Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez sensuu 27 lut 2013, 14:00
Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Patrząc głębiej sens to też tylko pojęcie jakaś idea, również iluzja. I jeżeli za wszystko jest odpowiedzialny nasz mózg to w niebycie na ma uczuć, emocji, myśli, świadomości... więc taki niebyt może być ostatecznie doświadczeniem hmm spokojnym?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:28

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez beladin 27 lut 2013, 18:17
M18, Myślisz śmierć jest śmierć, nie myślisz śmierć nie ma śmierci :D Niczego nie możesz być pewien, przestań myśleć a zyskasz lepszy kontakt z rzeczywistością, poczujesz co to znaczy żyć.
beladin
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez sensuu 28 lut 2013, 15:14
Raczej przestać się trzymać myśli
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Evele 10 mar 2013, 22:42
ostatnio gdy byłam u psychiatry to stwierdziła, że bardzo możliwe, że cierpię na dystymię, bo od dłuższego czasu biorę leki a mój stan jaki był taki jest, mój nastrój jest w miarę stabilny, bo nie łapię większych dołków, ale z drugiej strony lepszego nastroju tez nie mam,czy ktoś z Was też może zmaga się z dystymią? jak wygląda Wasze leczenie?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:46

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Skiper 11 mar 2013, 09:32
Cześć,
Odpisuje do Ciebie ponieważ mam ochotę z kimś pogadać na temat nerwicy, a w innych postach mnie troszeczkę olewają . ( wiesz mają swoje kółka dyskusyjne i próba wejścia jest praktycznie nie możliwa )
Co to jest tak naprawdę " dystymia "
sam mam nerwicę ale takim dziadostwie jeszcze nie słyszałem.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 sty 2013, 17:47

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 mar 2013, 11:01
W przypadku dystymii podły nastrój jest przewlekły,ale nie tak " intensywny" jak w ciężkich depresjach,po jakimś czasie człowiek się nawet przyzwyczaja.
Jest w tym dziale wątek o dystymii...
Zaś co do leczenia,to głównie farmakologia,ale tu już nie wiem
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Skiper 11 mar 2013, 11:15
Nie chcę zabierać tematu Evele, ale czy podły nastrój to także wahania samopoczucia.
Mam tak że bez powodu dopada mnie smutek, jak by coś miał się stać złego - moim bliskim lub mnie, ale jest tez tak że mogę góry przenosić i jestem tak podniecony że podczas rozmowy z żoną lub innymi osobami aż dziwnie się czuje - ciarki plątanie się języka, ekscytacja głupimi nawet rzeczami.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 sty 2013, 17:47

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 mar 2013, 12:38
Skiper, tak wahania nastrojów też się w dystymii mogą zdarzać,tak i smutek i przybicie niewiadomo skąd...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez devnull 12 mar 2013, 17:49
Dodam swoje 3 grosze, nawet w dystymii zdarzają się pozytywne chwile, niestety są to "sekundy" bo intruzje depresyjne
bardzo łatwo obalają chwilową "czkawkę" pozytywności, dystymia też nie koniecznie musi wiązać się z zaburzeniami
osobowości chociaż u większości jest główną podstawą tego zaburzenia.

Antydepresanty stosowane w MONOTERAPII zazwyczaj pogorszają sprawę, w dystymii to jedynie atypowe neuroleptyki
w dawce minimalnej mogą dać owe odhamowanie umysłu - wynieść człowieka z tej "szarości", oczywiście jest to też
sztuczny bo chemiczny stan, ale skoro inaczej się nie da, to cóż.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Evele 12 mar 2013, 23:44
a czy dystymia może wpływać na izolowanie się od ludzi i brak chęci do rozmowy z nimi? u mnie to wygląda tak, ze bardzo często nie chce z nikim rozmawiać, poza tym nie sprawia to mi to żadnej przyjemności
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:46

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Arhol 12 mar 2013, 23:55
Evele, Jest możliwym,że ma się człowiek ochotę zamknąć,odizolować,wyparować i ogólnie nie trzymać kontaktu..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez devnull 13 mar 2013, 01:09
Evele napisał(a):a czy dystymia może wpływać na izolowanie się od ludzi i brak chęci do rozmowy z nimi? u mnie to wygląda tak, ze bardzo często nie chce z nikim rozmawiać, poza tym nie sprawia to mi to żadnej przyjemności


tak, obojętność i brak empatii w dystymii przypomina czasem nawet schizofrenie prostą ale nią nie jest.
osoby z dystymią są często postrzegane przez innych jako cynicy, bufony, dziwacy, samotnicy, włóczykije ...
otoczenie często odbiera taką osobę jako samowystarczalną lub samolubną.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez cocosc 13 mar 2013, 10:35
A ja mam do Was pytanie:
Pierwszy raz poszłam do psychiatry z powodu silnych lęków, które trwały ho, ho i dłużej, jednak w ostatnim czasie mocno się nasiliły. Dostałam setaloft i miało być cacy. Było przez pierwsze 3 tygodnie, potem dół totalny, nie chciało mi się nawet wstać z łóżka. Poszłam, więc znowu do mojej pani doktor, która spytała się mnie, czy nie byłam leczona na padaczkę (byłam kiedyś u neurologa, miałam zrobione TK i EEG, nic nie wykazało) i że może być tak, że tylko psychoterapia mi pomoże, ale dostałam Bioxetin (na stany depresyjne) i przez pierwszy miesiąc też było cudownie, świat był absolutnie piękny. Psychoterapię (ze względu na brak terminów) miałam mieć co 2 tygodnie, jednak nie mogłam przybyć na spotkanie, z powodu choroby, więc miałam przyjść za kolejne 2 tygodnie. W dniu, kiedy wybierałam się na terapię, dostałam telefon, że moja terapeutka jest chora i mam zadzwonić w tym tygodniu. Jednak straciłam wszystkie siły i nadzieję, że cokolwiek i ktokolwiek mi pomoże. Nie mam siły nawet by pójść do internisty, bo kończy mi się Bioxetin, a do psychiatry wpadam tylko przy okazji psychoterapii (mam 50 km do najbliższej poradni zdrowia psychicznego). Czy to już dystymia, czy może jakaś depresja polekowa? W okresie dorastania przechodziłam przez epizod depresji z myślami samobójczymi.
F41.1 (zespół lęku uogólnionego)
F60.6 (osobowość unikająca)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 gru 2012, 22:26
Lokalizacja
Toruń

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Kori 16 mar 2013, 16:23

http://www.youtube.com/watch?v=IgCpa1RlSdQ - dokument o tym, że psychiatria nie ma podstaw naukowych, a leki wywołują to, co w założeniu mają leczyć.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
30 sie 2009, 00:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do