CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 30 paź 2010, 22:56
Zenonek napisał(a):RafQ,

Wcale Ci sie nie dziwie, ze nie chcesz isc w poniedzialek, jeszcze na msze co beda tlumy luda....

Rozumiem presje rodziny...ale przeciez chyba wiedza o Twojej chorobie...powinni to zrozumiec.

Ja nie lubie tlumow ludzi tez i bylem dzisiaj i mam spokoj.

Co do pracy, nie wiem w jakim regionie mieszkasz (tzn w Tarnowie ?), ale naprawde staraj sie wytrzymac, bo znalezienie pracy za 2k nie jest az takie trudne, przynajmniej w okolicach kr.


Zenonek - ja oczywiscie nie robie problemu z samego świeta,poniewaz taki czas zadumy,odwiedzanie grobow i wspominanie zmarłych jest wyrazem szacunku i powinno sie to robic (po to jest to swieto).Natomiast co mnie najbardziej wku.wia,to podejscie mojej rodziny do calej sprawy.U mnie w rodzinie wizyta na grobach w innym dniu niż 1 listopad z opuszczeniem mszy świetej jest niewazna.I niewazne czy nawet przyjedziesz 1 listopada np wieczorem - i tak sie nie liczy,bo nie byles na mszy na cmenatrzu w tlumie ludzi i nie modliles sie wspolnie z nimi.
Zamiast isc z własnej woli,zatrzymać sie nad grobami aby chwilą ciszy uczcic moich bliskich zmarlych cale swieto zamienia sie co rok w ciśnienie,bo komus cos nie spasuje itp.Nie wspomne,ze do autobusu trzeba sie pchać,ludzie ze zniczami,kwiatkami i ch.j wie jeszcze z czym kłócą się o jakies bzdury.Potem zamieszanie na cmentarzu i tyle ludzi,ze nie ma jak przejsc i stanąć koło grobu.No i oczywiscie z powrotem w autobusie to samo - tłum,przepychanki i kłótnie starych dziadków gdzie kto ma siedzieć itp.
Ojciec jeszcze rozumie i z nim mam najlepszy kontakt natomiast gorzej jest z innymi.Jak mowie,ze sie fatalnie czuje to w odpowiedzi dostaje cos w stylu "może to sprawa pogody,my też sie źle czujemy nieraz i jakos żyjemy".

Sprawą pracy też sie nie przejmuje,bo wiem że znajde coś za te pieniądze co w tej chwili.Ciśnieniuje mnie natomiast to,że jakby mi przyszło dłuższy czas spędzić na bezrobociu,to w domu nie daliby mi spokoju.
I to mnie najbardziej rozpie..ala - toksyczna sytuacja powodująca cały szereg konfliktów wewnetrznych.
A sama praca w naszym regionie i zarobki to żenada.Pomyśl sobie,że kierowcy tir-ów z firmy z siedzibą w moim mieście na umowach mają minimalną krajową.Za całotygodniową jazdę (po Polsce) zgarniają w sumie 1800 zł na ręke (gwarantowana minimalna+premia za ilosć kursów) więc wyobraź sobie jak fatalna jest sytuacja na tarnowskim rynku pracy.Bez znajomości nic sensownego nie idzie znaleźć.Mam natomiast kumpla w kraku i w razie czego będe tam szukał zatrudnienia i jak sie uda to bede rozglądał się za jakimś pokojem do wynajęcia.

I teraz porównam moją dość prosto wyglądającą sprawę w domu do sprawy Roberta.Wiadomo,że jeżeli chodzi o rodzaj sytuacji jaka u nas wystapila to nie ma co porownywac (moja jest banalna i w miare latwa do rozwiazania).Natomiast obydwie sytuacje w pewnym sensie są identyczne - powodują ogromny konflikt wewnętrzny i doprowadzają do szaleństwa.Myśląc non stop o tych rzeczach nakręcamy się jeszcze bardziej a negatywne uczucia,napięcie,wreszcie lęk i agresja jakie stwarzają te sytuacje powodują,że nie jesteśmy w stanie skierować całej naszej siły i uwagi w to co najwazniejsze,czyli na walkę z chorobą.To nas ogranicza i blokuje,nie pozwala iść do przodu aby próbować zmienić naszą sytuację.
Te mysli wracaja non stop,przesladuja na kazdym kroku.Dzisiaj byl piękny dzien.Mialem zamiar sobie spedzic go w domu lub wyjechac rowerkiem za miasto.Niestety poranna rozmowa o 1 listopada wybila mnie totalnie z równowagi.Zacząłem się nakrecac,pojawiły się znowu lęki oraz myśli autodestrukcyjne.Uratował mnie znowu Xanax (1.5 mg od razu) ale bez tej calej jazdy prawdopodobnie mialbym fajny dzien z dawka podtrzymujaca 2x0.5 mg.

Do tej pory dochodze do siebie po calej traumie i nakręcaniu się przez cały dzien.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2010, 22:59
RafQ, Z kim wymieniłeś o poranku słowa,że Cię tak wyprowadziły z równowagi?
Wiem chyba o czym mówisz bo mam tak samo. Chwila, sytuacja, emocje-utrata kontroli, rozmemłanie, nawrót złego samopoczucia i brak chęci na cokolwiek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 30 paź 2010, 23:32
Monika1974, od rana czulem sie srednio,tak na granicy ale w sumie nie najgorzej.Natomiast szereg kilku niekomfortowych i niepotrzebnych sytuacji pchnęło mnie w kierunku deprechy.Jezeli bylbym w stanie hipomanii nawet bym sie nie przejął.Natomiast gdy czuje się troche niestabilnie czynniki zewnetrzne mają znaczny wpływ na to w jakim kierunku będe zmierzał jeżeli chodzi o samopoczucie.
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2010, 23:35
RafQ, Czytam Twoje wpisy, wydaje mi się,że trochę się stabilniej czujesz...porównując samopoczucie sprzed pary ladnych miesięcy.

NIe mozesz zmienic otoczenia? Mieszkasz z rodzicami?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 30 paź 2010, 23:41
Pisalem,ze w razie czego sprobuje szczescia w karku,bo mam kumpla,ktory tam mieszka,pracuje i pomoglby mi jezeli chodzi o znalezienie mieszkania itp.Przy moich obecnych zarobkach niebyłbym w stanie sie utrzymac.Jednak zmiana otoczenia na pewno wplynelaby korzystnie.We wtorek mam wizyte u swojego lekarza.Wydrukuje swoje posty w trzech stanach swiadomosci,w ktorych sie znajduje.Jak pisalem wczesniej mam zamiar prowadzic rodzaj pamietnika,ktory pozwoli okreslic zmiany mojego samopoczucia na przestrzeni czasu.Moja pamiec zawodzi na calej linii wiec na nią nie mam co liczyć.

[Dodane po edycji:]

Mialo byc w "kraku" ale nie zdazylem poprawic bo forum padlo :P .

Wczorajsza trauma i lęki z nią zwiazane odeszły w niepamięć.Było-minęło,przetrwałem i ide dalej.Słońce świeci,zażyłem leki i popijam kawke siedząc przy kompie.Żałuję tylko,ze musialem wczoraj zazyc ekstra dawke benzo,zeby dojsc do siebie.Dzisiaj powrot do dawki podtrzymujacej oczywiscie.
W kazdej chwili moze nastapic zmiana faz,ale tego pozytywnego poranka czyli sniadanka zaraz z rana,wspanialego smaku kawy i satysfakcji z ogladania show V8 Extra z Australii juz nikt mi nie odbierze.
"Kolekcjonuje" takie chwile,probuje zapisac je trwalo w pamieci oraz jak pisalem notuje na forum albo w wordzie.Przypominam sobie je w chwilach depresyjnego koszmaru co dodaje mi sił w walce o przetrwanie.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 31 paź 2010, 21:16
Słyszałeś ze xanax oraz inne benzo to dobre leki potrafiace uratowac dupe.Czy to prawda?Potraficie zyć bez tych lekow?Jutro swieta trzeba do kosciola sie pomodlic pozniej na grob sie modlic.Zycze udanych swiat. :mrgreen: Co u mnie to fatalnie dzis wczoraj lepiej..mysli autodestrukcyjne
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 31 paź 2010, 21:48
specjal napisał(a):Słyszałeś ze xanax oraz inne benzo to dobre leki potrafiace uratowac dupe.Czy to prawda?Potraficie zyć bez tych lekow?Jutro swieta trzeba do kosciola sie pomodlic pozniej na grob sie modlic.Zycze udanych swiat. :mrgreen: Co u mnie to fatalnie dzis wczoraj lepiej..mysli autodestrukcyjne


Z tą modlitwą to jest jakaś aluzja do mnie ? ;)

Ja potrafie zyc a raczej wegetować bez benzo,ale juz wiele napisalem na ten temat.
Dzisiaj dawka podtrzymujaca i jest ok chociaz teraz łapie mnie lekka depra.Jutro jak mnie nie zamuli z rana to pojade na ten cmentarz i luz.Po wczorajszych spinkach w domu i ostrej wymianie zdań dali mi juz spokoj i dzisiaj juz nikt mi nie wspominal,ze mam jechac.Kultura caly dzien,zero spinek czy obrazania sie z ich strony.Moze to bylo potrzebne i wreszcie zrozumieli,ze to nie zarty i wszystko moze skonczyc sie tragicznie.

Zajebi.cie martwi mnie kolejne zniknięcie Shadowmere aka Krwiopij.
Ale nie chce robic off-topu,bo reszta napisana jest w innym watku o bylych uzytkownikach.
Mam tylko nadzieje,ze to chwilowe znikniecie i nic jej sie nie stalo :( .
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez paradoksy 31 paź 2010, 22:05
przesrane macie z tymi huśtawkami nastroju
ale bez chada też nie ma lepiej, bo czując się dobrze również masz myśli, że zaraz będzie zjazd i wszystko pójdzie w pizdu.
idzie oszaleć :roll:
a w takim stopniu, jak Wy to musicie przeżywać to już w ogóle sobie nie potrafię wyobrazić
paradoksy
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Wujek_Dobra_Rada 01 lis 2010, 00:07
Amon_Rah, A miałeś takie jazdy po paro, jak pisałem powyżej, że w godzinach nocnych, nagły wybuchj dobrego samopoczucia, takie nakręcanie się i zaśnięcie bez narkozy jest nie możliwe?

Takie pytanie do ''starszych wyjadaczy''. Próbowaliście Rohnypolu?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 01 lis 2010, 02:50
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Takie pytanie do ''starszych wyjadaczy''. Próbowaliście Rohnypolu?



Z tego co wiem to jest jakies zajeb.iscie silne benzo i potrafi zrobić sieczke w mózgu (cos jak "twardy" narkotyk) .W USA się tego nie stosuje a co dopiero w Polsce.
Na stronach zagranicznych ten srodek okreslany jest jako "pigułka gwałtu" wiec nic wiecej nie trzeba dodawac.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Wujek_Dobra_Rada 01 lis 2010, 10:10
Bo Dormium tak sobie działa. A mam poważne problemy ze snem. Jest dostępne w niektórych krajach europejskich. Chodzi mi tylko i wyłącznie o medyczne zastosowanie. Podobno na sen , nie ma nic lepszego.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 01 lis 2010, 17:39
Witam
Esprit mi uświadomił, że dzis , Święto Zmarłych , miało być już moim Świętem...
Na szczęście jest inaczej.
Nie dlatego, że pogodziłem sie ze swoim stanem i postanowiłem frajersko wegetować.
Dlatego, że dzięki swojej determinacji, uporowi, a zwłaszcza poznaniu PRAWDZIWYCH LUDZI czuje progres i dzięki niemu widzę cele , do ktorych mam zamiar zmierzać.
Nie jestem juz wieczorem zdziwiony -jakim cudem przetrwałem kolejny dzień w takim stanie.....i nie wjechalem pijany w tira.....
Myślę raczej co będzie jutro i coraz częściej przekonuje sie , że "jutro" przynosi stabilizację lub progres dalszy.
Nie, nie mam hipomanii.
Wy wszyscy , a zwłaszcza NIEKTÓRZY przyczyniliście się do mojego obecnego stanu.
Walczcie
Znacie mnie. Walczcie tak jak ja i nie ograniczajcie sie w poszukiwaniach sposobu ratunku. Tu gra idzie o życie
Wszystko dozwolone.nawet picie Borygo,hehehehehe
Refleksyjny dzis z powodu 1 Listopada
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez elomek 01 lis 2010, 20:00
też dwubiegunówka nęka moją psychike i tylko paroksetyna dziala;) więc Amon czekaj na korzystny wpływ tego specyfiku:)


Przed braniem paroksetyny miałem juz takie objawy manii ze aż drzewa mi sie wyginaly a ulica falowala no i towarzyszyl temu okropny lęk.Gdyby nie ten lek juz dawno by mnie nie bylo na tym świecie.Trzymam za was kciuki!
elomek
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Anonymous 01 lis 2010, 22:21
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 16 gości

Przeskocz do