Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 00:17
Z tego co czytałem to większość afro-amerykanów to coś podobnego do naszych blokersów z filozofią w stylu HWDP, zresztą cała ta "kultura" została przecież od nich zaimportowana do naszego kraju. W stosunku do populacji, afro-amerykanie popełniają 6 razy więcej morderstw i gwałtów w porównaniu z euro-amerykanami. Stąd też takie uprzedzenia.

Zresztą nawet u nas w można zobaczyć "ichnią" gangsterską muzykę promowaną przez Żydowskie koncerny medialne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 23 kwi 2010, 01:28
Dla mnie takie uprzedzenia i wkładanie wszystkich do jednego wora to przejaw prymitywizmu, którego nie znoszę.
A nie obsłużenie kogoś ze względu na kolor skory to już w głowie mi sie nie mieści!
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez zaqzax 23 kwi 2010, 02:02
Pokaż nam swoją fotkę byśmy mogli ocenić czy serio jest tak źle - w co nie wierzę.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 14:54
Natascha napisał(a):Dla mnie takie uprzedzenia i wkładanie wszystkich do jednego wora to przejaw prymitywizmu, którego nie znoszę.
A nie obsłużenie kogoś ze względu na kolor skory to już w głowie mi sie nie mieści!

No, tacy właśnie są ci "wspaniali" Amerykanie. Prymitywni i podzieleni. Nie ma się co dziwić, że potem mają odpały z patriotyzmem i imperializmem i histerycznie machają tymi swoimi śmiesznymi flagami.
W sumie, to nigdy nie mogłem zrozumieć tego rasizmu Amerykanów. Jakby chcieli by ich społeczeństwo było za wszelką cenę podzielone i skonfliktowane.
Jak rozmawiałem z jednym znajomym z Ameryki to opowiadał jak bał się umówić z białą dziewczyną bo by ich nienawidzili zarówno biali jak i czarni. Normalnie paranoja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 23 kwi 2010, 15:39
Rasizm i dziki kapitalizm, praktycznie bez zaplecza socjalnego.
Tam jak człowiek pracuje to mniej/więcej stać go na życie, ale jak np. zachoruje to wydatki na służbę zdrowotną mogą doprowadzić go do bankructwa. Albo kredyty hipoteczne. Dostaje się kredyt na ileś tam lat, kupuje dom. W miedzy czasie cena nieruchomości może ulec zmianie i bardzo rośnie wartość kredytu(oprócz odsetek). Przez co kredytobiorca nie może spłacić go w czasie i bank zajmuje mu dom. A on może sobie kupić przyczepę albo zamieszkać w slumsach.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 23 kwi 2010, 15:57
NatalioSeleno - dlaczego z góry zakładasz, że ludzie nie będą w stanie zrozumieć Twoich problemów?!

Hmmmm - chyba jesteśmy ulepione z tej samej gliny. XD Oprócz tego, że uważam że nikt mnie nie rozumie... to nikogo nie słucham, i wydaje mi się, że wszystko wiem najlepiej. XD

No jeszcze ta nerwica natręctw, silne dążenie do perfekcjonizmu. Jak coś nie jest idealnie, to jest beznadziejne... Swoje życie odbieram, jako porażkę... blabla. Mogłabym gadać, o tym w nieskończoność.

Wygląd - niech mi tylko jeden włosek bezie odstawał, a makijaż nie wyjdzie perfekcyjnie... brrrr. XD Tragedia w 3 aktach normalnie. XD Akt 1: Ale jestem nieudolna, akt 2: Jestem taka szpetna, akt 3: Oby mnie dzisiaj tir rozjechał, bo będąc taką, powinnam umrzeć (XDDDDD). No co - wariaci tak mają...

Witaj na forum i jeżeli będziesz chciała, to chętnie pogadam na pw. Bo chyba mamy wiele wspólnego... Pozdrawiam. :)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 17:27
Natascha napisał(a):Rasizm i dziki kapitalizm, praktycznie bez zaplecza socjalnego.
Tam jak człowiek pracuje to mniej/więcej stać go na życie, ale jak np. zachoruje to wydatki na służbę zdrowotną mogą doprowadzić go do bankructwa. Albo kredyty hipoteczne. Dostaje się kredyt na ileś tam lat, kupuje dom. W miedzy czasie cena nieruchomości może ulec zmianie i bardzo rośnie wartość kredytu(oprócz odsetek). Przez co kredytobiorca nie może spłacić go w czasie i bank zajmuje mu dom. A on może sobie kupić przyczepę albo zamieszkać w slumsach.

No. Jeszcze są numery typu że ludzie nawet jak są ubezpieczeni to ubezpieczycielowi bardziej się opłaca przekupić lekarza by nie leczył albo wymyślają jakieś kruczki prawne i np. okazuje się, że człowiek musi się sądzić ponad rok by mu zoperowali raka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 23 kwi 2010, 18:51
Sorrow, takich numerów to niestety nie musimy szukać aż w Stanach ;)
Ale tak ogólnie uważam, że Europa w porównaniu z Ameryką to bajka.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez NataliaSelena 23 kwi 2010, 19:55
Wątek zbaczył na złą drogę.

Stanów kolorowo nie widzę.Nie jestem dziewczynką zakochaną w Stanach.Gadanie BZDURY.Stereotypowe bzdury.Każdy człowiek jest inny.Każdy Amerykanin jest inny a to że zbierze się gromada naziolów oznacza,że wszyscy tacy są?Pfff...

Tak,zamierzam skończyć te chore liceum i wyjechać ZA GRANICĘ.Wiem,że mogłabym tolerować polskę,gdybym mieszkała w dużym mieście.


Nie oceniam ludzi z góry.Skoro idę z kumpelą a oni nas wyzywają od brudnych dziwek tak ot bo nie lubią naszego stylu,to ich problem.


NIE FOTOSZPUJĘ ZDJĘĆ tylko mam aparati komorkowy..Ale bez przesady,przecież ja na tym zdjęciu jestem,bez przesady...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 18:55

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 21:58
NataliaSelena napisał(a):Każdy Amerykanin jest inny a to że zbierze się gromada naziolów oznacza,że wszyscy tacy są?Pfff...

To nic nie znaczy póki nie będziesz mogła tego powtórzyć 10 razy jak będzie Cię goniło siedmiu murzynów z getta. Zachowaj to na wtedy bo komiczna ironia będzie wspaniała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Yennefer 23 kwi 2010, 22:13
Naprawdę śmieszą mnie komentarze, że wygląd nie ma znaczenia :-) Ludzie na jakim świecie Wy żyjecie?!! Wygląd ma ogromne znaczenie w dzisiejszym świecie. Tylko ludzie z tego forum mogą komuś napisać, że najważniejsze jest wnętrze człowieka, to, co sobą reprezentuje, a nie to, jak wygląda. Rozumiem, to ta polityka wspierania i pocieszania się nawzajem? Oczywiście, że każdy by chciał, aby inni dostrzegali na początku jego wnętrze, wrażliwość, inteligencję, poczucie humoru, szlachetność etc. Ale na Boga, jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam faceta, który by nie patrzył przede wszystkim na wygląd dziewczyny, i który byłby bardziej zainteresowany ,,brzydulą”, ,,grubaską”, niż super extra laską. Inteligencja dziewczyny też jest często (chodź nie zawsze!!) dla mężczyzny sprawą drugoplanową przy jej wyglądzie. Oczywiście dziewczyny też sporą uwagę przywiązują do wyglądu faceta, np.nie lubią niskich, otyłych, czy tzw. ,,dup życiowych”. No sorry, że tak brutalnie piszę, ale to żadne wsparcie dla autorki postu, że ma nagle uwierzyć w siebie, bo ma fantastyczne wnętrze i nie przywiązywać tak dużej uwagi do swojego wyglądu i czekać na swojego ,,księcia z bajki”, który zakocha się od pierwszego wejrzenia w jej charakterze. Jezu… Jeśli ludzie mają się już szansę poznać i pobyć ze sobą dłużej, to wtedy rzeczywiście inne rzeczy zaczynają mieć znaczenie. Może jakiś zakompleksiony, nieśmiały chłopak, rzeczywiście zainteresowałby się autorką postu, np. z samego faktu że jest sympatyczna i miła i ma własną osobowość. Ale mam wrażenie, że w jej kręgu zainteresowań są raczej typy przystojne i przebojowe, ,,przebierające” w dziewczynach, tacy, co się nie boją życia, korzystają z niego w 100% i nie mają żadnych kompleksów. A tacy na ogół chcą mieć ładną dziewczynę, z którą można się pokazać i której będą zazdrościć koledzy :-) HOWGH :-)
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 23 kwi 2010, 22:47
Ile ja mijam paszteciarskich par po drodze. A mieszkam w Łodzi tak samo jak Ty.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Shadowmere 23 kwi 2010, 22:51
Yennefer, tutaj generalnie panuje troche idealistyczne moralizatorstwo.i slogany typu" wygląd sie nie liczy".Jakoś jednak sie liczy skoro miliony dziewczyn wpadają w anoreksje,bulimie i obsesje na punkcie swojego wyglądu.Znikąd sie to nie wzięlo cóż...
Shadowmere
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 23 kwi 2010, 22:58
Wzięło się z medialnej inwazji wizerunków idealnych(czyt. retuszowanych)kobiet.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do