CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Wujek_Dobra_Rada 14 paź 2010, 23:08
rober6666, Ja po tych ostatnich jazdach, nie chcę się jakoś napalać na zapas. Cieszę się z dzisiejszego i wczorajszego udanego dnia. Mam nadzieję, że jutro będzie podobnie. Co będzie za tydzień, miesiąc czy rok? Nie wiem. Staram się żyć obecną chwilą.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 15 paź 2010, 02:36
To chyba wplyw pogody albo pewnego rodzaju siły wyższej ;) .
U mnie lipa jezeli chodzi o sytuacje w rodzinie.Mama dzisiaj miala operacje i to nie byl jakis prosty,rutynowy zabieg.Ojciec świrował i odchodzil od zmyslow,siostra takze w nerwówce.
A ja na przekór temu wszystkiemu czułem się zadziwiająco dobrze.Praktycznie 90% dnia z bardzo mala derealizacja,wieksza jasnoscia myslenia,pozytywnym nastawieniem ze bedzie ok i co zadziwiajace spokojem wewnetrznym.Dziwne to jest na maksa i takie samopoczucie szczerze mówiąc mnie nie cieszy lecz bardzo niepokoi.
Im wyzej lecisz tym upadek bedzie bardziej bolesny.To taka cisza przed burzą moim zdaniem i juz przygotowuje sie na zjazd w dół.Nie łudze sie,ze cos zaskoczylo i bedzie ok bo to nie ma sensu.

W moim przypadku to jest k.rwa niezalezne od czynnikow zewnetrznych.Wszystko jest ok a ja nieraz zdycham i błagam o szybką śmierć.Coś jest źle i sie nie uklada na maksa,ale czasami nagle w moich resztkach mózgu coś nagle zaskakuje i pomimo przeciwnosci i trudnosci sytuacji w jakiej sie znajduje czuje sie bardzo dobrze.
Je.ana chemia i nic wiecej.Dowodzi to tylko,ze psychoterapeuci takich jak ja oszukują na maksa.Karmią ich nadzieją wyzdrowienia przez różnego rodzaju terapie i ździerają tylko kase.

Jutro mnie czeka wyprawa w odwiedziny do szpitala.Jak dostane zamuły i depry z rana to tam dosłownie zejde :?
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Wujek_Dobra_Rada 15 paź 2010, 08:47
Akurat u mnie w domu, niewyobrażalne jest coś takiego jak choroba psychiczna. Nawet sądzę, że panuje pogląd, iż osoby w szpitalach psychiatrycznych to tacy nieudacznicy jak więźniowie. Leżą sobie,nic nie robią, mają dach nad głową i żreć dostaną itd... Nie ułatwia to sprawy i powrotu do jako takiego normalnego funkcjonowania.
Tak cz inaczej, osoby najbliższe widzą, że coś jest nie tak i jakoś to przechodzą. U mnie deprecha wywołala też taki skrajny egoizm. Zauważylem, że mam totalnie w dupie co inni myślą, jak się czują, jestem tylko skupiony w 100% na swoim samopoczuciu. Mam nadzieję, że trochę się to odmieni jak się podleczę.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 15 paź 2010, 08:58
Dla mnie tez to jest niepojęte, że będąc NA WAKACJACH w górach, w apartamencie nad samą górską rzeką i 500 metrów od Dunajca, mając wokól siebie ukochane góry ( pieniny) , Żonę i Synka radosnych faktem pobytu w tymże miejscu-ZDYCHAŁEM. Maksymalnie nasilone objawy. Tragedia. Chciałem wracac do domu , aby spokojnie sie za.ebać.
Powiem krótko-byłem w takim stanie, że tera praktycznie nic nie pamiętam z tego pobytu-jedynie to co mogę zobaczyć na komputerze na 600 zdjęciach natrzaskanych w tamtym czasie......
I to, że nie mam możliwości radowania się m.in takimi rzeczami powoduje chęc rozstania sie z tym padołem
Lecz jak pisałem od kilku dni jakby lepiej.
Żyje nadzieją
Gdyby tak nadzieja mogła przerodzić sie w pewnośc to byłby/będzie cud.
Wujek
U mnie wdomu sie przejmuja , ale nie sa w stanie zrozumieć, pojąc ,co ja czuje i jak postrzegam świat. Inna sprawa , że 3 lata temu ja tez miałem wy.ebane na "psycholi" i "mięczaków" jako frajerów i nieudacznikow życiowych....byłem bucem w tej materii :oops:
Gdy pewnego dnia mój wujek rzucił tekstem "masz żone i dziecko , powinieneś wziąć sie w garść i zmienić sposób myślenia " to dostałem takiego szału, że skończyło sie jazdą z mojej strony i wyrzuceniem go z domu....Nie chce o frajerze słyszec do dziś.....
Gdyby branie sie w garśc miało cos wspólnego z wyzdrowieniem to byłbym zdrowy juz następnego dnia od zachorowania. "Biorąc sie w garść " jak bylem zdrów, a choroba uśpiona robilem takie rzeczy , od których ten wujek zes.rałby sie w spodnie.
Wiem , że pewnie chciał dobrze.Ale nie udziela sie komus rad , nie mając o temacie zielonego pojęcia.
Poza tym jestem chory psychicznie i w związku z tym moge sobie pozwolić na takie awantury,hehehehehe
pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 15 paź 2010, 09:57
Robert teraz tylko do przodu. Oby tak dalej.
Warunki zewnętrzne w chorobie chad mają bardzo duży wpływ na przestawienie się na tzw. drugą stronę. Jak się to odbywa nie wiem. Niekiedy następuje to nagle, a niekiedy musi upłynąć długi okres czasu aby to nastąpiło.
Ja jestem teraz zdrowy lecz życie w tym stanie nie sprawia mi jakiejś super przyjemności. Nie wiem czy to zwykłe lenistwo, ale po prostu nie chce mi się pewnych rzeczy robić. Tak żle i tak niedobrze. Alkohol sobie darowałem i nie piję nic już 2 miesiące.Brakuje mi spotkań sobotnich z rodzinką, grilla itp. balang. Unikam na razie tego.
Prowadzę bardzo nudne życie wg. zaleceń lekarzy. A ciągnie mnie żeby pojechać do brata w Niemczech i podjąć kolejne wyzwanie po którym będę czuł się szczęśliwy
Żona zmusza mnie do leżenia w łóżku w obawie o nawrót choroby. Oczywiście nie słucham jej. Biorę wnuka do wózka i spaceruję z młodymi mamusiami.
Dobra terapia. Polecam.

Niestety w fazie depresji nie jesteśmy w stanie uzewnętrzniać naszych uczuć To coś jakby człowiek był automatem.
Skupia się tylko na swych cierpieniach.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 15 paź 2010, 18:45
To nieładnie Robert że miałeś wyjebane na psycholi ,chorych,biednych itp.Tera wiesz jak to jest i chyba zmieniłeś zdanie że życie to nie kolorowa bajka w której jest happy end.Ciesz się z chwili normalności.Podoba mi się to stwierdzenie "pożyjemy zobaczymy".
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 15 paź 2010, 19:35
specjal napisał(a):To nieładnie Robert że miałeś wyjebane na psycholi ,chorych,biednych itp.Tera wiesz jak to jest i chyba zmieniłeś zdanie że życie to nie kolorowa bajka w której jest happy end.Ciesz się z chwili normalności.Podoba mi się to stwierdzenie "pożyjemy zobaczymy".


Nigdy nie twierdziłem ,że życie to kolorowa bajka.Raczej czarno -biała walka.
To co miałem zawdzięczałem samemu sobie, kosztem niestety utraty wolności i kilku innych jeszcze niekolorowych wydarzeń.....
Przyznaję jednak szczerze, że będąc silnym psychicznie, zaradnym facetem gardzilem "depresyjnymi mięczakami " którzy nie potrafia "wziąć się w garść " tak jak ja i zapieprzać........
Mea Culpa.
Biednymi nie gardzilem nigdy.Sam sie wywodze z niezbyt zamożnej rodziny (alkoholizm i choroba , a następnie śmierć Ojca )
Gardziłem i gardzę nadal "biednymi z wyboru" czyli ludźmi, bez zasad, moralności, uporu,honoru i pragnień innych niż codzienne imprezowanie i myślenie "jakoś to będzie"
Dzis kolejny dzień , kiedy jest mi lepiej
Derealizacja, ktora była stanem permanentnym i która zbliżała mnie najbardziej do samobójstwa , znacznie osłabła.Nie jest juz stale-pojawia sie kilkanaście razy na dzień , ale po chwili odpuszcza....powstaje wtedy w moim umysle przyjemna, nadmorska, rześka bryza....
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 15 paź 2010, 23:23
Rambo - każdy jest trochę inny a reakcja otoczenia na daną osobę owszem w niektórych przypadkach ma wpływ,ale bynajmniej nie w moim.Byłem kilka lat temu nad morzem.Wczasy za free,2 tygodnie w budynku uzdrowiskowym w dodatku kasa na wydatki i jeszcze jeden gadżet gratis który też kosztował.Całość wyniosła ok 3 tys złotych ktore dostałem za darmo co dla osoby zarabiającej wtedy najniższą krajową byloby sporym wydatkiem.Wszystko zaplanowane i dograne.Miało być tak pięknie,to dlaczego nie było?I nie pomagały hydromasaże wodne,inhalacje i ćwiczenia w salkach do tego przeznaczonych w ramach rehabilitacji i walki z nudą.Nie pomagały spacery po plaży,kąpiele w morzu czy oglądanie zachodów słońca.Wszystko zamiast być przyjemnością było koszmarem a ja zdychałem każdego dnia.Z tego wyjazdu nie pamiętam praktycznie nic.Albo podczas urlopu jade na wieś w celu upalania sprzętu i wku.rwiania miejscowych śmigając po miejscowych szutrach i górkach.Zajeżdzam na miejsce i nie mam siły ubrać na siebie ochraniaczy a co dopiero mówić o jeździe.
Czy np przy weekendzie w piątek czuje sie ok czekajac na sobote i odpoczynek z nadzieją ze wykorzystam wolny czas i zajmę się czymś.Zaczynam coś robić,jest ok i nagle bez powodu oglądając np sport czuje jakby mi ktoś za.ebał w łeb.Ścina mnie,schodzi powietrze i jestem juz ugotowany.Ide w kime albo bez celu gapie sie w monitor przez reszte dnia.
Nastaje dzień,w którym mam masę problemów na głowie.Ludzie wkoło mnie świrują i trzęsą się bo sytuacja jest nieciekawa.Ogólnie panuje chaos (czy w pracy,czy jakas akcja w domu) i wiekszosc ludzi nie radzi sobie z problemami jakie sie pojawiaja.
Ja dla odmiany jestem pelen optymizmu,zmotywowany,energiczny i uspokajam wszystkich dookoła że będzie ok.

Taka moja rada odnosnie podejscia do okresow poprawy.Oczywiscie trzeba cieszyc sie chwila i mozliwie jak najlepiej je wykorzystac.Jednoczesnie trzeba brac poprawke,ze jezeli przez lata ta ku.wa tak nas tłamsiła to łatwo nie będzie i trudno oczekiwac cudownego uzdrowienia.Z takim podejsciem latwiej bedzie przeżyć upadek,który prędzej czy później nastąpi (kwestia dni/tygodni/miesięcy).Nie wiem,moze inni maja inne,lepsze sposoby na radzenie sobie z chad.Ja tylko pisze w oparciu o swoje juz prawie 6-cio letnie doswiadczenie.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Krwiopij 15 paź 2010, 23:29
Kto mnie elegancko dobije?Może byc strzelba,albo zloty strzal,cokolwiek.Chętni?
Krwiopij
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez _Pete_ 15 paź 2010, 23:35
Rozbawiło mnie to :mrgreen:
_Pete_
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 15 paź 2010, 23:58
Hehe ostre to bylo :smile: .

Krwiopij - ja na pewno Cie nie dobije (zapomnij!).Dobicie Ciebie spowodowaloby,ze znalazlbym sie w polozeniu,w ktorym pewnie Ty aktualnie jestes.Ktos musialby wtedy dobic mnie!
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Krwiopij 16 paź 2010, 02:00
niemądry, jak zawsze mnie rozbroiles :mrgreen: Również uważam,że glupawka naszym jedynym ratunkiem :pirate: .
Krwiopij
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 16 paź 2010, 17:22
RafQ każdy z nas inaczej przechodzi tę chorobę. Ja mam bardzo długie okresy normalności i jeszcze dłuższe okresy niby hipo. Piszę niby bo w tym stanie spędziłem większość życia, kończyłem studia, praca itp. W hipo tak długo nie można podobno się utrzymywać. No i wiem jak się nakręcić i w to wejść.

Robert cieszę się że w dalszym ciągu Ci się poprawia.

Krwiopijku też bym się przyłączył do tego abyś umarła ze szczęścia w mych ramionach.

No i witam nowego czadowca. KaPo. Za dużo nie narozrabiaj. Swoją drogą to piękne uczucie być w h.......
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 16 paź 2010, 18:10
A co Rambo wyszedłeś z tego?Już ci nic nie dolega i pewnie robisz karierę za zmarnowanie życia.Krwiopij na co chorujesz?Takie ciacho jak ty choruje na depresje?Sensancja!Znajdz sobie chłopa który cię pocieszy(może już masz).Napiszę jedno w środę,czwartek,piątek było w miarę lepiej,dzisiaj trochę gorzej ale nie jest zle.Pewnie nie zrozumiecie tego co się stało ale czytajcie.W piątek byłem w knajpie wypiłem piwo i odrazu lepiej się poczułem.Wogóle natychmiastowa ulga.Normlanie to wygląda że czuję się jak taki stary dziad(nie ma motywacji,tego powera),totalne osłabienie jakbym miał jakoś grype itp.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do