CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 18 lut 2010, 18:58
Witam
Postanowiłem stworzyć ten wątek aby podyskutować z ludźmi chorymi konkretnie na te chorobę
Pragnę wymieniać sie spostrzeżeniami na temat objawów i skutecznych w Waszych przypadkach sposobach leczenia
Oto moja historia
Ja mam 38 lat i od 3 lat ZDYCHAM na mieszaną odmianę CHAD w której to 30 % chorych popełnia samobójstwo. Jest to u mnie choroba dziedziczna-mój ojciec się powiesił, jego siostra podcięła żyły......3 lata temu byłem wysportowanym , pewnym siebie zarobionym kolesiem ,nie było problemu nie do rozwiązania-ba -uwielbiałem problemy i wyzwania. Teraz jestem roślinką, która nie potrafi umyć naczyń i wyjść z łóżka do południa. Zdycham na niewyobrażalne wcześniej lęki i totalną z tego powodu depresję...bardzo często mam epizody kompletnej derealizacji-prawie nie wiem jak sie nazywam . Czasami totalne schlanie się daje kilka godzin wytchnienia. Byłem już w psychiatryku z powodu nieodpartej chęci skończenia z tym gównem-jestem (byłem ? )typem fightera i jeśli prochy (leki) nie wykończą tej choroby to ja to zrobię odbierając sobie życie. Ale jeszcze walczę i czekam .Mam syna 6 latek . On jest ostatnią kotwicą....
Może to nienormalne ale uspokaja mnie świadomość , że jak już nie będe mógł wytrzymac to wiem dokładnie jak to zrobię (auto z wypożyczalni+flaszka whyskacza+wjazd pod tira na zakręcie-będzie wyglądało na wypadek,rodzina nie będzie miała obciachu,ja nic nie poczuję )-wiem , że w każdej chwili mogę sobie ulżyć , zadać kres niewyobrażalnemu dla zdrowych cierpieniu. I to daje mi siłe przetrwać kolejny dzień w stanie roślinki-szmaty ktorą gardzę
Mam ogromna przewage ciężkiej depresji...na 3 lata mialem tylko 2 3 tygodniowe epizody manii-Boże jakbym chcial aby wróciła
Dotychczasowe leczenie (wszystkie SSRI, SNRI, bupropion, mianseryna) nie przyniosło żadnych rezultatów,ba pogarszalo mój stan
Biore od pół roku Lit -od tego momentu poczułem lekka stabilizacje. 4 miesiące temu dorzucilem fluanxol ( odkryłem go dzięki temu forum ) . Była poprawa. ale 2 tygodnie temu czar prysnął-obawiam sie powrotu wszystkich najgorszych objawów
Nie wytrzymam tego
jak jest z Wami??
Jak funkcjonujecie, ile już chorujecie, jak wygląda wasze leczenie, w jakim stanie jesteście?
Robert

[Dodane po edycji:]

Sami szczęśliwcy na forum????
nikt nie choruje na to badziewie??
Gratulacje,hheeheheh
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Stary, nie ty jeden to masz

Avatar użytkownika
przez Łazienkowy Kot 21 lut 2010, 00:48
Nie, nie jesteś jedyny ja tez to mam.
Jeśli chodzi o mnie to raczej nie jest to uwarunkowane genetycznie, wiem tylko, że brat mamy miał epilepsję,
a ona miała depresję pourazową.
U mnie zaczęło się źle dziać ze 3 lata temu - kiedy miałem 17 lat. Najpierw nerwica natręctw i nerwica żołądka,
później ciężka depresja - piekło, nie widziałem nic prócz czerni, nienawidziłem wszystkich dookoła itd., prawie non stop
myślałem o samobójstwie, nie spałem po nocach tarzając się z lęku i przerażenia po łóżku.
Na początku poprzedniego roku zgłosiłem się do psychiatry, który stwierdził u mnie depresję i przypisał setaloft, lerivon,
cloranxen - potem xanax. Była nieznaczna poprawa, ale i tak wziąłem urlop zdrowotny na studiach.
Po jakimś miesiącu zaczęły się lęki paniczne i epizody hipomaniakalne. Trzeba przyznać lubiłem je. Lekarz zalecił mi depakine.
Poszedłem do drugiego psychiatry i ten się z nim zgodził. Ja jednak nie zacząłem go brać, bo miałem się skutków ubocznych. Zresztą przez dwa miechy było super - żadnych objawów coraz lepszy nastrój. Później odstawiłem leki, po trzech tygodniach wróciłem do nich.
We wrześniu znów pojawiły się manie. Zacząłem brać leki na CHAD. No generalnie ja mam rapid cycling i to dziwny - najdłuższe manie to ze trzy dni, a bywają i bardzo krótkie - 1-3 godziny. Teraz od trzech miesięcy biorę xetanor i lerivon na sen (antydepresanty), depakine i lamotrix na CHAD.
Był okres poprawy, ale ostatnio znowu jest gorzej silne myśli samobójcze epizody manii itp. Doprawdy nie wiem jak z tego wyjść, bo jestem strasznie samotny. Moją ucieczką jest sztuka, trzeba może sobie znaleźć jakieś oderwanie od choroby, żeby o tym nie myśleć.
Z tego co mnie się wydaje, to skoro masz głównie ciężkie stany depresyjne to powinieneś skonsultować z lekarzem, czy nie włączyć jakiegoś antydepresanta, tak mi wymyślił mój lekarz i jeszcze myśli o zwiększeniu dawki. Można to sobie myślę uregulować, zwiększyć lek stabilizujący i włączyć antydepresyjny.
Alkoholu raczej nie polecam. Ja sam popijałem sobie, a nawet zdarzyło mi się trawę zapalić ostatnio i tak się pogorszyło, że już wolę nie ryzykować, bo potem tylko się obwiniam.
No, a poza tym uważam, że psychoterapia jest niezbędna. Ja na razie miałem 3 spotkania i daje mi to jakąś nadzieję.
Poza tym z powodu samotności, będę chciał się spotkać z innymi ludźmi z mojego miasta (Wawy).
Życzę Ci wszystkiego najlepszego, trzymaj się!
Summertime, and the livin' is easy, Fish are jumpin', And the cotton is high...
One of these mornings You're going to rise up singing Then you'll spread your wings
And you'll take to the sky


http://psychiatryk-art.blog.onet.pl/ -from beginning to the end
little finger of my pen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:01

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez robak50 21 lut 2010, 12:59
Nie, nie jesteś sam. Też byłem aktywnym, wyluzowanym kolesiem i odnosiłem sukcesy w międzynarodowym biznesie. Mam 50 lat. W 1997 roku padłem na ryj i już się nie podnisołem. A jak się podnosiłem, to wpadałem w manię. Od 12 lat się leczę, byłem 6 razy w psychiatryku, to w fazie manii, to depresji. Biorę lit i antydepresanty. Jestem na głodowej rencie. Każdy dzień to koszmar. I tak juz od 13 prawie lat! Jesli coś mogę poradzić to kategoryczniem odstaw chlanie. To NIC nie pomaga, wręcz przeciwnie. No i ciesz się, że masz synka, bo mój nie chce ze mną utrzymywać kontaktów, a moja byla żona twierdzi, że jestem leniwy. Trzymaj się, nie daj się ... móglbym Ci jeszce wiele powiedzieć o tej piekielnej chorobie. Pozdro.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 lut 2010, 12:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 21 lut 2010, 22:30
Przeszedłem już wszystkie antydepresanty i doprowadzały mnie za każdym razem na skraj samobójstwa.Mój stan pogarszał sie w postępie geometrycznym....juz po kilku dniach ich stosowania (wszystkie SSRI,SNRI, Mianseryna, Bupropion ) lęki i napięcie sięgały wartości powodujace moje wyprawy z linką do lasu-zawsze powstrzymała mnie myśl o synku....To po antydepresantach lądowałem w psychiatryku. To straszne że tylko mania wyciąga mnie na kilka tygodni z ciężkiej depresji....kocham więc manię,hheheh
Też się ratuje sztuką-gram w metalowym zespole na perkusji ......
Ostatnie tygodnie mam potężna zniżkę....boję się że będzie trwała znów 2,5 roku. Nie wytrzymam tego chyba.
Psychoterapia całkowicie bezskuteczna-chodziłem rok-mam widocznie tak podu..pczone neuroprzekaźniki w mózgu że psychologia jest bezsilna-tylko chemia....ale JAKA????ileż ja juz leków wypróbowałem. Tracę nadzieję , że jeszcze kiedykolwiek będę się czuł normalnie,na luzie, bez depresji lub manii.....
czasami uciekam w chlanie-raz , że zapominam o bólu, dwa z nienawiści do siebie.....
na drugi dzień jest oczywiście gorzej
też jestem na śmiesznej rencinie
nie jestem w stanie pracować ....to nie lenistwo,nie wygodnictwo, nie cwaniactwo
nie jestem w stanie często po prostu żyć,gdzie tu miejsce na pracę???
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez robak50 21 lut 2010, 23:11
Dobrze, że możesz walić w gary. Ja jedyne do czego jestem jeszcze zdolny to tłumaczenie książek. Ale to mnie też wykańcza. Badź logiczny: skoro to choroba, to przestań siebie nienawidzić. Okaż sobie odrobinę miłosierdzia. Wiem z doświadczenia, że dobrego psychiatrę znaleźć to nie tak prosto. Różnych konowałów już spotykałem. Ale bywają też prawdziwi aniołowie. Trzeba szukać. No i leki też są różne i różniaste. Mi psychoterapia grupowa NIC nie dała. Ale podstawa to: zero chlania i takich tam. Ja mam problem z papierosami, też nie są obojętne. Trzymaj się druhu. I popisuj, co u Ciebie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 lut 2010, 12:51

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 21 lut 2010, 23:59
Dzięki za wsparcie
Będę pisal co tam u mnie słychać..
mam zamiar wypróbować pewien lek na sobie
może zadziała,z resztą i tak gorzej chyba być zbytnio nie może hihihhih
Wściekły jestem na cały świat że mnie to gó.wno dopadło. Za co?? dzieciństwo mialem tragiczne (ojciec chlał bez przerwy zanim się powiesi 10 lat, w ogóle potem nie spał i robił masakryczne awantury do rana...)
Myślałem że dorosłe życie , na przekór wszystkiemu urządze sobie jak w bajce...jestem/byłem mega ambitny
i co???...gó.wno
mam ochotę skończyc jak ojciec.Albo zapić się na śmierć jak w "Zostawić Las Vegas"
Nie mam siły czasami juz sie męczyć
Mój synek to dla mnie blogosławieństwo, kocham Go nad życie, ale z drugiej strony jest balastem uniemożliwiającym mi zrobienie z sobą porządku-nie chcę już się tak męczyć...
Trzymaj się
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez robak50 22 lut 2010, 09:47
Głupi film "Zostawić Las Vegas". Życie to nie film. Pewnie nie jest łatwo po takim Ojcu. Ale mojej koleżanki ojciec też chlal i sie powiesił, a ona jest wspaniałą matką i żoną i ma świetną rodzinkę. Ten "balast", jak piszesz, to Twój skarb i błogosławieństwo. Daruję sobie morały. Masz dobrego psychiatrę?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 lut 2010, 12:51

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 22 lut 2010, 10:22
mam-ordynatorke oddziału zaburzeń afektywnych w lublińcu
świetna babka, ale też zauważam jej bezsilnosć w moim pokręconym przypadku....
problem w tym że większośc leków już wypróbowałem i więszość mnie zabija dosłownie, doprowadza do stanu kiedy od samobójstwa jestem o maleńki krok-wariuję po nich, nie wiem dosłownie gdzie jest mój syn !!!raz na mieście dostałem takiej jazdy po paroxetynie....nie wiedziałem czy go zgubiłem , czy zaprowadziłem do przedszkola-wtedy pierwszy raz kupiłem sznur i pojechałem do lasu-mam za dużo godności żeby żyć w stanie takiej szmaty intelektualnej...inni ćpają dziennie i chlaja i nie maja aż takich jazd jak ja-a wcześniej miałem umysł jak brzytwa,powaga,fotograficzna pamięć IQ ponad 120..
teraz jestem w stanie zalęknionego debila, czekającego na manię lub śmierć...
czy ja jeszcze bede normalnie reagował. normalnie żył??
napięcie i lęk odczuwam przez całą dobę, bez przerwy,mam poniszczone zęby od ciągłego szczękościsku, zaniki pamięci krótkotrwałej, w ogóle to nie pamietm za bardzo gdzie podziały sie ostatnie 3 lata-jest tylko cierpienie
Ostatnie 3 miechy pomagał mi LIT oraz fluanxol ale jego czar prysnął...może to była tylko hipomania , a nie efekt działania leku???
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 22 lut 2010, 10:27
byłem też u innego lekarza,ale chciał mnie zamknąć na oddziale zamkniętym w klinice psychitrii w katowicach
NIE MA MOWY. Nikogo nie zabiłem, nie szczam jeszcze pod siebie i NIKT mnie nie zamknie dobrowolnie. Po moim trupie.Zgodzę się na oddział otwarty (na takim byłem w lublińcu-ale wcześniej na zamkniętym ze wsuystkimi możliwymi chorobami psychicznymi)
Nikt nie będzie mi ograniczał swobód i traktował jak przekreślone zwierzę ubezwłasnowolnione...
jak nie nastąpi jakaś poprawa w najbliższym czasie to rozważę pobyt na otwartym w lublińcu......ale nie chcę znów zawieść moich najbliższych-mąż i ojciec porąbany w psychiatryku....

[Dodane po edycji:]

Ka Po
dzięki za słowa otuchy
wiem że damy radę-ale nienawidzę tej jawnej niesprawiedliwości życiowej
Tak kocham Syna , a często Go zbywam bo nie potrafię sie z nim bawić i zająć nim.....a zrobiłbym dla niego wszystko !!!
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 22 lut 2010, 10:46
mi pobyty w szpitalu NIC nie dały,niestety.Żadnych leków mi nie ustawili, czułem się ciągle źle.Musiałbym chyba tam z rok spędzic,hehehehehe
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Avatar użytkownika
przez Majster 22 lut 2010, 10:54
Zdaje sie, ze zaczynam rozumiec.
rober6666 napisał(a):nie chcę znów zawieść moich najbliższych-mąż i ojciec porąbany w psychiatryku....
Tez mialem takie obawy. Dokladnie tak samo myslalem jak juz dostalem do reki skierowanie. I pierwsze kilka tygodni w szpitalu to byly mysli skupione glownie dokola tego ze nagle, z dnia na dzien stalem sie "wariatem". Ale po miesiacu, dwoch, po kilku sesjach terapeutycznych moje myslenie wyprostowalo sie i w pobycie w szpitalu zaczalem dostrzegac cos jak wybawienie. Ubezwlasnowolnienie Ci nie grozi, na to jest potrzebna decyzja sądu.
rober6666 napisał(a):wiem że damy radę-ale nienawidzę tej jawnej niesprawiedliwości życiowej
Sory, ze Ci to powiem, ale to brzmi jak wywnetrznianie dziecka jakie w Tobie tkwi. Ono tkwi w kazdym czlowieku i bywa cholernie wrazliwe, czasem jego punkt widzenia zaczyna dominowac. Tak wlasnie dziala narzekanie na wszelkie nierownosci w wieku dojrzewania: jeden ma lepszy zegarek, inna jest ladniejsza i ma fajniejszego chlopaka, jakis inny kolega dostal pod choinke skuter i laptopa itd. A prawda jest taka, ze nie zmienisz konstrukcji swiata a jedynie mozesz zmienic czastke siebie ktora postrzega to jako niesprawiedliwosc i zamiast puszczac pare w gwizdek poszukasz rozwiazan konstruktywnych. Ja wiem, ze to brzmi sloganowo, ale nie podam przeciez konkretnego rozwiazania bo nie chodze w Twoich butach.
rober6666 napisał(a):Tak kocham Syna , a często Go zbywam bo nie potrafię sie z nim bawić i zająć nim.....a zrobiłbym dla niego wszystko !!!
Tez mam syna (podstawowka juz) wiec dokladnie rozumiem co czujesz. I przerabialem rozlake i niemoc w kontaktach i wiem co to znaczy patrzec na dziecko w kupie klockow lego i nie umiec dolaczyc sie do tego. Paskudne uczucie, fatalnie to znosilem. Ale teraz, jak juz wyprostowalem sobie "system operacyjny" moje kontakty z mlodym sa prawidlowe: widujemy sie regularnie, stalem sie dla niego kims w rodzaju autorytetu i slysze czesto od niego: "chcialbym zebys zyl 100lat". To bardzo skutecznie "laduje akumulator", ale wymaga najpierw pracy nad soba. Pewnie teraz powiesz albo pomyslisz, ze Majster znowu sie na forum panoszy, jak to juz kiedys napisales. Wtedy sobie postanowilem: facet ewidentnie w manii, ale w tym biegunie nie dotrze do niego zaden argument, wiec odpuszczam. Ale teraz jak czytam i widze ze Twoja sytuacja jest cokolwiek podobna do mojej sprzed kilku lat to mam to w d.. Po mojemu koniecznie powinienes nabrac wiecej zaufania do medyków, psychologow. Pewnie masz za soba terapie, mysle, ze czas na postawienie na jakiegos psychologa ktorego dazysz jakims zaufaniem i pociagniecie tego. Jesli psychiatrzy szpital Ci proponują to kto wie? Moze i lepiej wlasnie wsrod powaznie chorych? Ja lezalem na jednym oddziale ze schizolami, borderami itp. psycholami na maksa. Mialem sale dwuosobowa i dluzszy czas mialem za wspolpacjenta 20letniego schizofrenika ktory w ogole nie spal tylko siedzial na lozku i gapil sie w podloge albo palil fajki. Mysle, ze to pozwolilo mi zrozumiec nieco co to są powazne klopoty (bez urazy, ale moja deprecha przy nim to jak odciski). Po jakims czasie potrafilem sie nawet niezle z nimi dogadac i okazalo sie ze na lekach to są calkiem fajni ludzie. Ale moje widzenie wzielo sie raczej z tego, ze ja "zszedlem do nich", a nie izolowalem sie. No a po szpitalu juz mialem z gorki, bo z etykietka swira to co mnie moglo spotkac gorszego? Przemysl to sobie: moze warto spuscic nieco powietrza? Nikt nie jest doskonaly, nawet nie musi. Bycie doskonalym to cholernie zobowiazuje, to zrodlo wielu naprezen. Z tego bierze sie stres, kiepskie spanie a co najgorsze - brak zaufania do ludzi ktorzy chca Ci pomoc. Pozdrawiam i powodzenia.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 22 lut 2010, 10:58
Majster
Po Twoim poście po raz kolejny mogę tylko napisać
"nic dodać ,nic ująć"
Potrafisz w słowa ubrac często nieopisywalne emocje i burze ktore nami targają
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez celineczka3 22 lut 2010, 11:06
Robber czy ja Tobie czasem kiedyś nie wspominałam o terapi eksperymentalnej CHAD dużymi dawkami omega 3?Nie masz nic do stracenia. Może warto spróbować?(Przypominam że najwartościowyszym źródłem omega 3 i nie tylko jest zimnotłoczony olej lniany, można też spróbować oleju słonecznikowego).Wiem że ludzie bardzo sobie chwalą taką terapie...ja sama zauważyłam efekty(co prawda nie mam chad ale miałam ciężkie załamanie psychiczne które bardzo mi utrudniło normalne funkcjonowanie..głównie ucierpiała koncentracja i pamięć)
celineczka3
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 22 lut 2010, 11:10
Hm
jestem strasznie nieufny w nowinki dzisiejszych czasów, gdzie każdy tylko patrzy jak wyciagnąc od innego kasę wymyślając jakieś pseudonaukowe cuda niestworzone.....Wystarczy popatrzeć przez chwilę na reklamy pseudomedykamentów w TV
ale wypróbuję
tak jak piszesz nie mam nic do stracenia
Roberyt
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do