CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 kwi 2010, 23:40
rober6666,

Mało mnie na forum......hmmmm.......jędzy nie chce się czasami pisać. D.upa miękka jeszcze więc siedzieć też narazie nie daję rady.
Robert mam NIK w pracy.
Caluję.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 14:23
Ka_Po, a jaka jestę jak masz manie? ile mialas do tej pory epizodów?
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 16:12
Ka_Po, wow.Żeby mieć manię to bym musiala sie koksu nawąchać :evil: ,za to zeby mieć depresję,robic nie trzeba nic..sama czlowieka znajdzie.bierzesz jakies leki teraz?
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 26 kwi 2010, 16:16
Ka Po
Fantastycznie opisałas "wchodzenie" w manie jak również istniejący już stan manii.
Lepiej sie chyba nie da-ale kto nie przeżył ,nie wyobrazi sobie do końca jak to jest....
piszesz że ostanie czasy byłas ustabilizowana..
na jakich lekach jechałas?
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 19:54
Ka_Po, a można wiedziec jakie antydepresanty i jaki stabilizator :?:
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 26 kwi 2010, 23:06
.........oczywiście edronax już nie działa-teraz juz tylko skutki uboczne w postaci potliwości,osłabienia, zatwardzenia, zaburzeń urologicznych delikatnie mowiąc i powracającej derealizacji oraz lęku
myślę , że zbliżam sie do końca swojej drogi
taka wegetacja jak teraz mnie nie interesuje
Praktycznie nie pamietam ostatnich 3 lat zycia-wiem tylko że zdychałem caly czas i każdy dzień był tak samo nie do przyjęcia.Nie wiem gdzie podzialo sie te ostanie 1000 dni,nie wiem kiedy mój Syneczek z 3 latka stał sie kumatym 6 latkiem..zmarnowane życie. TZN wiem co sie miej więcej działo, ale to tak jakbym przeczytał o tym w książce ,a nie świadomie i osobiście przeżył...
Ciągle , jak frajerek sie łudze ,że trafie na jakiś lek, ale nadzieja matka głupich chyba jednak jest,hehehe
czuje się juz tak źle i jestem tak zmęczony , że nie jestem w stanie wytrzymać gorszego samopoczucia spowodowanego lekami-nie jestem i koniec. Skutki uboczne w postaci pogorszenia beznadziejnego stanu tylko przyśpieszają podjęcie decyzji o zakończeniu tego gow.na
Dzis nie potrafiłem pomalować jednej ściany w mieszkaniu. Przerosło mnie to. Po pierwsze derealizacja, po drugie taka niemoc intelektualna i fizyczna jakbym dopiero co skończył kilkudniowy pijacko-narkotykowy, bezsenny maraton
Nie mam już szacunku do siebie-nienawidzę się-kilka lat temu załatwiałem setki spraw i przerzucalem tony żelastwa na siłowniach, a teraz frajerska ściana mnie pokonała.
Walić taką wątłą wegetację frajerka bez jaj.
Pomyliłem chyba temat dziś,heheheh
powinienem wejśc w temat "jęczarnia"
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez ashley 28 kwi 2010, 00:20
Ta ściana i znacznie cięższe do zrobienia rzeczy kiedyś robiłeś automatycznie, bez żadnego problemu. Bo to byłeś Ty. A to, że teraz nie możesz ściany pomalować to nie Ty tylko choroba. Nie nienawidź siebie za to, że jesteś chory. To nie Twoja wina. Patrz oddzielnie na te 2 "rzeczy". To najgorszy błąd jaki popełniamy. Skreślanie prawdziwego siebie przez chorobe. Pamiętaj kim jesteś naprawdę. W głębi duszy. Nie jesteś frajerem który szuka nadzieji. Tylko człowiekiem który ma odwgę z tym walczyć. Patrz na siebie z dumą i idź do przodu. Nie poddawaj się. Trzymam kciuki. Swoją drogą czy naprawdę żaden specjalista nie może dobrać odpowiednich leków które przyniosą jakiś efekt... Robert trzymaj się mocno!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 28 kwi 2010, 08:57
Ashley
dzięki za słowa otuchy-wypowiedziane przez Przyjaciół z forum, którzy na własnej skórze poznali jak to jest być chorym -są bezcenne.
Niestety, naleze do tej grupy osób (jest nas na forum kilka sztuk,hehe), na których standardowo przepisywane leki jakoś nie działają-BA-pogarszaja stan w ekspresowym tempie . Byłem u przynajmniej 5 różnych specjalistów-i wszyscy byli jedynie w stanie powielać i kopiować procedury już wcześniej przeze mnie wypróbowane z negatywnym skutkiem
Mam tak pokaźny worek tego chemicznego ścierwa, że mógłbym zaćpac chyba szwadron wojska,hehehe
Pozostaje mi albo eksperymentowac dalej na własną ręke ( na podstawie naprawdę niezłej wiedzy w tym temacie,zdobytej z konieczności w ciągu ostatnich 3 lat na forum, oraz na stronach traktujących o składach, sposobie działania i wskazaniach dotyczących leków ) lub wjechać autem pod tira aby przerwać ten horror lęku,derealizacji, niemocy i beznadziei....
Nie mam juz kasy na kolejne wizyty u specjalistów-wszystkie oszczędności poszły na lekarzy,leki , no i życie w okresie ostatnich 2 lat. W takim stanie nie jestem sposobny do jakiejkolwiek pracy. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy trzeba byc elastycznym i dyspozycyjnym aż do bólu.Z derealizacja , zanikami pamięci i totalnym lękiem to ja mogę jako osobliwośc w cyrku występować , a nie pracować hehehe (napakowany facet, ktory zdycha ze strachu przed dniem codziennym,hehehe)
.....muszę teraz zebrac siły aby przetrwać dzisiejszy dzień i pokonac tak "ogromne" "trudności" jak ubranie i nakarmienie syneczka , oraz umycie sie i ubranie. O reszcie wolę nie myśleć.
Każdy dzień tak samo beznadziejnie sie zaczyna i kończy świadomościa , że czeka mnie kolejny
Ale kur..a nie dam sie jeszcze!! Lecz jak sie w końcu rozwalę to nie będzie to akt tchórzostwa tylko akt nienawiści-zabiję tę chorobę
Trzymajcie sie i miejcie siły
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez ashley 28 kwi 2010, 09:58
No to życzę dużo siły na realizację celów codziennych :smile: Wyznaczaj je sobie i realizuj porządnie, może i choroba robi swoje ale ten silny facet którym jesteś też może zrobić swoje. Staraj się widzieć też swoją siłę, nie tylko słabość. Zrób te rzeczy choćby na siłę. A jeśli chodzi o okaz cyrkowy to rzeczywiście dużo ironii jest w tych chorobach:/ Ja czasem jak patrzę na swoje chore myśli to poprostu nie wierzę, że to możliwe hehe. No ale dobrze, że walczysz, bardzo dobrze. Masz dla kogo, bo ten ktoś bardzo Cię potrzebuje ;) I pamiętaj, że wjeżdżając pod tira nie zabijesz tylko choroby ale też siebie i jedną z 2 najważniejszych osób dla Twojego synka. Musisz szukać olejnych sposobów na poprawę sytuacji. Zawsze jest szansa na zmianę. Miłego dnia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 28 kwi 2010, 10:21
Ashley
bardzo fajnie piszesz...
Powiedz mi z jakim bagnem ty sie aktualnie zmagasz??jak sie czujesz? jak sie leczysz?
Ot ,taka przyjacielska ciekawośc.... :D
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez ashley 30 kwi 2010, 09:18
Powiedzmy że aktualnie jest to nerwica lękowa z powodu nieciekawej sytuacji w której się znajduję, załamanie, wyczerpanie i stany depresyjne przez to oraz przyjemne[ :D ] objawy somatyczne czyli zmieniona akcja serca itd. Czuję się fatalnie, wczoraj nie chciało mi się żyć, ale dzisiaj biorę się za swoje życie i mam nadzieję, że zrobię parę kroków do przodu. A Ty jak się czujesz? Jak walka z codziennością idzie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez beheaded 30 kwi 2010, 11:04
Ja przerobiłem juz wszystkie leki przeciwdepresyjne i wszystkie co do joty powodowały jeszcze wieksze spustoszenie w moim mózgu..pogłebiały nerwice,lęki ... zastanawiam sie nad eksperymentalną terapią w postaci narkotyków ... jesli stymulanty na mnie zaqdziałaja jak amfa czy koka bede miał klarowny pogląd ze mam depresje z zachamowaniem i byc moze antydepresanty stymulejace okaza sie skuteczne w duzych dawkach-wiekszych niz stosowałem bez porzadanego efektu niestety..sa jeszcze "na czarną godzine" atypowe neuroleptyki,opioidy czy najskuteczniejsze wyciszacze jak heroina czy alkohol jesli okazało by sie ze potrzebuje uspokojenia... czasem uspokajacze dodają energii gdyz wyciszaja wewnetrznie przez co nie trzeba walczyc ze swoim wewnętrznym bałaganem a wiem ze taka walka kosztuje wiecej energii (i bardziej wyczerpuje) niz ciezka fizyczna praca ..
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 12:40

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 30 kwi 2010, 11:23
beheaded napisał(a):Ja przerobiłem juz wszystkie leki przeciwdepresyjne i wszystkie co do joty powodowały jeszcze wieksze spustoszenie w moim mózgu..pogłebiały nerwice,lęki ... zastanawiam sie nad eksperymentalną terapią w postaci narkotyków ... jesli stymulanty na mnie zaqdziałaja jak amfa czy koka bede miał klarowny pogląd ze mam depresje z zachamowaniem i byc moze antydepresanty stymulejace okaza sie skuteczne w duzych dawkach-wiekszych niz stosowałem bez porzadanego efektu niestety..sa jeszcze "na czarną godzine" atypowe neuroleptyki,opioidy czy najskuteczniejsze wyciszacze jak heroina czy alkohol jesli okazało by sie ze potrzebuje uspokojenia... czasem uspokajacze dodają energii gdyz wyciszaja wewnetrznie przez co nie trzeba walczyc ze swoim wewnętrznym bałaganem a wiem ze taka walka kosztuje wiecej energii (i bardziej wyczerpuje) niz ciezka fizyczna praca ..


...witaj w "elitarnym' gronie lekoopornych,brachu,hehehehe
mam dokładnie to samo. przerobilem wszystkie SSRI,SNRI, mianseryna, TLPD i NIC !!!!! Gówno wielkie
po tych prochach zdychalem jeszcze bardziej-ba wyladowalem po SSRI 2 razy w psychiatryku w stanie realnego zagrożenia samobójstwa
Próbowałem WSZYSTKIEGO przez 3 lata
mam ochote wyprobowac juz najskuteczniejszego leku jakim jest samobójstwo, bo dalej tak zyc nie zamierzam ( a właściwie egzystować)
Co dziwne amfetamina powoduje u mnie ustąpienie objawów paradoxsalnie-zamiast nasilic niepokój, lęk i akatyzje oraz bezsennośc sprowadza na mnie stan ukojenia, jasnośc myśli, spokój, opanowanie, mogę normalnie spać !!!! i jeść !!! nawet nie zaburza funkcji seksualnych
alkohol-zamiast upojenia doznaje nagłego rozjaśnienia umysłu, spada tłusta kurtyna derealizacji, wracam do świata żywych, wraca mi pamięc, ktorej teraz właściwie nie posiadam kompletnie, wraca logiczne myślenie , mam plany na przyszlośc.
Niestety sa to działania krótkotrwałe i na dłuższą metę nie do przyjęcia-chyba że wdrożę w końcu w życie film "zostawić Las Vegas "
Neuroleptyk (nawet atypowe )-masakra-nawet w najmniejszych dawkach kompletna derealizacja, sennośc i rozpieprzenie psychiki
podobnie jak leki przeciwdrgawkowe.
jedynie Lit załagodził trochę mój stan-dzięki niemu normalnie śpię. a nie spalem prawie rok-to były tylko jakieś drżące letargi na granicy jawy
Może razem coś wymyślimy??
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez beheaded 30 kwi 2010, 15:09
rober6666 masz widze podobny do mnie problem z lekoopornością... ja jeszcze nie próbowałem zadnych twardych narkotyków ,jedynie marycha mnie delikatnie wyciszyła ale to był epizod... poza tym czuje ze mój mózg paruje,bóle napieciowe głowy,nadpobudliwosc (nie moge usiedziec w miejscu bo po zaraz szlag mnie trafia),mam problemy ze snem,silna nerwice, z drugiej strony mam tez problemy z motywacja,brakiem energii i jakąkolwiek konstruktywna inicjatywą..słowem -spalam sie os środka.. czuje wulkan gorąca w głowie i żyłach ,skrajnie rózne emocje w jednej chwili... czytałem tu o afobazolu którego ochszczono alkoholem w tabletkach bez jego objawów abstynencyjnych-to by było cos..ruski lek a co jak co ale oni mają dobry materiał ze swojego podwórka do testowania owego specyfiku i leczenia skutków alkoholizmu... moze amfa która uspokaja tych nadpobudliwych..podejzewam ze moge miec ADHD :evil: ... moze LSD albo extasy ktore maja wkrótce sie znalesc w arsenale leczenia fobii społecznej i depresji lekoopornej.. sam juz nie wiem czy mi cos kiedykolwiek pomoze...
Powodzenia musimy testowac nowe substancje i nie bac sie eksperymentów bo w lekarzach przestałem juz pokładac jakiekolwiek nadzieje...rober6666 musimy chwytac byka za rogi i szukac na własna ręke naszego wybawcy,wierze ze wkrótce razem cos znajdziemy czego sobie i Tobie życze
Pozdrawiam
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 12:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 18 gości

Przeskocz do