Libido

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: LIBIDO

przez depresyjny098 16 lut 2010, 12:27
no ja mam wydaje mi się trochę z innej manki...ale zobaczymy...najpierw badania...
depresyjny098
Offline

Re: LIBIDO

przez miki74 16 lut 2010, 12:51
depresyjny098 napisał(a):Bylem u lekarza PSYCHIATRY..)ordynatora lubelskiego szpitala psychiatrycynego..hehe.....jezeli chodzi o hormony to faktycznie neuroleptyki moga powodowac w nich rewolucje....oczywiscie nie koniecznie...............
Przyczyna takich zaburzen moze byc tez sama depresja...no ale mysle ze u mnie nna bank nie jest to akurat sprawa depresjii bo do czasu w ktorym rozpoczalem przygode z neuroleptykami nigdy nie mialem tego typu problemow..............
.........Generalnie to trzeba sie udac do endokrynologa, do ktorego w moim miescie na nfz mozna sie zapisac na za rok.......p
...Lekarz PSYCHIATRA stwierdzil ze jezeli przyczyna sa hormony
Jak psychiatra to ok. Bo wcześniej napisałeś, że to był rodzinny. I zacząłeś traktować rodzinnego jako specjalistę od leków psychotropowych, bo zraziłeś się do psychiatrów. A od takiego stanowiska już niedaleko do leczenia uciążliwości psychicznych za pomocą maści.
depresyjny098 napisał(a):Wydaje mi sie ze jest to do odwrocenia, nawet jezeli w gre wchodza zaburzenia hormonow........
Mnie dokładnie tak samo się wydaje
depresyjny098 napisał(a):.zawsze slowa takie jak eunuch , impotent, kastrat byly mi obce....teraz juz nie...p
Nie no spokojnie. Nie jestem specjalistą, lecz wydaje mi się, że jak to po lekach, to po jakimś czasie przejdzie (wypłukają się czy co?). A może to na tle nerwicowym? Zdarzają się takie przypadki. Wtedy seksuolog jest odpowiednim celem.
miki74
Offline

Re: LIBIDO

przez depresyjny098 16 lut 2010, 16:55
Kurcze no jak na tle nericowym...nie nie i jeszcze raz nie...
..,Cały czas było tak duże że wręcz uciążliwe, jak to u młodych chopaków bywa....W połączeniu z bezssennością i samopoczuciem dnia następnego było dla mnie można by rzec ,,przekleństwem,,...po mimo brania leków przeciwdepresyjnych było bardzo duże.....Sytuacja zmieniła się kiedy wszedłem w neuroleptyki najpierw rispolept, później pernazyna...Po tych specyfikach wycięło niczym las....... I nie wraca pomimo miesięcznego już odstawienia ,...Wycięło doszczętnie...Czy teraz rozumiesz?....jak było,... to było źle biorąc pod uwagę sytuację w której się znajdowałem..........a.........teraz jak nie wróci to już po mnie...czuję się z tego powodu fatalnie........ciężko to zrozumiec, ale tak jest.....nie jest to kwestia nerwicy, bo wycięło ewidentnie po neuroleptykach....
...dlatego myśle że może byc to kwestia hormonów...a jest możliwośc że takie leki wywołują w nich rewolucję....
....czy teraz już rozumiesz?..p
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: LIBIDO

przez miki74 16 lut 2010, 23:14
Stary nie ma co się tak unosić. Jak przeczytasz uważnie mój poprzedni post, to zorientujesz się, że ja nie twierdzę, że to nerwicowe, a poddaję tylko pod Twą rozwagę. I to mimochodem tylko, na końcu postu. Wyżej napisałem, że wg mnie to sprawa raczej lekowa, która minie. Mniej nerwów, złości, więcej trzeźwości, szczególnie gdy piszesz do innych.

Niewiele i ogólnikowo piszesz o swoim libido. Ktoś już chyba wcześniej na to zwrócił uwagę. Więc i rady dostajesz trochę "po omacku", więc czemu się złościsz, że bywają z tego powodu nietrafne?
miki74
Offline

Re: LIBIDO

przez depresyjny098 18 lut 2010, 13:18
Jak bym nawet opisał swoje libido ze szczegółami to czy by to coś dało?..przecież nie jesteś specjalistą...nie za bardzo można pisac o czyms czego nie ma..p
..rady po omacku też są dla mnie cenne, dlatego tutaj piszę...może ktoś miał taki problem wybrnął z niego i może podzielic się ze mną doświadczeniem..
...nie złoszczę się...jak by to był dla mnie powód do złości najlepiej jedyny to bym się nie obraził..p..
..pisząc ostatniego posta miałem fajną górkę, chciałem przedstawic wszystko dosadnie i zapewne dlatego tak to odebrałes..
..Zrobiłem sobie prolaktynę i w zasadzie jest w normie...
..Jak by ktoś coś słyszał lub wiedział to w dalszym ciągu proszę o rady...PZDR

[Dodane po edycji:]

chyba powolutku wraca...nie wiem czy na wskutek branego Tritticco, które mnie niestety troszeczke omula.(.Trzeba doszlifowac dawke...narazie będę zapodawał 1/6)...czy też samo z siebie..
..może byc tak że za jakiś czas temat będzie nie aktualny..
..a miki74 na moje szczęście będziesz miał rację..:) PZDR
depresyjny098
Offline

Re: LIBIDO

przez PoLaK6677 23 lut 2010, 16:24
Eh i jak ja niby mam zaczac brac te leki skoro czytam tutaj tylko same okropnosci o nich, jestem mlody i raczej nie widzi mi sie w tym wieku nie miec wzwodu czy tez ogolnie ochoty na sex... czy kto kolwiek z was po XETANORze wyleczyl sie z nerwicy i udalo mu sie odstawic leki ?? Bo jak nie to ja juz wole sie meczyc z tym co mam teraz niz do konca zycia wpierniczac piguły i nie uprawiac sexu jak stary dziad....
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 23:45

Re: LIBIDO

przez depresyjny098 08 mar 2010, 17:37
Dlaczego mi te leki kuurwa zniszczyły libido....zabije się wpizdu i tyle, bo mocno podkurwiony jestem z tego powodu....
...Niech wszystkich boska ręka broni przed braniem tych pierdolonych neuroleptyków...Po jaki czort ja w nie uderzyłem?
Mechanizmów zaburzenia libido przez neuroleptyki może byc tyle że nie zlicze na palcach
depresyjny098
Offline

Re: LIBIDO

przez PoLaK6677 16 mar 2010, 15:02
No ale co nie chce ci sie bzykac czy ci nie staje bo w sumie nie czaje... nie masz ochoty na panienki ??
I nadal ci nic nie wraca ?? jak dlugo juz ich nie bierzesz ??
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 23:45

Re: LIBIDO

przez depresyjny098 17 mar 2010, 17:55
Wszystko to co napisałeś..Odpowiadam potwierdzająco..Nie wraca z 2 miechy
...Taki test mam zalecony od endokrynologa...na hiperprolaktymie...
...będę pisał jak tam...
depresyjny098
Offline

Re: LIBIDO

przez PoLaK6677 05 paź 2010, 03:06
no i co jak tam miales pisac xD a reszta ludziskow :P jak "te" sprawy po zastosowaniu lub zakonczeniu leczenia xetanorem ?? ktos wogole bral to i przestal wogole brac leki czy to juz kajdany na cale zycie ??
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 23:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bulas i 14 gości

Przeskocz do