Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 07 lut 2010, 22:41
Majster napisał(a):Jak widze ten wszechobecny wyscig szczurow to przypominaja sie plywaczki z NRD. Pamietacie ten kraj? Taki maly w centrum Europy, mowili w nim po niemiecku, teraz juz go na szczescie nie ma. Plywaczki na olimpiady byly tam bardzo surowo selekcjonowane. Uwaga: opis drastyczny, ale prawdziwy, wrazliwych uprzedzam. Przede wszystkim nonstop trening, po 12h/dobe w wodzie. Dieta specjalnie dobrana, zadnych prywatnych pomyslow, zadnych aktywnosci o ktorych by trener nie wiedzial. Na 5 miesiecy przed waznymi zawodami (olimpiada, jakies mistrzostwa) proby z nowymi anabolami, ktorych nie wykryje kontrola antydopingowa, zeby szczytowa forme uzyskac w inkryminowanym czasie. Na 2-3 miesiace przed zawodami sztuczne zaplodnienie, bo w 2-3 miesiacu ciazy w organizmie kobiety poziom hormonow osiaga max. Na 1-2 tyg. przed terminem usuniecie ciązy, a na dzien przed zawodami wypelnienie macicy sztucznym pecherzem plawnym.. To byla cena za medal..
Jak myslicie - czy dzisiejsze szczury placa mniej?
Ja znam historie pewnej firmy reklamowej z wawki - pracowala tam znajoma kolezanki. Praca wymagajaca pelnej dyspozycyjnosci 24/24, zarobki znakomite, sluzbowa fura skora i komora. Kiedys przy kawie czy przy jakims obiedzie wygadala sie dlaczego stamtad uciekla: po pol roku pracy w tej firmie zorientowala sie ze jest jedyna osoba ktora nie stosuje zadnego wspomagania :( A kilku jej znajomych juz "odeszlo" ..
To tyle apropo wyscigow. Czy warto w takim razie zajmowac te czolowe lokaty? Nawet jesli kosztuja "tylko" schrzanione relacje z zona i dziecmi - wg mnie nie warto ..


To prawda. Nie warto. Cena nieraz jest bardzo wysoka. Za wysoka.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez joanna5 09 lut 2010, 21:03
mialam depresje od prawie urodzenia,tak zwana depresja maskowana,przeszlam wiele terapii.zmiany lekow,terapeutow,szkol,gryzienia scian,wyszlam z tego,gdy stanelam na nogi.a poza tym trzeba zalatwic,wyciszyc,zaopiekowas komus bardziej dla dzieci
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez pete_27 09 lut 2010, 21:17
Wyścig szczurów - tak, tak to sporo kosztuje. Ja pracuję w sprzedaży i łatwo nie jest. Bynajmniej nie o target tu chodzi, ale atmosfera jest okropna. Podkładanie sobie min, donosy do szefów etc. Dobrze, że jestem na dobrej drodze do zmiany środowiska, w przyszłym tygodniu czeka mnie kolejna rozmowa - ostatni już etap. Myślę, że będzie dobrze. Z jednej strony cieszę się z tego, z drugiej obawiam. Pojawi się znów silny stres, rywalizacja, ciśnienie na wyniki, ale bankowo atmosfera będzie lepsza. No i zarobki mają szanse na zrekompensowanie ciśnienia. Mam nadzieję, że będzie lepiej.

[Dodane po edycji:]

A wracając do tematu - z depresji łatwo wyjść (farmakologicznie), cięższa uważam jest nerwica. Nic nam jednak pewnie tak nie pomoże jak praca nad sobą.
pete_27
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 09 lut 2010, 21:32
pete_27 napisał(a):Wyścig szczurów - tak, tak to sporo kosztuje. Ja pracuję w sprzedaży i łatwo nie jest. Bynajmniej nie o target tu chodzi, ale atmosfera jest okropna. Podkładanie sobie min, donosy do szefów etc. Dobrze, że jestem na dobrej drodze do zmiany środowiska, w przyszłym tygodniu czeka mnie kolejna rozmowa - ostatni już etap. Myślę, że będzie dobrze. Z jednej strony cieszę się z tego, z drugiej obawiam. Pojawi się znów silny stres, rywalizacja, ciśnienie na wyniki, ale bankowo atmosfera będzie lepsza. No i zarobki mają szanse na zrekompensowanie ciśnienia. Mam nadzieję, że będzie lepiej.

[Dodane po edycji:]

A wracając do tematu - z depresji łatwo wyjść (farmakologicznie), cięższa uważam jest nerwica. Nic nam jednak pewnie tak nie pomoże jak praca nad sobą.



dlaczego uważasz że ciężej jest wyjść z nerwicy??
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez Freddie Mercury 09 lut 2010, 21:46
nerwicy nie mozna wyleczyć a jedynie zaleczyć,sport ,dobre odźywianie ,ograniczenie używek i nie dramatyczne podchodzenie do tego prowizorycznego swiata moze skutkowac poprawa samopoczucia
Freddie Mercury
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 09 lut 2010, 21:57
Freddie Mercury napisał(a):nerwicy nie mozna wyleczyć a jedynie zaleczyć,sport ,dobre odźywianie ,ograniczenie używek i nie dramatyczne podchodzenie do tego prowizorycznego swiata moze skutkowac poprawa samopoczucia



serio? dlaczego nie mozna wyleczyć czy pozbyc się nerwicy?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez Freddie Mercury 09 lut 2010, 22:10
bo nerwica to mocno rozregulowana homeostaza organizmu,na nieszczescie nerwica to zaburzenie na pograniczu psychiki i somatyki a te najoporniej sie zalecza niestety
Freddie Mercury
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 09 lut 2010, 22:12
Freddie Mercury napisał(a):bo nerwica to mocno rozregulowana homeostaza organizmu,na nieszczescie nerwica to zaburzenie na pograniczu psychiki i somatyki a te najoporniej sie zalecza niestety



:shock: :shock:

A co to jest homeostaza? i skad się to bierze tak zapytam
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez Freddie Mercury 09 lut 2010, 22:22
homeostaza to względna równowaga organizmu z którą sie rodzimy... niestety od urodzenia w zasadzie następuje proces rozkładu i rozpadu homeostazy,subtelny na poczatku potem coraz silniejszy .. nerwica która stanowi (nie wnikam w jej przyczyny) silne zaburzenie równowagi psychofizycznej organizmu jest dlatego oporna na leczenie gdyż jak wyzej pisałem lezy na pograniczu naszej psychiki i somatyki a wiec jako zaburzenie obejmują zasięgiem najwiekszy obszar organizmu a co za tym idzie najbardziej cierpi na tym nasza homeostaza ... zbórz dom i ułóż z tych cegieł tą samą budowle-niewykonalne niestety..pewne procesy są nieodwracalne ...
Freddie Mercury
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez pete_27 09 lut 2010, 22:24
Freddie Mercury napisał(a):nerwicy nie mozna wyleczyć a jedynie zaleczyć


Pesymistycznie pojechałeś:) Ja wolę się trzymać wersji, że jest to wyleczalne. Samo określenie, że "się nie da", już odbiera człowiekowi wiarę, że jest sens prowadzenia jakiejkolwiek walki. Nie uważasz?
pete_27
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez Freddie Mercury 09 lut 2010, 22:27
alez zaleczenie jest optymistyczne i prawdziwe.. a prawda nas wyzwoli..i nie spowoduje wczesniej czy pozniej rozczarowania i jeszcze wiekszego pogrążenia sie w chorobie
Freddie Mercury
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 09 lut 2010, 22:29
Freddie Mercury napisał(a):homeostaza to względna równowaga organizmu z którą sie rodzimy... niestety od urodzenia w zasadzie następuje proces rozkładu i rozpadu homeostazy,subtelny na poczatku potem coraz silniejszy .. nerwica która stanowi (nie wnikam w jej przyczyny) silne zaburzenie równowagi psychofizycznej organizmu jest dlatego oporna na leczenie gdyż jak wyzej pisałem lezy na pograniczu naszej psychiki i somatyki a wiec jako zaburzenie obejmują zasięgiem najwiekszy obszar organizmu a co za tym idzie najbardziej cierpi na tym nasza homeostaza ... zbórz dom i ułóż z tych cegieł tą samą budowle-niewykonalne niestety..pewne procesy są nieodwracalne ...



NO to tak....robi wrażenie. Tak sie zastanowiłem nad tym chwile - i faktycznie może tak być.
Czy ja dobrze rozumiem?
Że jak ktoś miał w życiu niezły hardcore na wielu poziomach to ma w dorosłym życiu jako 30 40, czy 50 latek gorsze szanse?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez Freddie Mercury 09 lut 2010, 22:31
zazwyczaj niestety tak jako ze nic w naturze nie ginie
Freddie Mercury
Offline

Re: Czy jest ktoś komu się udało z depresją??

przez montechristo 09 lut 2010, 22:44
Freddie Mercury napisał(a):zazwyczaj niestety tak jako ze nic w naturze nie ginie



ok No to jak wyjaśnić jakze popularne powiedzenie które niewątpliwie zawiera w sobie konkretny ładunek mądrości:

,,Co nas nie zabije to nas wzmocni"?

przecież idąc zgodnie z tym to sytuacje które sa dla nas cięzkie trudne, traumatyczne.... nas umacnija, dają swoisty pancerz

?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do