depresja a nl- gdzie jest granica?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 mar 2010, 15:21
No właśnie, my nerwicowcy obserwujemy siebie. Zdrowy człowiek jak ma chwile słabosci to sobie mówi, że to lenistwo, zły dzień, albo zła pogoda. A my myślimy,że już nam sie pogorszyło i mówimy o depresji.
W stanach lękowych możemy mówic o obniżonym nastroju, wynika on z tego,że wszystko widzimy w krzywym zwierciadle. Stad nazwa zaburzenia lekowo-depresyjne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez paradoksy 28 mar 2010, 14:56
Monika1974 napisał(a):No właśnie, my nerwicowcy obserwujemy siebie. Zdrowy człowiek jak ma chwile słabosci to sobie mówi, że to lenistwo, zły dzień, albo zła pogoda. A my myślimy,że już nam sie pogorszyło i mówimy o depresji.
W stanach lękowych możemy mówic o obniżonym nastroju, wynika on z tego,że wszystko widzimy w krzywym zwierciadle. Stad nazwa zaburzenia lekowo-depresyjne.


no właśnie.
jeszcze jedna kwestia - niektórzy boją się pająków, boją się sąsiada czy przejść pod drabiną.
a nasze lęki urastają do nieprawdopodobnych rozmiarów.
albo boimy się czegoś, tak po prostu.
i co, myślicie, że KAŻDY kto się czegoś boi, ma nl?
skomplikowane to trochę. tzn. - nie ma człowieka, który by się czegoś nie bał. czy każdy więc ma nl?
paradoksy
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez magdalenabmw 28 mar 2010, 15:21
paradoksy napisał(a): nie ma człowieka, który by się czegoś nie bał. czy każdy więc ma nl?


Nie, dopóty dopóki te lęki są racjonalne i nie kończą się chodzeniem po ścianach, jak w naszym wypadku ;) :P
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez paradoksy 28 mar 2010, 15:50
magdalenabmw napisał(a):
paradoksy napisał(a): nie ma człowieka, który by się czegoś nie bał. czy każdy więc ma nl?


Nie, dopóty dopóki te lęki są racjonalne i nie kończą się chodzeniem po ścianach, jak w naszym wypadku ;) :P

co rozumiesz przez "racjonalne lęki"?
zauważ, że w przypadku nerwicy to mózg odgrywa główną role - czujemy lęk (jak w innych przypadkach), tylko się nakręcamy tak, że przez to wywołujemy objawy somatyczne.
a człowiek bez nerwicy? też skacze mu adrenalina, zaczyna się pocić... także podobne objawy somatyczne.
ed:
kiedy mamy wiedzieć, czy nasze lęki są uzasadnione, czy naprawdę czujemy bóle itp. skoro nasz mózg z nami "igra"? a raczej my z nim.. ktoś, kto nie ma nerwicy też tego nie wie.
paradoksy
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez scrat 28 mar 2010, 16:41
Zarówno w depresji jak w nl mamy zaburzony obraz sytuacji (funkcje poznawcze), różnica jest taka że w nl myśli są raczej katastroficzne, nastawione na coś strasznego, co się stanie.

Btw ktoś kiedyś powiedział że depresja to takie wkur*ienie bez entuzjazmu :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez magdalenabmw 28 mar 2010, 16:46
scrat napisał(a):Zarówno w depresji jak w nl mamy zaburzony obraz sytuacji (funkcje poznawcze), różnica jest taka że w nl myśli są raczej katastroficzne, nastawione na coś strasznego, co się stanie.



Dokładnie. Normalny, zdrowy człowiek odczuwa lęk w sytuacjach stresowych i 'racjonalnych' tj- np w momencie kiedy jego życie lub zdrowie jest zagrożone, albo gdy czeka go ważny egzamin. Natomiast my często czujemy lęk w sytuacjach 'naturalnych' dla zdrowych ludzi tj np gdy musimy iść do pracy czy szkoły (zdrowi ludzie nie boją się iść do pracy czy szkoły- jeśli mają tam zdrowe relacje z ludzmi).

I zdrowy człowiek czuje lęk ale w nie ma myśli katastroficznych a my owszem, i to czasem w bardzo absurdalnych sytuacjach (i to absurdalnych do tego stopnia że nawet my zdajemy sobie sprawę z tego że nasz lęk jest bezzasadny i głupi).
magdalenabmw
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez tet 28 mar 2010, 21:25
współzachorowalność w zaburzeniach nerwicowych

w zaburzeniach lękowych uogólnionych:
32 % fobia społeczna
70-80% depresja
35% zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

w napadach paniki:
32-60% depresje
14-15% zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

(Bronisch, 1997)
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 mar 2010, 00:06
tet,

Gdzie mam umiescic swoje napięcie, które mnie wręcz rozwala? Trwa od otworzenia oczu do ich zamknięcia. To też forma lęku to napięcie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez tet 29 mar 2010, 10:11
takie uczucie napięcia jako symptom chorobowy może występować zarówno w nerwicy jak i w zaburzeniach depresyjnych. zapomnieliśmy o dystymii, w której utrzymujące się stany depresyjne są charakterystyczne. stałe napięcie na pewno może wykończyć psychicznie i w efekcie spowodować zaburzenia nastroju.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do