CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Anonymous 07 paź 2010, 19:48
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 paź 2010, 20:17
rober6666, Robcio? Moge Cię trochę zmaltretować?
Napisałeś,że nie wierzysz w Boga. Nie oceniam. Każdy ma prawo wierzyć w co chce,albo nie wierzyc w nic.
Powiedz mi jak się ma ta Twoja niewiara do tego, o czym często piszesz, do tego, o czym często mówisz. Mam na myśli przysięgę małżeńską.Mówisz,że w zdrowiu i chorobie żona powinna z Tobą być. Przysięgała przed Bogiem.O to masz pretensje,że powinna być z Tobą w niedostatku i chorobie.
To znaczy,że jak byleś zdowy to w Niego wierzyłeś? Czy poprzez zdradę przestałeś wierzyć?
Dostrzegam konflikt.
Sprostuj proszę moje myślenie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 20:48
Monika1974 napisał(a):rober6666, Robcio? Moge Cię trochę zmaltretować?
Napisałeś,że nie wierzysz w Boga. Nie oceniam. Każdy ma prawo wierzyć w co chce,albo nie wierzyc w nic.
Powiedz mi jak się ma ta Twoja niewiara do tego, o czym często piszesz, do tego, o czym często mówisz. Mam na myśli przysięgę małżeńską.Mówisz,że w zdrowiu i chorobie żona powinna z Tobą być. Przysięgała przed Bogiem.O to masz pretensje,że powinna być z Tobą w niedostatku i chorobie.
To znaczy,że jak byleś zdowy to w Niego wierzyłeś? Czy poprzez zdradę przestałeś wierzyć?
Dostrzegam konflikt.
Sprostuj proszę moje myślenie.

:D :D :D ale Jędzunia z Ciebie :mrgreen:
teraz zaczyna sie na "2" Dr House -jedyna pozycja telewizyjna ktora mnie interesuje.
odpisze zaraz po nim
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 07 paź 2010, 21:26
Robert nie daj się.Spróbuj leków,lepiej być zamulonym zombi niż się męczyć.Musisz brać takie życie,przestań na farta liczyć.Ja też mam derealizacje jakbym żył w innym ciele w innym świecie wirtualna rzeczywistość się włącza ale się nie poddawaj.Bierz życie jakie jest może coś się zmieni.Powodzenia.

[Dodane po edycji:]

Rambo masz farta że miałeś okres hipomanii.
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 07 paź 2010, 21:31
Esprit - nie taki delikatny off topik. Nie tylko chemia pozwala wyjść z stanu w jakim jest Robert.

Teoretycznie - gdyby nie kłopoty z żoną o których sam pisze - gdyby ktoś podarował mu z 10mln na rozkręcenie interesu itp itd przypuszczam że po jakimś czasie wyszedłby na prostą. Wielu znanych ludzi m.innymi i polityków chorowało na CHAD i egzystowali w miarę normalnie.
Chyba najdłużej z was choruję na to świństwo.
Zawsze jest wyzwalacz, który powoduje wychylenie się wahadła w drugą stronę, tym samym zmiany chemiczne w mózgu. Ja z hipomanią mógłbym egzystować do śmierci. Tylko pytanie - czy hipomania moja nie jest przypadkiem stanem normalnym? Tego nie dowiem się do końca życia. Znam ludzi którzy w większej hipomani żyją cały czas, niczym się nie martwią, tryskają humorem i są duszą towarzystwa tak jak był Robert przed chorobą.

Co do dzieciństwa - to też miałem ojca pijaka i też potrafił się awanturować.
Pytanie - czy awantury spowodowały naszą chorobę czy chory rodzic za pomocą alkoholu leczył swą chorobę którą w genach przekazał nam? A może i jedno i drugie?
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 07 paź 2010, 21:37
Krwiopij to ty na zdjęciu?
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez specjal 07 paź 2010, 21:43
Nie to zdjęcie przypomina mi moje życie :x
Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
445
Dołączył(a)
31 maja 2010, 22:08
Lokalizacja
Gdańsk

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 21:50
Monika1974 napisał(a):rober6666, Robcio? Moge Cię trochę zmaltretować?
Napisałeś,że nie wierzysz w Boga. Nie oceniam. Każdy ma prawo wierzyć w co chce,albo nie wierzyc w nic.
Powiedz mi jak się ma ta Twoja niewiara do tego, o czym często piszesz, do tego, o czym często mówisz. Mam na myśli przysięgę małżeńską.Mówisz,że w zdrowiu i chorobie żona powinna z Tobą być. Przysięgała przed Bogiem.O to masz pretensje,że powinna być z Tobą w niedostatku i chorobie.
To znaczy,że jak byleś zdowy to w Niego wierzyłeś? Czy poprzez zdradę przestałeś wierzyć?
Dostrzegam konflikt.
Sprostuj proszę moje myślenie.

OK.
Jedziemy.
Nawet nieźle sie czuję, więc nie powinienem pisac kretynizmów :D
Moja Żona jest bardzo wierząca. I fakt złamania właśnie przez Nią owej przysięgi przed Bogiem doprowadza mnie do szału (szkoda że nie do hipomanii :D )
Ja nie potrzebowałem ślubu kościelnego .Ale jestem tolerancyjny ( do pewnego stopnia oczywiście ) i nie mialem problemów z zaakceptowaniem ślubu kościelnego i całej ceremoni .
To ja pierwszy powinienem bezkarnie dla sumienia olać przysięgę małżeńską złożona przed Bogiem , gdyz w Niego nie wierzę i dla mnie ta przysięga nie powinna nic znaczyć.Ale wypowiedziałem ją wobec ludzi zgromadzonych w Kościele. A ja MÓWIĘ CO MYŚLĘ I ROBIĘ CO MÓWIĘ .
Jak byłem zdrowy tez w Niego nie wierzyłem. Gdybym wierzył w zdrowiu, a przestał w chorobie-cóz byłaby warta moja wiara???
Czy przez zdradę Żony mógłbym przestac wierzyc? Ponoć Ona ma wolna wolę , więc cóż Bogu do jej ladacznictwa? Miał zesłać zastęp Archaniołów żeby Ją zakołkowali a tą druge szmatę odczłonkowali ?
Nie dziwcie się , że pisząc o Bogu piszę z dużych liter , mimo że w Niego nie wierzę.Po pierwsze z szacunku dla innych , którzy wierzą, po drugie dlatego że mogę sie srogo mylić....
Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Rambo123 napisał(a):
Teoretycznie - gdyby nie kłopoty z żoną o których sam pisze - gdyby ktoś podarował mu z 10mln na rozkręcenie interesu itp itd przypuszczam że po jakimś czasie wyszedłby na prostą. Wielu znanych ludzi m.innymi i polityków chorowało na CHAD i egzystowali w miarę normalnie.

ja tez znam wielu znanych ludzi ktorzy na to chorowali
Kurt Cobain
Vincent Van Gogh
Ernest Hemingway
mają wspólna cechę-skończyli będąc w moim wieku lub zbliżonym.Chyba tylko Hemingway mnie przeżył.
Co by mi dała gruba kasa.....sa rzeczy ktorych nie można kupić.czy lekarze u ktorych bylem byli by mądrzejsi z 100 tysiaków??? wątpię.Wizyty może byłyby dłuższe.
Pieniądze szczęscia nie dają-ale pozwalają byc luksusowo nieszczęśliwym
Ukojenie dałaby mi myśl , że byt mojej rodziny jest zapewniony i moge luksusowo , na kompletnym i permanentnym, nieodpowiedzialnym haju stoczyć sie na dno, gdzie czekało by mnie radosne spotkanie z kostuchą, zapewne kolorową od dragów jakie bym w siebie wrzucał :D :D
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 paź 2010, 22:01
rober6666, Czyli opinia ludzi dla Ciebie się liczy jeśli mamy na myśli przysięgę małżeńską. Żona wypowiedziala ją wobec Boga i ludzi zgromadzonych na ceremonii.....dlatego nie możesz pogodzić się ,że ją złamała?
A nie możesz zostawić tej opinii? Innych? To , o czym mogą sobie pomyśleć? Boisz się,że inni bedą traktowali Ciebie jak rogacza? Duma? Ambicja męska?.........
Zdradziła, Ty nie możesz zapomnieć i wybaczyć. Nie lepiej odejść?
Wiem,że napiszesz,że nie masz dokąd.
Musi być jakieś wyjście z sytuacji.
A mama? Do mamy jakbyś się wyprowadził?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 22:01
Alprazolam
Dobry wybór powiem Wam
na samym początku choroby to była chyba pierwsza benzo.
Od razu "wyzdrowialem"
lecz przestałem brać po 2 tyg ze względu na strach przed "uzależnieniem" heheheheh
Myślałem że "prochy" są dla frajerów i mięczaków i Ja nie będę pakował sie w takie badziewie,hehehehe
Rozważam wypróbowanie ponowne
Faktycznie działał lekko euforyzująco
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 07 paź 2010, 22:09
KRWIOPIJKU - bardzo ładna jesteś. A te oczy!!!!!
Też uważam że to drugie, lecz rodzic mógł mieć tylko skłonności w tym kierunku, które się do końca nie ujawniły a swoimi wybrykami zrobił nas nieodpornymi na świństwo przekazane w genach. Tu kłania się psychoterapia.
Ja zawsze najgorzej czuję się po przebudzeniu. Makabra. Od młodości lubiłem wieczory. Teraz jestem normalny, czyli ani wesoły ani smutny.
Miałem zamiar już nie pisać na tym forum, ale zaciekawiła mnie historia Roberta - kibicuję mu z Katowic. Był to trzeci mój straszny atak depresji(małe epizody miałem) i wyszedłem z niego najszybciej i bez stanów lękowych. Jestem bardzo zadowolony, a jak to możecie tylko Wy wiedzieć. Snuję nawet plany na przyszłość.

ROBERT TRZYMAJ SIĘ I NIE PODDAWAJ - ja w sierpniu wsiadłem w samochód w wiadomym celu a pojechałem nim do szpitala. Szpital mi pomógł.
Nie spałem i nie jadłem 5 dni i praktycznie nie wiedziałem na jakim świecie żyję.
Ostatnio edytowano 07 paź 2010, 22:12 przez Rambo123, łącznie edytowano 1 raz
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 22:11
[quote="Monika1974"]rober6666, Czyli opinia ludzi dla Ciebie się liczy jeśli mamy na myśli przysięgę małżeńską. Żona wypowiedziala ją wobec Boga i ludzi zgromadzonych na ceremonii.....dlatego nie możesz pogodzić się ,że ją złamała?
A nie możesz zostawić tej opinii? Innych? To , o czym mogą sobie pomyśleć? Boisz się,że inni bedą traktowali Ciebie jak rogacza? Duma? Ambicja męska?.........
Zdradziła, Ty nie możesz zapomnieć i wybaczyć. Nie lepiej odejść?
Wiem,że napiszesz,że nie masz dokąd.
Musi być jakieś wyjście z sytuacji.
A mama? Do mamy jakbyś się wyprowadził?[/quote

Skoro złamała dane słowo w tak poważnych okolicznościach, to juz NIGDY nie ma mozliwości Jej zaufać. Niczym sie nie różni od konfidenta, który mnie kiedys sprzedał i przez niego byłem w areszcie...
To taka kategoria ludzi a własciwie podludzi-ludzie-szmaty, dla ktorych słowo, przysięga, honor, odpowiedzialnośc nic nie znaczą.I tego nie da się zmienić. Można tylko lać.
Opinia innych na mój temat z powodu tego co się stało mnie nie interesuje kompletnie. To nie moja wina.Więc czemu mialbym sie przejmować?
Dume i ambicje męska wnet odzyskam. Z nawiązką.Spokoju małżeńskiego-nigdy.
Do Mamy nie pójdę
Ze wstydu bym się spalił.
Nie ma takiej opcji
Wole spać w aucie.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 07 paź 2010, 22:54
Robert nie o same pieniądze chodzi lecz o to co mogłyby one wnieść do Twego życia i jakie zmiany spowodować w mózgu. Naukowcy do tej pory nie wiedzą dokładnie jakie czynniki wyprowadzają nas CHADOWCÓW z dołka. Może to być kupno nowego telewizora, nowego samochodu lub sukienki. W stu procentach się to nie pokrywa ale jest w tym sporo racji. Pozytywny wstrząs może nas wyprowadzić na hipo. Ja po dwuletnich cierpieniach takich jak Twoje - kiedy już byłem bliski rezygnacji - wyjechałem do Anglii tylko z środkami nasennymi i licząc na alkohol(musiałem wypić żeby cokolwiek zrobić ). Po miesiącu wszedłem w hipo i pracowałem z młodzieżą dwa lata. Miałem już emeryturę i nie musiałem się pałętać po GB tym bardziej że moja rodzina najbliższa to Niemcy(brat i siostra, ja tylko podwójne obywatelstwo).

Ja tak mam lecz w tej chorobie nie ma nic pewnego. Ja to porównuję do szczytów które muszę zdobywać, aż ostatecznie z któregoś spadnę na zawsze.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 08 paź 2010, 00:22
Rambo ja juz tego wszystkiego probowalem i mialem nadzieje ze to cos pomoze.Kupilem mase rzeczy a jedna dosc droga jak na moja kieszen,o ktorej zawsze marzylem.Co z tego ze mam rzeczy,ktore kiedys powodowaly by u mnie euforie i ogromna radosc.Teraz przechodze obok nich zwykle obojetnie,bo nie mam sily ani ochoty zeby cos robic.Niekiedy derealizacja jest tak duza ze nie pozwala sie niczym zajac.Jak wezme benzo to jeszcze jakos jest i daje rade w pracy.Bez tego siedzialbym pewnie albo lezal w domu odrealniony w ch.j.Tak okolo poludnia mam dosc dobry nastroj,czasami az za dobry (hipo).Ale to tak szybko sie zmienia,ze nawet nic nie moge zaplanowac.Np. chce sie spotkac z kumplami,dzwonie do nich i ugaduje sie na dana godzine,bo jestem pobudzony i chce cos robic.Jak przychodzi co do czego i zlapie zamulke,to musze wszystko odwolywac badz wogole nie przychodze na umowione spotkanie.I tak jest zawsze.Czasami mam np jechac do rodziny na wies,ubiore sie,spakuje i jestem gotowy do wyjscia.Juz mam wychodzic i lapie mnie mega zamula.Rzucam wiec wszystko i wracam do pokoju.Siedze wtedy otepialy przed kompem albo ide sie lezec.
To jest kur.wa straszne i mam tego serdecznie dosc.
W sobote nad ranem mam jechac z kumplem na Speedway Grand Prix do Bydgoszczy.Bilety zamowione,wszystko ustalone i tym razem nie ma odwrotu.Jestem przygotowany na to,ze zlapie zamule.Wezme na prawde duza dawke benzo w razie czego i powinno byc ok.Musze jechac chocby to byla ostatnia rzecz ktora zrobie w zyciu.I pier.oli mnie czy wezme 1mg benzo czy 5 albo wiecej.
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do