CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 17 paź 2010, 09:28
KaPo piszesz klasyczne zdania z hipomani. W książeczce którą mam przed sobą są one na jednym z pierwszych miejsc. Trzymaj się i nie rozrabiaj. Jak długo potrafisz utrzymać hipo bez skutków ubocznych?
Ktoś się mnie pytal dlaczego nie przyjmuję lekarstw. Mam przyjmować rano i wieczorem po jednej tabletce Depakine. Tylko dla mnie to placebo. Poza skutkami ubocznymi które może wywołać w organizmie na mnie nie działa.
Zazdroszczę KaPo tego stanu. Na wiosnę nie wytrzymam i zrobię wszystko aby w nim się znależć.

Co do poprzednich postów. Każda z tych chorób jest straszna. Wg. statystyk jednak najwięcej chadowców popełnia s...
Swoją drogą kilka dni temu sąsiad(mieszkał ok. 50m od mnie) popełnił samobójstwo wieszając się w łazience. Był nałogowym hazardzistą. Taka jest oficjalna wersja. Miał górniczą emeryturę, dorabiał jako elektryk w spółdzielni, żona zajmuje wysokie stanowisko w firmie, dzieci na swoim. Całe życie był wyciszonym facetem. I bądż tu mądry.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 17 paź 2010, 12:01
Cześć.
Ka_Po
Moje samopoczucie bardzo pływające, ale lepsze to niz ciągły dół. przynajmniej mam teraz przebłyski normalności.
Marzę o Hipo. Tylko, że nie mam sposobu na jej wywołanie.....
Wali mnie to, że hipo to poniekąd egoistyczny stan. Niech trwa jak najdłużej.Życzę Ci tego stanu tak długo jak tylko masz ochotę.

Wczoraj na próbie, pozwoliliśmy sobie wyjątkowo nachlac się :D Taki zespołowy reset ( normalnie nie tykamy alko na probach , bo albo muzyka ,albo chlanie. Nie da sie tego pogodzić, wbrew obiegowym opiniom o metalowcach,heheheheh.To bardzo trudna i wymagająca muzyka .
Powiem tak.Muzyk z dobrej kapeli metalowej, ma tak wysokie umiejętności , że może grać KAŻDY rodzaj muzyki.Natomiast muzycy z innych nurtów ( może poza jazzmanami ) nie zagraja tych rzeczy co my.
To żadne przechwałki.Znacie mnie. Inteligentny metal wymaga techniki , szybkości i przede wszystkim precyzji.W przeciwnym razie powstaje hałas a nie muzyka.
Wracając do meritum.Wczoraj wypilismy we 4 litr rumu, hehehehe na próbie i jedyne co potrafilismy potem zagrac to szanty,hehehehe
nie pamietam ,żebym w takim stanie grał na bębnach. Ale jazda, prawie spadłem ze stołka .
Lecz potrzebne to nam bylo. Mielismy wczoraj grac koncert, lecz organizator tak zagrał w człona że kazaliśmy mu ....wiadomo co...I zrobiliśmy sami dla siebie koncert.

Dzis urodziny mojej Żony.
Mam opory dać Jej kwiatek....poważnie. Juz pisze dlaczego
Rok temu , minute po północy , kiedy zaczynał sie dzień jej urodzin dałem mojej Żonie wielki bukiet wielkich róż w ilości odpowiadającej ilości przezytych przez Nią lat.
Wielka radośc dla nas obojga i wielkie "ajlowiuł"
Potem, gdy wyszła na jaw afera z frajerkiem to z bilingów wyszło , że godzine po otrzymaniu kwiatów , przez 3 godziny nap.ier.dalali sie ze mnie, jaki to ja naiwny rogacz jestem.
Strasznie mnie to zabolalo i chyba nigdy nie będę juz "romantyczny"
Zastanawiałem sie , czy tym razem na urodziny nie dac Jej bilingów sprzed roku z tej nocy własnie ,oprawionych w antyramę,hehehehehe
Ale nie chce byc prymitywny, zwłaszcza że Kobieta sie stara......
Lecz mam opór z tym kwiatkiem dziś.Źle mi sie to kojarzy.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 17 paź 2010, 13:12
Szacun za opanowanie w takiej sytuacji.I ku.rwa ludzie sie dziwią skad Twoje plany wzgledem jednego z wierzchołków trójkąta,którego wtedy (nieświadomie) tworzyliście.Mimo wszystko masz stalowe nerwy,ale wiem ze obecnosc dziecka daje straszna motywacje i pewna odpowiedzialnosc.

Gdyby nie dziecko ja w takiej sytuacji bym zareagował w sposób,którego nie będe tu opisywał.

Ka-Po zazdroszcze Ci tego stanu.Jak ktos wynajdzie cudowny srodek na sztuczne uzyskanie i podtrzymywanie hipomanii to ustawie sie pierwszy w kolejce aby go zdobyc.

Zmieniajac temat,to juz koniec tygodnia (czy poczatek nowego) wiec bede sie zegnal z moim pluszowym przyjacielem ktorego podobizna widnieje w moim awatarze a link z jego przygodami i tzw "promo video" znika razem z nim.Nic do kolesia nie mam,ale niech wraca do dzieci napelniajac ich pozytywna energia przed spokojnym i glebokim snem w ktorym zapewne snia o jego przygodach.Miejsce w zyciu heretyka zyjacego w swiecie ciemnosci nie jest dla niego przyjaznym srodowiskiem ;) .

Konczac przemowienie pozegnalne zaznaczam,ze ta zmiana w moim profili byla jednorazowym wyskokiem i koncert zyczen odnosnie moich podpisow czy fotek dobiegl konca.
Wracam do korzeni co zapewne bedzie budzic odrazę częsci forumowiczow gdy natrafia na któryś z mojego posta.

P.S.
Xanax na uspokojenie,nerwowosc i agresje jest najlepszy (wczoraj sprawdzone przy skrajnej agresji i depresji ktora mogla szybko skonczyc sie psychozą).
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 17 paź 2010, 15:48
Milo to slyszec.Oby ten stan utrzymal sie przez caly okres Twojego wyjazdu.Trzymam kciuki,baw sie dobrze i wykorzystaj kazda chwile dobrego samopoczucia.Nikt nie wie ile takich chwil nam pozostalo,wiec nie marnuj czasu tylko ogień na impreze i użyj sobie :great:
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 17 paź 2010, 16:16
Ka_Po napisał(a):Wiecie co ja myślę, że mój "normalny" stan to hipo. :mrgreen:
Odkąd pamiętam zawsze byłam taka jak teraz, wszystkiego mi się chciało, miałam dużo pomysłów, żyłam w ciagłym biegu.
Nie lubię marazmu, jak nic się nie dzieję, usycham wtedy. Ja potrzebuję ciągłej adrenaliny, ciągłych wyzwań żeby móc dobrze się czuć.
A co do sztucznego wywoływania hipo to nie wiem czy ma to jakieś znaczenie ale ja ciągle biorę antydepresant i być może on wywołał u mnie ten podwyższony nastrój. Biorę go ze stabilizatorem nastroju więc już sama nie wiem :bezradny: ale wcale mi ten stan nie przeszkadza, wręcz przeciwnie :mrgreen:

Już jutro w nocy wylatuję na wakacje, słońce, plaża, drinki.. oj zabawię się :mrgreen:
Pakujcie sie i lecimy wszyscy razem, zrobimy CHAD-ową imprezę :great:


Myślę dokładnie jak Ty. Czytając Twego posta mam wrażenie, że piszesz o mnie. Mnie też marazm zabija. Tylko że ja potrafiłem bez lekarstw żyć latami i nadal to potrafię. Zauważyłem jedną rzecz - wszystkim nam się poprawia. :great:

[Dodane po edycji:]

KaPo w jednym z wcześniejszych postów pisałem również iż mam podejrzenia, że moja hipo to stan normalny. U mnie trwa całymi latami. Ja go wywołuję robiąc rzeczy ekstremalne za które otoczenie i ja sam się podziwiam. Dziwne ale prawdziwe. Natomiast trzy razy miałem mocne depry. Bez środków ani rusz.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 17 paź 2010, 16:40
Dobra Rambo a teraz mow jak to osiagasz,bo jak nie to nie ręcze za siebie ;) .Nakrecenie sie czyms co spowoduje wzrost adrenaliny czy chemia (nie koniecznie legalna)?
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 17 paź 2010, 23:54
Osiągam to dokładnie tak samo jak KaPo. Ciągle nowe wyzwania. W jednym z wcześniejszych postów pisałem, że ciągle wspinam się na szczyty z których spadam. Aż pewnego dnia spadnę i się nie obudzę. Musiałbym poszukać co wtedy napisałem, lecz piszę na trzech forach równocześnie i brak mi trochę czasu. Nawet w temacie Roberta podałem przykłady.

KaPo ja pierwszy raz udałem się do lekarza 12-cie lat temu. Oczywiście depra. Lekarstwa przyjmowałem najdłużej zawsze 2 miesiące. Nawet rzucałem Depakin. Teraz wszedłem w normalność i wiem, że podjęcie pracy po miesiącu może mnie nakręcić ( oczywiście nie takiej zwykłej ). Lekarze zalecają aby ograniczyć wszelkie wzloty i upadki, lecz życie w tym stanie nie sprawia mi przyjemności (nie poruszam tu tematu wzmożonego pociągu seks.... w tym stanie niby hipo). Coś wspaniałego.
Najprostrze czynności sprawiają wielką frajdę.
I najważniejsze - nie robię nikomu krzywdy, nie mam odchyłów, nie podejmuję nietrafnych i ryzykownych decyzji. Po prostu chce się żyć.!!!!
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 18 paź 2010, 21:13
Dzisiaj wszyscy zaspani po weekendzie,ze tu taka cisza?Czy moze wszyscy nagle wyzdrowieli ;) ?

Oczywiscie moim marzeniem bylaby druga opcja,ktora wymienilem ale na to chyba trzeba bedzie nam jeszcze troche poczekac.
U mnie powrot do lekkiej hipomanii.Zauwazylem natomiast,ze moja hipo w tej chwili nie wyglada juz tak jak to mialo miejsce kilka miesiecy temu (czy nawet pierwsze jej epizody kilka lat temu).Roznica polega na zmniejszeniu sie mojego zidiowacenia,co bylo moja cecha szczegolna przez ostatnie lata.Zero myslenia,obojetnosc,chaos w glowie a jezeli nastapilo juz pobudzenie przez hipo to z duzym napieciem.W tej chwili czuje,ze moj mozg podczas stanow hipo zaczal funkcjonowac lepiej.Widac to od razu po sposobie mowienia.Bedac stłamszony przez chorobe nieraz nie potrafilem sie wyslowic,a skupienie sie na tym co mam powiedziec bylo bardzo meczace.Teraz jakby wrocila moja zdolnosc plynnego mowienia i wyslawiania sie (ktora przed chorobą zawsze posiadalem) oraz znacznie poprawil sie moj czas reakcji,sprawnosc manualna czy nawet pamiec (w szkole sredniej mialem genialna pamiec,szybko sie uczylem i wszystko przychodzilo mi z latwoscia).Oprocz tego zauwazylem tez ze podczas stanow hipo zmniejszylo sie napiecie i wzrosla pewnosc siebie.
Czy ktos z Was kiedys przechodzil podobna nazwijmy to transformacje?
Natomiast gdy spadam w depre to staje sie kompletnym,ledwo kontaktujacym debilem ale to chyba oczywiste i w tych stanach pewne sprawy sie nie zmienia.
Ciekawa jest natomiast ta roznica w stanach hipomanii ktora zauwazylem.

Jakies pomysly dlaczego sie tak dzieje?
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez paradoksy 18 paź 2010, 21:46
Amon, ile lat już bierzesz leki na CHAD?
paradoksy
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 18 paź 2010, 22:05
Amon - rapid jest przeje.bany ale lepsze to niż ciągła depra.Przez prawie pierwsze 2 lata nie wychodzilem z domu i codziennie przeżywałem agonie.Tylko sen był kojący.Ale rano po przebudzeniu pojawial sie juz ten przeszywajacy lęk i tak do wieczora.Prawie 2 lata ciągłe męki,czyli mniej wiecej 500 dni powtarzajacego sie wkółko koszmaru.Codziennie to samo,codziennie stan agonalny i ból nie do opisania.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez GreenGo 19 paź 2010, 01:05
Powiem tak.Muzyk z dobrej kapeli metalowej, ma tak wysokie umiejętności , że może grać KAŻDY rodzaj muzyki.Natomiast muzycy z innych nurtów ( może poza jazzmanami ) nie zagraja tych rzeczy co my.
Apropo muzyki, dla mnie metal to najbardziej wymagająca muzyka, zarówno dla słuchającego, jak i pewnie grających. Przeciętni fani popu słyszą w metalu tylko jazgot, ale jak już ktoś się nauczy słuchać tego gatunku, to nie ma nic bardziej pięknego. Metal to, jak przedłużenie muzyki klasycznej, tylko ciekawsze, bardziej dynamiczne i nowoczesne.
GreenGo
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 19 paź 2010, 10:44
Metal jest nieprawdopodobnie trudny w porownaniu do innych gatunkow muzy.Dlatego podziwiam gosci,ktorzy wymiataja solowki na gitarach robiac to czesto z zamknietymi oczami czy kolesi na perkusji.Dla mnie to co oni wyprawiaja to jest jakis kosmos.


Amon - ja dopiero w tym roku dostalem stabilizator po tym jak nastapilo u mnie podejrzenie chad-u.Wogole wczesniejsza lekoodpornosc i sama reakcja na poszczegolne leki byla bardzo dziwna co rzadko zdarza sie w "zwyklych" depresjach.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 19 paź 2010, 10:55
GreenGo napisał(a):
Powiem tak.Muzyk z dobrej kapeli metalowej, ma tak wysokie umiejętności , że może grać KAŻDY rodzaj muzyki.Natomiast muzycy z innych nurtów ( może poza jazzmanami ) nie zagraja tych rzeczy co my.
Apropo muzyki, dla mnie metal to najbardziej wymagająca muzyka, zarówno dla słuchającego, jak i pewnie grających. Przeciętni fani popu słyszą w metalu tylko jazgot, ale jak już ktoś się nauczy słuchać tego gatunku, to nie ma nic bardziej pięknego. Metal to, jak przedłużenie muzyki klasycznej, tylko ciekawsze, bardziej dynamiczne i nowoczesne.



:brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
I właśnie dlatego ja często chodze do Kościołów , czy filharmonii !!!
Toż te rzeczy, które Oni tam grają to nic innego jak potęzne metallowe riffy, tylko zagrane na innych instrumentach !!! Wystarczy posłuchac co wyprawia sekcja smyczkowa.W jakich to tempach jest zagrane. I uszami wyobraźni przełozyc sobie to na gitarowe,przesterowane brzmienie....Poezja dźwięku.
Ja idąc na takie koncerty, to co słysze przetwarzam sobie w głowie w czasie rzeczywistym ( dzięki długoletniemu obcowaniu i wykonywaniu muzyki robie to bez problemu )na nowoczesne , metalowe brzmienie...i jestem w SZOKU.
Podejrzewam, że niektórzy z Wielkich, żyjąc dzisiaj pokusiło by sie o tworzenie muzyki metalowej.
Racja-muzyka metalowa jest równiez bardzo wymagająca dla słuchajcego. Nie można tego słuchac w aucie, czy w domu w trakcie rozmowy, czy tez sprzątania.

Co u mnie?
Huśtawka na maksa.
Byłem w piątek na koncercie Hate-moim zdaniem koncertowo nic nie ustępującej Behemothowi.
Dostałem takiej derealizacji , że myslałem iz juz tego dłużej nie wytrzymam.Co za ścierwo.....Potem był Decapiteited a ja musiałem wyjśc na zewnątrz....
Nie nawidzę tego.
Nasila sie równiez , nie wiedzieć czemu, gdy zasiadam do kompa....
Więc ostatnio mniej piszę....
Przypomina to stan całkowitego zaćpania po marihuanie. Ale takiego przegietego, kiedy rzeczywistośc miesza sie ze snem.
Kiedys to było nawet przyjemne,bo mialo przyczynę i pewnośc zaniku rano
Teraz ten stan pojawia sie kiedy chce i nie odpuszcza.
To najgorszy objaw choroby, kompletne zidiocenie, sen na jawie.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 19 paź 2010, 11:19
Ja mialem taki stan w niedziele.To jest chyba najgorsze ku.restwo ze wszystkich objawow.Bylem w szpitalu w odwiedzinach i chcac wyjsc z budynku nie moglem trafic do wyjscia (zgubilem sie).Po kilkunastu minutach dzieki wskazowkom napotkanych ludzi udalo sie wyjsc na zewnatrz.Juz bylem zalatwiony a potem jeszcze czekala mnie droga okolo 5 km do domu przez miasto.Oczywiscie bylem tak zmiażdżony przez dr. ale jakimś cudem instynktownie udalo sie dojechac do domu.Reszty dnia nie pamiętam.
Wczoraj za to w drugą strone - hipomania jakiej nigdy nie dowiadczylem.Dzisiaj na razie jest ok,ale ch.j wie co bedzie za godzine.

Co do sluchania ciezkiej muzy w aucie czy innym miejscu to sie nie zgodze.Codziennie slucham jej podczas pracy i dziala na mnie wspaniale :smile: .Katuje ostatnio non stop Dark Tranquillity.Plyta The Gallery i ich kontertowka z 2009 zwalają z nóg.
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 16 gości

Przeskocz do