Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 24 sty 2010, 13:28
Witam,

można powiedzieć, że jestem stałą fanką depresji. Ale niedawno przestałam ją akceptować i traktować jako "zło konieczne". Szukam sposobów na radzenie sobie z nią, bo czasem stare zawodzą. Jestem przeciwniczką leków, wolę popracować sama (co nie oznacza, że uważam ludzi biorących leki za "cieniasów". Po prostu chcę tego uniknąć, bo mam tendencje do uzależnień). Powiedzcie co Wam pomaga, jak sobie radzicie? Ja mam takie sposoby:
czytanie "pozytywnych książek" (buddyjskich, De Mello, przypowieści terapeutycznych)
telefon do najbliższych
zajęcie się inną czynnością np. nauką, rozwijanie hobby

Czasem jednak mnie dopada, mimo próby uniknięcia doła. Pozdrawiam i zachęcam do dzielenia się Waszymi sposobami.
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

przez paradoksy 24 sty 2010, 13:31
hej,
ale tu mało osób ma 'doła' - większośc nerwicę, lub depresję...

ed:
i ich sposobami są leki i psychoteriapia, ale powtarzam - to nie są sposoby na doła.
paradoksy
Offline

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 24 sty 2010, 13:35
Ok, rozumiem, ja też mam nerwicę depresyjno- lękową, z przewagą depresji, tylko wolę nazywać to "dołem", bo wiem, że ten stan nie trwa wiecznie. Czyżbym się wygłupiła z tym tematem?
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez Majster 24 sty 2010, 13:41
whiteblackchocolate napisał(a):można powiedzieć, że jestem stałą fanką depresji. Ale niedawno przestałam ją akceptować i traktować jako "zło konieczne". Szukam sposobów na radzenie sobie z nią, bo czasem stare zawodzą. Jestem przeciwniczką leków, wolę popracować sama ... Po prostu chcę tego uniknąć, bo mam tendencje do uzależnień). Powiedzcie co Wam pomaga, jak sobie radzicie? Ja mam takie sposoby:
czytanie "pozytywnych książek" (buddyjskich, De Mello, przypowieści terapeutycznych)
telefon do najbliższych
zajęcie się inną czynnością np. nauką, rozwijanie hobby...Pozdrawiam i zachęcam do dzielenia się Waszymi sposobami.

Jesli to co podajesz pomaga Ci, jak to nazywasz, na "dola", tzn ze Ty absolutnie nie masz zadnej deprechy ani nerwicy. Kto Ci to zdiagnozowal?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 24 sty 2010, 13:48
Lekarz, psychiatra. Psycholog.
I nie zawsze mi to pomaga, rozumiecie. Właśnie o to chodzi. Dlatego chciałam zapytać, co Wy robicie oprócz leków i rozmów z psychologiem? Bo tak sobie myślę, że coś robicie... Tak jak ja.
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 13:56
Nie, nie wygłupiłaś sie. Poruszyłaś bardzo ciekawy temat.

Wydaje mi się,że ludzie w dzisiejszym szybkognającym do przodu świecie zapominają tak naprawde o sobie, o swoim wypoczynku, o zrobieniu tylko czegoś wyłącznie dla siebie samego. Czyja to wina? Szukania pracy, pogoni za pieniadzem i ciągłego napięcia i zastanawiania się między "być" a "mieć". Dlatego czlowiek nie umie cieszyc się małymi , zwykłymi rzeczami, chociażby tym,że teraz świeci słońce, tym,że dzisiaj jest niedziela i moze sobie poodpoczywać. To nie jest egoizm. Pozytywny egoizm jest potrzebny.

Jeśli ktoś ma problemy urastające do rangi "żeby preżyc następny dzien", trudno będzie się mu tutaj wypowiedziec. Taki człowiek myśli tylko o tym kiedy mu się polepszy, kiedy zacznie czuc sie lepiej, przeraża go perspektywa przyszłosci. jego glowy nie będą zaprzątać myśli "Jak wyjsc z dzisiejszego dola" bo taki człowiek znajduje sie cały czas w takim dole. Ale to błędne myślenie. POwinien próbować odnaleśc siebie w prostych czynnościach wiedząc,ze robi to wyłącznie po to by zacząć normalnie funkcjonować.

Myśle,że można poprawic sobie humor spacerem, wyjściem gdzieś ze znajomymi, odwiedzeniem rodziny, obejrzeniem ciekawego filmu, posłuchaniem muzyki, ugotowaniem czegos smacznego, każdy chyba ma cos takiego co pomoze mu zobaczyć swojego dola z innej perspektywy, chociażby z tej,że nic nie trwa wiecznie,że wszystko przemija,ze nie mozna stać w miejscu i rozmyślac nad tym dołem. Pojęcie doła nie jest tu wyważone bo dla jednego dołem będzie np. samopoczucie po kłotni z kimś, a dla innego dolem będzie to,że poplamił sobie koszulę sokiem. Oczywiscie nie w dosłownym tego slowa znaczeniu.
Powinniśmy szukać rzeczy, które sprawiają nam przyjemnośc, sprawiają,że polepszają nam sampoczucie. Najlepiej byloby gdyby te rzeczy przerodziły sie w naszą pasję. Pasję mozna odkryc będąc w kazdym wieku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez tup_tup 24 sty 2010, 14:01
Czasem najlepszym sposobem jest sen, albo tabletka i sen... W żadnym wypadku nie dotykać ludzi, nie próbować z nimi rozmawiać, szczególnie z tymi, którzy są lub twierdzą że są Twoimi przyjaciółmi (bo może to być pierwsza i ostatnia taka rozmowa; przyjaciel jest przyjacielem dopóki nie potrzebujesz jego pomocy, pomocy, która wymaga troszeczkę większego zaangażowania niż samo "będzie dobrze")

co więcej
- wychodzę z domu i idę/biegnę przed siebie aż do utraty sił
- wsiadam w samochód i jadę, gdzie mnie wiatry poniosą (szczególnie uważając na drzewa :) )
- włączam głośną muzykę, leżę, słucham i płaczę, aż się zmęczę
- o reszcie lepiej nie wiedzieć

pozdrawiam :)
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2010, 14:07
tup_tup

Chyba mówisz o pseudoprzyjaciołach. Prawdziwi przyjaciele poprostu z nami są zawsze i bezinteresownie. Myśle,że na siłę nie powinniśmy przy sobie nikogo takiego trzymać, w obawie,że go stracimy. Co to za przyjaciel, który odsuwa się od nas w potrzebie? Znajomy...owszem, ale nie przyjaciel.

Naprawdę nie powinniśmy uzależniac się od osób, nawet od tych, ktorzy są dla nas ważni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez tup_tup 24 sty 2010, 14:12
Monika1974 napisał(a):tup_tup

Chyba mówisz o pseudoprzyjaciołach. Prawdziwi przyjaciele poprostu z nami są zawsze i bezinteresownie. (...)


Masz rację, przepraszam...
Ja już po prostu nie wierzę w przyjaźń.

...
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 24 sty 2010, 14:14
Tak, dzięki Wam za odpowiedzi :) Miałam podobnie, w sen uciekałam całe liceum, notorycznie po prostu. Teraz też mi się zdarza, ale wiecie, dobrze by znaleźć sposoby, które dadzą coś pożytecznego np. moja współlokatorka jak ją "cholera" (napięcie, lęk, złość, agresja) bierze to sprząta. Jak ja zaczynam sprzątać, to wszystko leci z rąk :roll: Jak próbuję się uczyć albo czytać czy coś, to robię to bardzo niedokładnie (nie jestem perfekcjonistką, o nie ;) ) i po łebkach, bo kłębiące się uczucia są silne. Ech, a przecież wiecznie opanowywać lęku nie mogę, bo życie czeka :-|
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

przez wovacuum 24 sty 2010, 14:18
whiteblackchocolate, bardzo dobry temat i na miejscu :smile: lekow nie biorè juz od dluzszego czasu i myslè,ze tak pozostanie :D na terapiè jezdzè tylko raz w miesiàcu-moj lekarz stwierdzil,ze czèsciej spotykac siè nie musimy(wielki sukces).zeby nie poddawac siè zlemu nastrojowi,ktory czasem atakuje znienacka,praktycznie mam zaplanowany caly tydzien:praca,obowiàzki w domu (wiadomo),i czas tylko dla siebie:plywanie 2,3 razy w tygodniu,wiosnà planujè treningi na rowerze-myslè,ze siè uda,czytam ksiàzki,artykuly,wszystko co mnie interesujè;W soboty prawie zawsze jem jakàs udziwnionà kolacjè z mèzem przy swiecach:to juz jest taki nasz rytual plus wino do tego(czasem za duzo).dzisiaj np;czytam w necie o malarstwie..tyle tego jest :D nie poddajè siè mimo ze za oknem deszcz,wichura i ciemno brr i mam trochè obnizony nastroj:tèskniè za dzieckiem..nie poddam siè bo jest jeszcze tyle do zrobienia,do zobaczenia, do sprobowania.A i jeszcze yoga:swietna sprawa ja dopiero staram siè jà uprawiac od 3 miesiècy,postèpy bardzo male ale sà!! :D rozmowy z bliskimi bardzo mi pomagajà gdy jest mi zle i smutno,no i forum :D
wovacuum
Offline

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 24 sty 2010, 14:27
wovacuum dzięki :) ja też ostatnio chodzę na fitness, niezła zabawa i można się odstresować. Co do planowania dnia i tygodnia: mam takie próby, ale widzisz, jestem sama, na razie nie pracuję i rodziny nie mam, więc prowadzę wieczną walkę ze swoją głową :/ Jak sobie dokładam obowiązków to się z nich nie wywiązuję albo robię po łebkach i muszę poprawiać. Jak to Golce śpiewają "bo miołek problemy wciąż z koncentracją" :smile:
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

przez jasio25 25 sty 2010, 16:31
Mi na depresje pomagają najbardziej ćwiczenia. Na siłownie poszedłem za namową najpierw psychiatry, a później przyjaciółki. Lekarz i leki poszły w odstawkę, a sport po prostu mnie uzależnił. Jak nie na siłowni, to biegam. Niedługo zaczynam uprawiać sztuki walki, mam nadzieje, że w przyszłości uda się startować w zawodach. Chce też zrobić kursy trenerskie, może też masażu i co tylko przyjdzie mi do głowy.
Minus jest taki, że pochłonęło mnie to bez reszty, staram się ustawiać cały dzień pod dietę i ćwiczenia. Chyba tak mocno skupiam się na tym, żeby nie myśleć o tym co jest złe...
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Sposoby na doła, czyli sposoby radzenia

Avatar użytkownika
przez whiteblackchocolate 25 sty 2010, 17:26
Jasio 25, to niefajnie, że Cię to całkowicie pochłonęło, bo stracisz z oczu wiele innych sfer życia. Kiedyś to przerabiałam. Postaraj się wziąć to trochę na luzik, tzn. nie dążyć w tym kierunku do perfekcji. Najlepsze rzeczy wychodzą z zabawy :)
and when you think more than you want, your thoughts begin to bleed (...) society, crazy indeed, hope you're not lonely without me

I have no home
Posty
74
Dołączył(a)
24 sty 2010, 12:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 20 gości

Przeskocz do