Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez tahela 23 wrz 2012, 12:07
Guzik,
Noo niestety nie , potrafiłam i dalej sie zdarza rozmawiać z ludźmi na niby, oni sobie rozmawiali ja stałm obok i się usmiachałam na siłe sztucznie, rozmawiałam raczej na siłe na intelekt, ale nie czułam tej rozmowy , oni o czym mówili smiali sie przeżywali a mi to było totalnie obojętne, ja czułam po pierwsze bezsens wszytkiego a po drugie smutek wynikający z tego,ze czuje bezsens wszystkiego co sie dzieje, nie uczestniczyłam w zyciu naprawdę ono przepływało obok i teraz również takie stany się zdarzają mi nadal.Poczucie bycia obok wszystkiego i branie udziału w życiu na siłę, bo trzeba a nie bo się chce.

-- 23 wrz 2012, 11:09 --

Guzik,
no, ale ja właśnie to napisałam,ze jest to częścią kultury ludzkiej i daje inspiracje tylko innymi słowami, nawet napisałam, że na każdych studiach powinna być filozofia obowiązkowo przez 4 semestry ;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 wrz 2012, 15:45
a po drugie smutek wynikający z tego,ze czuje bezsens wszystkiego co sie dzieje, nie uczestniczyłam w zyciu naprawdę ono przepływało obok

Całe życie myślałam, że każdy tak ma. Tak nie jest?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez stracony 23 wrz 2012, 16:39
ja mam bezsens wszystkiego związanego ze mną, ale świadomość że inni potrafią prawdziwie żyć. Dlatego nie zgadzam się z twierdzeniem, że życie nie ma sensu, bo ma ogromny potencjał z którego ja niestety nie potrafię korzystać. to tak jakby konającemu z pragnienia człowiekowi puścić reklamę jakiegoś napoju.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 wrz 2012, 17:15
no, ale ja właśnie to napisałam,ze jest to częścią kultury ludzkiej i daje inspiracje tylko innymi słowami, nawet napisałam, że na każdych studiach powinna być filozofia obowiązkowo przez 4 semestry ;)

mi starczyły 2 semestry żeby mieć jej dość zwłaszcza filozofia współczesna jest zbyt niezrozumiała na mój mały niedostatecznie pofałdowany mózg ale jak chciałem zasnąć to wystarczyło tylko zacząć czytać teksty Heideggera czy Husserla aby zasnąć. ;)
Ja to sobie lubię pofilozofować ale tak po swojemu a nie naukowo chociaż z wykształcenia jestem używając XIX wiecznej terminologii filozofem społecznym tak jak np Marks ;)

A co do sensu życia to dopóki mu go nie nadamy to takowego nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 wrz 2012, 19:06
Czuję się jak kaleka. Dają rentę na dystymię? :roll:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 wrz 2012, 19:46
Kiya napisał(a):Czuję się jak kaleka. Dają rentę na dystymię? :roll:

nie dają zresztą trzeba minimum 5 lat legalnej pracy mieć( chyba ze jest się upośledzonym umysłowo lub nie ma ręki nogi, itp)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 19:50
Kiya napisał(a):Czuję się jak kaleka. Dają rentę na dystymię? :roll:


Kiya, a Ty bierzesz jakieś leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 wrz 2012, 21:56
Guzik, nie biorę, boję się lekarzy. Ale jakbym miała marchewkę w postaci potencjalnej renty to może bym poszła :roll:

carlosbueno, to ujnia.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 wrz 2012, 21:58
Kiya, A marchewka ,że masz szansę poczuć się lepiej nie wystarczy?? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 wrz 2012, 22:00
*Wiola*, przecież widzę, że osoby na lekach czują się tak samo źle jak ja bez leków.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 wrz 2012, 22:08
Kiya, Hmm, ja widzę co innego. Gdyby nie leki od 20 lat z domu bym tyłka nie ruszyła. Nie jest idealnie, ale nas pewno lepiej niż bez leków. Oczywiście nie od razu i nie wszystkim ale dają dużo.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez ala1983 23 wrz 2012, 22:18
Kiya, Pomóż sobie jakoś..
Gdyby nie różne możliwości leczenia, to nawet z łóżka bym nie wstała i najprawdopodobniej bym w tym łóżku zdechła z bólu.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 wrz 2012, 22:22
*Wiola*, ala1983, więc wytłumaczcie mi w jaki sposób będąc w takim stanie w ogóle dotarłyście do lekarza? Bo ja tego nie rozumiem, nigdy nie rozumiałam. Dla mnie to jakiś paradoks.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez jasaw 23 wrz 2012, 22:27
Kiya, przepraszam, że wtrącę...mnie pomaga Mąż i siła woli. Miałam ogromne trudności w dotarciu do lekarza, nie raz rezygnowałam, ale kiedy już nie mogłam wytrzymać sama ze sobą, łyknęłam leki, które jakoś stłumiły mój lęk i dałam radę. To pomogło mi uwierzyć, że mogę jednak. Nie raz, w dalszym ciągu, odwołuję wizyty u lekarza, znajomych, ale cały czas próbuję.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do