Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez ztx 16 paź 2015, 18:56
Które leki w Waszym przypadku okazały się w miarę/dość skuteczne w leczeniu dystymii? U mnie do tej pory jedynie przez chwilę fluo zadziałała na anhedonię/napęd, przy kolejnych próbach już bez skutku. Przerobiłem prawie wszystkie SSRI, wenlę, wellbutrin, moklobemid, amisulpryd, klomipraminę, bez efektu :(
Avatar użytkownika
ztx
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 16:34
Lokalizacja
wwa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 16 paź 2015, 19:03
magic, ja w wypisie z oddziału dziennego miałem zdiagnozowaną "dystymię u pacjenta z osobowością depresyjną".
ztx, z leków jedyne co brałem to Cital przez ponad rok. Całkiem nieźle się to sprawdzało.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tristezza 16 paź 2015, 19:23
ztx, na mnie kiedyś też fluoksetyna dobrze zadziałała, ale po czasie przestała. Też przerobiłam wiele leków i żadnego efektu. Teraz wróciłam do fluo i czekam. Niestety coraz bardziej się upewniam, że nie jest to do wyleczenia lekami. Z drugiej strony też nie wyobrażam sobie leczyć tego psychoterapią, bo to jest "stan umysłu" i nie da się tego zmienić.
tristezza
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Itka 16 paź 2015, 19:48
coccinella napisał(a):a co bierzesz?

Najlepsze efekty w moim przypadku daje Paroxetyna w dawce max 40mg dziennie. Brałam również Fluoxetynę, ale działała zbyt napędzająco i przyspieszała perystaltykę jelit, co było dla mnie niekorzystne. Poza tym jako skutek uboczny pojawiały się napady oblewających potów. Nadmienię, że dominują u mnie objawy nerwicy lękowej. Do obniżonego nastroju i skłonności depresyjnych przyzwyczaiłam się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez ztx 16 paź 2015, 22:27
tristezza napisał(a):ztx, na mnie kiedyś też fluoksetyna dobrze zadziałała, ale po czasie przestała. Też przerobiłam wiele leków i żadnego efektu. Teraz wróciłam do fluo i czekam. Niestety coraz bardziej się upewniam, że nie jest to do wyleczenia lekami. Z drugiej strony też nie wyobrażam sobie leczyć tego psychoterapią, bo to jest "stan umysłu" i nie da się tego zmienić.


Przerobiłem mnóstwo leków i dwie terapie (terapia schematu (poz-beh) i integratywna) i jak dla mnie terapia jest skuteczniejsza. Nawroty są mniej intensywne, mniej lękotwórcze, w międzyczasie można sobie podnieść poziom życia - mnie np. udało się stworzyć super związek co wcześniej było nieosiągalne. Mam w sumie świetne życie, ale ten stan anhedonii masakruje. Dam jeszcze szansę kolejnej terapii i być może wypróbuję kolejnego lekarza. Zastanawiam się też nad próbą wysokimi dawkami wellbuta i moklo. W moim obecnym stanie sport, joga, medytacje to za duży wysiłek.
Avatar użytkownika
ztx
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 16:34
Lokalizacja
wwa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 18 paź 2015, 14:37
mam w sumie świetne życie ale stan anhedoni masakruje !!! można tak ????

może żle zrozumiałem ale ale to sie wyklucza jak dla mnie...

Jak żyjecie ze swoją chorobą czy osobowośćią ???Robicie coś sensownego co sprawia wam przyjemność??
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tristezza 20 paź 2015, 17:36
Według mnie nie wyklucza się. Można być świadomym pozytywnych aspektów naszego życia, a mimo to odczuwać smutek. Na tym polega ta choroba.
tristezza
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ziom1623 20 paź 2015, 21:58
Biorę 1,5 miesiąca sertraline i działa całkiem dobrze - może to jeszcze nie jest pełny powrót do życia i chęci działania ale jest lepiej. Mam nadzieje, że z biegiem czasu będzie się rozkręcać i trochę dokopie dystymii. Hmm nawet nie czuje jesiennej melancholii.
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
23 sie 2015, 16:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez ztx 21 paź 2015, 12:27
magic napisał(a):mam w sumie świetne życie ale stan anhedoni masakruje !!! można tak ????

może żle zrozumiałem ale ale to sie wyklucza jak dla mnie...

Jak żyjecie ze swoją chorobą czy osobowośćią ???Robicie coś sensownego co sprawia wam przyjemność??


to trochę jak życie za szybą, mam dość spoko standard życia, ale nie umiem się cieszyć i działać, ciągłe marnowanie czasu i prokrastynacja
Avatar użytkownika
ztx
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 16:34
Lokalizacja
wwa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 21 paź 2015, 14:31
a pustke odczuwacie pernamentną ???
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tristezza 21 paź 2015, 14:33
magic, tak, nieustannie...
tristezza
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ziom1623 21 paź 2015, 17:37
Ja czuję pustkę emocjonalną - czuje się wyczyszczony z uczuć i emocji prawie do zera. Obawiam się, że już nigdy nie powrócą. Niby jest ok i funkcjonuję normalnie ale nie pamiętam kiedy ostatnio poczułem jakąś głębszą emocje, fascynację. Przed laty jeszcze to się zdarzało teraz to chyba już niewykonalne.
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
23 sie 2015, 16:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ziom1623 22 paź 2015, 20:28
Koleś całkiem ciekawie opowiada o depresji https://www.ted.com/talks/andrew_solomo ... #t-1458852
Sertralina 150mg
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
23 sie 2015, 16:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez sebastian86 24 paź 2015, 20:22
ziom1623 napisał(a):Ja czuję pustkę emocjonalną - czuje się wyczyszczony z uczuć i emocji prawie do zera. Obawiam się, że już nigdy nie powrócą. Niby jest ok i funkcjonuję normalnie ale nie pamiętam kiedy ostatnio poczułem jakąś głębszą emocje, fascynację. Przed laty jeszcze to się zdarzało teraz to chyba już niewykonalne.

u mnie podobna sprawa.boje sie ze nigdy nie odzyskam tych pieknych emocji i uczuc,a byla ich cala paleta...jakos nie wierze ze sama psychoterapia zdolam przywrocic dawny stan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do