depresja, lęki a zniewagi w społeczeństwie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja, lęki a zniewagi w społeczeństwie

przez edytak 30 kwi 2010, 13:38
Witam wszystkich ,
chciałabym poruszyć pewien temat, tzn. jak żyć i jak pomóc sobie w walce z depresją w społeczeństwie.
Od roku leczę się na depresję, jestem po 2 próbach samobujczych, w obecnym momencie czuję się stabilnie, nabieram chęci do życia, znajduję w nim radość. Jednak przez pryzmat choroby, leczenia się u psychiatry, spotykam się z odrzuceniem a nawet zniewagami typu Psychol, psychiczna, chora ...
Wracam do pracy w prowadzeniu własnej firmy, ale przez pryzmat depresji nie jest to łatwe, nikt nie pyta o przyczyny depresji, dlaczego ? nikt nawet się nie chce wysilić aby pomysleć !! Od razu skazują na zniewagę typu " psychiczna" - najgorsze jest to że robią to osoby które mają świadomość tego co robią i dla jakich celów! Ostatnio, w Sądzie kiedy próbowałam udowodnić swoje racje - usłyszałam " ona jest psychiczna ! co ona może powiedzieć!"
W moim przypadku, przy depresji i lękach - takie zniewagi plus śmiech to niemal jak wyro śmierci - tyle miesięcy walczyłam sama z sobą ze swoją chorobą, z lękami, a takie zniewagi , zarzuty skazują mnie na kolejne miesiące zaszycia się w domu w obawie o kolejne krzywdzące słowa.

Myślę, że to duży problem społeczny - powrót do życia w społeczeństwie z podniesioną głową - walka o wyrozumiałość, nie żądam zrozumienia i poparcia ale braku oceniania i znieważania.

Napiszcie jeśli macie podobne doświadczenia
Ostatnio edytowano 30 kwi 2010, 13:49 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Pozwoliłem sobie na przeniesienie tematu do odpowiedniego dzialu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 13:07

Re: depresja, lęki a zniewagi w społeczeństwie

przez eldruto 01 maja 2010, 17:37
nie mam podobnych doswiadczen, bo mialem inny rodzaj problemow, ale nie jestes sama. Jestem z toba! Masz racje, wielu ludzi jest nieczulych. W sumie trudno jest sie im dziwic - nigdy nie mieli problemow, wiec nie wiedza co to jest depresja, nie potrafia sobie wyobrazil apatii, bezsensu zycia, leku. Wydaje im sie, ze depresja to jakis wymysl, ze w ogole to psychole choruja. A prawda jest taka, ze my (nasz kraj) dopiero zaczynamy miec problemy z depresja... badania naukowe wskazuje, ze depresja staje sie jedna z najpowazniejszych chorob cywilizacyjnych. Do tego dochodzi ogolne starzenie sie spoleczenstwa. Przewiduje sie, ze depresja stanie sie prawdziwa plaga w przyszlosci.

To wspaniale ze sie leczysz:) Nie poddalas sie, pomimo przeciwnosci. Bedzie dobrze - jezeli ktos mimo wszystko stara sie walczyc jak moze... to wreszcie wygra. A w twoim przypadku, to kwesta czasu tylko. Samo to, ze chcesz prowadzic wlasna firme... dla mnie bomba! Wspieram i zycze sukcesow finansowych:)

Aha, no i jeszcze 1 argument jaki kiedys przeczytalem - Jezeli reke, oko, nerka, serce, pluca moga chorowac, to dlaczego mialoby nie byc chorob mozgu? A przeciez to mozg jest najwazniejszy i najbardziej skaplikowanym organem w ludzkim ciele. Naukowcy wiele rzeczy wiedza, ale mozg to wciaz zagadka, cud natury mozna by rzec. Wiec naturalne jest ze i mozg moze chorowac. Szkoda ze ludzie tego nie rozumieja.

Pozdrawiam i sciskam:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: depresja, lęki a zniewagi w społeczeństwie

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 01 maja 2010, 18:42
Edytak - słowa bolą bardziej niż uderzenie kijem bejsbolowym... No może trochę przesadzam. :D Ludzie ranią, wyśmiewają, w gruncie rzeczy nie wiedząc, jak to jest mieć depresję, nerwicę.

Po co to robią? A no, dlatego, że nie mają bladego pojęcia, o tego typu chorobach. Ciemnogrodzkie nastawienie, plus zwykłe chamstwo i prostackie odzywy - to chyba wyrazy najlepiej określające część naszego społeczeństwa... Szkoda słów. :?

Ja strasznie się boję, że ktoś się dowie o mojej chorobie... Choć mam świadomość, że część osób już się domyśliła... Nie raz byłam w takim, a nie innym, stanie... Zawsze rozgadana, uśmiechnięta... a tu nagle łażę, jak truposz... :(

Nie powiem, trochę przybił mnie Twój post... Dlaczego mamy się wstydzić choroby?! Bo to słabość, nie wiem jakieś kalectwo, w oczach społeczeństwa. Ehhhhh nie wiem, jak można być takim podłym, wobec drugiego człowieka.

Czasami mam ochotę odejść, bo jak to już wiele razy słyszałam - "nie nadaję się do życia w tych czasach...". Znieczulica, wyścig szczurów, byle komuś doj*bać... Taki jest cel, co po niektórych.

I jak tu się asymilować ze społeczeństwem, skoro już na samym starcie przypina się komuś metkę - "psychiczny". Jakbyśmy dżumę mieli, albo ku*wa nie wiem trąd jakiś...
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja, lęki a zniewagi w społeczeństwie

Avatar użytkownika
przez Fable 01 maja 2010, 18:52
Słowa mogą bardzo ranić. Mnie raniły przez wiele lat. Miałem pecha co do ludzi, którzy staneli na mojej drodze. Wiem co czujesz. Nie powiem Ci ze trzeba byc silnym bo dla mnie to puste gadanie. Ja naszczescie nikomu nie mowilem o swojej chorobie i malo osob o tym wie, ale trzeba sobie postawic jakies priorytety w zyciu i do nich dazyc. Trzeba cieszyc sie malymi radosciami! Pozdrawiam. Pamietaj - wygrasz !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
23 mar 2010, 12:31
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do