Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

przez WiesiaWiesia 20 kwi 2010, 14:15
Dzień dobry. Tym razem nie zamierzam tu nikogo krytykować, tylko zwrócić się do was o pomoc.
Jestem woźną w gimnazjum. Mam 48 lat. I depresję. Czuję się fatalnie, brak mi chęci do życia. Wracaja wspomnienia z przeszłości. Byłam dziwką. Wiem, ze to kolokwializm, ale nie mogę tego nazwać inaczej. Uważałam się za taką i taka byłam. Dawałam dupy, żeby mieć na prochy. Po kilku latach zerwałam z tym. To było dawno, miałam 17 lat, gdy oprzytomniałam. Uświadomiłam sobie, żenie cofnę czasu. W końcu czas to nie penis - nie stanie. Ale to się za mną ciagnie... Przepraszam, że was zanudzam, ale po prostu musiałam się komuś wyżalić, a nie mam nikogo bliskiego. Rodzice się ode mnie odwrócili, gdy zaczęłam pracę na ulicy. Stwierdzili,że jestem hańbą dla rodziny i wyprowadzili się z miasta. Kilka razy próbowałam się zabić . Na szczęście (?) mi się to nie udało.
Proszę, pozwólcie mi się od tego uwolnić... Ja nie mogę... Nie chcę taka być...
To takie trudne.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 14:04

Re: Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

Avatar użytkownika
przez Majster 20 kwi 2010, 16:24
Prawda jest taka, ze niech niewinni rzucają kamieniami.
A ćpasz nadal? Popijasz? Palisz? Gdzie mieszkasz? Na wsi? W jakims wiekszym miescie? Gdzie teraz pracujesz? W jakim zawodzie? Masz dzieciaki? Jakies wyksztalcenie? Zawód? Partnera? Ale nie mam na mysli opiekuna, tylko jakiegos normalnego faceta. Poza rodzicami jest jakas rodzina? Kolezanki? Ale nie z ulicy, mam na mysli kogos spoza tej branzy. Koledzy? Znajomi? Odbudowe poczucia wlasnej wartosci z reguly zaczyna sie od postawienia na jakies relacje w otoczeniu.

[Dodane po edycji:]

Śmiertelniczka napisał(a):Daruj sobie te prowokacje, jesteś żałosny/a.
Albo naprawdę masz problem, ale zupełnie inny.
Wychodzi na to, ze czegos nie wiem, ale zalozmy czysto teoretycznie, ze to nie jest kit, zobaczymy jak sie wątek rozwinie ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

przez BoskiRoman 04 maja 2010, 09:55
To niech ten ktoś sprawdzi jeszcze raz, niemożliwe żeby IP było takie samo ...
WiesiaWiesia naprawdę ma problem(y), a wy doszukujecie się tylko prowokacji.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 09:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

przez wovacuum 04 maja 2010, 10:08
BoskiRoman, bo to jest prowokacja :D -moderatorzy-zamknijcie ten temat 8)
wovacuum
Offline

Re: Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

przez ewaryst7 04 maja 2010, 10:59
Skąd przypuszczenie ,że to prowokacja??
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Proszę o coś, co da upust mym cierpieniom.

przez wovacuum 04 maja 2010, 11:23
Śmiertelniczka, Roman i pani Wiesia to ta sama osoba-tak przypuszczam i chyba ma schizo ;) i owszem bardzo siè lubià nawzajem :roll:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do