Depresja na całego

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja na całego

przez Maxman 22 maja 2010, 18:55
Witajcie, mam taką cichą nadzieję, że znajdzie się tutaj osoba, która mnie trochę wesprze.
Zacznę może od początku.
Mam 20 lat i wychowywałem się w rodzinie, gdzie bardzo często wybuchały kłótnie. Mój ojciec jest alkoholikiem - bywały takie tygodnie, że dzień po dniu wracał pijany do domu, robił awantury i dopiero wszystko wracało do normy, kiedy szedł spać.
Przez alkoholizm ojca musiałem szybciej dorosnąć i zrozumieć kwestie i sprawy, które powinienem był dopiero zaczynać rozumieć mając 17-18 lat.
W domu byłem i jestem traktowany jak "darmowy robotnik" - mam prawie codziennie do wykonania całą "listę"(jak ja to nazywam :roll: ) i nawet nie ma większej wdzięczności za wykonanie tych zadań, co prawie codziennie zajmuje mi pół, a czasem nawet cały dzień.
Od gimnazjum uciekałem w naukę - miałem wielką ambicję, chciałem jak najszybciej się wyprowadzić z domu, gdyż nigdy nie mogłem czuć się pewnie i bezpiecznie w domu. Skończyłem w kwietniu 2009 roku liceum i w październiku poszedłem na studia. Dodam, że na ten kierunek poszedłem zupełnie przez przypadek - wydawał mi się interesujący, ale szybko się przekonałem, że to mało, że nieinteresujący to jeszcze bez żadnej wartości na rynku pracy. Dodatkowo muszę dodać, że pomimo znikomej wartości tego kierunku na rynku pracy, wykładowcy traktują nas jak jakieś "szmaty do podłogi".
Wiele razy próbowałem rozmawiać z rodzicami na temat rezygnacji - za każdym razem rezultat jest ten sam. MASZ SKOŃCZYĆ TEN KIERUNEK I BASTA. Teraz zaczęły się nawet pogróżki, że jeżeli nie zaliczę tego semestru, to wyrzucą mnie z domu.
W domu sytuacja jest naprawdę nieciekawa - prawdopodobnie na wakacje będzie ruszać cała procedura rozwodowa moich rodziców. Nie zmniejsza się liczba kłótni w tygodniu.
Ostatnio oznajmiłem rodzicom, że po I roku rzucam te studia i chcę zrobić specjalistyczny kurs, który da mi pracę. Wtem jednak mam zamiar iść na staż. Efekt jest taki, że rodzice się na mnie obrazili i nie rozmawiamy ze sobą.
Od początku tego miesiąca planuje ucieczkę z domu. Mam dopiero 20 lat, a już siwieją mi włosy, jestem w głębokiej depresji, nie mam chęci do życia i jakichkolwiek działań. Każdy dzień staje się dla mnie pustą egzystencją, pozbawioną sensu. Niech mi ktoś pomoże.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 maja 2010, 18:26

Re: Depresja na całego

przez Zenonek 22 maja 2010, 19:27
Co do siwienia wlosow - zrob sobie badanie poziomu potasu i magnezu we krwi. Od niskiego potasu siwieja wlosy.

Dodatkowo kup sobie witamine H (biotyne) - 8zl kosztuje i ssij 400 mcg dziennie (hamuje siwienie).


Co do sytuacji w domu : wiem, ze to trudne, ale postaraj sie pogadac z rodzicami na spokojnie. Moze nie od razu, ale za jakis czas. Postaraj sie nie unosci tylko spokojni im wytlumaczyc co i jak. Powinni sie cieszyc, ze chcesz sie brac do zycia i robic kurs specjalistyczny.

Lepszy dobry kurs, ktory da zawod jaki chcesz wykonywac, niz studia po ktorych mozesz miec gow*no lub prace za 800 zl.

Co do depresji - to koniecznie musisz isc do psychiatry. NIe ma co sie bac takiej wizyty. Tylko przed pojscie sprawdz w necie opinie o danym lekarz zeby nie trafic na jakiegos oszoloma.

Nie boj sie lekow, one naprawde pomoga Ci przejsc przez ten trudny okres. Skutki uboczne w wiekszosci sa niewieksze niz przy Apapie czy Efedrynie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do