Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez lochfyne 21 kwi 2012, 18:06
Mam dystymię od kiedy pamiętam. Nic mi się nie chce całe życie. Apogeum przyszło na koniec studiów, kiedy to nie napisałem pracy inżynierskiej. Potem niewiele robiłem, nie pracuje. Nie wiem do czego się nadaje. A jak się do czegoś nadaje to mi sie nie chce w tym kierunku rozwijać. Biorę leki to mi się nawet chce wstawać i umyć czasem, ale niewiele więcej. Prawie nic mnie nie cieszy, ciągle jestem zmęczony i znudzony. Oczywiście nie wierze w siebie i wydaje mi się że do niczego się nie nadaje. Moje samopoczucie jest niskie, acz skacze czasem od depresji i załamania do względnej normalności i jakiejś ale bardzo rzadko radości jak się coś pozytywnego w życiu wydarzy...
Chce lecieć nad światem życie zostawić pode mną,
Swój strach, łzy, troski, by promień światła ogrzał
Serce, które zwątpiło w istnienie dobra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
19 lip 2009, 14:14
Lokalizacja
Bagno

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez depresyjny21lat 05 maja 2012, 19:44
Podejrzewam ze cierpię na tą chorobę bo ciągle mam obniżony nastrój a kiedyś stanowczo częściej się cieszyłem i śmiałem.
Towarzyszy mi uczucie zmęczenia, poczucie beznadziejności, brak motywacji, zniechęcenie. Jak zdiagnozować ta chorobę i jak ja się leczy?
Ostatnio edytowano 05 maja 2012, 20:08 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
depresyjny21lat
Offline

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 05 maja 2012, 20:25
depresyjny21lat napisał(a):Podejrzewam ze cierpię na tą chorobę bo ciągle mam obniżony nastrój a kiedyś stanowczo częściej się cieszyłem i śmiałem.
Towarzyszy mi uczucie zmęczenia, poczucie beznadziejności, brak motywacji, zniechęcenie. Jak zdiagnozować ta chorobę i jak ja się leczy?


Lekami i psychoterapią. Doraźnie lepsze są leki. Generalnie moklobemid,wenlafaksyna, i SSRI. Dystymie wyróżnia deficyt uwagi i jej przewlekłość. Trwa min 2 lata a niekiedy całe życie. Ja choruję właśnie na to i trwa od 14 roku życia a mam już 26 lat:) Generalnie jak chcesz osiągnąć szybszy skutek to chyba bardziej leki. Efekt może będzie szybszy, ale trzeba będzie funkcjonować ze skutkami ubocznymi i zaburzoną sprawnością psychofizyczną. Chociaż psychotropy po dłuższym czasie brania ryją ośrodkowy układ nerwowy. Trzeba obchodzić się z nimi bardzo ostrożnie i jak brać to jak jest konieczność i ewentualnie przez jakiś okres czasu od 0,5 roku-rok a potem wprowadzać terapię. Może ewentualnie homeopatią albo bioenergoterapią.Miej szkodliwie dla organizmu a efekty też jakieś będą.Psychoterapia z kolei daje skutki po ok 2 latach, ale pozwala zająć się przyczynami dystymii i trochę nabrać dystansu do ciężkich wydarzeń z przeszłości, które spowodowały chorobę. Ja właśnie teraz tą metodę praktykuje. Pozdrawiam
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Kori 06 maja 2012, 13:40
a próbowaliście cannabis na to swoje leczenie?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
30 sie 2009, 00:14

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez Muchacho21 07 maja 2012, 00:30
Próbowaliśmy. Pisałem nawet wcześniej.
Osobiście uważam, że może pomóc, ale nie musi gdyż zależy to od człowieka. Jeśli ktoś jest pesymistą i lubi się nad sobą użalać to nie polecam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 gru 2011, 22:16

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 maja 2012, 00:36
Doraźnie lepsze są leki. Generalnie moklobemid,wenlafaksyna, i SSRI.

_Jack_, dlaczego akurat te?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 07 maja 2012, 15:00
Są podobno najczęściej stosowane w Dystymii. Szczególnie SSRI. Rozmawiałem na ten temat z lekarzem.Cannabisu nie polecam działanie jest chwilowe a potem zejście.To do niczego nie prowadzi.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 maja 2012, 15:10
_Jack_, pytam, bo brałam moklobemid i wenlafaksynę, a lekarz ani razu nie użył przy mnie słowa "dystymia". Po tym jak powiedział, że "kończą nam się opcje" (w tabletkach) przestałam do niego chodzić ( + kilka innych czynników, które złożyły się na tę decyzję).
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 maja 2012, 15:23
niektórzy psycholodzy zwłaszcza starszej generacji nie uznają istnienia oddzielnej jednostki chorobowej dystymii mój były psychiatra mówił że dla niego taki coś nie istnieje, jest depresja i tyle. Dystymia to wymysł ostatnich kilku, kilkunastu lat.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 08 maja 2012, 18:47
Kiya napisał(a):_Jack_, pytam, bo brałam moklobemid i wenlafaksynę, a lekarz ani razu nie użył przy mnie słowa "dystymia". Po tym jak powiedział, że "kończą nam się opcje" (w tabletkach) przestałam do niego chodzić ( + kilka innych czynników, które złożyły się na tę decyzję).


Generalnie te leki działają na dystymię z tego co słyszałem.Ale jak na Ciebie nie działały to rozpocznij psychoterapie i daj sobie spokój z lekami, bo nie masz depresji tylko objawy depresyjne, które mogą wynikać z jakiś zaburzeń osobowości. Zdrowsza metoda, bo leki bardziej stosowane są w depresji endogennej. Dystymia to lepsza opcja dla terapii. Ja żałuje ,że na początku choroby nie poszedłem od razu do psychologa.Teraz chodzę 3 miesiąc. Sporo rzeczy się dowiedziałem.Mechanizmy powstawania depresji, kierowanie złości do siebie, ćwiczę asertywność i nabieram dystansu do wydarzeń z przeszłości, które przyczyniły się do tego. Podobno po terapii jako ostatni mam się dowiedzieć ,że mi się poprawiło:).
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 08 maja 2012, 22:13
_Jack_, dzięki za odpowiedź :) Na terapię miałam pójść, ale były okropne kolejki i kolidowało mi z pracą, po paru miesiącach (w ciągu których nie miałam ani jednego spotkania!) dałam sobie spokój. Z tabletek też zrezygnowałam, stwierdziłam, że bardziej mi szkodzą, niż pomagają. W każdym razie mam wrażenie, że zdrowieję, chyba wizja całych lat leczenia dała mi takiego kopa, żeby postarać się stanąć na nogi o własnych siłach ;) Bo tak naprawdę część sukcesu siedzi w samym sposobie myślenia, prawda?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 09 maja 2012, 08:54
Prawda.Fajnie ,że jeszcze możesz pracować i depresja Cię nie inwalidyzuje. Ja mam straszne rozkojarzenie i problemy z pamięcią co uniemożliwia mi robienie czegokolwiek efektywnie. Na terapie trzeba chodzić regularnie raz na tydzień. Warto spróbować. Ale wiadomo jak to jest chcesz mieć to musisz płacić. Dobrze ,że bierzesz sprawy w swoje ręce.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 09 maja 2012, 23:22
_Jack_, a kto powiedział, że jestem w pracy efektywna? Też mam okropne problemy z pamięcią i kojarzeniem. Klientka o coś prosi, ja odwracam się, żeby jej to podać i już nie pamiętam co to było. Albo prosi o czarne trójki, a ja jej podaje beżowe dwójki. Źle wydaję resztę, ciągle się we wszystkim mylę i ssę jako pracownik (sama bym siebie nie zatrudniła). Na szczęście szefowa tego nie widzi, więc wciąż mam pracę. Ale ilekroć do mnie podchodzi serce mi staje i cała się trzęsę, boję się, że mnie na czymś takim przyłapie.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 11 maja 2012, 20:37
Kiya napisał(a):_Jack_, a kto powiedział, że jestem w pracy efektywna? Też mam okropne problemy z pamięcią i kojarzeniem. Klientka o coś prosi, ja odwracam się, żeby jej to podać i już nie pamiętam co to było. Albo prosi o czarne trójki, a ja jej podaje beżowe dwójki. Źle wydaję resztę, ciągle się we wszystkim mylę i ssę jako pracownik (sama bym siebie nie zatrudniła). Na szczęście szefowa tego nie widzi, więc wciąż mam pracę. Ale ilekroć do mnie podchodzi serce mi staje i cała się trzęsę, boję się, że mnie na czymś takim przyłapie.


No to długo tak nie pociągniesz. Podobnie było ze mną. Słabo sobie radziłem głównie oczywiście przez chorobę.Byłem apatyczny,bierny mało kreatywny, dochodziło rozkojarzenie i krótka pamięć. Wiadomo pracować trzeba dlatego walczyłem z tym i robiłem co się da by się nie poddać. Reakcja była jaka była skończyła się źle, ale w dużej mierze wcale się nie dziwie ,że tak byłem traktowany.Niestety choroby się nie oszuka. Dzisiaj kibluje w domu. Rodzina nie rozumie depresji i wygania mnie do pracy. Ja nie mogę pójść, chociaż chciałbym ale nie nadaje się, bo i tak po tygodniu mnie zwolnią. Lekarz nie chce dać leków i każę czekać na skutki psychoterapii, które mają przyjść po 2 latach. Czuje się jakby odebrano mi wolność. Czasem pragnę już wciągnąć amfetaminę byleby tylko na te 2 godziny przestać być warzywem,ale to i tak pogorszy sprawę.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do