Wizje.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wizje.

Avatar użytkownika
przez aviska 06 lut 2010, 21:16
Mam takie dziwne coś, co, z braku lepszego określenia, nazwałam wizjami. Najczęściej to są wizje własnej śmierci. Znaczy... Na przykład idę sobie chodnikiem i patrzę na jadący z naprzeciwka samochód. Normalna sytuacja. Tylko że potem widzę (oczami wyobraźni, ale cholernie wyraźnie), jak ten samochód wjeżdża na chodnik, uderza we mnie, jak mnie odrzuca kawałek, jak ktoś dzwoni po karetkę, jak jestem w szpitalu, wszystko, aż do momentu pogrzebu. Widzę reakcje innych na moją śmierć i w ogóle... To się kończy dopiero, jak dojdę tam, dokąd szłam. Albo ostatnio na lekcji rozmawialiśmy na temat jednego chłopaka z mojej klasy, który zmienił szkołę. I to mi się samo tak pozmieniało, że słyszałam, jakby mówili o mnie, tyle że nie jakbym odeszła ze szkoły, a z życia. Czasami zdarza się, że widzę też własne samobójstwo. I to nawet nie w momentach, kiedy mam tak wyjątkowo dość wszystkiego, a tak zwyczajnie... Wizja własnego rozchlastanego nadgarstka zamiast poobiedniej herbatki. Od dłuższego czasu tak mam, ale kiedyś to były tylko te wypadkowe i pojawiały się raz na kilka miesięcy, mało wyraźnie i kończyły się szczęśliwie. A od jakiegoś miesiąca mam to codziennie. Niespecjalnie mnie to rusza, chociaż później mam trochę gorszy humor, bo ilość osób na tym moim pogrzebie czy w ogóle tęskniących później za mną można policzyć na palcach jednej ręki. Ale na przykład dzisiaj widziałam, jak moja babcia upada, uderza głową o kaloryfer, a ja nie mogę jej pomóc i... A jak wizja się wreszcie skończyła, to długo nie mogłam się uspokoić. Jak już mi się udało, to pojawiła się przed oczami śmierć kumpla. To jest straszne, mam już tego zwyczajnie dosyć... Jeszcze gdybym mogła jakoś to przerwać, gdyby nie było tak wyraźne... Co to jest, skąd przylazło i jak się tego pozbyć?
- [...] czy ty jesteś chory na umyśle?
- Jasne.
- Jasne? Tak po prostu? Jasne, jesteś chory na umyśle?
- Każdy jest. Jeśli myślisz, że ten czy tamten nie jest wariatem, to znaczy, że mało o nim wiesz. Najważniejsze [...] jest znalezienie kogoś, kogo szaleństwo pasuje do twojego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
31 maja 2009, 01:00

Re: Wizje.

przez celineczka3 06 lut 2010, 23:40
A może to są takie natrętne wyobrażenia.....zdarzają się w depresji(na tle nerwowym).A to że są one tak wyraźne można raczej przypisać stresowi. Także jeśli jesteś w pełni świadoma tego że są to tylko wyobrażenia i nigdy nie zaczynasz w nie wierzyć to raczej skłaniała bym się ku depresji nerwicowej.
celineczka3
Offline

Re: Wizje.

przez nieosiągalna 07 lut 2010, 23:18
Mam podobnie. i to w dziwnych sytuacjach np. kiedy idę z koleżankami, śmiejemy się i w ogóle nagle dopada mnie jakaś wizja... ni z tąd ni z owąd często widzę siebie po wypadku na wózku inwalidzkim...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wizje.

przez paradoksy 07 lut 2010, 23:53
mam identycznie, od dłuższego czasu.
nie wiem skąd to, może jakieś kolejne cholerstwo związane z zaburzeniami depresyjnymi
paradoksy
Offline

Re: Wizje.

przez beatrix 08 lut 2010, 14:22
mi też kiedyś często się to zdarzało, teraz już prawie wcale.. jakoś zanikło
nie wiem co to jest ale było mocno nieprzyjemne :?
beatrix
Offline

Re: Wizje.

przez gregory21 09 lut 2010, 14:49
aviska, witaj , bylem jakis czas temu u psychiatry i opowiadalem jej , podobne sytuacje z moimi myslami powiedziala ze to nerwica lękowa z skutkami natrectw ale nie nerwica natręctw , co kolwiek by to nie bylo powiedziala ze na poczatek leki stabilizujace i terapia.. na pocieszenie dodala ze nie z takich rzeczy ludzie wychodza:) powodzenia , pozdrawiam
gregory21
Offline

Re: Wizje.

przez gregory21 09 lut 2010, 17:17
To jest chore bez dwoch zdan... ja tak mam od kad tylko zaczelo sie to nerwicowe szalenstwo...
gregory21
Offline

Re: Wizje.

Avatar użytkownika
przez mała26 10 lut 2010, 00:05
U mnie też coś podobnego występowało ale ja tego wizjami bym nie nazwała tylko wyobraźnią, np, kiedy byłam u mamy która mieszka na 11pietrze widziałam jak wstaję i wyskakuje przez balkon,przez co miałam później lęki przed każdą wizytą u mamy bo kojarzyła mi się z tymi wyobrażeniami, a jeszcze gorsze wyobrażenia były związane ze zrobieniem komuś krzywdy, wyobraźnia u mnie tak silnie działała że byłam posrana że takie rzeczy przychodzą mi do głowy, i różne takie rzeczy mi się wyobrażały ja oczywiście brałam to za jakąś psychozę,a to tylko, albo aż nerwica :D :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do