Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez ztx 10 wrz 2015, 16:41
Witajcie, czy ktoś może polecić sprawdzonego psychoterapeutę w leczeniu dystymii w Warszawie? Dzięki za pomoc!
tianeptyna 2-0-1
Avatar użytkownika
ztx
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 16:34
Lokalizacja
wwa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Aquila 10 wrz 2015, 22:20
NiczegoNieLubię,
też to znam. I jeszcze to, że potrafię podwyższać sobie poprzeczkę już w trakcie realizacji celu. Chociaż, jak już pisałam, nie wiem kiedy konkretnie, ale pod wpływem leczenia zaczęło to mijać.
Jeśli chodzi o działanie Seronilu i innych SSRI, to zaczynają one działać po ok. 3 tygodniach. Możliwe, że to placebo, choć w medycynie jak w kinie: wszystko jest możliwe ;)

ztx,
ja chodziłam do Agnieszki Laskowskiej (przyjmuje w przychodni Cepelek) i mam o niej dobre zdanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 20:46

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Ewamala 22 wrz 2015, 20:15
Leki działają.niestey ja jestem tak głupia że leki zawsze za szybko rzucałam.obecnie wrocila mi depresja.nie jest łatwo też siedząc w domu i szukając pracy. Aż opusciły mnie siły fizyczne. Na lekach powinno się jednak inwestować w siebie w zmiany. Dystymia jest jak nałóg smutku i lęku.tak mi źle i nie ma komu powiedxieć...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 mar 2015, 20:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ziom1623 01 paź 2015, 17:57
Czy komuś udało się wyleczyć dystymię bez nawrotu? Czy to raczej już branie leków do końca życia z krótkimi przerwami?
Sertralina 150mg
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
23 sie 2015, 16:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Aquila 10 paź 2015, 21:55
Chyba ciężko odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Z jednej strony dystymia wykazuje podobieństwo do zaburzeń osobowości (i przez niektórych tak bywa klasyfikowana), co wskazuje na znaczną przewlekłość objawów i niepewne rokowanie co do wyleczenia. Z drugiej strony wydaje mi się, że na szanse wyleczenia w dużej mierze wpływa charakter danej osoby i jej determinacja w drodze do wyleczenia, wsparcie ze strony otoczenia oraz okoliczności. Poza tym czas, kiedy bierze się leki trzeba dobrze wykorzystać, aby po odstawieniu nie wrócić do punktu wyjścia. Trzeba próbować wprowadzić w swoim życiu jakieś zmiany.
Jeśli o mnie chodzi, to biorę SSRI od ponad roku i widzę sporą poprawę, ale widzę też duże pole do zmian, które jeszcze muszę wprowadzić, aby nie wchodzić w dziwne i wątłe relacje z innymi ludźmi.
Żyjąc marzeniami, kiedy marzenia nie istnieją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 20:46

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Itka 11 paź 2015, 21:45
ziom1623 napisał(a):Czy komuś udało się wyleczyć dystymię bez nawrotu? Czy to raczej już branie leków do końca życia z krótkimi przerwami?

Z mojego doświadczenia wynika, że dystymia należy do schorzeń przewlekłych. Są okresy remisji, dosyć długie, kiedy dystymik potrafi funkcjonować bez farmakoterapii. Niemniej życie niesie ze sobą mnóstwo problemów i sytuacji trudnych, które wyzwalają nawrót "złego samopoczucia". U mnie pierwszy poważny rzut obniżonego nastroju związany był z okresem licealnym. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, nie potrafiłam zdefiniować problemu. Do psychiatry dotarłam trochę później, gdy czułam bezradność swego położenia. Pierwsze leki, jedne nie pomogły. Kolejne. Poprawa samopoczucia, ale również zmiana sytuacji życiowej. Okres stabilizacji zawodowej. Bywały trudne momenty, ale mobilizowałam się i lepiej lub gorzej wywiązywałam się z obowiązków. Bez uniesień, bez entuzjazmu, stabilnie. Reorganizacja w pracy, niekorzystne zmiany w życiu osobistym- ciężki rzut dystymii/depresji. Nie dało się dłużej ciągnąć bez leków. Paroxinor i stopniowa poprawa samopoczucia, jakbym odkrywała nowe kolory. Nie wiedziałam, że można się poczuć tak dobrze. Ustąpiły ataki napadowego kaszlu. Lek brałam ponad rok i zdecydowałam razem z lekarzem o stopniowym wycofywaniu się z antydepresantów. Było nieźle przez rok. Później znowu kolejne zmiany w pracy i zdecydowany spadek samopoczucia, brak energii, wieczny smutek, do tego objawy somatyczne ze strony układu pokarmowego. Powrót do Paroxinoru, brak poprawy. Prozac- euforia. Miałam wrażenie, że daje mi za dużego kopa, sztuczny entuzjazm, którego nigdy nie odczuwałam. Wróciłam do poprzedniego leku i czuję stopniową poprawę. Ile będę teraz na antydepresantach? Nie wiem. Zastanawiam się nad psychoterapią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 11 paź 2015, 22:46
ja mam wrażenie, że już do końca życia będę z tym żyć :( bo nie mam skąd wziąć energii, żeby się podnieść i to jest najgorsze
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez zalezna 12 paź 2015, 22:30
ja ostatnio odczuwam ciągłe zmęczenie. nie napracuję się jakoś szczególnie, ale i tak po całym dniu jestem padnięta (co powinno poprawić jakość mojego snu , a tak wcale nie jest). tarczyce mam w normie, morfologie też, więc to pewnie somatyczne. mój lekarz jest uparty na neuro, które nic nie daje, wątpię, że zmieni mi na SSRI ,które brałam kiedyś, ale będę próbowała coś wysępić.
zalezna
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Itka 13 paź 2015, 20:36
Dystymia została zdiagnozowana u mnie niedawno. Chyba wcześniej psychiatrzy nie wyróżniali tej jednostki chorobowej. Mając lat 40+, potrafię lepiej określić, co się ze mną dzieje. Stąd może trafniejsze rozpoznanie i zdecydowanie lepsze dobranie leków. Przez długi czas nie posiłkowałam się farmaceutykami i bywało bardzo ciężko. Myślałam, że taka moja depresyjna uroda. Nauczyłam się żyć z melancholijnym nastrojem. Bywałam wyczerpana, ciągle przemęczona, bezsilna, przejmująca się małymi sprawami, płaczliwa, pełna rezygnacji. Wypracowałam technikę oddalania myśli samobójczych, które w sytuacjach kryzysowych dawały o sobie znać. Muszę jednak przyznać, że nie żyłam pełnią życia. Teraz na antydepresantach jest znacznie lepiej, jakość mojego życia poprawiła się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez coccinella 13 paź 2015, 22:47
Itka napisał(a):Dystymia została zdiagnozowana u mnie niedawno. Chyba wcześniej psychiatrzy nie wyróżniali tej jednostki chorobowej. Mając lat 40+, potrafię lepiej określić, co się ze mną dzieje. Stąd może trafniejsze rozpoznanie i zdecydowanie lepsze dobranie leków. Przez długi czas nie posiłkowałam się farmaceutykami i bywało bardzo ciężko. Myślałam, że taka moja depresyjna uroda. Nauczyłam się żyć z melancholijnym nastrojem. Bywałam wyczerpana, ciągle przemęczona, bezsilna, przejmująca się małymi sprawami, płaczliwa, pełna rezygnacji. Wypracowałam technikę oddalania myśli samobójczych, które w sytuacjach kryzysowych dawały o sobie znać. Muszę jednak przyznać, że nie żyłam pełnią życia. Teraz na antydepresantach jest znacznie lepiej, jakość mojego życia poprawiła się.

a co bierzesz?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Aquila 14 paź 2015, 23:56
Ja z kolei od ponad roku biorę escitalopram. No i jakiś miesiąc temu zmniejszyłam dawkę, ale jakoś czuję, że energia ze mnie uleciała. Na razie próbuję przeczekać, bo może to kwestia okoliczności, a nie zmniejszenia dawki.... Zresztą też stres i przemęczenie źle działają. Przy dużym zmęczeniu miałam mocne huśtawki nastroju i myśli samobójcze. Jak wypoczęłam, to minęło.
A teraz tak siedzę przy kompie, patrzę, co ludzie wrzucają na fejsa itp i tylko ciągle myślę: "kurde, jakie to wszystko marne, śmieszne, groteskowe, bez sensu" :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 20:46

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tristezza 15 paź 2015, 22:12
Fejsbuk to jest w ogóle jakiś fenomen zidiocenia społeczeństwa.
tristezza
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ziom1623 16 paź 2015, 16:32
No to nie najgorzej jak nawet można rok bez leków pożyć. Wy mieliście zdiagnozowaną przez psychiatrę czy psychologa? Mój psychiatra powiedział, że nie jest w stanie stwierdzić na 100% czy to dystymia czy zaburzenia osobowości i musiałbym pójść do psychologa na test osobowości.
Sertralina 150mg
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
23 sie 2015, 16:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez magic 16 paź 2015, 18:27
a mi lekarz w zaświadczeniu na stopień w rozpoznaniu wpisał osobowość dystymiczna...

z tą dystymią do końca nie jest jasne czy to osobowość depresyjna czy odmiana depresji jak widać
Offline
Posty
475
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do