nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 kwi 2010, 01:20
Widzę, że nie tylko mnie ten temat wkurza ;)

Krzysiek1234 napisał(a):linka, magdalenabmw - ale co, powiecie może, że choćby jedno słowo jest tu nieprawdziwe?
He he, tak ja powiem, jest tu mnóstwo nieprawdziwych uogólnień krzywdzących kobiety. Do tej pory nie zauważyłeś? :lol:

Nie możesz uwierzyć, że ktoś ma taki problem? Zazdroszczę Ci (bez ironii), bo widać tutaj, że życie dało Ci po tyłku co najwyżej średnio mocno.
A to powyżej to już jest głupie, bo kim Ty jesteś żeby sądzić jakie kto ma życie? Założę się że większość kobiet rozumie ten problem, tylko jak my mu mamy pomóc skoro ciągle nas wyzywa a każda rada kończy się znowu konkluzją że jesteśmy boginiami seksu i wykorzystujemy biednych mężczyzn i że jesteśmy fałszywe i ich oszukujemy?

To bez sensu, najlepiej zamknąć temat. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez tomakotunio 19 kwi 2010, 01:31
magdalenabmw napisał(a):A co nasz wygląd ma do tego? To takie dziwne że pociągamy seksualnie naszych partnerów? Nie będę się tutaj za Linkę wypowiadać, ale myślę, że jej partner tak samo jak mój nie byłby z nią jeśli by go nie pociągała seksualnie. To chyba normalne? Kogo mam pociągać jak nie własnego faceta?
A to, czy jesteśmy pociągające czy nie, nie ma nic wspólnego z tym jakie mamy zdanie w tym temacie. Bo wg mnie to my mamy zdrowe podejście. I jednak ono się sprawdza, skoro ja w związku żyję od 3 lat a Linka też pare lat ładnych z tego co wiem, ale jak już pisałam nie będę się tutaj za nią wypowiadać, będzie chciała to sama napisze jak to widzi.


Nie zrozumiałaś dokładnie o co mi chodzi, więc wytłumaczę to na przykładzie. Wy jesteście atrakcyjne, macie PEWNOŚĆ, że pociągacie własnego faceta. Wyobraź sobie teraz, że nagle przybywa Ci ze 20 kg tłuszczyku, Twój facet "dziwnym zbiegiem okoliczności" stara się unikać seksu jak może. W takiej sytuacji seks dla Ciebie miałby wówczas nadrzędne znaczenie, chciałabyś potwierdzenia własnej atrakcyjności.
Z mężczyznami sprawa jest trudniejsza, bo nierzadkie są przypadki, kiedy kobieta wychodzi za mąż za faceta, który jej nie pociąga, ale ma pieniądze lub wie, że z kimś takim będzie miała spokojne życie, a erotycznie spełniać się będzie z innymi. W takim przypadku nie widze nic dziwnego w tym, że nieatrakcyjni mężczyźni mają kilkukrotnie większe potrzeby podbudowania swojej wartości niż ci atrakcyjni.
Nie zawsze wszystko jest takie proste, w wielu małżeństwach od dawna już nie ma chemii, ale rozwodu nie biorą ze względu na dzieci, wspólne życie, wspólny majątek.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez magdalenabmw 19 kwi 2010, 01:41
tomakotunio napisał(a): Wyobraź sobie teraz, że nagle przybywa Ci ze 20 kg tłuszczyku, Twój facet "dziwnym zbiegiem okoliczności" stara się unikać seksu jak może.


O ile mi wiadomo to mój mężczyzna nie jest ze mną dla mojej figury. I mam pewność, że nawet jak będę ważyć 150kg to on NADAL będzie mnie kochać tak samo i nadal będzie miał ochotę na seks. Miłość to nie tylko seks. Jak będę w ciąży mogę przytyć i 30kg. I co? I nagle będę obrzydliwa dla niego? Dalej będę jego Madzią. Tą samą. Jak się kogoś kocha to ta osoba jest pociągająca bez względu na wagę. Jeśli byłabym z kimś, a on nie chciałby się ze mną kochać bo bym przytyła to bym go zostawiła bez mrugnięcia okiem, bo po co by mi był taki palant?

tomakotunio napisał(a):Z mężczyznami sprawa jest trudniejsza, bo nierzadkie są przypadki, kiedy kobieta wychodzi za mąż za faceta, który jej nie pociąga, ale ma pieniądze lub wie, że z kimś takim będzie miała spokojne życie, a erotycznie spełniać się będzie z innymi.


Równie często takie przypadki zdarzają się wśród mężczyzn, to nie jest tylko domena kobiet :!:

Wy nigdy nie będziecie mieć kobiety. Żadna normalna babka nie spojrzy na faceta który nienawidzi kobiet, który uważa je za pasożyty, za coś złego, za oszustki. Będziecie sami do końca życia, jeśli się nie zmienicie.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez tomakotunio 19 kwi 2010, 02:17
magdalenabmw napisał(a):
Wy nigdy nie będziecie mieć kobiety. Żadna normalna babka nie spojrzy na faceta który nienawidzi kobiet, który uważa je za pasożyty, za coś złego, za oszustki. Będziecie sami do końca życia, jeśli się nie zmienicie.


Ja nie nienawidzę kobiet, pomyliłaś mnie z autorem tematu, choć masz rację- raczej nigdy żadnej mieć nie będę i to jest mój wybór. Po co mam rujnować czyjeś zdrowie moimi kompleksami? Bez sensu. Dopóki mam problemy ze sobą, to nawet nie myślę o jakimś związku czy nawet przelotnej znajomości.

magdalenabmw napisał(a):
O ile mi wiadomo to mój mężczyzna nie jest ze mną dla mojej figury. I mam pewność, że nawet jak będę ważyć 150kg to on NADAL będzie mnie kochać tak samo i nadal będzie miał ochotę na seks. Miłość to nie tylko seks. Jak będę w ciąży mogę przytyć i 30kg. I co? I nagle będę obrzydliwa dla niego? Dalej będę jego Madzią. Tą samą. Jak się kogoś kocha to ta osoba jest pociągająca bez względu na wagę.


Praktyka pokaże, czy masz rację. Mnóstwo facetów zdradza swoje kobiety m.in. wtedy, kiedy one są w ciąży. Faceci to wzrokowcy i nic się na to nie poradzi.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez void 19 kwi 2010, 10:14
Czy myślicie że czasami emocje mogą wyolbrzymić jakąś myśl lub kompleks do granic absurdu? Lub do momentu, w którym mają mało wspólnego z pierwotną treścią lub przekonaniem?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
21 lis 2008, 07:32

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez magdalenabmw 19 kwi 2010, 10:20
tomakotunio napisał(a):Ja nie nienawidzę kobiet, pomyliłaś mnie z autorem tematu, choć masz rację- raczej nigdy żadnej mieć nie będę i to jest mój wybór. Po co mam rujnować czyjeś zdrowie moimi kompleksami? Bez sensu. Dopóki mam problemy ze sobą, to nawet nie myślę o jakimś związku czy nawet przelotnej znajomości.


Nie pomyliłam :smile: Ty też izolujesz się od kobiet. Musisz zrozumieć, że każdy facet ma kompleksy. Każdy. Ale Twoja przyszła dziewczyna może je w Tobie pokochać. I wiem co piszę. Ja w moim chłopaku najbardziej lubię to, czego on najbardziej nie lubi :smile:

tomakotunio napisał(a):Praktyka pokaże, czy masz rację. Mnóstwo facetów zdradza swoje kobiety m.in. wtedy, kiedy one są w ciąży. Faceci to wzrokowcy i nic się na to nie poradzi.


Mam rację. Wiążąc się z kimś trzeba być go pewnym. Ja z moim jestem już tak długo, że mam pewność. Mam takie wahania wagi o 7kg a to sporo dla mnie, jakoś jemu się podobam w każdej wersji. A facet, który zdradza kobietę, która jest z nim w ciąży jest zwykłym ch*em i nie ma prawa nazywać siebie mężczyzną. Brzydzę się takimi prymitywami. Bo ta kobieta w ciąży nie jest grubsza dla rozrywki, tylko dlatego że nosi JEGO dziecko. Poza tym niektórzy faceci lubią puszyste i nie ma co uogólniać. Ty chyba nigdy nie byłeś zakochany. Jak będziesz to zobaczysz, że nawet jak Twoja ukochana przytyje 50kg to nadal będzie dla Ciebie seksowna, bo na tym min polega prawdziwa miłość.
magdalenabmw
Offline

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Milutki 19 kwi 2010, 16:35
Jeszcze o problemach anene z wczoraj:
anene napisał(a):ja bardzo mysle o milosci a wlasciwie moja milosc zostala zniszczona i nienawidze swiata i nie mam jak kogos lubic bo nie mam szansy na sex, nie moge sie zaspokoic zeby zaczac cokolwiek moc robic, lub normalnie moc zyc i moc kochac kobiety
Drogie kobiety, mężczyźni są inni niż Wy.
Mężczyźni potrzebują seksu, żeby móc kochać kobietę. Oczywiście nie jest to potrzeba pierwszorzędna, ale jest ważna. U mężczyzn uczucie bez seksu wygasa.
Natomiast kobieta może kochać bez seksu i to jest istotna różnica.
Dlatego dyskusja na ten temat chyba nie ma większego sensu, bo i tak się wzajemnie nie zrozumiecie.
Natomiast zdaje się, że anene ma taki problem, że nie może wyjść ze swojego błędnego kółka.
Zobaczcie co napisał:
anene napisał(a):nie moge sie zaspokoic zeby zaczac cokolwiek moc robic, lub normalnie moc zyc i moc kochac kobiety
Chciałby być z kobietą, ale - żeby obdarzyć ją uczuciem - wcześniej potrzebuje z nią seksu (jeszcze zanim się zapoznają). A ponieważ wiadomo, że kobieta woli odwrotnie (najpierw uczucie, potem seks), więc anene nie może podejść do żadnej kobiety, więc nie może zaspokoić pragnienia seksu, co powoduje pragnienie kobiety itd.
Krótko: żeby poznać kobietę - potrzebuje z nią seksu, co z kolei jest niemożliwe, dopóki jej nie pozna.

Niestety anene, typowa droga do kobiet, to rezygnacja z przymusu seksu.
Wydaje mi się, że jakaś terapia w tym kierunku na pewno by Ci pomogła

(a teraz dzisiejsze)
magdalenabmw napisał(a):
tomakotunio napisał(a):Ja nie nienawidzę kobiet, pomyliłaś mnie z autorem tematu, choć masz rację- raczej nigdy żadnej mieć nie będę i to jest mój wybór. Po co mam rujnować czyjeś zdrowie moimi kompleksami? Bez sensu. Dopóki mam problemy ze sobą, to nawet nie myślę o jakimś związku czy nawet przelotnej znajomości.
Nie pomyliłam :smile: Ty też izolujesz się od kobiet. Musisz zrozumieć, że każdy facet ma kompleksy. Każdy. Ale Twoja przyszła dziewczyna może je w Tobie pokochać. I wiem co piszę. Ja w moim chłopaku najbardziej lubię to, czego on najbardziej nie lubi :smile:

Tomakotunio, Magda ma rację, dokładnie tak jest!
Ja też miałem kiedyś ogromny problem życiowy, z którym nie mogłem sobie poradzić, i który też uniemożliwiał mi nawiązanie kontaktu z płcią przeciwną, ale miałem szczęście znaleźć jedną dziewczynę i właśnie dzięki niej wyszedłem z tego. I wcale nie zrujnowałem jej zdrowia, jak obawiasz się Tomakotunio. Przeciwnie, ja jej pomagam w jej problemach. Od 6 lat jest moją wspaniałą, kochającą żoną :-)
Od niedawna razem walczymy z moją nerwicą natręctw i w tym też mogę na nią bardzo liczyć. Akceptuje mnie z wszystkimi moimi wadami i niedostatkami, i również za to ją kocham.
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 19 kwi 2010, 17:04
soulfly89 napisał(a):
Krzysiek1234 napisał(a):linka, magdalenabmw - ale co, powiecie może, że choćby jedno słowo jest tu nieprawdziwe?
He he, tak ja powiem, jest tu mnóstwo nieprawdziwych uogólnień krzywdzących kobiety. Do tej pory nie zauważyłeś? :lol:

"sex jest bardzo wazny bo jest podstawowym fundamentem zdrowia i glownym powodem zblizania sie odmiennych plci, jednak jedni go maja i od przybytku gardza nim i wysmiewaja sie z napalencow, inni pragna i nie moga go miec" [anene]. Ja mówiłem o tym zdaniu, i nie ma w nim żadnych krzywdzących uogólnień.
soulfly89 napisał(a):A to powyżej to już jest głupie, bo kim Ty jesteś żeby sądzić jakie kto ma życie?

A Ty kim jesteś żeby odmawiać mi prawa do własnych interpretacji? To jest właśnie głupie.
magdalenabmw napisał(a):Tak, to zdanie jest nieprawdziwe. Gdyby było prawdziwe i faktycznie seks byłby podstawowym fundamentem zdrowia to księża i zakonnice żyliby po 30 lat i do piachu.

Ja nie biorę tego zdania aż tak dosłownie- "ciupciaj albo ci sperma wątrobę wyżre, macica żołądek połknie". Oczywiście, że bez seksu można długo pożyć.... Ale księża i zakonnice to zupełnie chybiony przykład. Masakrycznie dużo by pisać, o "powołaniu", o jego psychologii i przyczynach, o tych którzy lekceważą abstynencję, o pedofilii wreszcie, której odsetek jest (zamierzam to jeszcze sprawdzić) 20 krotnie wyższy niż wśród innych grup zawodowych. Nawet nie ma co zaczynać.
magdalenabmw napisał(a):
anene napisał(a):mam idealnego penisa dla kobiety (tak wynika z moiej wiedzy)

Pokaż, ocenimy ;) :lol: hyhy

Ty świnko :lol:
magdalenabmw napisał(a):O ile mi wiadomo to mój mężczyzna nie jest ze mną dla mojej figury. I mam pewność, że nawet jak będę ważyć 150kg to on NADAL będzie mnie kochać tak samo i nadal będzie miał ochotę na seks.

Tak... "Nigdy nie przestaniemy się kochać, Miłość nas połączyła." Nie ma czegoś takiego w przyrodzie.
magdalenabmw napisał(a):Żadna normalna babka nie spojrzy na faceta który nienawidzi kobiet, który uważa je za pasożyty, za coś złego, za oszustki. Będziecie sami do końca życia, jeśli się nie zmienicie.

Prawda, niestety.
magdalenabmw napisał(a):Ty też izolujesz się od kobiet. Musisz zrozumieć, że każdy facet ma kompleksy. Każdy. Ale Twoja przyszła dziewczyna może je w Tobie pokochać. I wiem co piszę. Ja w moim chłopaku najbardziej lubię to, czego on najbardziej nie lubi :smile:

To budujące, na pewno warte by każdy szukający dobrze wyrył sobie w świadomości.

[Dodane po edycji:]

Milutki napisał(a):Mężczyźni potrzebują seksu, żeby móc kochać kobietę. Oczywiście nie jest to potrzeba pierwszorzędna, ale jest ważna. U mężczyzn uczucie bez seksu wygasa.
Natomiast kobieta może kochać bez seksu i to jest istotna różnica.


To akurat jest nieprawda i stereotypowe uogólnienie sprowadzające mężczyzn do postaci jakichś nie wiem... bezdusznych knurów rozpłodowców. Często już to słyszałem, nawet mężczyźni to powtarzają, co według mnie jest strzałem we własne kolano. Ja np. jakoś mogłem kochać się w dziewczynie, której w życiu na nie spotkałem na żywo. I wygląda na to, że do dzisiaj nie bardzo mi przeszło.
A przecież nie jest ze mnie jakiś niebywały mutant. Co do reszty, masz rację.

Tomakotunio, a wiesz, że popatrzę dokładniej na fotki linki i magdalenybmw. Coś tam już niby widziałem, ale w przelocie i tylko Magdy. Wstawię przy okazji swoje podobizny :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Milutki 19 kwi 2010, 18:07
Krzysiek1234 napisał(a):
Milutki napisał(a):Mężczyźni potrzebują seksu, żeby móc kochać kobietę. Oczywiście nie jest to potrzeba pierwszorzędna, ale jest ważna. U mężczyzn uczucie bez seksu wygasa.
Natomiast kobieta może kochać bez seksu i to jest istotna różnica.
To akurat jest nieprawda i stereotypowe uogólnienie sprowadzające mężczyzn do postaci jakichś nie wiem... bezdusznych knurów rozpłodowców. Często już to słyszałem, nawet mężczyźni to powtarzają, co według mnie jest strzałem we własne kolano. Ja np. jakoś mogłem kochać się w dziewczynie, której w życiu na nie spotkałem na żywo. I wygląda na to, że do dzisiaj nie bardzo mi przeszło.

Pisząc o potrzebie seksu miałem na myśli miłość dojrzałych ludzi i ich dalsze wspólne życie. Od strony mężczyzny musi to być wspierane przez seks. I to nie w tym brzydkim sensie "bezdusznych rozpłodowców". Raczej w takim, że mężczyzna dzięki seksowi może naprawdę doświadczyć, że jest związany z kobietą. Niestety, my jesteśmy "zmysłowcami", a kobietom mogą wystarczyć uczucia ;)
Poza tym, czy wyobrażasz sobie udane życie z kobietą przez 30 lub więcej lat przy ignorowaniu tej sfery życia ?
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 18:30
Milutki napisał(a):
Krzysiek1234 napisał(a):
Milutki napisał(a):Mężczyźni potrzebują seksu, żeby móc kochać kobietę. Oczywiście nie jest to potrzeba pierwszorzędna, ale jest ważna. U mężczyzn uczucie bez seksu wygasa.
Natomiast kobieta może kochać bez seksu i to jest istotna różnica.
To akurat jest nieprawda i stereotypowe uogólnienie sprowadzające mężczyzn do postaci jakichś nie wiem... bezdusznych knurów rozpłodowców. Często już to słyszałem, nawet mężczyźni to powtarzają, co według mnie jest strzałem we własne kolano. Ja np. jakoś mogłem kochać się w dziewczynie, której w życiu na nie spotkałem na żywo. I wygląda na to, że do dzisiaj nie bardzo mi przeszło.

Pisząc o potrzebie seksu miałem na myśli miłość dojrzałych ludzi i ich dalsze wspólne życie. Od strony mężczyzny musi to być wspierane przez seks. I to nie w tym brzydkim sensie "bezdusznych rozpłodowców". Raczej w takim, że mężczyzna dzięki seksowi może naprawdę doświadczyć, że jest związany z kobietą. Niestety, my jesteśmy "zmysłowcami", a kobietom mogą wystarczyć uczucia ;)
Poza tym, czy wyobrażasz sobie udane życie z kobietą przez 30 lub więcej lat przy ignorowaniu tej sfery życia ?


Nie ma co owijać w bawełnę. Po prostu faceci potrzebują czasem seksu. Jednak nei zgodzę się z tym, że nie można kochać kobiety bez seksu bo można. Powiem więcej znam dziewczynę, która nawet te sprawy rozdziela i zachwouje sie jak facet. Ma dwóch róznych partnerów do czegoś innego. Albo i trzech? :lol: Więc różnie to dzisiaj bywa. Nie tylko faceci tak postępują.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez Zenonek 19 kwi 2010, 18:44
Ale zarowno faceci jak i kobiety tak postepujacy to zwykle swinie i bydlaki^^ - podstawa to sie dobrac odpowiednio - puszczalskie panienki i skurw*ali kolesie niech sie trzymaja razem.

Wiekszosc normalnych ludzi chce miec po prostu normalne zwiazki oparte na zaufaniu, milosci itp itd

Wszystko polega na dobraniu sie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Lubomir 19 kwi 2010, 19:08
Zenonek napisał(a):Ale zarowno faceci jak i kobiety tak postepujacy to zwykle swinie i bydlaki^^ - podstawa to sie dobrac odpowiednio - puszczalskie panienki i /cenzura/*ali kolesie niech sie trzymaja razem.

Wiekszosc normalnych ludzi chce miec po prostu normalne zwiazki oparte na zaufaniu, milosci itp itd

Wszystko polega na dobraniu sie.

Właściwie to fakt. Jeśli :lol: takiej parze odpowiada seks wymienny z innymi parterami nawzajem, to proszę bardzo. :mrgreen: Rzeczywiście jednak z osobą, któa jest zmienna jak chorągiewka (czy to kobieta czy mężczyzna) ciężko zbudować coś przyłościowego. Ta koleżanka powiedziała mi, ze faceci rozdzielają te sprawy. Mnie np ciężko rozdzielić. Jak już z kimś byłem to przecież nawet jakbym zobaczył boginię urody na ulicy to nie rzucę tak nagle partnerki jeśli jest mi z nią dobrze, dogadujemy się na różnych płaszczyznach, czujemy coś do siebie. No ale mówię znam bardzo niekonwencjonalne podejście do tych spraw. :mhm: Być może też tak jest, że osoba która czuje się dość atrakcyjna i znajduje na każdym kroku dla siebie uznanie w oczach płci przeciwnej to sobie zmienia partnerów jak chce (póki młody/a). Jednak z wiekiem takie myślenie często się zmienia. Często też nie bez znaczenia są kłopoty finansowe. Nie każda kobieta czy facet chce stronę przeciwną wspierać w kłopotach, po prostu życzy mu/jej szczęścia i szuka bądź wybiera innego partnera/kę. Tak to już jest i kwestie relacji damsko-męskich są dosyć złożone.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 20 kwi 2010, 00:23
void napisał(a):Czy myślicie że czasami emocje mogą wyolbrzymić jakąś myśl lub kompleks do granic absurdu? Lub do momentu, w którym mają mało wspólnego z pierwotną treścią lub przekonaniem?

Jak najbardziej. Jeszcze do niedawna była to żelazna podstawa mojego życia.
Milutki napisał(a):Pisząc o potrzebie seksu miałem na myśli miłość dojrzałych ludzi i ich dalsze wspólne życie. Od strony mężczyzny musi to być wspierane przez seks. I to nie w tym brzydkim sensie "bezdusznych rozpłodowców". Raczej w takim, że mężczyzna dzięki seksowi może naprawdę doświadczyć, że jest związany z kobietą. Niestety, my jesteśmy "zmysłowcami", a kobietom mogą wystarczyć uczucia ;)

Z tym, co piszesz o mężczyznach, zgadzam się. Z tym o kobietach - nie. Dla każdej zdrowej emocjonalnie i fizycznie kobiety seks do kompletnego spełnienia jest tak samo potrzebny co i mężczyźnie. Problem w tym, że kultura, w jakiej żyjemy zakazuje kobietom obnosić się z tymi potrzebami. I narobiło się pełno stereotypów, których akurat kilka tutaj powtórzyłeś. Odniosłem wrażenie, że wierzysz w nie całkowicie.
Milutki napisał(a):Poza tym, czy wyobrażasz sobie udane życie z kobietą przez 30 lub więcej lat przy ignorowaniu tej sfery życia ?

No nie bałdzo ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: nerwica. Jestem plcia brzydka ze smiesznym

przez tomakotunio 20 kwi 2010, 02:45
magdalenabmw napisał(a):Nie pomyliłam :smile: Ty też izolujesz się od kobiet.


Izolacja nie oznacza nienawiści. Między mną a amfce jest taka różnica, że ja mam pretensje tylko do siebie za to jaki jestem, a amfce za swoją beznadziejność obwinia kobiety. Ja zwyczajnie zdaję sobie sprawę z tego, że nie mam nic wartościowego do zaoferowania kobiecie i m.in. dlatego mówię pas.

magdalenabmw napisał(a):Musisz zrozumieć, że każdy facet ma kompleksy. Każdy. Ale Twoja przyszła dziewczyna może je w Tobie pokochać. I wiem co piszę. Ja w moim chłopaku najbardziej lubię to, czego on najbardziej nie lubi :smile:


Zgadza się, powiem nawet więcej- każdy człowiek ma kompleksy. Ja mam jednak najgorszy z możliwych rodzajów zakompleksienia- chore kompleksy, które uniemożliwiają wszystko. Kiedyś, tj. kilka lat temu próbowałem się umawiać na randki itp. Efekty były różne, jednak zawsze negatywne. Wśród niektórych przyczyn niepowodzeń były właśnie moje kompleksy(drugi powód to fobia społeczna). Po prostu jak widziałem moją ewentualną przyszłą partnerkę jak rozmawia z facetem, który w moim odczuciu miał coś czego mi brakuje, to zawsze kończyło się to podobnie, czyli z sympatii do antypatii i całkowitego zerwania kontaktu z daną dziewczyną. Od razu uznawałem, że umawiają się na seks, co oczywiście nie musiało być prawdą, choć mogło.
Człowiek, który ma niewielkie kompleksy ewentualną zdradę przyjąłby w miarę normalnie, czyli co najwyżej chwilowy dół, a ja bym się zapadł pod ziemię i to dosłownie. Tego typu kompleksy co ja mam to jest choroba, której niestety się nie da wyleczyć.

Lubomir napisał(a):Jednak nei zgodzę się z tym, że nie można kochać kobiety bez seksu bo można. Powiem więcej znam dziewczynę, która nawet te sprawy rozdziela i zachwouje sie jak facet. Ma dwóch róznych partnerów do czegoś innego. Albo i trzech? :lol:


I gdzie Ty tu widzisz miłość? Jak ona może kochać faceta(zresztą ona nie ma faceta, a dwóch kolegów, którzy spełniają różne funkcje) jednocześnie z nim nie sypiając, zdradzając go i robiąc z niego pośmiewisko na całą okolicę(skoro Ty o tym wiesz, to wielu innych zapewne też, a jak to zwykle bywa jej chłop dowie się o tym ostatni). Kochać to ona może i kocha, ale jego pieniądze.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do