Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Imipramina 31 maja 2014, 12:08
marimorena napisał(a):na osobowość nie ma lekarstwa. jak sobie to wyobrażasz? lobotomia byłaby skuteczniejsza, przynajmniej faktycznie zmienia zachowanie. Jeśli nie ma przyczyny endogennej to tylko terapia.


jeśli nie ma przyczyny endogennej, to tylko terapia? chyba nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz
przecież z endogenną to nie wstajesz z łóżka, nie myjesz się, nie jesz, próbujesz się zabić - myślisz, że dzięki psychoterapii zmienisz to, że dojdzie do wniosku, że życie jest piękne?
endogenną leczy się w szpitalu na silnych lekach, tych najbardziej skutecznych, przekraczając zarejestrowane, stosuje się nawet ELEKTROWSTRZĄSY
jeśli nie masz zielonego pojęcia, to proszę nie pisz - bo obrażasz innych ludzi na tym forum

czy Ty wiesz czym jest lobotomia? przecież to OKALECZENIE CZŁOWIEKA! jak chcesz to sama ją sobie zrób, bo chyba zaszkodzi Ci i ludziom na Twoim poziomie
Ty chociaż masz minimalne pojęcie za co odpowiada płat czołowy?

-- 31 maja 2014, 12:10 --

Lustik napisał(a):Ktoś tu kiedyś napisał żęby nie dać się obstukać w ramki tego zaburzenia... Dużo w tym prawdy , bo mając gorsze samopoczucie odrazu człowiek myśli , że to dystymia .


dystymia musi trwać minimum 2 lata
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 31 maja 2014, 12:26
żaden psycholog nie powie ci że jesteś stracony ale całkiem wyeliminować i być 'normalnym' się już raczej nie da, tylko łagodzić..

marimorena, mów za siebie :P . Ja jestem pełny przekonania że można z tego wyjść, podobnie jak jestem przekonany że potrzeba na to dużo czasu, cierpliwości i mozolnego wysiłku.
I czy wierzycie w to, że może jednak powstanie jakiś skuteczny lek na tę "chorobę osobowości"?

podobnie jak moja przedmówczyni uważam że nie ma leków które by zmieniły cechy osobowości, wew. przekonania itd. właśnie te wew. przekonania są wg mnie źródłem dystymii tylko człowiek nie zdaje sobie z nich sprawy uważając je za normalne, oczywiste.

A...ja mam zdiagnozowaną dystymię i to już ładnych parę lat temu, chodzę na terapię indywidualną 2x w tygodniu i powoli, powoli widzę że to coś daję,...jestem dobrej myśli...
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tomekkkk 31 maja 2014, 12:36
A możesz opisać jak wygląda taka terapia? Czy terapeuta/terapeutka w ogóle Cię rozumie, wie na czym polega Twoja dolegliwość?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 maja 2014, 17:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 31 maja 2014, 12:53
tomekkkk, oczywiście że wie na czym polega moje zaburzenie i wnioskuję po wielu miesiącach terapii że raczej mnie rozumie. Terapia w nurcie psychodynamicznym, kiedyś miałem poznawczo-behawioralną ale w ogólnie nie czułem że mi pomaga. Teraz jest w miarę OK.
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Imipramina 31 maja 2014, 12:58
PoznacSiebie napisał(a): podobnie jak moja przedmówczyni uważam że nie ma leków które by zmieniły cechy osobowości, wew. przekonania itd. właśnie te wew. przekonania są wg mnie źródłem dystymii tylko człowiek nie zdaje sobie z nich sprawy uważając je za normalne, oczywiste.

A...ja mam zdiagnozowaną dystymię i to już ładnych parę lat temu, chodzę na terapię indywidualną 2x w tygodniu i powoli, powoli widzę że to coś daję,...jestem dobrej myśli...


ale dystymia nie jest zaburzeniem osobowości <ściana>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 31 maja 2014, 13:02
ale dystymia nie jest zaburzeniem osobowości <ściana>

jest depresyjnym zaburzeniem osobowości
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez marimorena 31 maja 2014, 13:18
Imipramina, spokojnie, nic aż tak emocjonującego nie napisałam.
depresja depresji nie równa, jestem zwolenniczką łączenia terapii i leków tylko w endogennej ważniejsza jest farmakologia a w tej spowodanej sytuacją życiową albo osobowością nic bez terapii się nie zdziała.
PoznacSiebie, przepraszam, ale jestem z natury pesymistką. pewnie że to nikogo nie przekreśla, wszystko zależy od indywidualnego nastawienia.
też mam terapię indywidualną i coś tam się rusza, tylko że baardzo powoli i konca nie widać..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Lustik 31 maja 2014, 13:31
Nie wiem czy da się z tego wyjść , bardziej mi się wydaje , że zaleczyć . Nie wiem jak działają leki , bo nie biore , ale co one mi pomogą na wieczne pesymistyczne analizowanie świata , w psychoterapie cięzko mi uwierzyć , bo jak zmienić światopogląd który już jest głęboko zakorzeniony i zgodny z własnymi przekonaniami . Od dziecka miałem problemy nerwicowe , permanentny brak motywacji , zaawansowana prokrastynacja . Zawsze byłem typem melancholika , mimo że było dobrze to miałem fantazje samobójcze które z czasem zmieniły się na natrętne myśli i atakują mnie od czasu do czasu gdy odczuwam silne napięcie. W życiu nie widze żadnych ciekawych celów do zrealizowania , jestem tutaj bardziej za kare , może pokutuje tutaj za jakieś inne życie . Smutek został już nawet zastąpiony napięciem i niepokojem . Mam fatalne geny predysponujące do wszelakich zaburzeń . Dystymia to dalej wielka niewiadoma , nawet nie ma typowo leków pod nią , więc na jakim poziomie jest obecna psychiatria ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez marimorena 31 maja 2014, 13:44
Lustik, po części mam podobnie i ciężko mi uwierzyc w mozliwosc zmiany ale terapeuta twierdzi inaczej i w koncu sama moge pewne efekty zobaczyć. Nie ma co zwalac na geny, tak najrosciej ale donikad to nie prowadzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tomekkkk 31 maja 2014, 14:07
Zgadzam się Lustik. Wydaje mi się, że pod nazwą dystymia kryje się totalnie skrajny melancholizm, który w końcu doprowadza do nerwic i depresji. A zatem urodziliśmy się już tacy, a wszelkie inne, dręczące nas schorzenia- apatia, anhedonia, nieporadność życiowa itp. to już naturalna konsekwencja chorej osobowości. Ręce opadają po prostu... Umiem grać na gitarze, spiewać, a zupełnie tego nie wykorzystuje, bo po co skoro wydaje mi się, że powinienem to robić jeszcze lepiej, przebiegłem maraton bez przygotowań własciwie no bo jak się przygotowywac, będąc wiecznie zmęczonym i nie odczuwać przyjemnosci z biegania. No ale koledzy biegli, więc ja też spiąłem się, wszyscy mnie podziwiali, a ja się obwiniałem się za słaby czas... Wczoraj 2 ra w tym miesiącu zgubiłem kartę bankową, prawdopodobnie zostawiłem ją we wpłatomacie, teraz mi wstyd zwonic zeby mi przysłali nastepną (klasyczny przykład mojego schorzenia) No ale kij z tym, gdyby mnie życie cieszyło to mógłbym gubić nawet portfel kilka razy w miesiącu. Przed chwilą zadzwonił do mnie brat, który uparcie twierdzi, że jestem w chwilowej depresji i spokojnie z tego wyjdę. I mi mówi - dzwoń zawsze gdyby coś by Ci było trzeba. I co w takiej sytuacji poweidzieć... Że nawet gdyby mi załatwili napaloną na mnie Shakirę to ja i tak tego nie wykorzystam, albo sam nie wiem, pewnie bym się wahał pół dnia a może nawet tydzień czy to wykorzystać i własciwie po co...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 maja 2014, 17:16

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Lustik 31 maja 2014, 15:38
tomekkkk, też mi się wydaje , że dystymia to skrajny melancholizm i to w dużym stopniu predysponuje do nabywania różnych zaburzeń , które się pózniej nakładają i tworzą to zaburzenie. Pesymistyczne natrętne myśli weszły w nawyk i tylko chwilami mogę się od nich uwolnić , gdy odczuwam stan obojętności , który jest ulgą na jakiś tam czas. Inną rzeczą która obserwuję od miesięcy to zaprzeczanie przyjemnościom , czuje naprzyklad radość , że gdzieś wyjde , ale zaraz przychodzi z automatu myśli ,że nic w tym wyjściu ciekawego nie ma ... Takich negujących myśli mam sporo. Mam takie głupie poglądy , żę potrafię wytłumaczyć zachowanie psychopaty , że to nie jego wina tylko jego uszkodzonego mózgu i on nie ma nad tym kontroli ... i tu dochodzi do konfliktów , bo zaraz zaczynam myśleć o tym w inny sposób i sam już nie wiem co o tym sądzić , więc najczęściej wole milczeć gdy takie tematy w towarzystwie są poruszane . To znowu doprowadza mnie do pustki i braku zdania . Brak zaangażowania u mnie jest porażający , na studiach mając egzamin ostatniej szansy to nie dość ze się nie uczyłem to nawet nie potrafiłem się zmusić do robienia ściąg i pare minut przed dopiero chodziłem kserować ściągi kolegów.
To uporczywe napięcie które jest najsilniejsze w godzinach popołudniowych kiedy to walcze żeby nie doszło do nasilenia objawów i do lęku , wieczorem to słabnie ale reguły nie ma . Rano jest w "miarę" wtedy mam jeszcze ochotę na zagłębianie się w swoje zainteresowania.
A jak u Was wygląda typowy dzień , kiedy objawy się nasilają ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez tomekkkk 31 maja 2014, 15:53
hmm bardzo ciężko opisać "typowy dzień". Przede wszystkim niemożność zwleczenia się z łóżka, niezależnie od tego ile spałem. Jak się jakoś "rozruszam" to przez jakiś czas jest znośnie, później to popołudnie, powiedzmy 15-19 kiedy faktycznie chyba jest najgorzej. Wieczorem zazwyczaj jakaś tam ulga, ale później znowu problem z zaśnięciem. No ale reguły nie ma i myślę, że dla nikogo nie ma reguły.

-- 31 maja 2014, 18:43 --

marimorena, jesteś zapewne kobietą, a kobiety podobno lepiej radzą sobie z takimi schorzeniami, częściej podejmują walkę. Mi niestety bliżej podejścia Lustik, jak mam nie narzekać na geny, skoro rodzice alkoholicy ze skłonnością do depresji (mamę to już wykończyło) Mam dwóch braci, jeden bardzo zrównoważony, drugi trochę nerwowy, ale raczej normalny (jakkolwiek to brzmi), no i ja, na kogoś paść musiało.

-- 31 maja 2014, 18:45 --

A jeszcze co do tego jak się czuję podczas dnia to w moim przypadku często jest też tak, że im gorszy mam dzień tym lepiej śpię w nocy, a jak się trafi lepszy dzień to często miewam koszmary i się przebudzam, takie błędne koło.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 maja 2014, 17:16

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez beladin 02 cze 2014, 12:27
tomekkkk,
Nie uważasz za dziwne to, że mając takie problemy z funkcjonowaniem, tak nasilone lęki, nie widzisz właśnie w nich źródła swoich problemów z nastrojem i stanem fizycznym? Powiem Ci, że rozumiem bardzo dobrze ten stan, bo sam w nim byłem ..stać oko w oko z lękiem i walczyć jest trudno, wpaść w nastrój depresyjny to przy tym poezja no i przy okazji pewnego rodzaju usprawiedliwienie i ulga dla zmęczonego wyrzutami sumienia.
beladin
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez sebastian86 02 cze 2014, 12:33
czy problemy z oddychaniem moga byc objawem dystymi?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do