Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lut 2010, 18:00
..!.. napisał(a):Jak ja nienawidzę na choroby ciężkie i "lekkie", ciężkie depresje i depresje "zwykłe" -.-.

?? Czego nienawidzisz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez ..!.. 15 lut 2010, 18:06
Podziału na cierpiących lekko i ciężko, loool, o jest tragiczne :D. Tak samo ja cierpię na bardzo ciężką depresje, wiesz, a ty tam nie cierpisz, bo masz napisane lekka depresja itd. Przecież to nie jest normalne, taki podział.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez Majster 15 lut 2010, 18:19
..!.. napisał(a):Podziału na cierpiących lekko i ciężko, loool, o jest tragiczne :D. Tak samo ja cierpię na bardzo ciężką depresje, wiesz, a ty tam nie cierpisz, bo masz napisane lekka depresja itd. Przecież to nie jest normalne, taki podział.
Ale konkretnie co Cie wkurzylo? Ktos Ci powiedzial ze nic Ci nie dolega?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez ..!.. 15 lut 2010, 18:51
U mnie to tam wszyscy olali mój problem, dopiero jak się przygotowywałem do samobójstwa, to wysłali mnie do psychiatry, ogólnie to zawsze sam se musiałem radzić, bo rodzice mnie olewali, głównie tata mnie olewał. A problemy psychiczne to wogule, wyolbrzymiasz, ogarnij się, wmawiasz sobie :twisted:
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 15 lut 2010, 19:04
..!.. napisał(a):U mnie to tam wszyscy olali mój problem, dopiero jak się przygotowywałem do samobójstwa, to wysłali mnie do psychiatry, ogólnie to zawsze sam se musiałem radzić, bo rodzice mnie olewali, głównie tata mnie olewał. A problemy psychiczne to wogule, wyolbrzymiasz, ogarnij się, wmawiasz sobie :twisted:


Jeśli do mnie był ten wpis o jakiś podziałach to nie czuje się winny.
Ja odpowiedziałem tylko na poprzedniego maila. Który był skierowany do mnie z zapytaniem typu: a jaka to depresja?
Odpowiedź była krótka. I precyzjna.

Ja mam takie zdanie że depresja to depresja jako jednostka chorobowa może przebiegać silnie lub bardzo silnie.
Nie mylić i ja nie mylę z głupotami typu: dziś mi trochę smutno i wezmę deprim - bo to sytuacje z tanich telenowel typu ochhhhh achhhhh
Ja przy takich stanach jadłem jabłko, lub ogladałem film lub siłownia, basen i bieganie i po smutku.
Ja mówiłem o czymś co silnego, zdrowego, odpornego, ambitnego, z sukceami faceta położyło na ,,łóżko" tak ze nie mogłem wstać i tylko miałem śmierć w głowie, bo to jedynie dawało ulgę.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez ..!.. 15 lut 2010, 19:12
Ja tam nikogo nie chciałem krytykować, ani atakować, tylko mnie wzięło na sam napis "ciężka depresja" :).
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 15 lut 2010, 19:16
..!.. napisał(a):Ja tam nikogo nie chciałem krytykować, ani atakować, tylko mnie wzięło na sam napis "ciężka depresja" :).


Bo takie nazewnictwo sie stosuje jak zapewne wiesz jako osoba z ,,tematu" Ciężka lub Duża Depresja to pojęcie książkowe, fachowe dlatego je użyłem.

Nie mam na myśli kogoś z muchami w nosie komu sie zrobiło źle bo dostał 2 w szkole czy miał awanturę z szefem czy z kimś bliskim, czy wstał lewą nogą bo nie ma na nową bluzkę - to nie tak
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 15 lut 2010, 22:45
Macie dyskusję na temat małych i dużych depresji. Ja tam bardziej patrzę na objawy i ile się utrzymują. Bo diagnoza może być płynna... pewne objawy są wspólne dla różnych chorób. No i potrafią się rozwijać w inne choroby... Najważniejsze jak się odczuwa w danym momencie. Jak myślicie, czego oczekujemy od bliskich? Wsparcia czy pomocy? Zrozumienia?
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 15 lut 2010, 23:27
whiteblackchocolate napisał(a):Macie dyskusję na temat małych i dużych depresji. Ja tam bardziej patrzę na objawy i ile się utrzymują. Bo diagnoza może być płynna... pewne objawy są wspólne dla różnych chorób. No i potrafią się rozwijać w inne choroby... Najważniejsze jak się odczuwa w danym momencie. Jak myślicie, czego oczekujemy od bliskich? Wsparcia czy pomocy? Zrozumienia?



Ja? chyba zrozumienia i...chyba to bo to też jest wsparci.
Pomocy? jak już to w pierwszej fazie bo jak już jest diagnoza, leki, terapia to z górki.

Ja tak jak pisałem nawet nie informowałem rodziny bo i PO CO? kłopot dla nich i dla mnie.
Otoczenia ? też nie bo i PO CO? ktoś przez głupote może chlapnąć coś i Ci zły PR zrobią np u potencjalnych pracodawców.

Walczyć samemu plus fachowiec, leki, no i zrozumienie kogoś najblizszego.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem informowania o chorobie np. rodziny(ja mam tak Bogu dzięki że od 20 roku życia nie mieszkam z rodzicami) ponieważ to co możemy ,,ugrać" to: Ojejeju jaki Ty jesteś biedny, jak mi Cię szkoda lub zlewka. rzadko konstruktywna pomoc
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 lut 2010, 00:30
..!.. napisał(a):Podziału na cierpiących lekko i ciężko


Hmmm no rzeczywiście w jakiś sposób każdy cierpi indywidualnie ;) Ale ja na przykład nigdy bym nie powiedziała że mam ciężką depresję bo nie miałam żadnych prób samobójczych ani nigdy też nie przeleżałam w łóżku całego tygodnia bez mycia się - tak też może wyglądać ciężka depresja.

Montechristo, pewnie masz rację i dla Ciebie może lepiej nikomu nie mówić o swojej chorobie, ale ja mam zupełnie inne podejście.

Depresja jest teraz bardzo częsta i nie mówić o tym to trochę jak bagatelizować problem. Mam sporo znajomych któży brali psychotropy, chodzili do psychologa, byli u psychiatry, ale przyznali mi się do tego dopiero kiedy ja też zaczęłam mówić otwarcie o moich problemach. Leczę się w NFZ bo na nic innego mnie nie stać i mam świadomość, że może kiedyś nie dostanę jakiejś pracy, bo jakaś firma nielegalnie dowie się czy się leczyłam. Ale chyba aż tak bardzo mi na cudownej pracy nie zależy :)

Czy mówić rodzinie miałam wątpliwości, ale w końcu powiedziałam, może to im pomoże zrozumieć problem i pomóc komuś z depresją kogo być może jeszcze spotkają. Bo mi nie pomogli niestety i to chyba mnie najbardziej bolało (nawet bardziej niż wszystkie depresyjne objawy, bo nigdy nie miałam depresji ciężkiej), że wszystkie komentarze mojej rodziny ograniczały się do "weź się w garść".

Kiedy moja matka dowiedziała się że byłam u psychiatry prawie się rozpłakała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 16 lut 2010, 00:46
Czy mówić rodzinie miałam wątpliwości, ale w końcu powiedziałam, może to im pomoże zrozumieć problem i pomóc komuś z depresją kogo być może jeszcze spotkają. Bo mi nie pomogli niestety i to chyba mnie najbardziej bolało (nawet bardziej niż wszystkie depresyjne objawy, bo nigdy nie miałam depresji ciężkiej), że wszystkie komentarze mojej rodziny ograniczały się do "weź się w garść".

Kiedy moja matka dowiedziała się że byłam u psychiatry prawie się rozpłakała.[/quote]

Pozostaje mi powiedzieć że cieszę sie że sie ze mna zgadzasz żeby nie mówić o depresji np. rodzicą(co innego jak się z nimi mieszka to wtedy chyba nie ma wyjścia) o czym świadczą Twoje ostatnie zdania. Uzyskałeś - prawie płacz mamy, i nie otrzymałeś pomocy.
Ja dokładnie z takich samych powodów nie powiedziałem swojej rodzinie.
Moze dlatego że od nastu lat dawałem sobie radę sam, bez płaczu w sukienkę mamy. Nie chciałem liczyć na tzw głaski typu ojjjejejej jak można Ci pomóc. To nic nie daje.
Daje natomiast fachowa pomoc, własna praca i dobry duch który nad nami czuwa.

Miało być: uzyskałaś, i otrzymałaś - reszta konsekwentnie bez zmian
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez soulfly89 18 lut 2010, 00:06
Jednak mam wrażenie że to oczyściło między nami atmosferę - tzn między mną a matką. Ale czy to był błąd czy nie pewnie dowiem się dopiero za jakiś czas. Każdy ma na to swój patent. Dla mnie chyba zrozumienie jest nawet ważniejsze niż pomoc, bo tak sobie myślę - niby jak inaczej rodzina ma pomóc? Od pomocy jest jak mówisz, specjalista.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do