CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 07 paź 2010, 12:47
Alkoholizm w rodzinie przezywalem przez lata.Ojciec ladowal przez kilka lat i robil niezle jazdy w domu,mama plakala i rozpaczala podczas awantur a on smial sie szyderczym smiechem prosto w twarz.Na pewno odbilo sie to na moim zdrowiu.Czesto po szkole chodzilem po kumplach lub bylem gdzies na miescie tak aby nie wracac za wczesnie do domu,bo wiedzialem ze bedzie jazda.To bylo straszne,ale wtedy bylem czescia ich rzeczywistosci.Czulem sie polaczony z wymiarem,w ktorym egzystuja ludzie dookola i pomimo cierpienia stan ten byl o wiele lepszy niz teraz (nawet gdy lapie hipomanie).W domu sie ulozylo,ojciec nie pije.Wybaczylem mu,przeszedl przez pieklo w dziecinstwie (jego mama umarla na jego rekach jak byl nastolatkiem) pogodzilem sie z tym co bylo,zostawiam to za soba bo zadreczanie sie tym niczego nie zmieni.W tej chwili rodzice mnie nie rozumieja,ale zadnych powazniejszych konfliktow nie ma.Wszystko sie ulozylo i moje uklady z rodzina czy znajomymi czyli srodowisko,w ktorym zyje nie jest ze tak powiem "toksyczne".Wiec w czym tkwi problem?Ano w tym,ze gdyby to byla zwykla depresja czy dajmy na to dystymia wrocilbym pewnie do pelnego zdrowia.Problem jest taki,ze to nie jest jakas tam zwykla depra a juz na pewno dystymia.Potwierdzila to moja Pani doktor i ja sam widze to po sobie.Mozg sie zwiesil niczym skazony wirusami system operacyjny,ktorego nie da sie uratowac bez formatowania (czyli prania mozgu lub jego zniszczenia czyt. usmiercenia).

U mnie stan mieszany w tej chwili.W dzien i w pracy czuje sie bardzo dobrze.Moze dlatego ze jak mam zajecie i ostry zajeb nie mysle a reaguje jak automat.Wieczorami jest ciezko,meczy mnie depra jak mam za duzo wolnego czasu.

Aha i takie pytanie jeszcze...czy odczuwacie jakies dolegliwosci zwiazane z przejsciem na "tryb jesienno/zimowy"?U mnie przez ostatnie dni bole stawow,zebow,glowy,watroby itp.Jade na ketonalu forte.Wkur..a mnie to,gdyz w tym roku jezeli chodzi o sprawnosc fizyczna osiagnalem ze tak powiem szczyt formy.Mam nadzieje ze to przejsciowe i wkrotce bede mogl znowu katowac sie cwiczeniami w domu.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez RafQ 07 paź 2010, 13:10
Jezeli ktos z Was jest w miare dobrym nastroju i chce zobaczyc cos smiesznego,zapraszam do klikniecia ponizszego linka.

http://www.youtube.com/watch?v=OQFoUluO_qs

Kurde uwielbiam Joe Rogana,jego funfla Joe Diaza i ich wystepy w audycjach czy w roznego rodzaju komediowych show.
RafQ
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 13:50
Krwiopij napisał(a):Niby CHAD jest genetyczny itd-są na to dowody,dziedzicznosc jest kilkukrotnie większa niż w przypadku jednobiegunówki,bla bla bla.
Ale jak bylam w psychiatryku to wszyscy moi rowiesnicy i rowiesnice-bez wzgledu na to co im bylo-pochodzili z takich rodzin jak ja.Bez wyjątku.Nie bylo na odddziale chyba nikogo(z niektorymi nie dalo sie rozmawiac,bo nie mowili i nie reagowali) z normalnej,zwyczajnej rodziny.Nie mowie,że jakiejs super,wielka milosc itd.Normalnej,niepatologicznej.
Nieważne czy ktos mial depresje czy bpd czy chad czy schizofrenię.Tam wszyscy byli pokopani przez zycie.I od tamtego pobytu tak sie czasem zastanawiam nad tą calą genetyką i psychologią..Zaczynam się przychylac do hipotez Kronenberga.


Możesz jakos naświetlić te hipotezy? O ile oczywiście sie jakoś da ,tak pobieżnie .... :D
Zastanawiające jest to co mowisz.
Nie na darmo jesteś na forum "zielona",hehehehe
Ja odrzuciłem taki jak Twój tok rozumowania i rozumienia tej choroby z powodu ponad rocznej, całkowicie nieskutecznej,wręcz żałosnej z mojego punktu widzenia terapii."Coś się miało dziać"
Działo sie to , że terapeuci i ich pytania świadczące o ignorancji zaczęli mi sie pod koniec jawic jako idioci i naciągacze, a ja się siebie sam, pytałem -robert,co ty robisz z siebie idiotę większego niz jesteś? "
Naprawdę wiązałem duże nadzieje. Mówiłem o rzeczach, ktorych nie powinienem mówić innym ze względu na własne bezpieczeństwo.. I co? Wiecie co....
Dlatego skłaniam sie , może błędnie , do czysto biologicznego modelu choroby.....
Co tu dodać
Dzień przed wybuchem choroby , 3 lata temu w trakcie jakiejs tam akcji normalnej w moich klimatach zostałem uderzony w krtań....zakrztusiłem sie i dobrą chwilę nie mogłem oddychac.
Wystraszyłem sie strasznie!!! Świat mi zawirował. Spanikowałem.Atak paniki-nie mogłem, oddychać
Po chwili było juz git.
....ale od następnego dnia zaczęło sie pieklo w pełnej okazałości , które trwa do dziś.
Korelacja?Wyzwalacz? Zbieg okoliczności?bezpośrednia przyczyna
Co myślicie?
Pomóżcie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 paź 2010, 15:16
rober6666,

No to rzeczywiscie dziwny zbiek okolicznosci byl, pytanie tylko czy to byl "zbieg" czy moze cos wiecej.

Jak wiadomo rozne sytuacje nawet normalne moga zmieniac "chemie", a co dopiero szokujace zdarzenia...

Moglo to w jakis sposob przyczynic sie do wyzwolenia chorobska, jednak predyspozycje byly zapewne zapisane, gdzies tam w kodzie ;/.


Nie mowilismy raczej, ze chlasz dzien po dniu, ale jednak sam mowiles , ze dosyc czesto wylotasz 0,5 L...tak samo jak w czasie leczenie Esci - byles tam raz czy dwa razy na whiskaczach...

Nie wiem , ale byc moze mialo to jakis wplyw na brak odpowiednich skutkow leczenia...Przynajmniej w jakims stopniu.


Co do zwiekszenia benzo, to wiesz, jezeli to jest lek ratujacy zycie to nie ma gadac o pakowaniu sie w bagno.... Chemia antynowotworowa jest nieporownywalnie bardziej grozna, a jednak jest lekiem ratujacym zycie...

Najwazniejsza kwestia to sprawa, o ktorej pisal Rafq - mianowicie kontrola dawek, jesli nie bedziesz drastycznie i regularnie zwiekszal liczby zazywanych mg to raczej nie powinno byc strasznych problemow.

Byc moze zwiekszenie Clona lub jak mowi Amon dorzucenie Xanaxu (ktory wielu osobom podnosi nastroj jak antydepresanty nie dzialaja), przywroci Cie do uzywalnosci ?

Pare dni mozesz sprobowac, lepsze to niz 0,5 L lub wjazd w beton.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 15:33
Z kontrolą dawek benzo nie ma problemu....
3 lata na tym jade i bez problemu obecnie trwam na dawce 0,5 mg clona....jakies pół roku???
Co do alko.
Wątpie , aby sporadyczne spozycie alko mogło całkowicie niwelowac działanie leków. To by musiało byc raczej placebo niz lek.A zresztą o jakim działaniu my tu mowimy?
Zawsze jest "niedziałanie' lub raczej "działanie w odwrotnym od zamierzonego kierunku".Gdy esci działało to nie tknąłem niczego. Gdy przestawalo działać coś się napilem. gdy przestało całkiem i spadłem w otchłań -schlałem się z powodu kolejnego, może juz ostatniego zawodu.
I tyle
Jak mam inaczej znosić tą mękę?
Chodzic do kościoła i trzaskać różańce? Nie wierzę w Boga.
Rozwalic komuś łeb na ulicy z powodu zbyt długo hamowanego gniewu wywołanego zmarnowanym zyciem moim i moich bliskich? zamkną mnie tam gdzie lekarza zwykłego widzi sie raz na miesiąc a z leków tylko aspiryna i rutinoscorbin jest
To co mam robić?
Gdy nie daje rady -wale do ryja.
Kiedys nie piłem prawie w ogóle. Ot urodziny, czy dyskoteka, czy koncert.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 paź 2010, 15:39
rober6666,

Ale nie probowales dodac np Xanxu lub zwiekszyc Clona np do 0,75 lub do 1 mg ?

Albo moze sam Xanax by lepiej dzialal niz sam Clon ?

Lepiej wziac wiecej benzo niz chlac wode.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 paź 2010, 15:59
Po wódzie jestem chociaż na chwile dawnym sobą
Po benzo zaćpanym , zaspanym zoombie z uczuciami manekina. A nie o to mi chodzi
Pomaga benzo jednak przetrwać.Kosztem utraty pamięci krótkotrwałej i zmulenia.Lepsze to oczywiście niz....
Poza tym benzo i alko to w większości to samo ?? Więc w czym problem ? w wątrobie? mianseryna rozpieprza ją szybciej.
Hej.
Nie upijam sie nadmiernie.
To oczywiste , że jak zagram koncert to potem chlam z kapelą.
To normalne,że jak przyjeżdża kumpel z angli to chlam z Nim do rana.
To normalne, że jak brat ma klopoty, to sobie flaszke kulturalnie wysączymy.
Tak się chyba zachowuje każdy normalny człowiek.
Przynajmniej w towarzystwie , na imprezie chce mieć namiastki normalności.
Jak na razie, w ciągu 3 lat farmakologia intensywna nie zaoferowała mi niczego lepszego.
Ja chce sie choc przez chwile dobrze czuć, normalnie myśleć, normalnie spać. To daje mi tylko alko.
Ale nie ma wpływu na moje życie.
Nigdy nie pije w ciągu dnia. Nigdy niczego nie zawalilem z tego powodu.
Butelke wypijałem nad ranem , ale dawno, oczywiście po lekach,kiedy to dostałem akatyzji grożącej wyskoczeniem przez okno.
Nie mam problemu alkoholowego. mam problem z CHAD. Alkoholem "leczę" objawy.
Dla przyjemności pije go 1-2 razy w miesiącu.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 paź 2010, 16:02
rober6666,

Chodzilo mi o to czy probowales zwiekszyc np Clona do 1 mg lub zamiennie Xanax, Valium, Rudotel, Oxazepam, Lorafen , Lexotan ?

Moze ktorys z benzo zadzialalby wlasnie tak jak tego oczekujesz, moze zadzialalby tak jak alkohol ?

Probowales wszystkie mozliwe benzo ?

Probowales zwiekszyc Clona delikatnie lub dodac drugie benzo ?

Nie bierze tego jako jakies przesluchanie, ale pytam sie , bo nie pisales konkretnie co ile i jak brales, a moze cos zadziala lepiej niz sam Clonazepam ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Anonymous 07 paź 2010, 16:48
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 paź 2010, 16:58
esprit,

Recepty wypisuje lekarz.

Wszystko co my robimy to proba pomocy czlowiekowi.

Zaden lekarz raczej nie wezmie odpowiedzialnosci na stale wejscie w benzo.

Lepiej brac benzo i zyc (pokombinowac z odpowiednimi benzo i dawkami ) nawet normalnie i szczesliwie, niz palnac sobie w leb.

Zreszta sam znasz przypadek Robera i wiesz, jak , ze niestety Chlop nie toleruje antydepresantow a i stabilizatory nie za wiele daja....

Zatem co pozostaje ? Lekarze nic nie wymysla wiecej, zreszta wielu z nich nie zna nawet Neurontinu czy Lyrici.

Pozostaja EW , wejscie w benzo + proba jak pisze Amon zopotymalizowania dawek i rodzajow lub twarde narkotyki czy alkohol.

To chyba najrozsadniejszym rozwiazaniem oprocz EW sa benzo.

I to jest nasza opinia.

Przeciez wiadomo, ze to lekarz wypisuje co trzeba i bierze odpowiedzialnosc.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez ewe 07 paź 2010, 17:21
Mhy.Myśle że warunki i okoliczości życiowe jakie się pojawiają mają dosyć duże znaczenie jeśli chodzi o rozwój choroby - jak duże? - są różne teorie - na pewno nie stanowiące.Na pewno stanowiąca jest genetyka.To jak ze słabą roślinką która przy odpowiednich warunkach zewnętrznych jest w stanie rosnąć i dobrze sie rozwijać podczas gdy zostawiona sama sobie - ginie.
Ja znowu mam przykłady ludzi z "poukładanych" domów których zaatakowała choroba więc ...
Jednak wierzę że przy odpowiednim postępowaniu da sie wiele zmienić - choćby mówi się że kropla drąży kamień a to postępowanie to więcej niż kropla i najmniej człowiek ma poczucie że robi coś we właściwą stronę.
Wczoraj wieczorem było trudno, łzy poleciały ale jakoś w końcu sie uspokoiło.Starałam sie dowiedzieć coś na temat programów CAT - tj programów do wspomagania tłumaczenia.I dopiero po kilku godzinach przyszło mi do głowy że to co próbuje uruchomić to wersja testowa ehh no cóż można sie tylko śmiać ;) Za to dziś stosunkowo dobrze mi się myśli z czego sie cieszę.Każdy dzień prznosi nowe szanse :) Pozdrowienia!!
ewe
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
10 wrz 2010, 18:44

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Anonymous 07 paź 2010, 18:23
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Zenonek 07 paź 2010, 18:30
esprit,

I masz racje. W stosunku do wiekszosci takie rady moga miec charakter glownie informacyjno-rozpoznawczy (kiedy kto mial poprawe, ustapianie ubokow etc).

Ale Rober jak sami wiemy jest takim przypadkiem, gdyz w zasadzie poza kilkoma lekami - ktorych nie probowal = ( Neurontin, Lyrica, Spamilan, Heminervin i cos tam moze jeszcze) nie ma tolerancji na pozostale (badz zadnych efektow).

To w tym przypadku benzo sa po prostu chyba lekiem ratujacym zycie.

Zresztam juz mowiac luzno (nie , ze Rober tez bedzie takim przypadkiem) znam pare osob co biora w miare stale dawki benzo od 30-40 lat.

Jak mowilem juz wczesniej , jedna z tych osob piastuje funkcje burmistrza miasta po KR, wiec jakos daje rade^^.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 07 paź 2010, 19:33
Łatwo jest doradzać kiedy nie czuje się tego co dana osoba. Ja cierpiałem po próbie samobójczej i wyjściu ze szpitala przez rok czasu. Większość z tych lekarst przetestowałem na własnej skórze bez widocznej poprawy. Myślałem, że tak będzie do końca życia. W stanie gdy nie potrafiłem wyjść z domu załatwiłem sobie dobrze płatną pracę. Przez pierwsze dwa tygodnie nie potrafiłem niczego przeczytać a strach wręcz mnie paraliżował. Najchętniej bym uciekł. Przeżywałem tortury. Póżniej stan mój zaczął się poprawiać Po trzech miesiącach byłem już niby zdrowy bez zażywania lekarstw. Następnie hipomania i kolejne awanse w pracy. Potrafiłem pracować po 16 h. Dwukrotnie zmieniłem jeszcze pracę zajmując coraz wyższe stanowiska. W ostatniej pracy wszyscy liczyli, że dzięki znajomościom załatwię odbiór prac nierzetelnie wykonanych(przed moim przyjściem) na milionowe sumy. Kiedy zaczęły się kłopoty nastrój mój poleciał w dół i pomimo załatwienia tego nie zatrzymałem się i wylądowałem drugi raz w szpitalu. Mam zdiagnozowany Chad taki jak Robert, lecz każdy przypadek jest inny. Kwestia samobójstwa - też chciałem popełnić w samochodzie, lecz depresja dosłownie zmiotła mnie tak że nie byłem w stanie do niego dotrzeć.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do