CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 11:19
cze wszystkim!
zdesper mowiac szczerze to ty nie masz pojecia o chorobie psychicznej czy jej zaburzeniach.wg tego co tu piszesz to jestes dla mnie rozwydzonym dzieciakiem! `zabuzenia płodu`skad ty to wziales ??? zastasnow sie co ty pier...isz! wykorzystujesz tych biednych rodzicow, ktorzy zapewne bardzo Cie kochaja, na swoje widzimisie i roznego rodzaju jazdy.
sorry, z obiektywnej strony tego co tu grezmolisz, tak uwazam.
przestan zyc w mydlanej bance.jestes tylko ciekaw jakie dzialania maja poszczegolne leki lub dragi i jaka bedziesz mial po nich fazke.
Twoja sprawa ale nie nabieraj innych ze Ci tak nie dobrze.
powodzenia
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez zdesper 08 maja 2010, 11:21
hehe

Widzę ze nie bez powodu zarejestrowałes sie na tym forum:)
zdesper
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 maja 2010, 11:32
Koturre,

MIło Cię poznać. Ja pewnie trafiłam na to forum rozmijając się z Tobą, nie wiem jak to było.....albo na tamten czas poprostu szukałam pomocy....bo to były początki moich objawów zaburzeń depresyjno-lekowych.Widzę,że też w październiku dołączyłeś na forum 5 dni po mnie......mniejsza o to. Cieszę sie,że jesteś :smile:
Zgodzę się z Tobą,że dobra terapia to połowa sukcesu.....bo coś uświadamia, wpływa na to,ze mozemy pod jej wpływem uswiadomić sobie parę spraw, nasze konflikty wewnętrzne. Uswiadomienie...to jedna sprawa, ciężka cholernie....bo czasami jest tak,ze przychodzi to w bólach.Nie dowierzamy,że coś wyparlismy z psychiki, coś co nam nieswiadomie przeszkadza. Dochodzi do konfrontacji ze samym sobą, następnie świadomość przyjmuje fakt,ze w czymś tkwimy, w jakimś starym schemacie-z różnych powodów, potem wszystko zależy od nas samych....czy zaczniemy zmieniać siebie, swoje zachowania, myślenie, decyzje........ to też bardzo trudne. I oczywiscie zadanie chyba najbardziej trudne: wprowadzanie tych zmian w zycie. Tu moze powstać sytuacja,że podczas wprowadzania tych zmian moze nam się pogorszyc samopoczucie, będziemy mieć kryzys. Dlaczego? Dlatego,ze zmiany będą wymagać od nas samych nowego myślenia, nowych sytuacji, a wszystko co nowe wzbudza lęk, strach, obawy. Znów zacznie się poczucie błędnego koła.....dopóki nie zauważymy,że jest znaczna poprawa. Tak naprawdę proces leczenia rozpoczyna się w momencie kiedy tych konfliktów jest coraz mniej w nas, widzimy,ze jednak dajemy radę lepiej się czujemy, wtedy kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich decyzji, widzimy,ze nie mamy juz problemów wewnętrznych i nie toczymy wewnętrznaj walki ze samym sobą. Bo to wewnętrzna walka powoduje w nas poczucie choroby, zwłaszcza gdy problemy nawarstwiają się jeden na drugi.
Ale nie chcę Cię uswiadmiac bo pewnie o tym wszystkim wiesz Koturre,
Ja chyba miałąm to szczęście,zeby trafić na profesjonalistę w terapii. Oczywiście mam obiekcje co jakiś czas i wątpliwości co do terapii, terapeutka o tym wie, ale zawierzajac jej pogodziłam się z faktem,ze na czas terapii z moim samopoczuciem moze byc róznie. Bo to nie bajka-terapia, to orka na ugorze. Ale skoro zdecydowałam się w niej uczestniczyć do skutku, zamierzam jej nie przerywać. To moje postanowienie.
Niektóre poznane tu osoby na forum mówiły do mnie"Monika, po co Ci taka ch.jowa terapia, co Ci daje, juz tyle na nią chodzisz i nic się nie zmienia u Ciebie na lepsze, zmień ją". Napewno na dzien dzisiejszy nie zgodzę się z takimi słowami, które wyzej przytoczyłam. Trzeba trzymać się jednego, nie skakać z kwiatka na kwiatek. A na swoją nerwicę pracowałam całe życie, nie zmienię się, swojego myślenia, konfliktow w jednen miesiac czy nawet pól roku. Oczywiście stan wkur.ienia mam non stop, ale to przez te wewnetrzne konflikty, które sobie uświadamiam.Nie podoba mi się to,ze jestem taka czy owaka, myślę w taki , a nie w inny sposób....tego dowiaduje się poprzez terapię. A metodą prób i blędów wprowadzam to obecnie w zycie. Nie czuję się z tego powodu szczęśliwa,ze ciągle muszę probować. Ale wierzę,ze w końcu nastąpi ten dzień, w ktorym nie zorientuję się,ze wszzystko tak naprawdę minęo To ciężkie.
Dostałam fajny namiar na tą terapię Od mojej pracownicy, która jest psychologiem klinicznym. Z uwagi na fakt,ze mój podwładny nie może mnie terapeutyzować...zdecydowałam się na terapię psychodynamiczną u koleżanki mojej pracownicy.
Ta moja terapeutka jest w Stowarzyszeniu Polskich Terapeutów, ma doświadczenie i co najważniejsze dwóch superwizorów. To jest bardzo ważne.
Właśnie w poniedziałek idę na terapię. Wcześniej nie mogam sie doczekać kolejnej sesji. A teraz jest tak,że nawet potrafi we mnie wbudzić lęk. Ale to podobno dobra oznaka.
POwiedz mi proszę dlaczego CięTwoja psycholog zdenerwowała? I od kiedy zorientowałeś się,ze chorujesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 11:54
ciesze sie ze jest taki temat na forum.mam ojca, ktory (wg lekarzy) cierpi na psychoze maniakalno-depresyjna.
ja do konca w to nie wierze,mysle raczej ze to nerwica natrectw.chlopak przeszedl w zyciu wiele. alkoholizm w rodzinie, wiezienie jego matki, smierc zony-mojej matki, do tego ta q..rwa,jego 2-ga zona caly czas pod nim dolki kopie i wystawia pazury na kase. to tylko `kropla w morzu`. nidgy sie nie skarzyl, ale widze ze to tylko ciagla walka o przetrwanie i na pewno nie raz bije sie z myslami samobojczymi. nigdy nie byl agresywny, jedynie po duzej dawce alko. bierze zolafren, poniewaz nie moze spac.pali 1,5 paczki dziennie.2-4 piwka do tego.
chce mu pomoc, ale on nigdy nie powie co mu lezy na sercu.ciezki przypadek, chcialam podzielic sie tym z kims bo sama tez juz czasami wysiadam. ogolnie chce zabic ta bladz-macoche.jest jak wrzod na dupie,wsza jeb...na :D
no nic to takie tam moje zwierzenia.chetnie przeczytam tez reszte Waszych potyczek.bo w grupie jakos razniej!
co sie dzialo w Twoim dziecinstwie Shaddow?
czytalam troche o Tobie Robber- wow, imponujaca historia! `Nic co ludzkie nie jest mi obce` , a `co Nas nie zabije to Nas wzmocni`
Pozdrawiam Cie Koturre, Ty to jak taki mędrzec, przewodnik tutaj! brawo! Nikt nie ustala granic normalnosci.to co dla Nas dziwne,dla innych normalne i odwrotnie.Kazdy ma swoj swiat normalnosci.
WYRAZY SZACUNKU DLA WSZYSTKICH.
obejrzyjcie film WERONIKA POSTANAWIA UMRZEC.
POZDR
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 08 maja 2010, 12:04
Moniko,
jeśli możesz, to poprosił bym Cię o namiar na tą terapeutkę na priv. W moim przypadku terapie prowadziła mi lekarz psychiatra, bardzo dużo poświęciła mi czasu i rozmawiała ze mną, choć nie musiała. Trafiłem na prawdziwą lekarkę po prostu i to ona mi dała więcej psychoterapii niż pani "psycholog". Dzięki niej odstawiłem proszki. Mam także bardzo kochaną dziewczynę, gdyby nie jej praca nade mną pewnie bym siedział w wariatkowie.

U psycholgów byłem kilku, pierwszy raz - gdy tylko się zapisałem do Poradni Zdrowia Psychicznego. Czekałem na wizytę tydzień, przychodzę siadam i zaczynam opowiadać co i jak. Ledwie tam doszedłem, miałem ciężkie lęki, wydawało mi się że umieram - wiesz jak to bywa. A tu pani mnie wypytuje, co robię w pracy itd, o takie szczegóły.. Pytam się czy naprawdę ją to interesuje, bo ja w tym nie widzę raczej nic ciekawego - ona na to że taaak, oczywiście, baaardzo. I nagle weszła pani z recepcji i powiedziała że RMUA nie doniosłem. Zapomniałem o tym. I tu pani "psycholog" nie może nagle ze mną rozmawiać!!! Mówię, że ok, ze zapłacę za tą wizytę jesli się boją ale nie ma w ogóle rozmowy - RMUA proszę przynieść. No i nerwy mi puściły, zwyzywałem ją od starych kurew, no bo chwilkę wcześniej taka była ciekawa a tu nie może rozmawiać- to kurew.. I co taka wizyta kosztuje? Gówniane 80-100zł Szkoda gadać.. Powinna laskę robić w burdelu a nie iść na psychologie. Przepraszam za słowa..

Co do drugiej pani "psycholog" to wiesz, ciągle mi pieprzyła o dręczącym mnie poczuciu winy. 10 spotkań i za każdym razem co bym nie powiedział okazywało się, że to poczucie winy. Przykładowo mówię, zrobiłem kupę w spodnie - dręczy pana poczucie winy i tak w kółko, do porzygania się. Ale ok, pytam więc, co mam z tym poczuciem winy zrobić? Skonfrontować się z nim. Pytam - ok, jak? I tu dalej to samo, wie pan, gnębi pana poczucie winy... Za którymś razem nie wytrzymałem i pytam się jej - czy oprócz tego sloganu zna jakiś inny, ciekawszy - bo tym już rzygam. I okazało się, że niebardzo zna.

Parę takich przypadków i miałem dość "psychologów", głupich cip po śmiesznej uczelni typu APS w warszawie, bądź SWPS - szkół gdzie najważniejsze jest aby student zapłacił czesne. I później tacy pożal się Boże "psycholodzy" zbawiają świat.. Nie mając żadnej sensownej wiedzy. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że są dobrzy psycholodzy, są ich tysiące pewnie - nawet jeśli żaden mi nie przychodzi teraz do głowy :)

W moim przypadku pewnie byłem chory już z 10 lat ale wiesz, wydawało mi się że taki mam charakter rozrywkowy po prostu. I któregoś dnia po prostu mi się nagle zrobiło słabo a później dostałem kota, jakiejś agresji - ech, szkoda gadać. Zaczęło się nagle, i tak trwa, choć już wiem że to tylko takie straszydło. Jakoś powoli z tego wyjdę, tak czy owak. A jeśli nie to cóż - przynajmniej się będę starał.

Pozdrawiam

PS. Gagamn - film oglądałem i żaden ze mnie mędrzec :)
Co do Twojego taty - rozumiem, sam mam 4 byłe żony - można dostać kota, bo to są zależności i różne relacje dziwne.. I każda lubi pieniążki, prawie każda. Dla sądów zaś jesteś chodzącym bankomatem - masz srać kasą i gówno ich obchodzi skąd weźmiesz :) Pozdrów go odemnie, powiedz żeby się dziwce nie dał.
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez zdesper 08 maja 2010, 12:07
Czy Ty gaga czasem nie ucieklas z jakiegos szpitala? :uklon:
zdesper
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 12:21
aha Kotture, skad wziales sile na rozpoczecie walki? co Cie do tego tkneło? jak potrafisz rozpoznac ze masz atak fobii? jak myslisz od czego sie wziela u Ciebie taka dolegliwosc? jak to sie zaczelo?
podziwiam!!!
zachwianiem rownowagi nie przejmuj sie :great: niech te wszystkie buraki naucza sie patrzec na swiat poza rozowymi okularami. bo taki wlasnie jest!to jest prawdziwe zycie, a nie bajka uslana platkami rozy.
dopiero jak to poznaja,beda mogli pojac piekno egzystencji.
:papa:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez magdalenabmw 08 maja 2010, 12:32
gagamn napisał(a):niech te wszystkie buraki naucza sie patrzec na swiat poza rozowymi okularami. bo taki wlasnie jest!to jest prawdziwe zycie, a nie bajka uslana platkami rozy.
dopiero jak to poznaja,beda mogli pojac piekno egzystencji.
:papa:


Idę mieszkać pod most, zbuduję sobie dom z kartonów, może wtedy wreszcie przestanę patrzeć na życie przez różowe okulary, i poczuję co to piękno egzystencji? :mrgreen: ;)
magdalenabmw
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 12:33
dzieki za pozdrowienia, az milo sie zrobilo :angel:
pozdrow dziewczyne.twarda sztuka z niej :D doceni swoje starania i zapewne moze chodzic z glowa uniesiona do gory, tak jak i Ty :lol: tylko uwazaj zebys sie kompletnie nie wywrocił.
powodzenia dla Was i nie załujcie niczego!
p.s. z tymi dziwkami psycholoszkami jedz rowno az znajdzie sie taka co sie zjarzy o co chodzi
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 08 maja 2010, 12:37
Siłę do walki z chorobą każdy bierze chyba z niemożliwości zaakceptowania takiego stanu rzeczy jaki jest.
Przynajmniej ja tak mam. Ataki fobii czuje wtedy gdy kręci mi się w głowie albo mam napady lęku, wtedy czuje że coś jest nie tak. Ale od kiedy jestem pewien że nie umrę to hmm, zlewam to ile się tylko da.
Skąd się zaś ta choroba u mnie wzięła - nie mam pojęcia..
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 08 maja 2010, 12:39
Koturre, a epizody manii?występują u Ciebie?
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 12:41
Idę mieszkać pod most, zbuduję sobie dom z kartonów, może wtedy wreszcie przestanę patrzeć na życie przez różowe okulary, i poczuję co to piękno egzystencji? :mrgreen: ;)[/quote]


jezeli tak uwazasz, to droga wolna...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 08 maja 2010, 12:43
Shadowmere,
miałem właśnie ich bardzo dużo. Stąd spora ilość dzieci i partnerek..

Szkoda gadać, lepiej nie mieć manii - choć to przyjemne
Zasada jest taka - masz depresje - ty cierpisz. Masz manię - cierpią wszyscy wokół ciebie
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez gagamn 08 maja 2010, 12:59
umiesz rozpoznac lęk i z nim walczyc.o to chodzi z tym gownem!!!!

dobra ja spadam bo ta q..rwa wrocila na chate i juz mnie wkurwia jej pierdolenie.
3majcie sie

[Dodane po edycji:]

wq..wia jej pierd..enie!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2010, 14:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 18 gości

Przeskocz do