jaka diagnoza?? ? ? ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 28 maja 2010, 21:30
sama już nie wiem



Kolejny dzień. Zmora porannego wstawania z łóżka. Dlaczego w nocy nie można spać, a kiedy trzeba się podnieść najnormalniej w świecie się nie chce. Noc – długie, ciche, ciemne godziny rozmyślania – po co, dla kogo, w jakim celu. Różne myśli chodzą wtedy po głowie.
Czasem próbuje wymarzyć sobie rychłe odejście, ale w końcu marzenie się nie spełnia.
Było już blisko, ale się nie udało.

Moje trzydziestoletnie życie, jak życie pewnie nie jednego z nas, wydaje się tak puste i bez sensu.
Nie mogąc znaleźć sensu i celu swojego istnienia czuję taką pustkę. Wydaje się jakby przez głowę przebiegało tysiąc myśli na minutę – jak to zrobić, jak się wykończyć i czym?
Znowu iść po leki nasenne i je magazynować, aż będzie ich wystarczająca ilość, żeby się naprawdę dobić?
Nie chcę, nie mogę, nie chcę już być, po co dla kogo. Wszystko jest takie puste. Nie mogę już tak dalej tkwić, nic nie jest tak, jakbym tego chciała. Dlaczego nie może być tak jak ja chce – teraz nie za lata. Dlaczego nie mogę od niego odejść bo rodzina powie, że oszalałam. Nie zgadzam się z tym, nie mogę się z tym zgodzić, bo czuję, że szybko oszaleję i znowu będę się ciąć albo zrobię coś innego. Potrzebuje szybkiej zmiany, w innym wypadku wszystko runie i to w zastraszającym tempie. Ostatnio te myśli są cały czas przy mnie, nie mogę się ich pozbyć. Boli mnie już od tego głowa, przytłaczają mnie,
Najlepsze jest jednak to, że nikt tego nie zauważa, przy ludziach potrafię rozmawiać normalnie.
Nikt oprócz mojego męża, pseudo, który o wszystkim wie, ale nie potrafi czy nie chce mnie z tego wyciągnąć.

Od jakichś trzech miesięcy pije – codziennie – nie potrafię już bez tego żyć. To moja jedyna – „rozrywka”.
Skoro nie jesteś ważny dla innych i nikt nie troszczy się o twój los, to jak możesz być ważnym dla siebie?
Ja tak nie potrafię, nie chcę, nie mogę.
Chcę by moje organy zostały przekazane dla innych, a ciało spalone.

[Dodane po edycji:]

wiem, że nikt takiej opcji się nie chce podjąć, ale może ktoś z was miał do czynienia z podobnymi "przypadkami"?

[Dodane po edycji:]

czy ktoś zna podobne sytuacje?
jak to nazwać? ? ?
help
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez roberto120 29 maja 2010, 21:35
Hey:-). Lekarzem nie jestem diagnozy stawiać nie mogę, ale powinnaś iść do psychiatry, gdyż twoje objawy wszystko na to wskazują że masz depresję. Przede wszystkim powinnaś mieć pomysł na wyjście z tej sytuacji a leki pomogą postawić Cię na nogi i dać Tobie siłę żeby sobie z tym poradzić. Pozdrawiam i trzymaj się:-)
roberto120
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2010, 22:07
banalna,

Nie wiem czy dobrze myślę.......ale masz konflikt, on Cięniszczy wewnętrznie, doprowadził Ciebie do skrajnych negatywnych myśli.Także egzystencjonalnych. To może byc depresja. Abo jakieś zaburzenia depresyjno-lękowe. Nie wiem. Powinnaś się zgłosić do specjalisty.
Nie chcę, nie mogę, nie chcę już być, po co dla kogo. Wszystko jest takie puste. Nie mogę już tak dalej tkwić, nic nie jest tak, jakbym tego chciała. Dlaczego nie może być tak jak ja chce – teraz nie za lata. Dlaczego nie mogę od niego odejść bo rodzina powie, że oszalałam....tu ten konflikt. Jeśli się męczysz w związku, nie jest to latwe, ale powinnaś to zrobić.
Żyjesz dla innych? Żeby uszcześliwić innych? Czy chcesz tak żyć,żeby uszczęśliwić siebie?
To ciężka decyzja...odejscie......od kogoś. NIejednokrotnie konieczna.
Napisz cos więcej na ten temat...bo cieżko snuć domysły.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez montechristo 29 maja 2010, 22:11
Depresja.
- nie spanie w nocy
- gonitwa myśli
- negatywne zabarwienie myśli
- myśli ,,s" i ,,r"
- problem ze wstawaniem

rozwiazanie- psychiatra + leki + psycholog i terapia

tak na szybko
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez ewaryst7 30 maja 2010, 07:34
witaj.Zgadzam się z przedmówcą.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 31 maja 2010, 13:45
byłam u psychiatry zapisala leki na depresje
magazynowalam je zarzylam wszystkie i popijałam piwem, efekt - pare godzin na izbie przyjec na dyzurze

[Dodane po edycji:]

wie ktoś jak jest w psychiatryku?

[Dodane po edycji:]

ok dobra nikt nie wie jak jest w psychiatryku, na co to formu więc? ? ?
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 13 cze 2010, 23:09
jutro wizyta u psychologa
ciekawam efektow
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez montechristo 16 cze 2010, 21:34
banalna napisał(a):jutro wizyta u psychologa
ciekawam efektow



terapia trwa wiele miesięcy....wychodzenie z depresji 1 rok minimum
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez brokenwing 16 cze 2010, 21:39
banalna,
Jest tak samo jak u internisty ...jedyna różnica -nie rozbieramy się ,wywiad jest dokładniejszy . czym pacjent bardziej gadatliwy ,tym psychiatra szerzej uśmiechnięty ( w pozytywnym znaczeniu słowa-uśmiechnięty)
brokenwing
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 27 cze 2010, 22:08
no fakt, psycholog nawet nie pomorze, jesli sami nie chcemy zeby nam ktos pomogl
mi chyba tak dobrze
robienie z siebie czarnej owcy
uwielbiam robic sobie krzywde
wtedy czuje ze zyje

[Dodane po edycji:]

i wisi mi co kto jak po co i dlaczego
zaczne sie staczac nie liczac na pomoc
nie moge miec tego, co chce
wiec nie chce miec juz niczego

[Dodane po edycji:]

zycie jest banalne
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 05 sie 2010, 13:26
wiem, że diagnoza nie jest mi potrzebna - juz teraz,
bo to niczego nie zmieni, od zawsze się tak czułam,
juz w podstawowce wzielam rozne leki mojej mamy
wtedy dostalam zastrzyk w tylek i do domu
teraz skonczylo sie 10 dni w hospital
potem nastepny raz 2 godziny
zyly mocno nie podcielam patrzylam tylko jak leci krew, robilam tak 2 tygodnie, codziennie
teraz 2 dni temu zrobilam tatuaz, zaplacilam za bol
nie wiem co bedzie nastepne, ale z pewnoscia cos bedzie
psychiatre i wizyty u niego zarzucilam - a na cholere mi to, bede sie wybebeszac przed palantami, ktorzy sami maja rozne sprawki na koncie
w tylku to mam

[Dodane po edycji:]

dziś ciągle podtrzymuje swoje zdanie, diagnoza jest nam potrzebna tylko po to żeby się dzieś zaszufladkować, bo bez tego nie możemy się określić nie wiemy do czego przynależymy.
Człowiek jednak istotą stadną jest.
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 17 sie 2010, 22:46
prawda jest taka, że moja diagnoza to nuda i bezcelowość istnienia
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez banalna 21 sie 2010, 20:31
:) zobaczymy jak we wtorek pania psy zamieszam ;' kobieta straci rozsadek, jak ja stracilam
banalna
Offline

Re: jaka diagnoza?? ? ? ?

przez Shadowmere 21 sie 2010, 21:11
ciężko Cię Ciebie czyta.w jakim celu zarejestrowalas się tutaj?
nie sporawiasz wrażenia osoby,ktora chce i potrzebuje pomocy :-|
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do