Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 17:59
dominika92 napisał(a):to bez sensu to jest jakiś wasz kompleks że facet musi być twardy, silny czy co? przecież tu chodzi o miłość a nie jakieś przekonania społeczeństwa.. każdy ma prawo kochać i każdy ma problemy. każdy zasługuje na miłość. bo cholera każdy jej potrzebuje.


Męski honor... :? Panowie, nie żyjemy w epoce kamienia łupanego, i naprawdę nie musicie być tacy mega silni, mega zaradni, mega mega mega bo inaczej Wasza niewiasta zginie...
magdalenabmw
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez yans 28 kwi 2010, 18:04
Ale to nie jest presja społeczeństwa jeno taka nasza męska natura. Dlatego rozumiem indianera i sam też na jakiś czas odpuściłem sobie szukanie partnerki życiowej. Po prostu moje problemy są dużo skromniejsze więc nie popadam w absolutny pesymizm. Nerwica lękowa poszła do lasu ale zostało życie w gruzach, jakaś depresja i stan zawieszenia. Pracuję teraz nad sobą, bo póki nie stanę porządnie na nogach materialnie i nie poukładam sobie w głowie wszystkiego jak należy nie chcę takiego bałaganu zrzucać na głowę drugiej osobie. Poza tym nie sądzę, bym w tej chwili był jak to się mówi "dobrą partią".

Magdo - nie musimy, ale chcemy ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez Ridllic 28 kwi 2010, 18:13
wiem dziewczyny napisać można wszystko ale w życiu realnym oczekiwania są naprawde rożne i zdajemy sobie niktórzy z tego sprawe ,jak się kogoś kocha to chce sie mu zapewnic wszystko co najlepsze i najbezpieczniejsze a człowiek który gra w życie na pograniczu bycia zleknionym dzieckiem ktore boi się wszystkiego <pracy , otoczenia ,spoleczeństwa >w wieku dwudziestukilku lat nie może być pewnym tego że za 2 lata bedzie miał pieniadze na zycie samemu a co dopiero na utrzymanie własnej rodzinny . I to nie honor dziewczyny ale w rożnym wieku ma sie inne poglądy na temat postawy faceta w związku , jesteście troszeczke młodsze odemnie i inaczej postrzegacie pewne aspekty życia .
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 18:20
Kurcze, to co, ja mam zostawić chłopaka bo mam nerwicę lękową i go obciążam moimi problemami? Dobrze rozumiem Wasz tok myślenia ?

[Dodane po edycji:]

Ridllic napisał(a):w wieku dwudziestukilku lat nie może być pewnym tego że za 2 lata bedzie miał pieniadze na zycie samemu a co dopiero na utrzymanie własnej rodzinny .

Takiej gwarancji nie ma nigdy, nawet jak będziesz mieć 50 lat.

Ridllic napisał(a):I to nie honor dziewczyny ale w rożnym wieku ma sie inne poglądy na temat postawy faceta w związku , jesteście troszeczke młodsze odemnie i inaczej postrzegacie pewne aspekty życia .

Oj Dziadku Ridziu... ;) :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez yans 28 kwi 2010, 18:27
Kropla drąży skałę. Życie z osobą która ma nerwicę, depresję itp zaburzenia jest nieznośne i to jest fakt. Sam pamiętam jak ogromne wyrzuty sumienia miałem, gdy przechodziłem nerwicę lękową i widziałem, jakie piętno odciska to na mojej dziewczynie. Cóż z tego że ktoś zapewnia, że daje radę. Spoglądasz co dzień na ukochaną osobę, jak z Twojej winy traci radość życia, sama dźwiga ciężar odpowiedzialności za dom, utrzymanie, nie wysypia się przez Ciebie, traci kontakt z przyjaciółmi i serce Ci pęka, bo czujesz bezradność wobec całej sytuacji. A owe wyrzuty wpędzają Cię w jeszcze gorsze kłopoty. Jeśli kogoś kochasz, nie życzysz komuś czegoś takiego. Pamiętam jak podła była dla mnie świadomość, że jeśli na zawsze już mi tak zostanie, a ona zostanie przy mnie - to będę odpowiedzialny za to, że wszelkie jej marzenia, plany, ambicje itd zostały pogrzebane. Mając tę świadomość, trudno planować nowy związek.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez Ridllic 28 kwi 2010, 18:31
magdalenabmw, źle , z wami dziewczynami jest inaczej to facet ma obowiazek bycia podporą kobiety nie na odwrót ;)

no ja np nie chciał bym zeby ktoś bliski mi przezemnie miał niepewna przyszłość , nie mam prawa komuś stwarzać takiej sytuacji
Ridllic
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez Shadowmere 28 kwi 2010, 18:32
Magdulka ma racje.Ja też jestem chora,neurotyczna,itd,itp...daleko mi do ideału o jakim marzą faceci,nie umiem i nie lubie gotować,nie jestem milusia i potulna,histeryzuje i często trzeba sie mną poprostu zaopiekować.Czy to oznacza ,że nie zasługuje na miłość,bliskość,na to by być istotną dla kogoś?Do tego jestem raczej biedna niż bogata-czy to,że prawdopodobnie ani w tym roku,ani za 3 kolejne nie kupie mojemu chłopakowi na urodziny pięknego rolexa,czyni mnie nie wartą go?tak naprawde,to uważam,że ciężko by było tak naprawdę pokochac kogos idealnego,komu niczego nie brakuje,kto tylko "daje",a nie umie wziąć w zamian,bo i to jest istotne.Wszyscy jesteśmy "wybrakowani",ale jaką frajdę sprawia,gdy widzimy,że możemy kogoś "uzupełnić".Nie chcialabym kogoś,kto obsypywal mnie drogimi prezentami,a np.wcale nie potrzebował.Sorry,ale związek to nie sponsorring.
Shadowmere
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

Avatar użytkownika
przez Pasman 28 kwi 2010, 18:37
poruszyłeś tu tak dużo tematów że aż trudno mi się do wszystkich ustosunkować.

indianer napisał(a):Witam.
Wiem, że odbierzecie to pytanie jako ostatni debilizm ale chciałbym znać na nie odpowiedź, jeśli takowa istnieje.

Mianowicie, mówiąc ogólnym skrótem, jestem człowiekiem neurotycznym i nie nadaję się do życia z kobietą ani bycia w żadnym innym związku. Poza tym nie mam pieniędzy i perspektyw na życie na powiedzmy średnim poziomie.


nerwice i depresje często uniemożliwiają związek, ok.
natomiast pieniądze i perspektywy mają mniejsze znaczenie

indianer napisał(a):Oprócz tego, dochodzi do tego to, że jeśli np. powiem jakiejś dziewczynie komplement to potem mam wyrzuty sumienia bo "przecież ona mogła pomyśleć (słusznie z resztą) że się mi podoba. Nie mam prawa z moją całą neurotycznością i użalaniem nad sobą zawracać jej głowy. Jest tylu normalnych facetów na których ona powinna trafić - nie wolno mi".


no ale przecież możesz nie mówić komplementów no nie ?
jeśli masz przymus mówienia komplementów kobietom to warto się go pozbyć.

indianer napisał(a):Gdy np. jakaś dziewczyna mówi mi coś miłego, to odruchowo odwracam głowę do tyłu bo spodziewam się że za mną stoi jakiś facet który był adresatem jej słów a potem przychodzą wyrzuty sumienia "że może przypadkowo i nieświadomie wysłałem jej jakiś sygnał zainteresowania z mojej strony, mimo że nie mam do tego prawa i dlatego odpowiedziała na ten sygnał komplementem wobec mojej osoby"

wygląda to na nerwicę związaną z tym że kobiety ciebie podrywają.


indianer napisał(a):Chciałbym bardzo wejść w związek z kobietą, ale wiem, że tylko bym ją unieszczęśliwił co z resztą sami widzicie powyżej. Nie chcę potencjalnej partnerki narażać na użeranie się ze mną.


lęki w sytuacjach awantur też warto wyleczyć

indianer napisał(a):Przez baardzo długi czas miałem taki okres (który bardzo mi się podobał i o którym pisałem tutaj w jednym z wątków) że potrafiłem nie oglądać się za dziewczynami na ulicy bo wiedziałem, że i tak nie mam szans a tylko niepotrzebnie narobiłbym sobie płonnych nadziei.


wygląda to na trudności z zaangażowaniem.
oraz anoreksję uczuciową.

indianer napisał(a):Potrafiłem nie prawić koleżankom komplementów i traktowałem je po koleżeńsku - tak jak kumpli, facetów. Nie wiem czemu (może przez wiosnę) ostatnio to się zmieniło. Cały czas myślę sobie jak byłoby miło być w związku z kobietą. Jak już mowiłem, chwilę pozniej nachodzą mnie wyrzuty sumienia że nie wolno mi tego robić a to bardzo boli.


niestety jesteśmy wyposażeni w seksualność. tego się nie da zmienić

indianer napisał(a):Wracajac do głównego pytania, chciałbym powrócić do stanu w którym nie interesowałbym się kobietami. Nie chodzi mi bynajmniej o zmniejszenie popędu seksualnego, bo nigdy go nie miałem, ale o zmniejszenie samej chęci bycia w związku. Chciałbym po prostu postrzegać kobiety tak samo jak moich męskich kumpli - całkowicie bezuczuciowo.
Jeśli znacie na to jakiś trwały sposób (również farmakologiczny) to napiszcie proszę. Mam nadzieję, że istnieje coś w rodzaju pigułki z "Seksmisji" która zamieniała pęd ku miłości na pęd ku karierze.

Mam nadzieję, że tym postem nie wprawiłem nikogo w nadmierne zakłopotanie.


sprawa jest taka że masz sporo do rozpracowania: 4 nerwice , anoreksję oraz niską samoocenę.
czyli starczy ci zajęcia na 5lat.
na pocieszenie mogę ci powiedzieć że praca nad sobą daje dużo radości
jak nerwice ustępują, lęki znikają a samoocena się podnosi.

jakbyś się zamotał w tym wszystkim albo coś było niejasne to pisz na priv.

powodzenia !
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 20:41
Wy naprawdę- Panowie- myślicie, że nerwica lękowa burzy marzenia, plany, sprawia iż przyszłość jest niepewna?
Mam nerwicę lękową i wcale nie uważam, że z tego faktu nie zasługuję na miłość, że nie mam prawa do szczęścia czy do realizacji moich planów 'sprzed nerwicy'.

Mam nerwicę, i co?
Mam iść się powiesić z tego tytułu, czy jak?
Ta suka nie będzie rządzić moim życiem, bo to MOJE życie a nie jej!
Róbcie co chcecie, ja mam zamiar kochać, być kochaną, spełniać swoje marzenia, realizować plany i mieć w dupie nerwicę, o ! :mrgreen:
Miłego użalania się kochani ;)

Shadowmere- nie smutaj, nawet jakby Cię kiedyś tfu tfu facet zostawił, to ja Cię chętnie przygarnę, wiesz o tym :P Więc na pewno sama nie będziesz! :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez indianer 28 kwi 2010, 22:04
yans napisał(a):Po trochu Shadowmere zahaczyła chyba o ważną kwestię indianer. Z tego co się orientuję, istnieją środki farmakologiczne tłumiące popęd (stosowane np. przez pedofilów czy gwałcicieli) ale w Twoim wypadku od biedy można przecież "zaspokoić" popęd w luźnym, niezobowiązującym seksie lub z prostytutką i też byłoby po sprawie (nie żebym polecał). Tymczasem w Twoim wypadku chodzi chyba o coś więcej - o próbę stłumienia potrzeby bliskości, dzielenia życia z kimś. To jest coś naturalnego jak oddychanie więc obawiam się że nie ma na to żadnego lekarstwa. Mamy to wpisane w nasze ciała i umysły na tyle głęboko, że nawet jakbyś sobie odciął przyrodzenie i udał na pustynię to i tak zatęsknisz za obecnością drugiego człowieka.


Ech. Przeczuwałem że tak brzmi odpowiedź.



A tak BTW,
@Shadowmere i magdalenabmw: dzięki za miłe slowa. Jest tak jak mówicie ale dla Waszego dobra dobrze że mnie nie znacie
osobiście.



Shadowmere napisał(a):rober6666, widzisz,ja jestem tego zdania co Goldielocks-na dobre i złe.Moj facet zainteresował się mną "fałszywą",nieprawdziwą ,w jednej ze swoich odwiecznych masek-uśmiechniętej,radosnej,słodkiej istocie.Oczywiście w trakcie związku,okazało się,że tej istoty nie ma.Pojawiła się jakaś prawda na mój temat,a właściwie moje zaburzenie-kapryśna,niestabilna,fatalna(hehe),destrukcyjna,wybuchowa,histeryczna i takie tam.W dużej mierze dzięki niemu-nie jestem już taka.Razem odkryliśmy to,co siedzi pod słodkimi maskami,a pozniej co się dzieje pod zaburzoną,wariacką powłoką.Nadal mam jazdy,nadal jestem chora..ale mój chłopak wie,że to nie jestem prawdziwa ja.To choroba krzyczy.A moje prawdziwe "ja" pokochał jak twierdzi-na amen.Do śmierci.I kiedy jest bardzo źle,to zawsze przypomina sobie o tym,co pokochał tak naprawdę.


No to mieliscie prawdziwe szczęście że dotarliscie do etapu zdjęcia masek. Przewaznie ludzie wymiękają hen, przed tym etapem. Powodzenia życzę :)

yans napisał(a):Ale to nie jest presja społeczeństwa jeno taka nasza męska natura. Dlatego rozumiem indianera i sam też na jakiś czas odpuściłem sobie szukanie partnerki życiowej. Po prostu moje problemy są dużo skromniejsze więc nie popadam w absolutny pesymizm. Nerwica lękowa poszła do lasu ale zostało życie w gruzach, jakaś depresja i stan zawieszenia. Pracuję teraz nad sobą, bo póki nie stanę porządnie na nogach materialnie i nie poukładam sobie w głowie wszystkiego jak należy nie chcę takiego bałaganu zrzucać na głowę drugiej osobie. Poza tym nie sądzę, bym w tej chwili był jak to się mówi "dobrą partią".

Magdo - nie musimy, ale chcemy ;)

Ridllic napisał(a):wiem dziewczyny napisać można wszystko ale w życiu realnym oczekiwania są naprawde rożne i zdajemy sobie niktórzy z tego sprawe ,jak się kogoś kocha to chce sie mu zapewnic wszystko co najlepsze i najbezpieczniejsze a człowiek który gra w życie na pograniczu bycia zleknionym dzieckiem ktore boi się wszystkiego <pracy , otoczenia ,spoleczeństwa >w wieku dwudziestukilku lat nie może być pewnym tego że za 2 lata bedzie miał pieniadze na zycie samemu a co dopiero na utrzymanie własnej rodzinny . I to nie honor dziewczyny ale w rożnym wieku ma sie inne poglądy na temat postawy faceta w związku , jesteście troszeczke młodsze odemnie i inaczej postrzegacie pewne aspekty życia .

yans napisał(a):Kropla drąży skałę. Życie z osobą która ma nerwicę, depresję itp zaburzenia jest nieznośne i to jest fakt. Sam pamiętam jak ogromne wyrzuty sumienia miałem, gdy przechodziłem nerwicę lękową i widziałem, jakie piętno odciska to na mojej dziewczynie. Cóż z tego że ktoś zapewnia, że daje radę. Spoglądasz co dzień na ukochaną osobę, jak z Twojej winy traci radość życia, sama dźwiga ciężar odpowiedzialności za dom, utrzymanie, nie wysypia się przez Ciebie, traci kontakt z przyjaciółmi i serce Ci pęka, bo czujesz bezradność wobec całej sytuacji. A owe wyrzuty wpędzają Cię w jeszcze gorsze kłopoty. Jeśli kogoś kochasz, nie życzysz komuś czegoś takiego. Pamiętam jak podła była dla mnie świadomość, że jeśli na zawsze już mi tak zostanie, a ona zostanie przy mnie - to będę odpowiedzialny za to, że wszelkie jej marzenia, plany, ambicje itd zostały pogrzebane. Mając tę świadomość, trudno planować nowy związek.


A pod tym to sie moge podpisać wszystkimi kończynami. Jest tak jak w powyższych trzech cytatach. Co do joty

[Dodane po edycji:]

@Pasman. Dzięki za rzeczowy wpis. Co do przymusu dotyczącego mówienia komplementów - walczę z tym cąły czas. Np. jak zdarzy mi się powiedziec jakiś komplement, to potem już nie mówie kolejnych i traktuję jego adresatkę całkiem naturalnie, tak jakbym nic wczesniej nie powiedział i, po części, unikam przebywania w jej towarzystwie przez jakiś okres czasu. Wtedy jest szansa ze odbierze to jako po prostu "miłe słowo" od kogoś tam a nie jako "tani podryw głupka".
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
06 lis 2009, 14:31

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 28 kwi 2010, 22:36
indianer napisał(a):No to mieliscie prawdziwe szczęście że dotarliscie do etapu zdjęcia masek. Przewaznie ludzie wymiękają hen, przed tym etapem.


Ciekawe co napisałeś :) A nie lepiej w ogóle zdjąć maskę? Zanim wejdziesz w związek? Życie bez maski jest dużo bardziej na luzie. Wiesz, ja mam tak śmiesznie w życiu, że poznaję najfajniejszych ludzi (chłopaków też) właśnie w momentach kiedy jest mi wszystko jedno co ludzie pomyślą, kiedy robię z siebie głupka (w moim odczuciu) kiedy wygłupiam się - bo to w jakiś niepojęty sposób urzeka ludzi. Teraz każdy ma takie parcie na sukces, że kiedy mamy okazję zobaczyć kogoś autentycznego, kto nie udaje przed samym sobą, można się z miejsca zakochać! :D Tak ja to widzę ;)

A co do związków osoba chora - osoba zdrowa. Czytałam uważnie co pisaliście i ... chyba jestem po stronie facetów. To jest dojrzałe podejście, żeby się nie wiązać kiedy ma się poważne problemy. Bo jednak nerwica to co innego niż CHAD czy schizofrenia. Nie wiem czy wiecie, ale na przykład ukryta choroba psychiczna może być powodem do unieważnienia małżeństwa. Mam na myśli - że to jest naprawdę poważna sprawa.

Tylko z jednym się nie zgadzam tutaj - bo wierzę jednak że prawdziwa miłość jest silniejsza niż choroba. Ale to rzadkość, rzadkość...

Robert, pozdrawiam Cię mocno, nie poddawaj się. Twoja żona to musi być fajna babka, nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia, choroba może spotkać każdego. A że myślisz o jej szczęściu to tylko świadczy dobrze o Tobie. Pozdro 500 100 900, naprawdę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez magdalenabmw 28 kwi 2010, 22:48
soulfly89 napisał(a):Nie wiem czy wiecie, ale na przykład ukryta choroba psychiczna może być powodem do unieważnienia małżeństwa.


Zgadza się, tak jest. To jest powód dla którego można unieważnić nawet ślub kościelny, nie tylko cywilny.
Co do tego, że lepiej odejść niż krzywdzić... A co się przysięga przed Bogiem?
''Oraz że cię nie dopuszczę aż do śmierci''.

Tak?

[Dodane po edycji:]

Sorry, opuszczę miało być :mrgreen: ;) :pirate:
magdalenabmw
Offline

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 28 kwi 2010, 23:01
:mrgreen:

No tak jest. Różne są na to poglądy, ale w nowoczesnym podejściu Kościoła to "się liczy" tylko jeśli jest przysięgane w pełni świadomie. Oczywiście można by się kłócić czy w ogóle można być w pełni świadomym co druga osoba ma w głowie. Ja tam specjalistką od tych spraw nie jestem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Jak obniżyć zainteresowanie kobietami?

przez Ridllic 28 kwi 2010, 23:06
Madzia kiedyś zrozumiesz co to rozsądek a co to użalanie sie nad sobą .
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 14 gości

Przeskocz do