Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 14 mar 2014, 12:43
Marysiu, chyba po każdym neuroleptyku jest możliwe tycie, na ulotce zeldoxu jest napisane, że możliwe zwiększenie apetytu, ale nie słyszałam jeszcze o osobie, która by po tym tyła. Zapytaj, to jest szansa na lepsze życie, myślę, że warto spróbować
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 14 mar 2014, 12:53
nazywam się niewarto napisał(a):Marysiu, chyba po każdym neuroleptyku jest możliwe tycie, na ulotce zeldoxu jest napisane, że możliwe zwiększenie apetytu, ale nie słyszałam jeszcze o osobie, która by po tym tyła. Zapytaj, to jest szansa na lepsze życie, myślę, że warto spróbować


Znając moje szczęście to ja bym mogła być tą pierwszą osobą :P Mi tam niestraszne zwiększenie apetytu bo z tym sobie można jakoś poradzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 14 mar 2014, 12:55
Oj tam, trzeba pozytywnie myśleć, że nie będzie tak źle! A poza tym zeldox daje moc! Teraz refundowany jest zamiennik zeldoxu - zipragen. Bo sam zeldox jest chyba nierefundowany.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 14 mar 2014, 12:59
nazywam się niewarto napisał(a):Oj tam, trzeba pozytywnie myśleć, że nie będzie tak źle! A poza tym zeldox daje moc! Teraz refundowany jest zamiennik zeldoxu - zipragen. Bo sam zeldox jest chyba nierefundowany.


A ten zipragen jest w kapsułkach czy tabletkach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 14 mar 2014, 13:03
W kapsułkach, tak samo jak zeldox, po 80 mg
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Lustik 14 mar 2014, 14:25
Ja podejrzewam u siebie dystymie . Gdzieś od pażdziernika ubiegłego roku , moze wcześniej juz sam nie wiem dopadło mnie ogólne napięcie psychiczne , które trwa do dzisiaj i powoduje u mnie brak możliwości relaksu ,jedynie pare minut przed zaśnięciem czuje ulgę . Tak to przez cały dzien czuje niepewność , ogólną beznadziejność i płytkość wszsytkich czynnosci które robię . Ogólny brak motywacji do czegokolwiek. Zaawansowana już rokrastynacja . czuję się taki wypalony jak , bez pomysłu na życie człowiekiem . Przez większość dnia czuję się senny , ale nie mogę się przespać , bo towarzyszy mi to napięcie i natrętne myśli egzystencjalne. Jedynie co na krótką chwilę mi pomaga to myslenie , że to kiedyś przejdzie o ile w tej chorobie jest to mozliwe i to , że to jest iluzja mojego umysłu. Przez to wszsytko jestem też bardzo chłodny emocjonalnie , powściągliwy juz w duzym stopniu. Co jakieś pare dni dopada mnie silniejszy lęk i trace kompletnie nadzieje. Nie wiem jak już sobie pomóc ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez ruda2121 14 mar 2014, 20:21
voyager256 napisał(a):
ruda2121 napisał(a): dąc do psychiatry nie wiem co chciałam uzyskać, bo nie leczenie farmakologiczne - p. Dr zaproponowała mi jakiś lek na D... stosowany właśnie teraz przy leczeniu dystymii i oczywiście psychoterapię, ale jakoś nie mam przekonania, że będzie mi się chciało jeździć żeby gadać z kimś o swoim życiu.

Czy warto? Farmako- czy psychoterapia?


Ten przepisany lek to Deprim(dziurawiec)? Jeśli tak można spróbować, jest dostępny bez recepty. Jedyne wady to ograniczona skuteczność i możliwe interakcje z innymi lekami.
Natomiast jeśli jest to lek z grupy SSRI, to można się już nad tym zastanowić.
Niezależnie od tego psychoterapię warto spróbować.


Leku nie dostałam, bo się nie zgodziłam. Deprim to nie był, z SSRI też raczej nie, bo mówiłam, że źle się po nich czułam i nie chcę tego brać, na co p. Dr odpowiedziała, że no to może spróbujemy lek z innej grupy... Mniejsza, na terapię się zapisałam - za miesiąc :brawo: , a ile oczywiście dożyję, bo dzisiaj w pracy to masakra :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 mar 2014, 20:25

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez pianista 06 kwi 2014, 20:28
A na mnie żaden lek nie działa, jedynie musze Ketrel brać, bo inaczej nie zasnę. Po Ketrelu się często tyje bo się włącza gastrofaza. Wszystkie te leki jak dla mnie to wielka ściema, moim zdaniem dojdziecie do tego same, każda w swoim czasie, pozdrawiam, doświadczony dystymik.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
28 gru 2011, 22:13

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez M18 11 kwi 2014, 14:44
Mam 22 lata i od 5 lat z różnymi efektami zmagam się z poczuciem beznadziejności,zerowym poczuciem własnej wartości i myślami samobójczymi. Codziennie rano gdy wstaję z łóżka żałuję że nie umarłem podczas snu, moje oczy ciągle są ciężkie i znużone jak po paleniu marihuany aczkolwiek nie palę ani też nie piję. Nie mogę zebrać myśli, czuję chaos w głowie, uczucie jakby w mój mózg były wbite długie gwoździe, czuję jakby IQ spadło mi do 80-90 a kiedyś miałem 130, jakbym miał klapkę na oczach i patrzył przez szybę. Jestem totalnie aspołeczny, nie potrafię nawiązać żadnych nowych kontaktów z innymi ludźmi a istniejące już kontakty bardzo ciężko mi utrzymywać, gdy ktoś coś do mnie mówi czuję dyskomfort w głowie i uczucie jakbym musiał uciekać. Moje uczucia są bardzo spłycone, totalna anhedonia i apatia nie umiem płakać jak i się cieszyć. Wszystkie rzeczy które kiedyś miały dla mnie sens takie jak marzenia i wiara uleciały gdzieś z wiatrem zostało tylko uczucie pustki i lęk. Nie wiem jak długo jeszcze uda mi się ukrywać to co we mnie siedzi. Gdy już muszę z kimś się spotykać zakładam maskę człowieka pogodnego i wyluzowanego, chociaż we wnętrzu jest tylko cierpienie. Jedyne co mnie trzyma jeszcze na tym świecie to siła woli która na szczęście jest bardzo silna. Ja jestem swoim największym wrogiem z którym codziennie toczę walkę, jakbym był uwięziony wewnątrz nie swojego ciała. Jest wiele rzeczy których jeszcze nie udało mi się pokonać na przykład nie potrafię zmusić się aby zrobić prawo jazdy.. już od 4 lat chcę to zrobić ale mam taką blokadę wewnętrzną że jest to nie do opisania. Wszystkie próby znalezienia swojej drugiej połówki zakończyły się porażką, czuje się nieatrakcyjny co prawdopodobnie odbija się na tym jak wyglądam w oczach dziewczyn bo one jakoś to czują... ciężko jest wygrać z takim poczuciem własnej wartości. Czasami te wszystkie rzeczy kumulują się i mam taki dołek że aby nie zrobić sobie nic złego szybko kładę się spać, gdy wstaję potem jest już względnie ok. Nie leczę się farmakologicznie bo boje się PSSD oraz jeszcze większego otępienia. Mimo tego wszystkiego walczę i wiem że nigdy się nie poddam, bo co wtedy mi pozostanie ? Może nigdy nie zaznam miłości, może moje życie będzie bezwartościowe i samotne, tego nie wiem. Wiem natomiast że zwyciężam za każdym razem gdy podnoszę się z ziemi, za każdym razem gdy pokonuje samego siebie i robię to co uważam za słuszne, bo pamiętajcie że świadczą o nas tylko nasze czyny a nie myśli dlatego nie poddawajcie się i walczcie !
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Lustik 11 kwi 2014, 16:19
Jeżeli podejrzewasz u siebie dystymię to gnaj do psychiatry , to samo nie przejdzie , a nawet jak przejdzie to tylko na jakis czas .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 paź 2013, 22:54
Lokalizacja
kotlina

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez devnull 17 kwi 2014, 22:15
Dystymia jest nieuleczalna, to zaburzenie na całe życie.
Można ją jedynie temperować prochami i psychoterapią.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez marimorena 17 kwi 2014, 22:28
dlaczego tak zdecydowanie? to dość świeża jednostka, chyba nie ma szczegółowych badań jak to z wyleczeniem jest
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez sebastian86 12 maja 2014, 15:07
marimorena, ja chodze do psychologa i psychiatry ale to cholerstwo sie mnie trzyma ciagle. sa jakies metody jeszcze na to?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2248
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 maja 2014, 23:57
też chodzę i trzyma ale to jeszcze nie powód zakładać tak na przyszłość
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Peter88 i 12 gości

Przeskocz do