie miałem kontaktu z tymi osobami.
W każdym razie były to osoby, którym standardowa farmakoterapia nie przyniosła ulgi w cierpieniu.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 20 cze 2016, 15:56
Korat napisał(a):
coccinella napisał(a):tak sie zastanawiam...leki nie dzialaja, terapia nie dziala. Jak wyglada Wasze zycie? Macie prace, z ktorej jestescie jako tako zadowoleni, jezdzicie na wakacje, macie kogos bliskiego, partnera, ktorego kochacie? Czy Wasze podstawowe potrzeby sa zaspokojone?


Mam kochaną na maksa partnerkę, reszta jest bardzo skromna, ale jestem dumny z tego co mam. Choroba na przestrzeni ostatnich 10 lat mega wpłynęła na poziom na jakim żyję. Mam namiastkę normalności dzięki pracy jako niepełnosprawny, żyję skromnie, ubogo, powoli. Poza tym duuużo cierpienia psychicznego na co dzień.


a jak wpływa na Ciebie związek? Czy miłość nie sprawia, że czujesz się lepiej? Że chce Ci się wstać rano, coś zaplanować, postarać się, zrobić coś dla niej?

natrętek napisał(a):coccinella, będąc w ubiegłym roku na oddziale kilka osób miało prowadzoną terapię elektrowstrząsową. Niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć o jej skuteczności, bo mnie wcześniej wypisali, a po wyjściu nie miałem kontaktu z tymi osobami.
W każdym razie były to osoby, którym standardowa farmakoterapia nie przyniosła ulgi w cierpieniu.

no właśnie, każdy gdzieś coś tam słyszał, ale żeby dotrzeć do konkretnej osoby, która to przeszła to słabo :)
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 01 lip 2016, 21:01
Elektrowstrząsy na dystymie cóż ostro ja bym spróbował pod narkoza ale zawsze jest pewnie jakis opor przed ta metoda nawet jak jest bezpieczna...

Co was dystymicy jest tu jakis wyleczony ?
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Korat 02 lip 2016, 21:31
sebastian86 napisał(a):czy jest ktos kto sie wyleczyl z dystymi?


To zależy jaki stan przyjmiemy za wyleczenie. U mnie się bardzo poprawiło, ale kosztem zrezygnowania z wielu marzeń i ambicji, wręcz teraz jestem na drugim biegunie i wiodę mega oszczędny tryb życia. Pogodzenie się z tym zaoszczędziło mi wielu nerwów. Teraz powoli mozolnie buduję swoje życie na nowo. W zasadzie totalne zerwanie ze wszystkim i zatrzymanie się całkowicie żeby zastanowić się nad sobą (na kilka lat) było najlepszą decyzją w moim życiu. Jeszcze 6 lat temu byłem pewien, że są tylko dla mnie dwa wyjśćia życie w DPS albo sznur. Wyzerowałem oczekiwania i z wieloma rzeczami się pogodziłem, jestem ubogi, żyję skromnie i prosto ale za to mam kochaną partnerkę , psa, skromną pracę i najętą kawalerkę. W 6 lat pokonałem lata świetlne w swoim stanie psychicznym. Wciąż nie jest łatwo, do tego mam schorzenia somatyczne, i przewlekły ból , ale jestem dumny z tego postępu, a czuję że mogę pójść jeszcze dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 02 lip 2016, 22:33
też mam takie myśli, żeby zupełnie zmienić wszystko. Wyjechać do innego kraju, wszystko nowe... ale za dużo mam strachu na chwilę obecną i nie wiem czy dałabym radę.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez rolosz 02 lip 2016, 22:48
coccinella, też mam takie myśli, żeby chociaż wyjechać do innego miasta. Ale myślę, że zabrałbym ten cały syf ze sobą. Taka zmiana nic by nie wniosła pozytywnego do mojego życia. Wszystko pewnie zostałby po staremu, tylko w nowym opakowaniu.
Now I feel I'm growing older
And the songs that I have sung
Echo in the distance (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1101
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 02 lip 2016, 22:50
rolosz napisał(a):coccinella, też mam takie myśli, żeby chociaż wyjechać do innego miasta. Ale myślę, że zabrałbym ten cały syf ze sobą. Taka zmiana nic by nie wniosła pozytywnego do mojego życia. Wszystko pewnie zostałby po staremu, tylko w nowym opakowaniu.

ja sobie myślę, że jakbym wyjechała to byłabym zupełnie sama i zdana tylko na siebie (chociaż teraz w sumie też jestem...). Musiałabym się ogarnąć, żeby przeżyć - praca, mieszkanie. Wszystko zacząć na nowo. Może to byłaby jakaś motywacja? Tylko ja myślę o wyjeżdzie gdzieś daleko - Usa, Kanada...
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do