Brak sensu zycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak sensu zycia

przez sens 16 lip 2011, 14:23
cale życie szukkalam sensu zycia
inni mowili ze kiedy znajde
mam 36 lat i nie znalazlam
nikt ze znajomych nie rozumial tego czego szukam
po cho*** sie meczyc jak i tak sie umrze?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

przez piotrek0207 16 lip 2011, 17:15
sens napisał(a):cale życie szukkalam sensu zycia
inni mowili ze kiedy znajde
mam 36 lat i nie znalazlam
nikt ze znajomych nie rozumial tego czego szukam
po cho*** sie meczyc jak i tak sie umrze?



Trzeba się cieszyć każdą chwilą najdrobniejsza,a przed nami wiele takich chwil.Jest wielu cudownych ludzi których można poznać.Każdy z nas jest inny i każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego.Największą radość w życiu daje poczucie, że jest się potrzebnym drugiemu człowiekowi.
Mam 30 lat i tak do końca go jeszcze nie znalazłem, ale chyba jestem blisko i mimo tego że ciągle jestem sam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 cze 2010, 20:13

Brak sensu zycia

przez sens 16 lip 2011, 18:43
przy depresji trudno się czymś cieszyć
a ja nie jestem tak bardzo nikomu potrzebna
zreszta ten sens zycia wtedy by sie utarcilo jak ta osoba odejdzie?
sens zycia chyba powinien byc jakis stały niezależnie kto jest przy nas...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 16 lip 2011, 19:51
Nic nie mam sensu, to prawda, wszystko co robim to uganianie się za iluzją. Wyznaczamy jakiś cel z góry zakładając, ze realizajca go przyniesie nam szczęcie, gdy udaje sie nam go osiągnąć nasze szczęscie pryska błyskawicznie, wtedy wyznaczamy kolejny cel i tak na okrągło. Churchill nazwał to "jedna pieprzona rzecz za drugą", dlatego człowiek powinien cieszyć się drogą, a nie celem. Buddyjscy mnisi, którzy zaobserwowali ten absur gonitwy za chwilowym szczęściem cieszą się swoim istnieniem i istnieniem wszystkiego, co wokół, oni nie muszą sie starać, co eliminuje u nich wiele zmartwieć, a w wiekszosc wypadków całkowicie je rozmywa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 16 lip 2011, 21:19
życie jest przemijaniem, wszystkie cele przywiązania są, jak chmury na niebie, prędzej czy później oddejdą, więc nie przywiązuj sie za bardzo lub mniej świadomośc, ze to sie skoczy.Nic nie trwa wiecznie, niebespiecznie jest sadzic, ze cos trwa wicznie.

Największym skarbem jest umiejętność akceptacji zmian, któe beda nam towrzyszyc do konca, i te dobre i te złe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Brak sensu zycia

przez sens 17 lip 2011, 00:21
ja sie nie przywiazuje
moze to jest problem?
wszystko przemija
ja tez niedlugo
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 17 lip 2011, 07:48
Jezeli uwazasz, ze nie przywiazywanie sie jest problemem, to tak będzie. Myśli tworzą nasz świat, ja wiedziałem ze moim problemem są przywiązywania i chęć bycia kimś wśród innych ludzi, tego prganełem, a jak nie wychodziło, to byłem załamany.

Skoro znałem problem, narzędzia miałem, należało wziasc sie do pracy. Wyniki są wspaniałe. Nasze relacje z innymi ludzmi są narkotykiem, gdy jesteśmy poklepywani czujemy euforje, jestesmy uzaleznienie od rekacji orgaznimu na te relacje. Niektózy, którzy są przez ludzi piętnowani są uzależnieniu od bólu, z którym sie identyfikują.

Ludzie uważaja, że minimalizacja relacji z ludzmi jest czymś złym, że są to symptomy depresji/czy innych zaburzeń, a jednak kiedy ja robie, to świadomie z wyboru zamieniając relacje te, na własne zainteresowania/prace/hobby moje zycie nabiera kolorów, od ludzi nie odwracam się całkowicie, zawsze zagadam, ale ich nie potrzebuje, jest to ogromny ciezar, który mozemy zrzucic.

Ciesze sie pracą, sportem, fotografią mam różne fajne cele, jak np przejechać europe rowerem w przyszłosći, nauczyć sie jezdzic na desce snowbordowej, nauczyć sie tańca/karate to wszystko urodziło sie w mojej głowie dzieki wolnosci od ludzi. jestem wolny od pytań typu "jak mnie ludzie postrzegają" bo nie potrzebuje ich poklasku, to daje duzo wolnosci :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Brak sensu zycia

przez piotrek0207 17 lip 2011, 09:53
Popieram kolegę.Trzeba umieć żyć bez uzależnienia od drugiej osoby(osób), gdyż wtedy gdy ich nie ma wali nam się cały świat.Moim życiowym błędem było ciągłe poszukiwanie miłości.Chciałem być kochany.Wydawało mi się, że nie umiem żyć bez nikogo.Wpadałem w jakieś bezsensowne związki które kończyły się po kilku miesiącach.Od dwóch lat jestem sam.Nie jest łatwo być samemu.I nie mówię, że sobie z tym już poradziłem.Wiem gdzie tkwi na razie problem.Mieszkam od 4 lat w obcym mieście z dala od rodziny poza kilkoma takimi bliskimi znajomymi (może jednym) i kolegami z pracy nie mam tu nikogo.Jak pracuję jakoś sobie radzę choć miałem czasami takie uczucie ze bałem się że nie dam rady wstać rano do pracy lecz największy smutek przychodzi w weekend.
Popadam w jakiś marazm, nic mi się nie chce i nic nie sprawia przyjemności ,mam w sobie jeden wielki smutek.Nic nie robię a gdy wolne się kończy mam większego doła bo czuję, że zmarnowałem czas.
Wiem jedno, że nie wolno żyć dla drugiej osoby i że sensem jest jak któryś kolega wcześniej wspomniał droga sama w sobie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 cze 2010, 20:13

Brak sensu zycia

przez sens 17 lip 2011, 10:45
jezeli sensem jest droga
a droga boli i nie cieszy
to uzasadnione jest przerwac wedrowke
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 17 lip 2011, 15:15
Droga boli, bo rozmyślasz o tym, że 2 km wcześniej się potknełaś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Brak sensu zycia

przez sens 17 lip 2011, 16:32
to raczej nie potkniecie tylko przepasc
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 17 lip 2011, 19:02
6 lat nieszczesc, konflikty z prawem, załamnie nerwowe mojej matki, 3 razy mnie dotkliwie pobito, wiele razy ublizano, zniszczyłem sobie zdrowie przez nerwice w takim stopniu, że nie moge już uprawiać milosci,a mam dopiero 27 lat. A jednak przezyłem, zyje, jestem twardy, /cenzura/ nie dam sie, wiele zmieniłem, jade dalej, pne sie w góre, jestem czysty, zmieniłem priorytety i wiem ze dam rade WIEM ZE MAM SIŁE :tel2:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Brak sensu zycia

przez sens 17 lip 2011, 19:05
villah gratulacje tak trzymaj
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Brak sensu zycia

Avatar użytkownika
przez villah 18 lip 2011, 06:45
dzięki, tobie też zycze powodzonka i wytrwałości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do