Trąd psychiczny

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Trąd psychiczny

przez tracący sens życia 15 lut 2010, 20:58
Zastanawia mnie co jest że niektórzy ludzie pomimo, iż o to nie zabiegają potrafią zjednać sobie ludzi, zdobywają przyjaciół, chłopaka/dziewczynę, kolegę/ koleżankę, a ja od 5 lat nawet nie mam z kim wyjść do kina. Oto sytuacja z mojego życia. Pracuje z koleżanką od 3 lat. Przez te 3 lata spotykaliśmy wiele osób. Starałem się u tych ludzi wzbudzić sympatię, jednak pomimo starań nigdy mi się to nie udaje. Koleżanka, natomiast wcale nie zabiega o czyjeś względy zawsze potrafi z tymi nowo poznanymi ludźmi się zaprzyjaźnić. Spędza z nimi czas poza pracą, chodzą na zakupy, do kina, planują wyjazd w góry itp. Mnie natomiast traktują jak powietrze. Nie odstaje od tych ludzi ani wiekiem, ani wykształceniem. Kiedyś zapytałem, co robisz, że potrafisz z nimi wchodzić w tak bliskie relacje. Nie wiedziała chyba co powiedzieć i powiedziała, że ona jest kobietą( a że pracujemy w dość sfeminizowanym środowisku) i kobietą lepiej się porozumieć i znaleźć wspólny język. Ja jednak nie jestem do tego przekonany bo w końcu gadają o facetach, a nawet jeśli nie jestem przez nie brany jako potencjalny facet to dlaczego nie traktują mnie jak zwykłego kolegi z którym można gdzieś wyskoczyć. Czy ja naprawdę jestem taki nic nie wart?
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Trąd psychiczny

Avatar użytkownika
przez tet 15 lut 2010, 21:02
gdy ktoś za bardzo się stara.. wychodzi kupa
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Trąd psychiczny

przez Freddie Mercury 15 lut 2010, 21:03
.. i to nieziemsko śmierdząca 8)
Freddie Mercury
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Trąd psychiczny

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lut 2010, 21:05
tracący sens życia, ale co Ci zdiagnozowano? Nerwice? Depreche? BPD? CHAD? Na schize mi nie wygladasz, ale podpowiedz cos, moze jakos pomozemy?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Trąd psychiczny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 21:06
tet napisał(a):gdy ktoś za bardzo się stara.. wychodzi kupa


A jeśli przyjmiesz postawę naburmuszonego pustelnika będzie jeszcze gorzej...
tracący sens życia napisał(a):Zastanawia mnie co jest że niektórzy ludzie pomimo, iż o to nie zabiegają potrafią zjednać sobie ludzi, zdobywają przyjaciół, chłopaka/dziewczynę, kolegę/ koleżankę, a ja od 5 lat nawet nie mam z kim wyjść do kina. Oto sytuacja z mojego życia. Pracuje z koleżanką od 3 lat. Przez te 3 lata spotykaliśmy wiele osób. Starałem się u tych ludzi wzbudzić sympatię, jednak pomimo starań nigdy mi się to nie udaje. Koleżanka, natomiast wcale nie zabiega o czyjeś względy zawsze potrafi z tymi nowo poznanymi ludźmi się zaprzyjaźnić. Spędza z nimi czas poza pracą, chodzą na zakupy, do kina, planują wyjazd w góry itp. Mnie natomiast traktują jak powietrze. Nie odstaje od tych ludzi ani wiekiem, ani wykształceniem. Kiedyś zapytałem, co robisz, że potrafisz z nimi wchodzić w tak bliskie relacje. Nie wiedziała chyba co powiedzieć i powiedziała, że ona jest kobietą( a że pracujemy w dość sfeminizowanym środowisku) i kobietą lepiej się porozumieć i znaleźć wspólny język. Ja jednak nie jestem do tego przekonany bo w końcu gadają o facetach, a nawet jeśli nie jestem przez nie brany jako potencjalny facet to dlaczego nie traktują mnie jak zwykłego kolegi z którym można gdzieś wyskoczyć. Czy ja naprawdę jestem taki nic nie wart?


No w sfeminizowanym środowisku poniekąd tak troszkę jest... Ty przynjamniej z babami pracujesz. Ja praktycznie sam muszę w biurze siedzieć. :roll:

[Dodane po edycji:]

Majster napisał(a):tracący sens życia, ale co Ci zdiagnozowano? Nerwice? Depreche? BPD? CHAD? Na schize mi nie wygladasz, ale podpowiedz cos, moze jakos pomozemy?


Z tym może być ciężko. Umiejętności nawiązywania kontaktów nie nauczymy...
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Trąd psychiczny

przez tracący sens życia 15 lut 2010, 22:08
Majster napisał(a):tracący sens życia, ale co Ci zdiagnozowano? Nerwice? Depreche? BPD? CHAD? Na schize mi nie wygladasz, ale podpowiedz cos, moze jakos pomozemy?

Lekarka mi mówi że to fobia społeczna, ale ja podejrzewam BPD. Zrobiłem wszystkie badania psychologiczne i schizy faktycznie nie mam ale czuje się jak bym ją miał.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Trąd psychiczny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 22:16
Bardzo ciężko jest przełamać ten chory krąg. Jeśli nie uczestniczysz w życiu towarzyskim, automatycznie nie masz doświadczeń o których możesz rozmawiać z innymi, więc jest ciężej i tak w kółko. Bardziej się zniechęcasz, towarzystwo Cię przytłacza itd... Taka reakcja łancuchowa.

Słyszałem (ale nigdy nie próbowałem), że na takie dolegliwości, podobno bardzo dobry jest kurs aktorstwa (nie ma to nic wspólnego z zostaniem aktorem) oraz praca jako wolontariusz. Osobiście nie testowalem...
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Trąd psychiczny

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 15 lut 2010, 23:09
Witamy w klubie jak ja to nazywam "złej aury". Ale wiesz co, doszłam do wniosku, że to ma swoje dobre strony - beznadziejnych też czasem odpychasz. Wejdź kiedyś do kółka i się nie odzywaj, tylko słuchaj i się uśmiechaj do kobiet wokoło. I zapomnij, że to Ty tam siedzisz, po prostu słuchaj :)
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Trąd psychiczny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 23:27
Wydaję mi się, że z tym to trochę jak na zasadzie: naucz mnie tego co Chopin potrafił. Łatwe to nie będzie. Niektórzy mają to poprostu.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Trąd psychiczny

przez tracący sens życia 23 lut 2010, 23:05
Zła aura, to świetne określenie tylko jak to zmienić ? Macie jakieś pomysły jeszcze?
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Trąd psychiczny

przez miki74 23 lut 2010, 23:40
Przyczyny mogą być różne. Ja ich wymienię kilka, powiązanych ze sobą oczywiście, żeby było w życiu Ci trudniej. ;)

Podstawą moim zdaniem, której brakuje fobikom społecznym, jest właśnie .... luz. Odprężenie, spokój, równowaga duchowa i nazywaj sobie to jeszcze jak chcesz. To właśnie to odprężenie, relaks rodzi takie poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, komfortu. A to z kolei sprawia, że jesteś w SPOKOJNY sposób otwarty na innych. Smakujesz ich. (absolutnie nie jak Hannibal Lecter ;) ) Cieszysz się ich reakcjami, uczuciami, rozmowami z nimi itd. A takie nastawienie robi z Ciebie poszukiwanego rozmówcę.

Z kolei spięcie powoduje, że Twoje reakcje są nienaturalne, wymuszone, dziwne.

To powyższe to po pierwsze. Po drugie - może po prostu poznawanie i utrzymywanie dobrych relacji z ludźmi traktujesz "zadaniowo"? To znaczy tak naprawdę absolutnie Cię oni nie obchodzą (lub co gorsza gardzisz nimi w duchu). Lecz powodzenie towarzyskie traktujesz jako sprawdzian swojej "wartości"? Coś jak pewne osoby na gronie, które "ścigają się", kto ma większą liczbę znajomych. I być może ludzie tę nieszczerość wyczuwają?

Trzecia rzecz - może przeżywasz jakiś okres przygnębienia (depresji) i nie jesteś po prostu w tym momencie atrakcyjnym rozmówcą?

Tak jak ludzie powyżej - radzę przestać się starać na siłę. Poza tym, zalecałbym duuuużo spokoju. Spokojne interesowanie się ludźmi naokoło. Mają oni różne problemy, odczucia, refleksje. Warto się nauczyć ich słuchać, bo większość z nas ma ochotę się wygadać przed kimś, kto nas wysłucha. Sztuka słuchania, tak na marginesie, jest sztuką trudną i rzadko posiadaną przez ludzi.
miki74
Offline

Re: Trąd psychiczny

przez Bluźnierca 25 lut 2010, 22:39
No wszystko fajnie, tylko dlaczego najwieksze zjeby (nie używam słowa debile, zjeb może być inteligentny) nie narzekają na życie towarzyskie. Nie sprawiają wrażenia osób szukających kontaktów. Samo się tak poprostu dzieje...
A często osoby miłe, starające się zyskać przycholność innych są odtrącane?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lut 2010, 22:13

Re: Trąd psychiczny

przez tracący sens życia 25 lut 2010, 23:14
święte słowa DLACZEGO???
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Trąd psychiczny

przez Bluźnierca 25 lut 2010, 23:23
nie mam pojęcia.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
25 lut 2010, 22:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do