moj wielki problem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moj wielki problem

przez WOJTEK901 09 mar 2010, 22:02
witam wszystkich jestem tu nowy mam problem z depresja od 6 lat wyprobowalem juz chyba wszystkie leki i jest coraz gorzej a dotego nerwica opiekuje sie chora mama na alzhajmera i brat alkoholik juz coraz czesciej miewam mysli samobojcze uwierzcie juz niemam sily zyc juz niewiem gdzie szukac pomocy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2010, 21:55

Re: moj wielki problem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 mar 2010, 22:46
Witaj
Spróbuj napisać o sobie coś więcej. Jak się leczysz , czy tylko leki, czy chodziłeś na jakąś terapię? , do psychologa? Pracujesz, uczysz się?, masz znajomych, przyjaciół?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: moj wielki problem

przez WOJTEK901 09 mar 2010, 23:30
wiola173 napisał(a):Witaj
Spróbuj napisać o sobie coś więcej. Jak się leczysz , czy tylko leki, czy chodziłeś na jakąś terapię? , do psychologa? Pracujesz, uczysz się?, masz znajomych, przyjaciół?

witaj biore leki obecnie deprexolet 10 mg 3 razy dziennie i setaloft 50 mg 2 x dziennie odkad mama zachorowala to niepracuje bylem u psychologa 2 razy ale nic mi to nie daje bo wracam do domu i juz niechce mi sie zyc . znajomych niemam bo unikam ludzi niemam ochoty z nikim rozmawiac i udawac ze niemam problemu niewiem jak dlogo tak pociogne brakuje mi juz sil psychicznych
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2010, 21:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: moj wielki problem

Avatar użytkownika
przez mała26 09 mar 2010, 23:43
Witaj Wojciu na forum :lol: , mam nadzieję że tu znajdziesz wśród nas bratnie dusze bo jest nas wielu z takimi problemami,a my w miarę możliwości będziemy chcieli Ci pomóc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: moj wielki problem

przez WOJTEK901 09 mar 2010, 23:54
witaj milo ze napisalas dobrej nocy i do uslyszenia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 mar 2010, 21:55

Re: moj wielki problem

Avatar użytkownika
przez mała26 09 mar 2010, 23:59
jak by miał ochote pogadać na gg,ja zawsze chętnie, Kolorowych Snów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: moj wielki problem

przez miki74 10 mar 2010, 00:00
Witaj Wojtku.

Wydaje mi się, że do Twojej depresji przyczynia się przymus opieki nad chorą na Alzhaimera matką. Nie wiem, w jakim stadium choroby jest Twoja mama. Jednak opieka nad taką osobą jest bardzo wyczerpująca psychicznie i często fizycznie też. Może dlatego nie działają na Ciebie leki tak, jak powinny? Bo po prostu nie dajesz już rady? Zapytam zatem brutalnie. Czy rozważałeś oddanie mamy do domu opieki? Chociażby na czas, gdy wyjdziesz z depresji? Myślę, że warto by się nad tym zastanowić. Jeśli uważasz, że to jest egoistyczne podejście, to rozważ, co następuje. Jak pewnego dnia nie wytrzymasz i rzeczywiście targniesz się na własne życie, to właśnie tam wyląduje Twoja matka. Bo chyba nikt normalny nie zostawi jej z synem alkoholikiem. Więc nie zapobiegniesz umieszczeniu matki w domu opieki, a tylko stracisz życie. Proponuję zatem zastanowić się, czy nie lepiej pogodzić się z czymś i tak nieuniknionym i zachować jednocześnie życie! Dodatkowo, mam wątpliwości, czy chorując samemu na depresję, jesteś w stanie właściwie się mamą zająć. Być może w domu opieki będzie jej po prostu lepiej? Więc może warto by się zastanowić nad chociażby czasowym oddaniem mamy?

A może postaraj się załatwić kogoś, kto by Cię odciążał? Może stać Cię na wynajęcie kogoś, kto by zastępował Cię od czasu do czasu przy mamie? Czy nawiązałeś kontakt z jakimiś innymi ludźmi opiekującymi się chorymi na Alzhaimera? Może jest jakieś stowarzyszenie takich ludzi w okolicy? Warto by się za takimi rozejrzeć. Chociażby dla uzyskania wsparcia, ale nie tylko. Wymiana doświadczeń z opieki nad chorymi może ułatwić Ci zajmowanie się mamą, a przez to uczynić Twoje życie znośniejszym. Spróbuj szukać informacji w necie.


Na koniec namawiam do powrotu do psychologa. Chociażby po to, by się móc komuś wyżalić ze swoich problemów. Poza tym bardzo możliwe, że psychoterapia by Ci pomogła, jako chorującemu na depresję. Tylko warto zmusić się do wysiłku i cierpliwości w oczekiwaniu na jej efekty.

Pozdrawiam Cię serdecznie.
miki74
Offline

Re: moj wielki problem

przez wovacuum 10 mar 2010, 00:00
WOJTEK901, witaj na forum,na pewno znajdziesz tu przyjazne dusze,ktore poradzà Ci jak wybrnàc z problemow i dodadzà Ci otuchy :D pozdrawiam serdecznie :D
wovacuum
Offline

Re: moj wielki problem

Avatar użytkownika
przez iryss 10 mar 2010, 00:01
Cześć Wojtek
Jestem pewna, że na tym forum znajdziesz ludzi przed którymi nie będziesz musiał udawać, że jest dobrze.
Może spróbuj otworzyć się trochę na nowe znajomości. Czasem sami sobie szkodzimy zamykając się i budując w okuł siebie mór. Uwierz mi, potem bardzo trudno taki mór zburzyć..
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: moj wielki problem

przez ewaryst7 10 mar 2010, 09:27
Witaj Wojtek.Myślę , że za szybko zrezygnowałeś ze spotkań z psychologiem.Terapia to proces , który troszkę trwa.Nie poddawaj się.Masz trudne życie i stąd te cierpienie.Pozdrawiam Cie ciepło.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: moj wielki problem

przez maggieflakes 16 mar 2010, 20:10
WOJTEK901 napisał:"znajomych niemam bo unikam ludzi niemam ochoty z nikim rozmawiac"
ale jesteś na forum, więc zrobiłeś już mały krok do ludzi :smile: to tak jak ja :smile:
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do