depresja a nl- gdzie jest granica?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 sty 2010, 21:45
Ja mam zdiagnozowane zaburzenie lekowo -depresyjne I po pierwsze tak jak napisala paradoksy ze to choroby psychiczne TO NIE SA choroby psychiczne, a zaburzenia to raz, Po drugie w depresji czlowiek gorzej sie czuje rano, a lepiej wieczorem, ma problemy ze snem, placzliwosc, poczucie beznadziei, niechec do wszystkiego, w stanach ostrych mysli samobojcze, moze miec takze depresje maskowana, kiedy to nie ma wyzej wymienionych objawow a tylko objawy somatyczne czyli np bole glowy. Natomiast nerwica, wiaze sie z lękami, pobudzeniem, zawrotami glowy, bolami napiecowymi glowy, poczuciem strachu, fobiami.
Zeby to zdiagnozowac psychiatrzy stosuja wywiad -rozmowe z pacjentem, a pozniej testy. Ja mialam rozne testy, i wywiad godzinny.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 21:51
Anja01 napisał(a):A nie mamy tu na forum jakiegoś specjalisty (terapeuty, psychiatry), który by to wyjaśnił?

Tu na forum jest sporo doedukowanych chorych, zwlaszzca nerwicowcow bo oni najwiecej czytają. Czy sa lekarze i terapeuci? W ofertach to masa, ale nie wiem na jakich zasadach oni tu istnieją. Chyba tylko "znaczą teren".
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez montechristo 22 sty 2010, 21:59
Mam i deprechę (leczoną co prawda) i nl

I dla mnie ważne jest czy tymi samymi lekami i tą samą terpią wychodzi się z tych dwóch przypałości czy nie??
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 22:44
montechristo napisał(a):I dla mnie ważne jest czy tymi samymi lekami i tą samą terpią wychodzi się z tych dwóch przypałości czy nie??
Leki moga byc te same, ale terapie juz nie - przeciez obraz kliniczny, objawy osiowe obu chorob sa inne.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez montechristo 23 sty 2010, 11:42
Majster napisał(a):
montechristo napisał(a):I dla mnie ważne jest czy tymi samymi lekami i tą samą terpią wychodzi się z tych dwóch przypałości czy nie??
Leki moga byc te same, ale terapie juz nie - przeciez obraz kliniczny, objawy osiowe obu chorob sa inne.



W terapii w pierwszej kolejności koncentracja na depresji, na kwesti zaburzeń poznawczych i adekwatnych rakcjach w zachowaniu - ok 12-16 spotkań.
Druga tura to osobowość jako taka i równolegle będe chciał poruszyć sprawę nerwicy lękowej.
Zgadzam się z tym że te dwie choroby się przeplatają i ciężko mi powiedzieć czy kura była pierwsza czy jajo
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez polakita 23 sty 2010, 21:19
Anja01 napisał(a):A nie mamy tu na forum jakiegoś specjalisty (terapeuty, psychiatry), który by to wyjaśnił?

No nie mamy.

[Dodane po edycji:]

Zastanawiam się też co to właściwie jest NL, jest to chyba szerokie pojęcie pod które można podłożyć i somatyczne dolegliwości, i lęk w różnych postaciach. Ja w kazdym razie mam/miałam lęk napadowy i tego nie można pomylić z depresją... dlatego tak napisałam.
polakita
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez paradoksy 26 mar 2010, 20:00
polakita napisał(a):
Anja01 napisał(a):A nie mamy tu na forum jakiegoś specjalisty (terapeuty, psychiatry), który by to wyjaśnił?

No nie mamy.

[Dodane po edycji:]

Zastanawiam się też co to właściwie jest NL, jest to chyba szerokie pojęcie pod które można podłożyć i somatyczne dolegliwości, i lęk w różnych postaciach. Ja w kazdym razie mam/miałam lęk napadowy i tego nie można pomylić z depresją... dlatego tak napisałam.


no właśnie - nl jest dosc obszernym pojęciem...
paradoksy
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez fobia 26 mar 2010, 20:46
ja za "pierwszym podejsciem" miałam równocześnie nl i depresję - objawy typowe dla nerwicy+ płaczliwość, niechęć do wszystkiego ,zupełnie nic mnie nie cieszyło, nie umiałam się uśmiechnąć a wstawałam i robiłam cokolwiek tylko dlatego bo musiałam... za drugim razem jak się wszystko wróciło bylo trochę inaczej- objawy nl - jakby nasilone ,ale nie byłam tak płaczliwa, cięko mi powiedzieć ,że byłam szcześliwa czy zadowolnona, ale umiałam w sobie znaleźć namiastkę tych uczuć.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez tet 26 mar 2010, 21:23
w moim przypadku różnica jest wyraźna, natomiast inną sprawą jest, że obie przypadłości chodzą parami... częściej jednak nl wpędza w depresję. czy mi się tylko zdaje Obrazek
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 mar 2010, 21:30
tet, nie tyle wpedza, tylko osoby z nerwica sa bardziej niz inni ludzie wrazliwi i bardziej podatni na stres, a niepowodzenia przezywaja. I tak jedno prowadzi do drugiego.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez Pstryk 27 mar 2010, 09:21
tet, depresja tez może spowodować nl...
Pstryk
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez fobia 27 mar 2010, 11:11
Pstryk, o właśnie mam takie wrażenie ,że jak się zaczęła moja 'przygoda' z nerwicą to ona napędziła mi jeszcze deprechę do kolekcji :roll:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 mar 2010, 11:34
A u mnie zaczęło się we wrześniu, nawet juz w sierpniu od kuli w gardle i straszliwego napięcia. POtem tylko skupialam sie na tym, na objawach, szukalam pomocy.....nawet u energotrerapeutow, nawet u tarocistki. Idiotka ze mnie do potęgi entej. POtem doznalam obnizenia nastroju, niezadwolenia i frustracji oraz zaczęłam doszukiwać się winy u siebie.

I tak oto zaczął się koszmar.Od psychiarty do psychiatry, od terapeuty do terapeuty, zmieniałam ich jak rękawiczki. Pewnie chciałam usłyszećto co chciałam , a nie to co oni zauważyli.
Prawdąjest ,że specjalisci patrzą obiektywnie na nasze problemy, a my widzimy je jakby w krzywym zwierciadle.
U mnie od lęku z napięciem się zaczęło, później dołączyly myśli egzystencjonalne, takie mega depresyjne, ale cały czas domonował lęk,w kazdej postaci.
Teraz mam stany mieszane, z przewagą napięcia. Raz jest w miarę dobrze, za chwilę potrafi być źle, bezsensownie, potem znowu wzlot, zaraz upadek i tak na przemian do dnia dzisiejszego.

Dlatego mówi się o zaburzeniach depresyjno-lękowych czy lękowo -depresyjnych. Tak naprawdę dominuje w nich lęk. Depresja sama w sobie też może istniec, ale jako odrebna jednostka chorobowa. Chyba nie ma w niej lęku.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez magdalenabmw 27 mar 2010, 12:41
Ja mam zdiagnozowaną nerwicę lękową - przez psychiatrę, psychoanalityka i dwóch rodzinnych. Żaden z nich nie mówił nic o depresji, zresztą nie mam żadnych objawów depresji. Tak mi się wydaje. Nie ma dnia żebym się nie śmiała i jak jestem zmęczona fizycznie to nie dlatego że mi sie nie chce, tylko np coś mnie boli i jestem leniem od urodzenia. Ale ogólnie tryska ze mnie przeważnie optymizm, a to do depresji chyba nie podobne. I pamiętam że jak pierwszy raz dostałam leki od psychiatry i przeczytałam że Asertin to antydepresant to byłam bardzo oburzona, że jak on mógł mi przepisać leki na depresję jak ja mam nerwicę :twisted: Oczywiście nie wiedziałam jeszcze wtedy że NL leczy się antydepresantami :?

A gdzie jest granica? Jest na pewno cienka, bo ludzie z depresją są podatni na NL a ludzie z NL są podatni na depresję. Myślę, że jeśli czujemy iż dzieje się z nami 'inaczej niż powinno' to warto skonsultować to z lekarzem, bo po co się męczyć.
A inna sprawa że jak się bierze leki na nerwicę to one leczą też kiepski nastrój.

Warto siebie obserwować.

Pozdrawiam :smile:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do