Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 14 lut 2010, 20:27
Jak reagują Wasi bliscy? Moi na początku byli zdziwieni, potem źli, ciągle mnie mobilizowali do działania, a potem już sobie odpuścili i czuję u nich pewną niechęć, irytację i litość... Obserwują jak sobie nie radzę, jak się męczę, ale postawili chyba na mnie krzyżyk. Jak Wy macie? Czy po paru dniach też Wam się kończy wsparcie?
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez Paranoja 14 lut 2010, 20:30
whiteblackchocolate, były już te tematy, nawet ja sama jeden założyłam.

Ps. ładny avatar
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 14 lut 2010, 20:32
O, to przepraszam :oops: nie-doszukałam.
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez celineczka3 14 lut 2010, 20:34
U mnie to wyglądało tak, że starali się wspierać ale w ich oczach widziałam przerażenie moim stanem i chyba brak wiary, że z tego wyjdę w jakimś rozsądnym czasie i to było straszne. Co najgorsze teraz gdy funkcjonuje raczej normalnie wciąż pokutuje to, że kiedyś się załamałam...rodzice mi to przypominają i mówią że jak czegoś nie zrobie to znowu tak skończę. Nie muszę mówić chyba jak się można czuć w takiej sytuacji...
celineczka3
Offline

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 14 lut 2010, 20:37
Tak, znam to.... "Znowu masz ten stan! Ogarnij się, jesteś przecież inteligentna!" Tak, oczywiście...
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 14 lut 2010, 21:10
Dobry wątek. Ważny.

U mnie było tak ze partnerka na początku myślała że sobie poradze po nawrocie depresji sie załamała.
Boi sie tej choroby.
I ja ją rozumiem ale ja wiem że dam radę.

napiszę jeszcze
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez beatrix 14 lut 2010, 21:40
moi bliscy różnie zareagowali..rodzinie w zasadzie nie chwaliłam się, a jak powiedziałam mamie to mimo tego, że jesteśmy dosyć mocno związane to zareagowała obojętnością i powiedziała, że 'nie rozumie jak można mieć depresję' i już nigdy więcej nie podjęłyśmy tego tematu.. powiedziałam kilku dobrym koleżankom - przejęły się na chwilę i mówiły, że po mnie nie widać depresji i że dobrze się maskuję, czasem pytają jak się czuję ale nic poza tym. za to mój Kochany był dla mnie ogromnym wsparciem, chociaż o wielu sprawach mu nawet nie mówiłam.
ale teraz czuję, że dobrze zrobiłam nie rozgłaszając tego. włożyłam wiele wysiłku w leczenie i teraz czuję się bardzo dobrze :smile:
beatrix
Offline

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 14 lut 2010, 21:50
Ja powiedziałem tylko swojej partnerce.
Dalszej rodzinie i rodzicą absolutnie nie. Nic by to nie dało - chroniłem siebie przed ich niekonstruktywną reakcją i ich przed niekonstruktywnym zamartwianiem się.
Uważałem ze to nic by nie dało i dobrze zrobiłem.
Jestem dorosły i sobie dam radę, płace za to sam, chodze na terapie sam i sam z tym walczę - czasem wsparcie mam od partnerki i towystarczy.

Ale dla niej to trudna choroba bo to choroba psychiczna, i nawet jak sie bardzo kogoś kocha to mogą sie pojawiać myśli w stylu:
- a jak tak będzie do końca życia
- a jak będzie tak jak się nieraz kończy depresja
itd....

Dlatego walcze ile mam sił żeby sobie i wszystkim udowodnić że da radę wyjść z tego.
Wiem że nie jest to na poziomie wolicjonalnym że powiemy - chce z tego wyjść i już to nie takie proste - tu musi wróci równowaga neuroprzekaźników i po to biorę leki, no i terapia - do skutku, aż będzie ok.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 14 lut 2010, 22:01
montechristo

Twoja chęć walki mnie zachwyca :) no, ale chyba należysz do tych szczęśliwców, którzy sami zobaczyli, że wpadli w chorobę. A co z tymi, których inni zmotywowali albo i nie? Ja bym nie zauważyła, że coś nie tak, gdyby inni mi nie powiedzieli.
Szkoda mi bliskich, chciałabym dla nich powalczyć i próbuję, ale ciężko.
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 14 lut 2010, 22:45
whiteblackchocolate napisał(a):montechristo

Twoja chęć walki mnie zachwyca :) no, ale chyba należysz do tych szczęśliwców, którzy sami zobaczyli, że wpadli w chorobę. A co z tymi, których inni zmotywowali albo i nie? Ja bym nie zauważyła, że coś nie tak, gdyby inni mi nie powiedzieli.
Szkoda mi bliskich, chciałabym dla nich powalczyć i próbuję, ale ciężko.


Walcz dla siebie - to najsilniej motywuje.
Ja też nie do końca sam zobaczyłem - najpierw ugryzł mnie kleszcz, miałem ten ślad siny, wyniki borelioza, szczeście w nieszczęściu że to zobaczyłęm, antybiotyki, kilka seri a mi nie przechodzą objawy psychiczne, zacząłem szukać dalej no i 1 wizyta u psychiatry - diagnoza ciężka depresja - no i walka.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez celineczka3 15 lut 2010, 11:05
Montechristo ale masz depresje taką prawdziwą wywołaną brakiem konkretnych neuroprzekaźników w mózgu ,czy cieprisz na depresje wywołaną czynnikami psychologicznymi np. nerwica? Bo jeśli jest to depresja psychogenna to czas uświadomić swojej partnerce, że to nie jest choroba psychiczna!!Ludzie nadużywają tego słowa, gdy tymczasem jest ona tak naprawde zarezerwowana tylko dla zaburzeń psychotycznych,których istnieje tylko kilka rodzajów.
celineczka3
Offline

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

Avatar użytkownika
przez Ameli83 15 lut 2010, 16:42
Hej, dolanczam sie do tego tematu, poniewaz wlasnie nad tym sie ostatnio intensywnie zastanawiam, jak rodzina zareaguje na moj stan. Za tydzien lete do Pl. Juz jestem umowiona na wizyte u psychiatry. Rodzica po krotce mowilam jak sie czuje. Wciaz pytali jak do tego doszlo, ze az tak zle ze mna i te rady co by tu zrobic. Boje sie, ze jak pojade do domu, to beda mnie zameczac wskazowkami i radami i wogole, ze bede musiala ich sluchac. Moze to dobrze skoro sama sobie nie radze, moze lepiej sie dostosuje. Mysle jednak, ze oni nie zdaja sobie sprawy z tego jak jest zle. Boje sie najbardziej rozczarowania w ich oczach i litosci.
"Niech nagle pojawi sie w Tobie mysl, ze to co widzisz,
w rzeczywistosci jest calkiem inne, niz sadziles.
Odkryj piekno lasu, ciepla barwe czyjegos glosu, intrygujacy zapach.
Kazdego dnia chociaz przez kilka minut sprobuj patrzec na swiat na nowo"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sty 2010, 21:34

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez montechristo 15 lut 2010, 16:56
celineczka3 napisał(a):Montechristo ale masz depresje taką prawdziwą wywołaną brakiem konkretnych neuroprzekaźników w mózgu ,czy cieprisz na depresje wywołaną czynnikami psychologicznymi np. nerwica? Bo jeśli jest to depresja psychogenna to czas uświadomić swojej partnerce, że to nie jest choroba psychiczna!!Ludzie nadużywają tego słowa, gdy tymczasem jest ona tak naprawde zarezerwowana tylko dla zaburzeń psychotycznych,których istnieje tylko kilka rodzajów.


Tak prawdziwą tzw ciężką czy dużą depresję - polegającą np na tym że nie mogłem wyjść z łózka bo nie miałem siły.
Miałem non stop myśli samobójcze, i wszystko było najczarniejsze.
smutek na maksa czarna rozpacz, otępienie, czułem się jak bym miał starczą demencję.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja a reakcja bliskich na ten stan

przez ..!.. 15 lut 2010, 17:59
Jak ja nienawidzę na choroby ciężkie i "lekkie", ciężkie depresje i depresje "zwykłe" -.-.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do