Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 30 sty 2010, 17:38
Rozumiem, że odczułeś drastyczne zmiany po lekach... Ja całe życie staram się walczyć bez leków, ale jeśli wszyscy piszecie, że one naprawdę pomagają... "Biały proszek dziś znów pomoże żyć" śpiewa Rojek z Myslovitz.... A stosujesz/cie dietę dla depresyjniaków, czyli omega-3, magnez, zestaw witaminy b, dużo warzyw i ryb? Mi pomagała...
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez montechristo 30 sty 2010, 21:45
whiteblackchocolate napisał(a):Rozumiem, że odczułeś drastyczne zmiany po lekach... Ja całe życie staram się walczyć bez leków, ale jeśli wszyscy piszecie, że one naprawdę pomagają... "Biały proszek dziś znów pomoże żyć" śpiewa Rojek z Myslovitz.... A stosujesz/cie dietę dla depresyjniaków, czyli omega-3, magnez, zestaw witaminy b, dużo warzyw i ryb? Mi pomagała...



Jasne - to bardzo ważne. Plus ćwiczę - biegam, siłownia.
I staram się coś robić intelektualnie - to przywraca koncentrację - a to tez mi sie posypało
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez Ione Saldana 05 lut 2010, 14:35
Dziekuję, dziękuję że mogłam to przecztać. To co napisałaś dokładnie odzwierciedla mój sposób patrzenia na świat. Nikt mi tego wcześniej nie przedstawił tak jak Ty, nawet lekarze, a teraz myślę, że uświadomienie sobie tego jest kropelką w morzu, która jednak jest w stanie pomóc.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 sty 2010, 13:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez montechristo 05 lut 2010, 15:52
Ione Saldana napisał(a):Dziekuję, dziękuję że mogłam to przecztać. To co napisałaś dokładnie odzwierciedla mój sposób patrzenia na świat. Nikt mi tego wcześniej nie przedstawił tak jak Ty, nawet lekarze, a teraz myślę, że uświadomienie sobie tego jest kropelką w morzu, która jednak jest w stanie pomóc.



Miło mi. I uwierz tak nam nasz mózg płate figle - otaczamy się naszym wymyślonym/zniekształconym swiatem - a tak nie jest,
trzeba o tym pamiętać - to krok do zdrowienia potem to utrwalać, utrwalać i potem pozytywne patrzenie na świat stanie się naszym światem
To mega ważne
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez Paranoja 05 lut 2010, 17:36
Nie wiem jak to sie stało, że wcześniej nie zobaczyłam tego tematu (chyba, że nie chcialo mi sie w niego wchodzić ;) )

KAŻDY punkt odnosi się do mnie, dokładnie taki mam tok myslenia. Odkąd chodze do psychologa wiem, że źlę myśle, nie wiedziałam jak sie to nazywa i zawsze mówię, że sobie wmawiam, że ktoś mnie nie lubi, bo mi nie odpisał na smsa, albo, jestem beznadziejna bo nie umiem zdać egzaminu. Niestety te kłamstwa mojego mózgu ddoprowadzają do tego, że nie jestem w stanie stworzyć żdnej relacji z drugim człwoeikiem, bo z jednej strony cieszę się że ktoś się mną zainteresował, ale z drugiej pojawiają się myśli, że i tak niedługo przestanie, zawsze tak jest, pozna kogos lepszego/fajniejsze/ładniejszego ode mnie....

Wiem kiedy źlę myślę niestety nie potrafię nad tym panować. Mój mózg przez prawie ćwierć wieku ma nade mną kontrolę i trudno mi tak jednego dnia przestawić swój tok myślenia i nie słuchać tych głupich urojonych myśli które powstają w mojej głowie.

ps. trafiłam teraz na osobę która właśnie ma myślenie takie jak ja i to jest straszne, nie dziwię się że wszyscy ode mnie uciekali.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez montechristo 05 lut 2010, 18:00
To moje myśłenie które niewątpliwie było u mnie spowodowane (raz) chorobą depresją/nerwicą ale równiez to mój posag jaki dostałem od rodziców w dzieciństwie.
I teraz to się skumulowało i ,,straciłem" kontakt z rzeczywistością - poprostu.
Cały czas coś mi się złego wydawało( no nie tak żebym widział stwory) ale wszystko interpretowałem w chory sposób, który prowadził jeszcze bardziej do izolacji i utraty relacji z ludzmi, zaklęte koło...

Teraz zmieniam to powoli, ale zmieniam i nie pozwolę kontrolować się chorym myślą...
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez Majster 05 lut 2010, 18:39
Paranoja napisał(a):KAŻDY punkt odnosi się do mnie, dokładnie taki mam tok myslenia. Odkąd chodze do psychologa wiem, że źlę myśle, nie wiedziałam jak sie to nazywa i zawsze mówię, że sobie wmawiam, że ktoś mnie nie lubi, bo mi nie odpisał na smsa, albo, jestem beznadziejna bo nie umiem zdać egzaminu. Niestety te kłamstwa mojego mózgu ddoprowadzają do tego, że nie jestem w stanie stworzyć żdnej relacji z drugim człwoeikiem, bo z jednej strony cieszę się że ktoś się mną zainteresował, ale z drugiej pojawiają się myśli, że i tak niedługo przestanie, zawsze tak jest, pozna kogos lepszego/fajniejsze/ładniejszego ode mnie....
Wiem kiedy źlę myślę niestety nie potrafię nad tym panować. Mój mózg przez prawie ćwierć wieku ma nade mną kontrolę i trudno mi tak jednego dnia przestawić swój tok myślenia i nie słuchać tych głupich urojonych myśli które powstają w mojej głowie.
Kwintesencja deprechy ..

Paranoja napisał(a):ps. trafiłam teraz na osobę która właśnie ma myślenie takie jak ja i to jest straszne, nie dziwię się że wszyscy ode mnie uciekali.
Kwintesencja krzywego zwierciadla ..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez zdesperowany1 05 lut 2010, 18:41
Ty to master patrzę taki postronny komentator jestes;)
zdesperowany1
Offline

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez Majster 05 lut 2010, 19:25
zdesperowany1 napisał(a):Ty to master patrzę taki postronny komentator jestes;)

Czyli?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez soulfly89 06 lut 2010, 03:58
Rzeczywiście, zniekształcenia poznawcze to bardzo ważna sprawa i ważne żeby to sobie uświadomić :) Chyba też to sobie wydrukuję i będę od czasu do czasu czytać dla przypomnienia :)

Tak sobie czytam ten wątek i powiem Wam, że ja bym nie zwalała znowu winy na rodziców i przeżycia z dzieciństwa, ani na środowisko, bo jak wynika z mojego skromnego doświadczenia - oni zazwyczaj mało rozumieją, jesli są zdrowi psychicznie, albo przynajmniej bez większych odchyleń.

Ja nawet jak już wiem że siebie oszukuję, że zamalowuję wszystko na czarno, to ciężko się przekonać żeby tego nie robić, bo po prostu nie widać alternatywy... ;) Czasami mówię sobie tak: proszę o jakiś jeden mały znak, że świat nie jest zły i że będzie dobrze, niech ktos powie coś miłego w tej kolejce w której stoję... I nic. Ale czasami rzeczywiście dzieje się mały cud! :) ale ja w to nie wierzę, nie umiem się z tego cieszyć i wmawiam sobie: ech to się nie liczy, to za mało. Śmieszna jestem :).

Ale jak czytam tutaj posty to mam nadzieję że z czasem i z leczeniem będzie łatwiej myśleć realnie. Nie mówię pozytywnie, ale po prostu realnie. Jak słyszę coś o "pozytywnym mysleniu" to szczerze mówiąć mi się chce rzygać, bo wydaje mi się to takie sztuczne i puste. Ale może to po prostu moje zniekształcanie poznawcze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 06 lut 2010, 18:01
Wiesz to może w twoim przypadku przyczyna jest biologiczna, a nie psychologiczna. Niestety dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej zawsze odciska swoje piętno ... :-|
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez montechristo 06 lut 2010, 18:05
Ginger$ napisał(a):Wiesz to może w twoim przypadku przyczyna jest biologiczna, a nie psychologiczna. Niestety dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej zawsze odciska swoje piętno ... :-|



Niestety tak. Ale przy odrobinie szcześcia i sporej pracy da radę to zmienić. Ważne żeby być świadomym pewnych sytuacji i próbować coś z tym zrobić.

Zastanawiam się jak wielu ludzi nawet nie jest świadomych pewnych sprawa i wcale nawet nie podejmuje próby ich zmiany - ponieważ oni sie nad tym nie zastanawiają- moze i mają lepiej?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

Avatar użytkownika
przez soulfly89 08 lut 2010, 19:12
Może mają lepiej, do czasu aż ich jakiś problem nie zwali z nóg. Ale z drugiej strony ucieka im cała bardziej subtelna strona rzeczywistości, a ona też ma swoją wartość i jakość wzbogaca życie. Tak to jest chyba zazwyczaj że ignorujemy większość nieprzyjemnych rzeczy zanim one nie zaczną nam utrudniać normalnego funkcjonowania.

Dzisiaj w teleexpresie widziałam zajawkę że w Poznaniu jeździ "antydepresyjny" tramwaj w którym rozdają ulotki informujące o depresji i rozmawiają o tym. Całkiem fajna akcja ale nie wiem czy to rzeczywiście może wiele zmienić. Wydaje mi się że ludzie nie chcą rozmawiac o problemach psychicznych bo większość się boi że ich to może też dopaść albo już dopada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Zniekształcenia poznawcze w Depresji

przez montechristo 08 lut 2010, 19:19
soulfly89 napisał(a):Może mają lepiej, do czasu aż ich jakiś problem nie zwali z nóg. Ale z drugiej strony ucieka im cała bardziej subtelna strona rzeczywistości, a ona też ma swoją wartość i jakość wzbogaca życie. Tak to jest chyba zazwyczaj że ignorujemy większość nieprzyjemnych rzeczy zanim one nie zaczną nam utrudniać normalnego funkcjonowania.

Dzisiaj w teleexpresie widziałam zajawkę że w Poznaniu jeździ "antydepresyjny" tramwaj w którym rozdają ulotki informujące o depresji i rozmawiają o tym. Całkiem fajna akcja ale nie wiem czy to rzeczywiście może wiele zmienić. Wydaje mi się że ludzie nie chcą rozmawiac o problemach psychicznych bo większość się boi że ich to może też dopaść albo już dopada.



Masa ludzi nawet nie wie że choruje i to jest smutne. Tracą kontakt z ludzmi, psują relację i zwalają to na karb złego charakteru a tak nie jest.
Wielu ludzi traci bardzo dużo- bo nie mają takiej świadomości co się z nimi dzieje mi też zabrało trochę czasu zanim rzecz została nazwana: depresja - i ok teraz wiem z czym mam do czynienia.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 22 gości

Przeskocz do