Samobojcom NIE DA sie pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez Beznadzieja 18 lut 2010, 02:41
Chce zwrocic uwage na jedna rzecz, chodzi o to, ze moim zdaniem jest pełno osob, ktorym po prostu nie da się pomoc i jedyne czego pragną, to tak naprawde zrozumienie problemu i szczere przyznanie im racji, a nie próba niesienia pomocy. Kazdemu wydaje się, że wszystkim można pomóc, ale co byście powiedzieli osobie, ktora np. od dziecka ma kompleksy na punkcie wygladu?? Takich ludzi jest masa, rozejrzyjcie się dookoła (szkoła), moze i powiecie, że to nic, ALE przecież w przypadku takich osob to był dopiero początek, później zmierzało ku cięzkiej depresji. Jak nie potrafi siebie zaakceptować, to bedzie TYLKO gorzej, a wiadomo, że nie każdy potrafi tak żyć, np. jest gruba, ma trądzik, okulary, brzydki oddech(masakra), duże stopy i nos, nie zna nikogo, nigdzie nie wychodzi, a wspomnienia to takie, że smiali sie z niej w szkole latami, ma plan kiedy dokładnie się zabić np. w dzień swoich urodzin. To wszystko tylko gdybanie, ale jak sobie tak to wyobrażam, to wiem, że takich osob na swiecie musi być pełno, NIE DA sie im pomóc i pogodzcie sie z tym w koncu, bo problem nie leży w psychice, wiec cokolwiek byście napisali, niczego to nie zmieni! Ja wiem co byście im powiedzieli pewnie, idź na siłownie albo do psychologa...to żałosne;/ co taki głupawy psycholożek może wiedzieć, przecież oni Z ZASADY mają byc mili dla ciebie inaczej bye bye praca, to są AKTORZY po studiach i go*no wiedza, wiekszość z nich jest za ładna na powazne problemy. ZAMKNIJCIE to forum, bo to serio nie ma dluzej sensu, no ale to tylko sugestia, KTOREJ oczywiscie administrator nie wezmie pod uwage. Tak naprawde tutaj mysle, ze przez roznice charakterów nikt nie rozumie ludzi z problemami, to jest cala prawda.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2010, 02:17

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

Avatar użytkownika
przez Majster 18 lut 2010, 07:22
Beznadzieja napisał(a):Chce zwrocic uwage na jedna rzecz, chodzi o to, ze moim zdaniem jest pełno osob, ktorym po prostu nie da się pomoc i jedyne czego pragną, to tak naprawde zrozumienie problemu i szczere przyznanie im racji,
A niby dlaczego? A co jesli tej racji nie maja?
Beznadzieja napisał(a):.. ktora np. od dziecka ma kompleksy na punkcie wygladu?? Takich ludzi jest masa,
Skad wiesz? Ja na ulicy przewaznie widze fajnych, ladnych ludzi, az sie chce spacerowac;)
Beznadzieja napisał(a):rozejrzyjcie się dookoła (szkoła), moze i powiecie, że to nic, ALE przecież w przypadku takich osob to był dopiero początek, później zmierzało ku cięzkiej depresji. Jak nie potrafi siebie zaakceptować, to bedzie TYLKO gorzej, a wiadomo, że nie każdy potrafi tak żyć, np. jest gruba, ma trądzik, okulary, brzydki oddech(masakra), duże stopy i nos, nie zna nikogo, nigdzie nie wychodzi, a wspomnienia to takie, że smiali sie z niej w szkole latami, ma plan kiedy dokładnie się zabić np. w dzień swoich urodzin.
Poziom wypowiedzi sugeruje ze piszesz o kims konkretnym kogo znasz, i ze ten ktos przechodzi aktualnie wiek buntu (czytaj: jest w pierwszej klasie ogolniaka, bez urazy)
Beznadzieja napisał(a):To wszystko tylko gdybanie, ale jak sobie tak to wyobrażam, to wiem, że takich osob na swiecie musi być pełno,
Nieprawda :)
Beznadzieja napisał(a):NIE DA sie im pomóc
Tez nieprawda :)
Beznadzieja napisał(a):i pogodzcie sie z tym w koncu, bo problem nie leży w psychice,
I to tez nieprawda:) Jesli nie w psychice to gdzie?
Beznadzieja napisał(a):wiec cokolwiek byście napisali, niczego to nie zmieni! Ja wiem co byście im powiedzieli pewnie, idź na siłownie albo do psychologa...to żałosne;/
A co to znaczy zalosne? Zalosne to jest robienie z siebie na sile (i na pokaz) ofiary, histerie pod publiczke. Zalosna nie jest i nie bedzie proba niesienia pomocy. Mylisz pojecia - chcialas zapewne uzyc slowa: "chwalebne" :)
Beznadzieja napisał(a):co taki głupawy psycholożek
Dlaczego tylko glupawy? Dlaczego nie debil? Idiota? Kretyn, balwan, imbecyl? Ulzyj sobie ;)
Beznadzieja napisał(a):może wiedzieć, przecież oni Z ZASADY mają byc mili dla ciebie
I tu tez mylisz pojecia, w tym zawodzie chodzi o cos innego ;)
Beznadzieja napisał(a):inaczej bye bye praca, to są AKTORZY po studiach i go*no wiedza,
Aktorzy to przewaznie sa po szkolach filmowych, za wyjatkiem kilku naturszczykow, np. Buczkowski, Himilsbach, Maklakiewicz - lubisz ich? Ja za nimi przepadam :D
Beznadzieja napisał(a):wiekszość z nich jest za ładna
Znasz ich az tylu?
Beznadzieja napisał(a):na powazne problemy. ZAMKNIJCIE to forum, bo to serio nie ma dluzej sensu, no ale to tylko sugestia, KTOREJ oczywiscie administrator nie wezmie pod uwage. Tak naprawde tutaj mysle, ze przez roznice charakterów nikt nie rozumie ludzi z problemami, to jest cala prawda.
Tej wypowiedzi to juz nie kumam, rozwiniesz to moze? Wyjasnisz? Tak po mojemu to chcialabys aby swiat wypelnialy rzesze brzydali, wtedy dopiero byloby sprawiedliwie? Twoim (a moze i nie Twoim tylko tego kogos o kim piszesz) problemem jest zazdrosc ;) Kazdy psycholog sobie z tym poradzi, ale trzeba troche do niego dorosnac ;) Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez celineczka3 18 lut 2010, 11:01
Mowisz tak jakby z nieodpowiadajcym wyglądem nic się nie dało zrobić.
Z nieświeżym oddechem można sobie poradzić, wystarczy jeść dużo błonnika(np pić siemię lniane), owoców, warzyw itd. Trądzik jest do wyleczenia przez jakiegoś dobrego dermatologa który zdarza się że przyjmuje na NFZ więc za darmo.Poza tym we własnym zakresie można pić drożdże i łykać witamine B complex.Póżniej nadwaga...zależy jak duża. Jeśli ktoś jest otyły czyli bardzo gruby musi iść do lekarza. Jeśli ma tylko kilkanaście zbędnych kilogramów to można sobie wypożyczyć jakąś fajną książkę z jakimiś mądrymi dietami(np. książkę Gillian McKeith)Poza tym trzeba się ruszać,pić dużo płynów i z czasem będzie lepiej. A jeśli chodzi o okulary, to myślę że jak są jakoś fajnie dobrane to mogą być atutem:)
A tak na marginesie to chciałam tylko dodać że wygląd to nie wszystko...nic Ci ze smukłej sylwetki jeśli nie umiesz się dogadac z ludźmi i z samą sobą.
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

Avatar użytkownika
przez linka 18 lut 2010, 11:07
Majster, chyba napisał wszystko co trzeba na ten temat :mrgreen: .....a właściwie.... Beznadzieja, szukałaś/eś tego forum, nastąpiła rejestracja tylko po to, żeby nam powiedzieć żeby je zamknąć... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez polakita 18 lut 2010, 11:15
Beznadzieja, rozśmieszył mnie twój post, bo BEZNADZIEJNE jest właśnie twoje podejście, a nie osób które szukają rozwiązania swoich problemów ;)
polakita
Offline

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez solipsea 18 lut 2010, 12:27
Beznadzieja napisał(a):Chce zwrocic uwage na jedna rzecz, chodzi o to, ze moim zdaniem jest pełno osob, ktorym po prostu nie da się pomoc i jedyne czego pragną, to tak naprawde zrozumienie problemu i szczere przyznanie im racji, a nie próba niesienia pomocy. Kazdemu wydaje się, że wszystkim można pomóc, ale co byście powiedzieli osobie, ktora np. od dziecka ma kompleksy na punkcie wygladu?? Takich ludzi jest masa, rozejrzyjcie się dookoła (szkoła), moze i powiecie, że to nic, ALE przecież w przypadku takich osob to był dopiero początek, później zmierzało ku cięzkiej depresji. Jak nie potrafi siebie zaakceptować, to bedzie TYLKO gorzej, a wiadomo, że nie każdy potrafi tak żyć, np. jest gruba, ma trądzik, okulary, brzydki oddech(masakra), duże stopy i nos, nie zna nikogo, nigdzie nie wychodzi, a wspomnienia to takie, że smiali sie z niej w szkole latami, ma plan kiedy dokładnie się zabić np. w dzień swoich urodzin. To wszystko tylko gdybanie, ale jak sobie tak to wyobrażam, to wiem, że takich osob na swiecie musi być pełno, NIE DA sie im pomóc i pogodzcie sie z tym w koncu, bo problem nie leży w psychice, wiec cokolwiek byście napisali, niczego to nie zmieni! Ja wiem co byście im powiedzieli pewnie, idź na siłownie albo do psychologa...to żałosne;/ co taki głupawy psycholożek może wiedzieć, przecież oni Z ZASADY mają byc mili dla ciebie inaczej bye bye praca, to są AKTORZY po studiach i go*no wiedza, wiekszość z nich jest za ładna na powazne problemy. ZAMKNIJCIE to forum, bo to serio nie ma dluzej sensu, no ale to tylko sugestia, KTOREJ oczywiscie administrator nie wezmie pod uwage. Tak naprawde tutaj mysle, ze przez roznice charakterów nikt nie rozumie ludzi z problemami, to jest cala prawda.


:shock:
solipsea
Offline

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez Pstryk 18 lut 2010, 13:17
Beznadzieja, hmm nie zgodzę się z Tobą - jestem klasycznym przypadkiem zaprzeczenia Twoim słowom. Nie będę tu pisać historii swojego życia jest tu na forum opisana - skwituję dało się mi pomóc mimo mojej niechęci.
Pstryk
Offline

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez Beznadzieja 18 lut 2010, 16:25
Oczywiście, że nie zamkniecie forum, ale jaki jest sens dalszego jego istnienia skoro nie wszystkich traktuje sie rowno? Po co takie fora istnieja? Dokładnie tak, bo np. komputerowe, o grach, o filmach itp. maja sens, ale to jaki niby? Idz do psychologa, wyglad się nie liczy. Dawać następnego. Tak to wyglada moim zdaniem. Przecież wy w ogóle nie rozumiecie problemu jakim jest to o czym wyżej pisałam, czyli brzydki wygląd, dla was to nic albo najgorsze co może się przytrafić z tego co opisałam nieświeży oddech, zwłaszcza gdy się ktoś boi od małego wizyt u dentysty. Coś okropnego :( WY ROZUMIECIE w ogole co znaczy brzydki oddech od iluś tam LAT?? Rozumiecie to LAT czy nie bardzo:/? Dlaczego dla was to TYLKO wyglad i brzydki oddech?? Czemu nie bierzecie pod uwage tego, ze dzięki temu nikogo taka osoba może nie znac, powtarzać klasy, może i początki nie są złe, ale takie dziecko nie jest świadome tego co będzie sie z nia działo za kilka czy kilkanaście lat. A już samo to iluś tam lat świadczy o tym, że to nie jest jakieś emo bezstresowo wychowane, tylko osoba, która walczy, ale jest już znudzona tym wszystkim i poważnie myśli o śmierci. Dała jednak sobie jeszcze troche czasu, do urodzin, by w tym samym dniu usiąść na spokojnie, zaczać przeglądać rodzinny album ze zdjęciami i poważnie zastanawiać się nad tym co dalej. I co takim osobom powiecie?? Idź do dentysty dzieciaku i przestań się użalać nad soba, bo nie masz odpowiedniego wieku na problemy? Czyli mam przez to rozumieć, że tutaj na forum osoby poniżej 18 lat lepiej aby w ogole nie pisały, bo i tak nie bierzecie ich problemów na poważnie? Ile trzeba mieć lat byście nazwali cos prawdziwym problemem, a nie wymysłami zbuntowanej nastolatki? 50 i ciezka depresja polaczona z jakimś głupimi atakami czy może jednak wiecej, a jakos powod - bo nie jestes jeszcze stary, dożyj tego wieku i zobacz jak ciezko? Ja rozumiem depresja, ale tych ataków nigdy nie zrozumiem, niby jak to wygląda, ktos sie cały trzęsie czy co? To to już w ogoel zapewne udawane, bo jakoś nie moge sobie tego wyobrazić, no chyba że to skutki przyjmowania jakiś leków, w takim razie w porzadku. Podsumowując - wg mnie wielu osobom nie da sie pomóc. Moze to żaden argument to o czym napisze, ale nie znacie ich przeciez lepiej niż oni sami, nie widzicie ich i tylko wkurzacie tymi głupimi postami :/ a wystarczyłaby odrobina zrozumienia problemu, przyznanie racji, ALE jednocześnie odciągniecie od myśli samobójczych, zamiast bezmyślnie mówic, ze bedzie dobrze oczywiscie nie dosłownie tymi słowami, bo tak już nikt nie mówi tu, bo doskonale wiecie, że to potencjalnych samobójców bardzo wkurza.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2010, 02:17

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez paradoksy 18 lut 2010, 16:32
w skrócie mówiąc to "jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził"...

Beznadzieja, weź może najpierw forum DOBRZE obejrzyj wzdłuż i wszerz i zobacz, co się na nim dzieje..
bo widac, że raczej nie wiesz i tego nie ogarniasz.

wydaje mi się, że promieniuje od Ciebie zwykła zazdrośc -zazdrośc o to, że niektórzy potrafią przyznac sie do swoich bledow, zazdrosc o to, ze niektorym na sobie zalezy, o to ze są na forum ludzie, którzy się wspierają, którym się udało.. którzy nawet jeśli są brzydsi nie chcą popełniac samobójstwa.. :mrgreen:


Czemu nie bierzemy pod uwagę tego, ze ktoś ma nieświeży oddech, czy jest brzydki, czy jest młody i pryszczaty... ? hmm, może dlatego, że gdyby wszyscy się tak całym złem świata przejmowali to mieszkaliby prawdopodobnie w jednym wielkim domku bez klamek...

Pozdrawiam i radzę udac się na psychoterapię.


PS. Oczywiście forum będzie istaniało - Tobie na złośc.
paradoksy
Offline

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

Avatar użytkownika
przez angela_be 18 lut 2010, 16:43
Beznadzieja, mam jakies dziwne wrazenie, ze ktos ci nadepnal na odcisk tu na forum, a teraz jestes pod innym nickiem, zeby sie pouprzykrzac. Chyba, ze na prawde nie rozumiesz przeslania forum. A komu ono pomaga? Mysle, ze wielu osobom. Twoje zdanie, ze takie forum jest niepotrzebne nic tu nie zmieni, pokazuje tylko plytkosc Twojej osoby - wybacz.
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez polakita 18 lut 2010, 16:51
Beznadzieja napisał(a):Ja rozumiem depresja, ale tych ataków nigdy nie zrozumiem, niby jak to wygląda, ktos sie cały trzęsie czy co? To to już w ogoel zapewne udawane, bo jakoś nie moge sobie tego wyobrazić, no chyba że to skutki przyjmowania jakiś leków

Ja miałam ataki nerwicowe - nazywa się to lęk napadowy. I nie było to skutkiem przyjmowania żadnych leków - są to po prostu zaburzenia lękowe. Nie miałam myśli samobójczych, one raczej występują w depresji. Życzę ci żebyś nie poznała żadnej z tych chorób osobiście.

Nie rozumiem za bardzo po co piszesz swoje posty, żeby nam udowodnić że dla chorego na depresję/lęk społeczny/dysmorfofobię itd. nie ma żadnego ratunku i lepiej nic nie robić??? No to ty nie rób, przecież nie musisz. A może czujesz się bezsilna bo widzisz taki problem u kogoś znajomego, a może właśnie u siebie?
polakita
Offline

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

Avatar użytkownika
przez linka 18 lut 2010, 17:09
Beznadzieja, Tylko jest taka sprawa - gro ludzi popełniających samobójstwa - skutecznie - nikomu o tym nie mówi.........a ci którzy starają się komuś o tym powiedzieć szukają pomocy, takie myśli telepią się po głowie ale delikwent nie chce tego robić i dlatego między innymi przychodzi tutaj, wcale nie po to, żeby ktoś przyznał mu racje ale żeby pomógł, pocieszył, wysłał do psychiatry, psychologa.
Poza tym, wypowiadasz się w imieniu wszystkich ludzi z myślami samobójczymi.....troszkę to mnie bawi....bo tak jak my ich nie znamy tak i Ty ich nie znasz i pojęcia nie masz co im w głowach siedzi tak jak nie masz pojęcia czym może być atak lękowy....jak widać masz płytką wyobraźnię....... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 18 lut 2010, 17:29
A najzabawniejsze jest to, że daliśmy koleżance to co chciała, ale nie w tej kategorii emocjonalnej w jakiej chciała :P
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Samobojcom NIE DA sie pomoc

przez solipsea 18 lut 2010, 17:37
Beznadziejna - jaki jest cel twojego postu? Chcesz nam udowodnić, że skoro jesteśmy zaburzeni, to nie mamy szansy na wyjście z marazmu? Mnie cieszy, kiedy ktokolwiek odpowiada na moje posty, choćby to było jedno zdanie albo słowo. Cały czas mam też wrażenie, że to co napisałaś dotyczy Ciebie samej. Nie mam racji, hmmmm? :?
solipsea
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do