Nie potrafię żyć

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Nie potrafię żyć

przez jasio25 26 lut 2010, 18:07
Przepraszam, poniosło mnie trochę. Koleś jest na prawdę denerwujący. Kończę dyskusję i jestem grzeczny.
P.S.
105 kg, z czego większość to tłuszcz, strach się bać :)
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Nie potrafię żyć

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lut 2010, 18:11
Chłopaki!

Szkoda czasu na licytowanie się. Każdy z Was ma rację. Każdemu pomoze cos innego, ale trzeba próbować. Jeśli zauważymy,że coś....cokolwiek przynosi efekty.....to przenosimy to nieświadomie, albo świadomie na inne dziedziny zycia. Zaczynamy dostrzegać swiatełko w tunelu.
Jeśli lekarz mówi,ze nie umie nam już pomóc.......nalezy pójść do innego.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nie potrafię żyć

przez paradoksy 26 lut 2010, 18:16
jeszcze parę postów od chłopaków nie na temat i znowu zostaną przyznane ostrzeżenia.

którego wyrazu z
to nie jest temat na wasze prywatne dyskusje. jak chcecie się obrzucać błotkiem to na pw.

nie rozumiecie?
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie potrafię żyć

przez Bluźnierca 26 lut 2010, 18:17
Przepraszam za offtopa osoby co rozpoczeły ten wątek.

[Dodane po edycji:]

jasio25 napisał(a):Przepraszam, poniosło mnie trochę. Koleś jest na prawdę denerwujący. Kończę dyskusję i jestem grzeczny.
P.S.
105 kg, z czego większość to tłuszcz, strach się bać :)


Tobie raczej ktoś z dyplomem nauczania początkowego by się przydał albo egzorcysta a nie psychiatra/psycholog. Dżizysss...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lut 2010, 22:13

Re: Nie potrafię żyć

przez basia123 26 lut 2010, 19:03
jasio25 kiedyś biegałam... tylko byłam wtedy młodsza i normalniejsza. A teraz jak czytam, że wystarczy trochę silnej woli, żeby systematycznie biegać (czy wykonywać jakieś inne ćwiczenia), to mam dziwne odczucia - bo może i wystarczy trochę. Ale ja nie czuję, bym miała tej silnej woli choć odrobinkę, nie tylko na bieganie, ale nawet na zwykłe wyjście z domu...
Monika1974 pewnie masz rację, że należy pójść do innego lekarza - tylko jak już pisałam za bardzo nie wierzę w to, że mi pomoże, więc nie potrafię się zmusić... Tym bardziej, że mieszkam na wsi i zbyt wielkiego wyboru nie mam (nie mówiąc już o kosztach, które mnie obecnie przerastają:( )
Przepraszam, że tak negatywnie się nastawiam na Wasze rady, ale na prawdę nie potrafię przeskoczyć tych wszystkich przeszkód, jakie widzę przed sobą... :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lut 2010, 23:43

Re: Nie potrafię żyć

przez paradoksy 27 lut 2010, 13:18
basia123 napisał(a):Przepraszam, że tak negatywnie się nastawiam na Wasze rady, ale na prawdę nie potrafię przeskoczyć tych wszystkich przeszkód, jakie widzę przed sobą... :(

moja droga, nie przepraszaj za to - to właśnie efekt/objaw depresji.
w końcu wszystko jest beznadziejne i bez sensu, tak?

mimo tego, ze jest, chodzi o Twoje zdrowie. a jesli Ty sama o nie nie zadbasz nikt tego za Ciebie nie zrobi!
pomyśl, że to co się teraz z Tobą dzieje miałoby trwać dłużej.. jak wyobrażasz sobie swoje życie? pewnie nie wyobrażasz.

więc proszę, zbierz się, wstań i zrób ten pierwszy krok - znajdź (nawet przez neta) jakiegoś lekarza, do którego będziesz mieć w miare łatwy dojazd.
skoro sama sobie nie dajesz z tym co się dzieje rady, to przyda się ktoś do pomocy. ale to już wiesz ;)
paradoksy
Offline

Re: Nie potrafię żyć

przez joanna5 27 lut 2010, 13:26
basia 123,nie umiesz sobie poradzic,szukasz oparcia w innych?dogadaj sie najpierw sama ze soba/to najtrudniejsze,bo oznacza samotnosc/ale pozniej jest fajnie,smierci nie trzeba szukac,przyjdzie czas.sama cie znajdzie
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Nie potrafię żyć

przez maggieflakes 28 lut 2010, 15:37
Basiu z twoich postów płynie takie poczucie klęski i poddania się, że aż się rozpłakałam ze współczucia...mam wiele wspólnego z Tobą: brak pracy, kasy, żadnych znajomych, koleżanek. Ale się lecze...podjęłam ten krok nie dla siebie, ale dla swojego chłopaka, bo moja osoba była mi obojętna. On był dla mnie czynnikiem, dzięki któremu zdecydowałam się poszukać pomocy...Wiem, że Tobie jest naprawdę trudno się zmobilizować, bo nie masz nikogo koło siebie żeby Cię wsparł, ale proszę Cię spróbuj jeszcze poszukać pomocy. Ja próbowałam wiele razy, byłam u wielu psychologów i psychiatrów, aż w końcu znalazłam takich, którzy jakoś mi podeszli, choć na pierwszych wizytach było ciężko..z nerwów ciągle się zacinałam, trudno mi było się wypowiedzieć...Teraz chodzę już tam prawie rok i jest lepiej, więc niestety trzeba próbować i nie poddawać choć to najtrudniejsze. Proszę spróbuj :smile: jakby co zawsze możemy pogadać, gdybyś miała taka potrzebę.
pozdrawiam
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Nie potrafię żyć

przez basia123 27 mar 2010, 22:04
joanna5 - dzięki za radę - nigdy bym nie wpadła na to, ze trzeba się samemu ze sobą dogadać.... :shock:
maggieflakes - fajnie, że Ci się udało i wszystko zmierza ku lepszemu. u mnie co dzień jest coraz gorzej.... już nie wierzę, że zdarzy się cud i jakoś się to moje bezsensowne życie poukłada...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lut 2010, 23:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do