CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 cze 2010, 00:08
Witam
Amon
dzięki za zyczenia !!
dziękuje wam wszystkim za sugestie, porady i wsparcie
tylko Wy potraficie zrozumieć jak zdycham....
Wczoraj męczyłem sie straszecznie-derealka i napięcie dające w efekcie poczucie zidiocenia. Cóż-nic nowego. Na szczęscie środki , ktorymi się szprycuje dają mi siłę i upartość wołu więc podołałem wszystkim sprawom związanym z wyjazdem na koncert. Jak juz pisałem , koło Żywca odbywał sie 3 dniowy zlot miłośników motocykli Moto Guzzi.Wynajęli na tą okazję cały ośrodek wczasowy nad samym zalewem żywieckim.Zjechali sie z całej Polski , jak i z za granicy. Zaprosili naszą kapelę na koncert.
Coś wspaniałego !!! dawno tak profesjonalnie i życzliwie nikt nas nie potraktował ! Przysłali samochód dostawczy po cały nas sprzęt. Dali kasę na paliwo do naszych samochodów. Cały duży domek do naszej dyspozycji , nieograniczona ilośc żarcia (cały czas-dzień i noc - jacyś kucharze na wielkim rożnie piekli mięsiwa).Piwo z beczki do bólu.Bez problemu moglem zabrac Żonę i Synka (który mimo że ma 6 lat chętnie chodzi na nasze koncerty-oczywiście w wyciszaczach na uszach,hehehe ), a Brat zabrał swoja Żonę . Wspaniali ludzie ! Nie jakaś menelnia ,tylko masa ludzi na wysokim poziomie. Nawet Ksiądz -motocyklista, strasznie wyluzowany koleś.
Graliśmy od 21.30 do 23.30 !! Nie dali nam zejśc ze sceny.Kocham taki klimat. Potem żarcie i chlanie nad brzegiem jeziora. Dawno nie spilem sie tak strasznie i na wesoło z chłopakami z kapeli i z tak wyluzowanymi ludźmi. Dośc powiedzieć , że skończylismy o 6 rano,hehehehehe. Kilka razy prawie urwał mi sie film ze śmiechu.
To nic , że dzis zdycham po dwakroć bardziej niz zwykle. Ważne , że miałem 12 godzin całkowitego zapomnienia o tej gó.wnianej chorobie i stanie w jakim od 3 lat sie znajduję.
Bóg chyba jeździ Moto Guzzi , skoro na ta imprezę po raz pierwszy od 30 dni przestało lac i bylo 30 stopni ciepła-normalnie opalony jestem ....
......a od jutra znow obudzi mnie napięcie, lęk i derealizacja i gonitwa przerażających myśli....
Trudno. Biore to na klatę. Tak czy inaczej wygram.przetrwałem juz 1000 takich dni to i przetrwam kolejny.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 cze 2010, 08:31
Ale wspanialy zjazd i koncert. Jakby moj ojciec wiedzial, pewnie by tam pognal na swoim... Moto Guzzi ( ja nie umiem jezdzic na motocyklu hahaha ale stary caly czas mnie namawia).

To jest prawda, ze sa jeszcze fajni ludzie. Zwlaszcza zapalency dzielacy wspolna pasje.

Klimat musial byc nieziemski, az sie wczulem :D.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 cze 2010, 19:57
Ka_Po
To świetnie !!!
Ja będąc zdrowy , byłem dokładnie taki sam jak Ty opisujesz. do dzis moja Żona nie może sie nadziwic ile ja mam znajomych.A to efekt po prostu mojego wczesniejszego intensywnego sposobu zycia i wiecznej pogody ducha, co powodowało ,że wszędzie byłem mile widziany i zapraszany.
Jak ja strasznie tęsknie za takim życiem. Za ciągłym , zaraźliwym poczuciem humoru, za całą masą szybko realizowanych pomysłów.
Nie jestem w stanie wegetowac dłużej tak jak teraz
Gdy w najbliższym czasie coś sie nie zmieni na lepsze to nie ręczę za siebie.
Niebezpiecznie blisko granicy wytrzymałości jestem. skończyła sie juz kasa , ktorą mialem odłożoną na przyszłośc, jestem juz nie tylko na zdrowotnym , ale równiez finansowym dnie.Dłużej tak nie dam rady.
Cóż-jedni żyją 80 lat drudzy 40. Taki los.
Jak widać stan mieszany przeszedł teraz w stan depresyjny.Nie zniose tej huśtawki.
Za tydzień idę do nowego lekarza-ponoc specjalista od CHAD-znajoma z innego forum typowo CHADowskiego leczy sie u jakiegos kozackiego profesora. W moim imieniu zapytała Go na wizycie o kogoś z moich okolic, kto też ma doświadczenie w CHAD. Polecił lekarza z Rudy Śląskiej z ktorym nawet czasami pisze jakieś prace w temacie CHAD
Przyjmuje z kasy chorych w jakims prywatnym ośrodku ale termin mam na sierpien dopiero. Więc idę na pierwszą wizytę prywatnie. Co za wstyd-ja ktory trzepałem niezłą kasę , muszę teraz na ta wizytę kasę pożyczać ........
Obadamy co będzie.
pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 09 cze 2010, 21:58
Witam
Mijaja własnie 2 lata jak byłem w psychiatryku.
Dwa lata, w trakcie ktorych mimo zjedzenia tony lekow i roku psychoterapii nie nastąpila nawet najmniejsza poprawa....
Dwa lata , ktorych praktycznie nie pamiętam - zlały się w jeden dzien męki nie do opisania.
Dwa lata , w ktorych nie spotykalem sie ze znajomymi, nie chodzilem do kina,na basen, nie chodzilem na urodziny, sam ich nie świetowałem, nie bawilem sie z dzieckiem,jadąc na wakacje czy ferie umierałem ze strachu ,niemocy i derealizacji,nie sprawiały mi te wyjazdy żadnej przyjemności-wręcz przeciwnie-robiłem to dla rodziny-coś im sie nalezy od życia, to nie ich wina że zdycham, nie zarobilem ani grosza, nie grałem ani w siatkowke ani w piłke, nie sluchalem muzyki, nie oglądałem meczów ani filmow,nie odbierałem telefonów od znajomych, straciłem większośc przyjaciół ,odzywałem może sie 20 razy dziennie-nigdy jako pierwszy, praktycznie straciłem żonę,rozpadła sie moja rozdzina....
Każdy dzień jest taki sam....budzi mnie paniczny lęk i napięcie. Leże i modle sie żeby synek jeszcze nie wstał, bo wiem , że nie dam rady sie nim zająć. Potem wstaję i nie poznaję swojego mieszkania, ogolenie sie to juz wyczyn,a zrobienie synkowi śniadania to mount everest...
Nie wiem kiedy jest juz poludnie. Jakims cudem , nieprzytomny i ze spuchniętym ryjem zawożę Go do teściów na obiad, po czym do przedszkola, gdzie w szatni umiejscowionej w piwnicy dostaje ataku paniki...
Potem robie jakies zakupy-nie pamietam co mam kupic , nie pamietam gdzie, boje sie spotkac kogoś znajomego-boje sie że będę musial rozmawiać i odpowiadac na pytania-jak leci??
Potem zdycham kolejne godziny z napięcia, lęku i derealizacji oraz totalnego zmeczenia jakbym nie spał od wielu dni.
Przychodzi żona-staram sie zebrać w sobie i jakos z Nia rozmawiać, ale gó..wno z tego wychodzi w takim stanie. nie wiem co mam gadac.mam pustke w glowie-myśli zostaly wykastrowane lękiem i napięciem oraz prochami. jestem debilem
Od miesiąca nie potrafie wykafelkować balkonu (2 dni lajtowej roboty kiedys )-żona zaproponowala , żeby kogos zatrudnić .Nawet nie wie ,jak mi doj...ała tym tekstem. Ale może ma racje. Mój czas minął...
Marzę żeby byl wieczór-żeby żona i synek juz spali-upijam sie wtedy na smutno i jestem przerażony tym co mnie czeka następnego dnia.....a wiem doskonale co-to samo co od 3 lat bez przerwy.
Za tydzień ide do ostatniego lekarza w swoim zyciu. Raczej nie wiążę z tym żadnych nadziei. ale walczę do końca.
Jeśli mi nie pomoże do końca lata to kończę z sobą . koniec . szlus. the end
Wcześniej zabezpiecze odpowiednio moja rodzinę i wyrownam rachunki
Nie jestem dobrym materialem na kaleke, inwalidę, psychola bez rodziny i środków do życia ani widoków na przyszlość
Nie interesuje mnie pół-życie, wegetacja, kalectwo.
Jedni maja farta w życiu, inni nie. Ja należe do tych drugich widocznie.
Jesli istnieje jakis Bóg, to lepiej dla Niego żebym Go nie spotkal.
Sorry za żale , lecz tak w tej chwili myślę.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez ashley 10 cze 2010, 00:43
Robert nie poddawaj się, pamiętaj, że jest ktoś kto codziennie myśli o Tobie i życzy Ci jak njalepiej z całego serca

Pamiętaj o tym. Wszyscy z Tobą jesteśmy. I wierzymy w to że sytuacja się poprawi.
Zakończenie tego w ten sposób to najgorsza rzecz jaką można zrobić. Ból który zadasz pewnym ludziom będzie nie do opisania.
Trzymaj się ciepło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Natascha 10 cze 2010, 00:48
Robert ja tez bardzo lubię czytać twoje posty i uważam Cię za bardzo fajną osobę.
Nie odpowiadałam bo nie mam CHAD i nie chciałam zrobić jakiejś głupiej uwagi. Za to znam doskonale co to deprecha. Wiem jak to jest, gdy człowiek nie jest w stanie się podnieść z łóżka i proste czynności są katorga nie do zniesienia. Miałam taki etap w życiu, ze gniłam w wyrze nie myjąc się i nie przebierając- po trzy dni. Nie byłam w stanie ani spać ani czuwać.
Też byłam w psychiatryku, parę lat temu. Pomogło mi.
Pisałeś w temacie o szpitalu, że gdybyś pobył w nim dłużej to może by Ci pomogło. Może warto spróbować skoro już inne rzeczy zawodzą. Twój synek na pewno woli mieć chorego ojca niż nie mieć go wcale. Żona też musi Cię kochać, inaczej by odeszła.
Przepraszam jeśli nabredziłam. Po prostu przykro mi, ze kiepsko się miewasz.
Pozdrawiam
Natascha
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 10 cze 2010, 02:18
Ja też nie mam CHAD ale zapewniam że wiem co to znaczy dostać w pizde.Objawy które opisujesz doskonale znam więc wiem że cierpienie tego rodzaju trudno nawet opisać słowami.Przez około 3 miesiące nie wychodziłem z domu,leżałem w łóżku trzęsąc się ze strachu,niekiedy całkowicie traciłem kontakt z otoczeniem,nie wiedziałem gdzie jestem i czym jestem.I ten przeszywający aż do kości lęk-paniczny nie do opisania.Każdy nowy dzień był koszmarem i każdego wieczora marzeniem moim było żeby się nie obudzić.W ciągu 5 lat wyprobowałem mase leków i niewiele już zostało do sprawdzenia.W tej chwili u mnie stan mieszany ale 80% czasu to mega dół i deprecha.Ale mam zamiar walczyć do końca chociaż sił coraz mniej.
Myśle że powinieneś próbować czego się da a jest na pewno jeszcze pare rzeczy do sprawdzenia.
Tak że Robert kur.. nie poddawaj się bo to o czym piszesz jest rozwiązaniem ale tylko i wyłącznie po tym gdy wszystkie możliwe opcje się skończą.Do tego długa droga jeszcze i uwierz mi jest dużo substancji które można sprawdzić (łącznie z tymi nielegalnymi w ostateczności).

Jak jest w CHAD ze świadomym wejściem w benzo czy np elektrowstrząsami?Stosuje się takie rozwiązania czy wogóle one odpadają?
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 10 cze 2010, 07:21
Robert dont give up! ;) Wiem jak to jest wkurwienie przez całe życie.Hmm co bym zrobił na twoim miejscu.Nie będę pisał tekstów tego typu weś się ogarnij.Może bym spróbował psychiatryka jakiegoś dobrego i pobyt w nim na dłuższy okres.Dobrze robisz że szukasz specjalisty.Żal mi cię ale patrząc na wszystko nie masz tak wcale zle.Jedzenie masz żone masz rente masz dom masz.Wmawiaj sobie że wszystko jest ok dobrze pier..ol lęki i inne urojone sraczki.Może znajdz sobie jakies zajęcie hobby prace która cie oderwie.Jutro mistrzostwa świata będzie ciekawie.

[Dodane po edycji:]

Co za niefart w karty mi wogóle nie idzie! :( Tak to jest w tym poje..banym życiu inni ciągle farcą żyją sobie jak pany martwią się jakimiś pierdolami tego typu że mnie dziewczyna opuściła.Co za nie fart może jestesmy skazani na niepowodzenie fatum nad nami jest.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 10 cze 2010, 14:18
Ka_Po , Ashley , Natascha , RafQ , specjal ,
Wielkie dzięki za wasze posty. Jedynie Wy rozumiecie w jakim jestem stanie.
Jedynie Wy nie kierujecie do mnie kretynizmów typu "weź sie w garść, musisz zmienic sposób myslenia-masz przeciez żone i synka" i takie tam duperele.....Ci co tak mowią to maja mnie chyba za debila-czy ja tego nie wiem???? Czy powage sytuacji i powage choroby pojmą dopiero wówczas , gdy odbiorę sobie życie??? zdycham i wyje teraz dla przyjemności ?? Wolałbym juz aby powiedzieli "a idź powieś sie frajerze ,bo nie można na ciebie już patrzeć ani cię słuchac " przynajmniej bym sie wk.rwił straszecznie i pozwolilo by mi to przetrwac następny dzień,hehehe
Wiola-DZIĘKUJĘ
Wasze posty daly mi dzis odrobine sily , aby nie mysleć tak defetystycznie.Dzięki
Na szpital sie nie zgodzę
Nie ma mowy. Dla mnie to tylko potwierdzenie beznadziejności choroby. Spotkałem tam ludzi , ktorzy byli juz po kilkanaście razy....świadczy to o bezsilności medycyny w niektorych przypadkach.
To taka przechowalnia , aby przetrwac najgorszy czas , kiedy traci sie nadzieje i marzy o śmierci jako jedynym przyjacielu-wybawicielu od męki...potem , gdy szpitalne zaćpanie mija , wraca sie znów do beznadziejnego stanu w jakim obecnie jestem
Zdaje sobie sprawę czym dla moich bliskich mogloby byc moje zejście z tego świata.....przeżywałem to , gdy ojciec sie powiesil.....mimo tego że przez 10 lat stworzył nam pieklo na ziemi
Wiem ,że tez móglbym najbliższe lata chlac codziennie i czuc sie w tym czasie wspaniale, na granicy hipomanii. Ale wiem tez jakie pieklo bym żonie i synkowi tym zrobił......hipomania po pijoku-nie ma gorszej rzeczy dla otoczenia. A że jestem duży, silny i wysportowany, mogłbym komus z otoczenia lub obcemu krzywdę zrobic.
Przysięgałem sobie , że nigdy moi bliscy nie przeżyja przeze mnie tego co ja musialem przez 10 lat picia ojca.
Mam dzięki swoim kontaktom dostep do pierwszoligowego spirytusu-flaszka wódki wyszla by mnie może ze 3 zeta.
Ale nie tędy droga
Do września walcze dalej.
Mam nadzieje , że nowy lekarz nie bedzie mi dawal fałszywych nadziei (tego nie nawidzę-wole znac prawdę ,obojętnie jaka by nie byla-jestem dorosly i to JA bedę decydowal co z ta prawdą zrobić )
Wierzę , że postawi mnie na nogi
Boże-żeby zafundował mi wreszcie spokój i luz-ale nie taki zaćpany w druga strone zidiocenia, tylko prawdziwy luzik i spokój. Nie zniose juz tego 3 letniego napięcia.Ostatnio gdy bralem udzial w bójce nie czułem nic więcej niz obecnie-po prostu poziom napiecia mam na tak wysokim szczeblu , że bardziej juz sie nie da.
Gdy do konca wakacji bedę w takim stanie jak teraz , lub co możliwe-gorszym to raczej ulegne wypadkowi samochodowemu....(żeby rodzina nie miała obciachu-lepiej niech frajerzy mowią "pijany nieodpowiedzialny idiota, po pijanemu wsiada w auta i pędzi jak kretyn ")
Nikt nie będzie wiedzial tak do końca co sie stało.
I niech nikt nie mowi że to tchórzostwo......moim zdaniem to najtrudniejsza rzecz do zrobienia w życiu... (ostateczny akt desperacji i egoizmu-co w moim przypadku, kiedy kocham tak strasznie rodzine i życie byloby niezmiernie trudne ).A wierzcie mi , robilem naprawdę niebezpieczne rzeczy w życiu, wymagające dużej odwagi i samozaparcia.
Żona jest mloda, niezła "dupcia " , kręca sie kolo niej frajerzy (jednego musze jeszcze zdążyć połamać-nie odpuszczę ) więc sobie kogos polapie w razie czego
Synek 6 lat-przyzwyczai sie do kogos innego, kogos, kto z radościa będzie spedzał z nim czas, a nie z poczucia milości i obowiązku jak ja obecnie...
Wierzę , że do tego nie dojdzie.
moc jest z nami
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 10 cze 2010, 16:20
Rober

Pamietaj o jednym- masz naprawde jeszcze wiele drog leczenia farmakologicznego.

Znajoma rodziny ma ciezkie CHAD (zywcem wyjete z Twojego opisu) - naprawde minelo troche zanim dopasowali jej kuracje. Czasami musi zmienic leki itp, Ale dobry lekarz jest wstanie Cie postawic na nogi-jednak potrzebna jest tez Twoj upor i odrobina wiary w wyleczenie.

Ta kobieta, zeby normalnie funkcjonowac bierze lacznie 5 lekow. I jest szczesliwa ! Stan wyjsciowy podobny do Twojego- ciezkie,genetyczne CHAD.

Masz naprawde jeszcze WIELE kombinacji lekow do sprawdzenia - to o czym pisalismy.

Nie mowiac o tym, ze czasami trzeba brac wieksze dawki niz maksymalne (po uzgodnieniu z lekarzem).

Dodatkowo - nie wiem czy to robiles, ale powinno sie zrobic badania krwi- co do obecnosci i ilosci danego leku - czasami jest tak, ze niektorzy potrzebuja znacznie wieksze dawki.

Jeszcze jedna sprawa - Ty bedziesz najprawdopobniej musial brac wieksze dawki spowodu postury - jezeli jestes wielki chlop okolo 185-190 cm okolo 100 kg wagi - to wiadoma sprawa, ze potrzebujesz duze dawki a nie taki jak dla przecietnego czlowieka -ok 70 kg.

Zasugeruj lekarzowi tez to oznaczenie poziomu lekow we krwi - jest to potrzebne do ustalenia optymalnej dawki.

Czasami tez potrzebne sa jak mowi prof Puzynski elektrowstrzasy- gdyz maja one wielka skutecznosc i potem leczenie farmakologiczne (neuroleptyki + antydepresanty+ stabilizator + omega + jak sie dojdzie troche do siebie trening fizyczny).

Pamietaj, ze oprocz tych lekow, o ktorych gadalismy (jest wiele kombinacji dla Ciebie) to jeszcze jest bardzo skuteczna Fenelzyna i mega-mocne kombo amitryptilina plus Fenelzyna (zestaw dla bardzo ciezkich przypadkow stosowany na zachodzie).

No i w USA jest nowy rodzaj antydepresantow - Vilazodone.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 10 cze 2010, 17:05
Fenelzyna jak zwykle w Polsce niedostępna.....
Echhhhhhh, co za los
obadamy co powie doktorek.....
Ciekaw jestem jaki zestaw wcina ta Twoja znajoma......I całkiem normalnie funkcjonuje /wygląda ??
ciekawe czy mnie spotka taki cud
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 10 cze 2010, 17:32
Trwalo to troche zanim ja doprowadzili do stanu, ale za to :

- jest szczesliwa, tak naprawde, oczywiscie w granicach normy
- opowiada kawaly
- interesuje sie otoczeniem
- pomimo tego, ze jest dosyc kiepsko sytuowana osoba (dochod na rodzine ponizej 2000zl)
- ma energie do dzialania
- czasami pomaga nam w sprzataniu itp itd
- po prostu widze po niej, ze jest z nia ok- tymbardziej, ze nie jest to osoba ktora ukrywa jak ma kiepski lub tragiczny stan

Wiem, ze bierze kombinacje wlasnie jak mowilismy : neuroleptyk (albo dwa naraz) + antydepresant(albo czasem dwa naraz) + stabilizator .

Jak Fluanxol- dobrze na Ciebie dzialal to moze trzeba go zarzucic. Czy tam Flupentixol czy Klopentixol.

To naprawde nie bedzie zaden cud- masz naprawde spora szanse na wyleczenie.

Jej CHAD to to 95% ciezka depra plus lęki, calkowita niemoc, plac, mysli wiadomo jakie itp itd.

A teraz jest calkiem zdrowa- warto dac sobie szanse.

Pogadaj z doktorkiem co mysli o duzych dawkach i oznaczeniu poziomu leku we krwi.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 cze 2010, 18:52
Amon_Rah,

Я радa, что Tы ответил. Из того, что Tы написал показывает, что Tы выходишь на простые. Только позавидовать.
Я иду к терапии, не принимaю лекарств.Недавно у меня кризис. Но я не могу отказаться. Я верю в терапии.Недавно у меня тяжелые дни. Сегодня исполняется 11 месяцев с тех пор я заболелa. За моей 7,5 месяцев терапии. Я не знаю..........много или мало....?
Я считаю, что выйти из этого дерьма.Когда это будет? Болезнь изменила меня как человека. А где там еще конец?
Хорошо, что случилось услышать.
Прощание с поцелуем.
Моника

[Dodane po edycji:]

[b]rober6666, [/b]

Jeszcze będzie wszystko dobrze. Ja w to wierzę.
Chcialabym,żebyś w końcu trafil na lek, który Cię przywróci do normalności. To nastąpi...........czas tu odgrywa znaczną rolę.
Jestem z Tobą myślami Robert , zawsze czytam wszystko co piszesz, ale nie zawsze odpisuję.........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Natascha 10 cze 2010, 20:46
Robert ja też ściskam za Ciebie kciuki! Mam nadzieję, ze ten lekarz coś sensownego poradzi.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do