Historia życia pewnego chłopczyka

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 04 mar 2010, 21:05
tak dobrze zrozumiałeś.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 04 mar 2010, 21:13
:) Jednak moja psychologia skutkuje
Ale chciałbym się mylić bo to smutne że kolejna osoba jest tym dotknięta ile masz lat?
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 04 mar 2010, 21:36
czym dotknięta? :D Mam 14 lat, 12 lat sielanki życiowej za mną i około półtora roku męki i cierpienia, ogółem mówiąc.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 05 mar 2010, 00:07
..!.., Dotknięta cierpieniem ja mam 17 jestem Krzysiek a co masz stwierdzone oprócz depresji ?
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 05 mar 2010, 00:59
Na początku historii choroby chodziłem do psychiatry i psychologa, tam miałem CHAD ze znakiem zapytania, nerwice natręctw, fobie szkolną, nerwice. Potem zmieniłem psychiatre i psychologa, trafiłem na niezbytniego psychiatre, bo niby remona brał dużo kasy, a i tak dupa i diagnozował mi fobie szkolną, zresztą, po 30 sekundach rozmowy dawał leki i wogule rozmowy nie było. Przestałem chodzić i teraz znowu zaczęłem.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 05 mar 2010, 01:39
..!.., No to dobrze że się leczysz :)
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 05 mar 2010, 21:02
Ja /cenzura/, rodzice cały czas się srają, że nei zdam w tym roku, straszą mnie, że będę pracować za 200 zł w przyszłości -.-. Może się zwolnią terminy i wcześniej pójdę do psychologa niż 22 marca... . No, bo musze załatwić te indywidualne. Ogólnie to mówie rodzicom, ze miałem iść do szpitala na 5 dni aby mieć badania (tomografia, rezonans mózgu), bo widzę podwójnie (nie mam zeza, z oczami w porządku, szumi mi w głowie od roku), a odpowiedź zawalisz rok.... . Ja lubie się uczyć, jak bym był wolny od fobii szolnej to zapewniam, ze odrazu miałbym dobre oceny, ale póki muszę cierpiećze względu na tą cholerna fobie szkolna to dupa -.-.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 05 mar 2010, 21:05
..!.., No tak wiem jak to jest mnie się ciężko skupić.
olej rodziców!
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

Avatar użytkownika
przez Majster 05 mar 2010, 21:12
Vasques napisał(a):olej rodziców!
To są te Twoje slynne "dobre rady" i "pomaganie innym"?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 05 mar 2010, 21:23
Majster, Tak a co ma zrobić?!
Daj lepszą radę!
Nie można zrobić nic więc może, starać się nie przejmować!
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez paradoksy 05 mar 2010, 21:34
..!.. napisał(a):Ja /cenzura/, rodzice cały czas się srają, że nei zdam w tym roku, straszą mnie, że będę pracować za 200 zł w przyszłości -.-. Może się zwolnią terminy i wcześniej pójdę do psychologa niż 22 marca... . No, bo musze załatwić te indywidualne. Ogólnie to mówie rodzicom, ze miałem iść do szpitala na 5 dni aby mieć badania (tomografia, rezonans mózgu), bo widzę podwójnie (nie mam zeza, z oczami w porządku, szumi mi w głowie od roku), a odpowiedź zawalisz rok.... . Ja lubie się uczyć, jak bym był wolny od fobii szolnej to zapewniam, ze odrazu miałbym dobre oceny, ale póki muszę cierpiećze względu na tą cholerna fobie szkolna to dupa -.-.

nie masz opcji nauczania indywidualnego?
paradoksy
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 05 mar 2010, 21:49
Mam opcje, wcześniej (pół roku temu) wychowawczyni powiedziała, ze wyda negatywną opinię, ale teraz, gdy zaczęłem uciekać i opisałem jej ogólnie problem, że cały życie w strachu to powiedziała, że mi pomoże i nawet może przyspieszy ten proces. Ostatnio jak błem na pierwszej wizycie tak się spieszyła psycholog, że musiałem szybko rozmowe poprowadzić i zapomniałem o indywidualnym, tak zły na siebie byłem potem, przecież oto mi chodziło. 22 marca kolejna wizyta, ale będę dzwonić, może zwolni się wcześniej, tam nie ma kolejek jak byłem to mało osób było, nie czekałem wogule w holu.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez VasqueS 06 mar 2010, 00:08
..!.., No musi się udać :)
A jaką masz oficjalną diagnozę ?!

[Dodane po edycji:]

Majster, Gdzie teraz jesteś lepiej sam pomóż a nie komuś wytykasz!
VasqueS
Offline

Re: Historia życia pewnego chłopczyka

przez ..!.. 06 mar 2010, 00:16
Żadnej teraz diagnozy nie mam, ponieważ na razie byłem tylko u psychologa.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
01 lut 2010, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do