Co mi jest?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co mi jest?

przez Morlinek 20 mar 2010, 23:01
Witam.
To jest mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Naprawdę nie wiem co mi jest.. Nie podejrzewałam że kiedykolwiek tu coś napiszę ale to już jest nie do wytrzymania. Odczuwam smutek i przygnębienie dzień w dzień nawet nie wiem z jakiego jednego konkretnego powodu. Po prostu wszystko naraz. Czuję się gorsza od każdego, nie mam żadnej chęci do życia. Kiedyś byłam pewna siebie i raczej zadowolona z życia, teraz dręczą mnie kompleksy. Stale jestem rozdrażniona, chce mi się płakać i często nie jestem w stanie się powstrzymać przy ludziach. Jest mi wtedy strasznie głupio bo każdy się pyta 'o co chodzi' a ja nie umiem podać przyczyny. Unikam ludzi, drażnią mnie, pozornie wole posiedzieć sama ale jak sama zostaje to mam potrzebę pogadania z kimś i odczuwam samotność. Błędne koło. Ten stan trwa już około miesiąca a ja ciągle czuje się tak samo. Znajomi się odsuwają bo nie mam potrzeby kontaktu z nimi. Wszystko mi obojętne. W dodatku ostatnio często myślę o śmierci i podświadomie zastanawiam się który sposób jest najmniej bolesny. Codziennie śnią mi się jakieś koszmary, budzę się zazwyczaj dwie godziny wcześniej przed pobudką. Nie wiem co mam jeszcze napisać. Przepraszam że wyszło to trochę chaotycznie ale nie jestem w stanie tego poskładać.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Re: Co mi jest?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 mar 2010, 23:14
Morlinek, wszystko wskazuje na objawy swiadczace o depresji, wybudzanie sie czesne, smutek, przygnebienie, unikanie kontaktow, mysli o smierci. Warto wybrac sie do lekarza psychiatry, który byc moze-jezeli uzna to za stosowne wypisze leki oraz skieruje na psychoterapie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Co mi jest?

przez Pstryk 20 mar 2010, 23:31
Morlinek, nie jesteśmy specjalistami ale faktycznie zgadzam się z opinią agusiaww - co do wizyty u specjalisty tyż jak najbardziej. Nie ma co zwlekać z tą decyzją - samo nie przejdzie, szkoda czasu.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mi jest?

Avatar użytkownika
przez Majster 21 mar 2010, 08:47
Jak wyzej - ewidentna deprecha. Samo nie minie, czas do specjalisty po jakies cukieraski i jakąś terapie - jedno z drugim najlepiej smakuje ;) Ile masz latek?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Co mi jest?

przez ewaryst7 21 mar 2010, 09:50
Ja tez myślę , że masz depresję.Myślę, że powinnas się wybrać do lekarza.Bo nie leczona , lub żle leczona depresja , może przejsć w stan przewlekły.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Co mi jest?

przez Morlinek 21 mar 2010, 12:24
18 lat.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Re: Co mi jest?

przez VasqueS 21 mar 2010, 12:31
Morlinek, Witaj, post jest bardzo spójny i konkretny.
Czuję się tak jak Ty, mnie dziewczyna rzuciła, ja biorę leki i chodzę na terapię.
Zrób to samo a powinno się poprawić.
Masz 18 lat chodzisz do szkoły, do jakiej?
Jak relacje w domu i szkole się układają.?
VasqueS
Offline

Re: Co mi jest?

przez Morlinek 21 mar 2010, 13:50
W szkole właśnie zawaliłam nie jestem w stanie nadrobić zaległości za bardzo ;/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Re: Co mi jest?

przez dogomaniaczka 23 mar 2010, 11:57
Dasz radę, ja nadrabiam cały pierwszy semestr plus z drugim na bieżąco. jest ciężko, ale da się :)
dogomaniaczka
Offline

Re: Co mi jest?

przez VasqueS 23 mar 2010, 12:02
Morlinek, Spokojnie, da się wszystko zrobić, nie załamuj się ważne byś zaczął brać leki i może jakaś terapia.
VasqueS
Offline

...

przez Morlinek 02 kwi 2010, 22:07
Cóż... Miałam nadzieje że mi minęło ale wróciło gorsze. Nie wiem co o tym myśleć. Jednego dnia jestem w takiej euforii że mogę nic nie robić tylko się śmiać cały dzień a potem emocje opadają i przez kolejne chodzę zdołowana i mam wstręt do ludzi. Jak wreszcie pozwoliłam sobie powiedzieć o tym mamie to zaczęła na mnie krzyczeć że sobie wymyślam i że mi się psychologów zachciewa. Teraz czuję się jak debilka - używając kolokwializmu, i MIMO że staram się sobie wmówić że faktycznie sobie coś wymyślam, to jakoś mi to nie pomaga. Efekt jest taki że nie mówię już o tym nikomu. Nadal do wszystkiego podchodzę z obojętnością i rezerwą i nie potrafię się cieszyć z niczego.
Nie sądzę by była to depresja bo skąd te 'dobre dni' ? :?: :?: :?: Wybaczcie ale muszę się gdzieś wyżalić.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do