Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 25 kwi 2010, 13:31
Oj nie Linka, to nie tak. Ja bym to raczej nazwała nałogiem.

Wracając do świata mediów to owszem uważam, ze wszechbombardujące nas ideały piękna sprzyjają zakompleksieniu. Same kompleksy nie doprowadza jednak do choroby. Musi być jeszcze inny czynnik wywołujący.
Zaburzenia odżywiania są dość skomplikowane i nie ma dwóch identycznych przypadków.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez linka 25 kwi 2010, 13:40
Natascha dziękuję ci za rozjaśnienie pewnych kwestii.....to smutne, że mówi się o tym tak mało....nawet w "naszym" towarzystwie, gdzie takie problemy są na porządku dziennym o anoreksji się nie mówi, lub bardzo niewiele, ludzie którzy przeszli tą chorobę są bardzo skryci i niechętnie o tym mówią - czemu w ogóle się nie dziwię....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 25 kwi 2010, 13:42
Natascha - masz rację, nie powinnam się wypowiadać, skoro na anoreksję nigdy nie cierpiałam. Moje założenia, wynikają z wiedzy czysto teoretycznej, czyli z gazet, programów TV.

A linka też ma rację - niejedzenie, albo ograniczenie spożycia pokarmów, ma bardzo dużo wspólnego z NN.

Czyste dążenie do perfekcji...

Pozdrawiam. :)

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):Natascha dziękuję ci za rozjaśnienie pewnych kwestii.....to smutne, że mówi się o tym tak mało....nawet w "naszym" towarzystwie, gdzie takie problemy są na porządku dziennym o anoreksji się nie mówi, lub bardzo niewiele, ludzie którzy przeszli tą chorobę są bardzo skryci i niechętnie o tym mówią - czemu w ogóle się nie dziwię....


Podobnie jest z NN, szczególnie kiedy natręctwa dotyczą np. strachu przed wyrządzeniem komuś krzywdy itd... :/ Ludzie (czytaj "zdrowi") chyba bali by się przebywać z taką osobą... :(
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 25 kwi 2010, 13:52
Goldielocks napisał(a):
A linka też ma rację - niejedzenie, albo ograniczenie spożycia pokarmów, ma bardzo dużo wspólnego z NN.


No w sumie jedno i drugie jest zaburzeniem lękowym.

Jeszcze tylko chciałam dodać od siebie, że w przypadku anoreksji kolejność nie jest taka:

Zachorowałam bo podobają mi się zdjęcia wychudzonych kobiet- tyko: Podobają mi się zdjęcia wychudzonych kobiet bo jestem chora.

[Dodane po edycji:]

Linka teraz mi łatwiej o tym mówić bo dawno pokonałam tą chorobę, ale pamiętam czas kiedy była dla mnie tematem tabu.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Shadowmere 25 kwi 2010, 21:04
Natascha, ja mialam(mam) bulimię.widocznie nigdy nie dotarłam do swojej "głębi".poprostu nigdy nie czułam się dość dobra.
Shadowmere
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 25 kwi 2010, 21:46
Nie czułaś się dość dobra przez swoje otoczenie, nie przez obrazki z gazet.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do