CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lis 2010, 22:52
esprit, :brawo: :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 01 lis 2010, 23:41
.....Esprit jak nie pisze ,to nie pisze,lecz jak juz walnie litanię to Matko Boska !!!
Normalnie czuje sie jak bohater, większy niż Ci spod Smoleńska :D :D :D
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 02 lis 2010, 16:20
Ciesze się chłopaki,że coś pozytywnego u Was.Oby jak najdłużej się to utrzymało - trzymam kciuki :great: .

A teraz coś ode mnie.

Pomimo wszelkich starań nie udało się pozytywnie przeżyć mojego „ulubionego” święta czyli 1 listopada.Rano samopoczucie średnie,ale ogólnie do przeżycia.Na sam wyjazd jednak postanowiłem wziąć dodatkowo 1mg alprazolamu i wszystko zapowiadało się w porządku.Oczywiście wizyta na grobach,zapalenie zniczy i udział we mszy.Chcąc uniknąć tłoku w autobusie (bo na cmentarzu zej.eb,że trudno było przejść) postanowiłem wrócić trochę wcześniej niż planowaliśmy.Poszedłem więc na wcześniejszy autobus za co przy wyjściu od najbliższej rodziny usłyszałem „żałujemy że wogóle przyjechałeś”.
Chciałem jechać w sobote czy niedziele na groby – nie bo tak nie wypada.Zmusiłem się do wyjazdu kiedy będzie największy zaj.eb na cmentarzu,bo widziałem że reszta rodzinki tego oczekiwała – i oberwałem jeszcze większą zjebke.
Od tej pory koniec z próbami dopasowania się i „dogadzaniu” innym osobom,odwiedzinami,spotkaniami rodzinnymi na które nigdy nie miałem ochoty,ale robiłem to aby uniknąć niepotrzebnych spięć.Ktoś musi być tą „czarną owcą” w rodzinie a że padło właśnie na mnie,to trudno się mówi.Kuzyn (świetny koleś,ale niestety wpadł w nałóg i nie może wybrnąć) jest alkoholikiem,zostawił żone i dziecko,nie pracuje,ma długi itp. Itd.Ale wszyscy go jakoś usprawiedliwiają i nie przypier..lają się do niego o byle co.
Jedyną osobą,na którą mogę liczyć jest (paradoksalnie) ojciec.Jest nie pijącym alkoholikiem i kiedyś przez lata robił nam piekło w domu.W tej chwili jest jedyną osobą,która się mną interesuje i z którą mogę porozmawiać.Reszta (oprócz siostry) ma na mnie totalnie wyjebane i krytykują mnie tylko na każdym kroku jaki to jestem zły itp.
Po powrocie do domu poinformowałem ojca,że wyprowadzam się,bo nie zniose więcej tego wszystkiego.Jak będzie to zobaczymy,bo on jest temu zdecydowanie przeciwny i nie chce żebym nigdzie wyjeżdżał (widać,że mu zależy).
I jeszcze odnośnie wczorajszego kazania,które wygłosił Jego Ekscelencja arcybiskup jakiś tam,którego oficjalnie przedstawiali przed mszą.W dniu Wszystkich Świętych wygłosił kazanie o ateistach,którzy chcą zwalczyć „naszą” wspólnote i zasugerował,że trzeba podjąć jakieś kroki w tej sprawie.Druga akcja,która mnie zaciekawiła to oblepione drzewa dookoła cmentarza tylko i wyłącznie kandydatów PiS do wyborów samorządowych.Kur.wa ręce opadają.
Wróciłem do domu,kolacja i o 18:00 spanko (podwójna benzo+podwójna mirtazapina).Pobudka dzisiaj rano o 5:00.


Dzisiaj w pracy zajeb,ale ogólnie ok.Gdyby nie to,że perpektywa powrotu do domu mnie trochę zniechęcała to w sumie dzień w porządku.Miałem dzisiaj umówioną wizytę u mojej Pani doktor z NFZ,ale niestety nie dałem rady „urwać” się z pracy i wizyta przepadła:(.Trzeba będzie kombinować prywatnie,albo czekać kolejne 3 miesiące na następną.Po ostatnich dniach na zwiększonym benzo staram się wrócić do dawki podtrzymującej 2x0.5 mg.
Dzisiejszy dzień delikatnie na + ale nie ukrywam,że jeszcze nie otrząsnąłem się po wczorajszej traumie.

Ale sie rozpisałem....jeżeli usneliscie w połowie to sorka :roll: .
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez wovacuum 02 lis 2010, 16:49
RafQ, ja nie usnèlam :D wogole to wiernie wam tutaj sekundujè i bardzo Was podziiwiam w waszej walce z tym dziadostwem.Dzielne chlopaki z Was. :smile:
wovacuum
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 02 lis 2010, 16:59
Heh to dziwne,bo ja usypiałem przy pisaniu ;).I dzięki za miłe słowa.

Pozdrowki
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lis 2010, 20:45
RafQ, Ja też Ciebie i Was czytam. Marzę,żebyście wyzdrowieli.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez wovacuum 02 lis 2010, 22:00
Amon_Rah, ach nawet o tym nie mysl.Kiedy wyjezdzasz do IRL? :smile:
wovacuum
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 03 lis 2010, 16:02
Dobra koniec ku.wa narzekań z mojej strony,bo sam dla siebie stałem się nudny.
Ide do przodu zostawiając za mną,to co było i nie oglądam się za siebie.Dzisiaj w miarę ok i bez problemu przetrwałem cały dzień w pracy.Troche wkurzające jest "rozciąganie" dawek clona w czasie,gdy jest się na nogach po 15h dziennie i trzeba być w miarę przytomny.Ale luz,nie zwiększam bo uparłem się przy tych dwóch połówkach (2x0.5mg) i tak zostanie.

A teraz Panowie Espirit i Robert przyznawać się,co nowego wymyśliliście ;) .I bez ściemy proszę :smile: .
Barbiturany,opiaty,agoniści dopaminy,hormony,substancje halucynogenne (grzyby itp) czy inne gó.wno?
Jak boicie się szperaczy grasujących po sieci działających pod przykrywką,to piszcie na PW ;) .
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lis 2010, 18:35
RafQ napisał(a):Dobra koniec ku.wa narzekań z mojej strony,bo sam dla siebie stałem się nudny.
Ide do przodu zostawiając za mną,to co było i nie oglądam się za siebie.Dzisiaj w miarę ok i bez problemu przetrwałem cały dzień w pracy.Troche wkurzające jest "rozciąganie" dawek clona w czasie,gdy jest się na nogach po 15h dziennie i trzeba być w miarę przytomny.Ale luz,nie zwiększam bo uparłem się przy tych dwóch połówkach (2x0.5mg) i tak zostanie.

A teraz Panowie Espirit i Robert przyznawać się,co nowego wymyśliliście ;) .I bez ściemy proszę :smile: .
Barbiturany,opiaty,agoniści dopaminy,hormony,substancje halucynogenne (grzyby itp) czy inne gó.wno?
Jak boicie się szperaczy grasujących po sieci działających pod przykrywką,to piszcie na PW ;) .


RafQ w życiu nie wpadniesz na to! :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 03 lis 2010, 19:02
Ja w takie "cudowne ozdrowienia" nie wierzę,bo to byłoby za proste.Ile razy wcześniej pisaliśmy o różnych nowych lekach czy sposobach walki z tym gównem i ile razy kończyło się w ten sam sposób?

Ja stawiam na:

A) grzyby (nie są substancją chemiczną uzyskaną syntetycznie,którą wykluczyli więc to by się zgadzało)
B) nawrócenie się na "naszą" wiarę czyli spowiedź i jakieś tam pokuty bądź nawet wstąpienie do zakonu (ale Robert musiałby chyba zrezygnować z grania w zespole z oczywistych przyczyn :twisted: )
C) psychoterapia,w którą nie wierzę (zasugerowałem się Twoim pojawieniem się po tym jak zadałem pytanie ;) )
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lis 2010, 19:04
RafQ, Aleś się wcielił w detektywa. A ja tylko zażartowałam i poddpuchę strzeliłam ;)
POczekajmy na DUET, może zdradzą jaki mają plan :D

[Dodane po edycji:]

Ja obstawiam na elektroakupunkturę i masaże wodne, dietę śródziemnomorską i warsztaty terapii zajęciowej :mrgreen:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 03 lis 2010, 19:08
Monika1974, hehehe dałem się wkręcić w takim razie.Ale sama przyznaj spostrzegawczy jestem ;) .

I jeszcze jedno - na grzyby i psychoterapie może dałoby się mnie namówić (na grzyby na pewno :smile: ),ale z trzecią opcją mógłby być problem :twisted: .
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lis 2010, 19:10
RafQ, I czas na Ciebie też przyjdzie RafQ, zobaczysz,że w podskokach na tą terapię spostregawczaku jeden pójdziesz! :!: :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez amanter 03 lis 2010, 19:41
Ktos tu wspominal o grzybach(psylocybina ich glowny zwiazek). Jezeli ktos naprawde chce ich sprobowac to dodam ze jeszcze nie udokumentowana negatywnego ich wplywu na chad a pomoc moze;). Z tym ze to nie jest trwala zmiana , z czasem mija dzialanie takowego związku:).Ale co stoi na przeszkodzie żeby robic sobie takie sesje terapeutyczne co kilka miesiecy? ;). Wiem po sobie ze osoba z chad chwyta sie roznych sposobow na powrot do normalnosci:)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 kwi 2010, 23:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kiniuszka i 16 gości

Przeskocz do