depresja a nl- gdzie jest granica?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja a nl- gdzie jest granica?

przez paradoksy 22 sty 2010, 17:47
mówiąc o tych dwóch zaburzeniach często zdaję sobie sprawę, że objawy/skutki objawów są nieraz bardzo podobne
często osoby mające nl mają tez depresję, bądź depresja wynika z nl po części, lub nl z depresji..
wszak depresja to nie tylko niechęc do wszystkiego, to takze lęki... jak odroznic, gdzie jest ta granica?

bo właśnie sęk w tym,że wydaje mi się, że ona jest bardzo cienka, lub zatarta.
czy psycholodzy/psychiatrzy potrafią ją dostrzec?

generalnie wszystkie choroby psychiczne zazwyczaj są wrzucane do jednego worka...
coś je łączy, ale czy coś jednoznacznie rozdziela?

co o tym myślicie?
paradoksy
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Anja01 22 sty 2010, 17:51
Jestem święcie przekonana, że dobry psychiatra jest w stanie to rozróżnić. Choć oczywiście nie jest to proste, bo niełatwo jest rozmawiać o swoich problemach, nie wszystko od razu do głowy przychodzi i nieraz sami możemy nie wiedzieć, czy to jest objaw, o którym należy mówić. Granicy nie znam, bo nie jestem specjalistką. Ale idąc do lekarza wierzę, że mi pomoże. (no bo inaczej chyba bym tam się nie wybrała ;) )
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez polakita 22 sty 2010, 17:52
Mi powiedziała pani psychiatra że depresja i nerwica były kiedyś diagnozowane jako dwa różne zaburzenia, a w tej chwili jako zaburzenia właśnie "z jednego worka" (podała jakąś angielską nazwę). To że się je leczy podobnymi lekarstwami, i nazywa się "zaburzenia lękowo-depresyjne" myślę o tym świadczy. Ja doświadczyłam obu zaburzeń (choć bardziej nerwicy), więc może chodzą parami, ale chyba nie zawsze.

Dodam jeszcze że widzę wyraźną różnicę między nerwicą a depresją (po sobie samej) i nie pomyliłabym tych dwóch rzeczy... w nerwicy mnie aż nosiło, miałam ataki, a depresja to stan kiedy wszystko jest bez sensu i tylko czeka się na śmierć, która przyniesie ulgę. W nerwicy nie ma takiej chęci śmierci (ja nie miałam), ale za to pojawia się znienacka lęk przed śmiercią.
Ostatnio edytowano 22 sty 2010, 17:54 przez polakita, łącznie edytowano 1 raz
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 17:52
Tak po mojemu, na chlopski rozum Majstra, to nie jest do konca wazne ktore objawy byly pierwotne a ktore wtorne, wazne natomiast, ze jedno i drugie sie podobnie leczy i daje podobniez zblizone rokowanie. Kwestie terapii tez raczej podobne, chociaz grupa dla depresji a NL to chyba jednak nie do konca ta sama praca psychologa. Mysle ze nawroty tez moga wygladac podobnie, ale tu juz tylko spekuluje bo mialem raptem jeden nawrot to co ja tam wiem?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez paradoksy 22 sty 2010, 17:56
Majster napisał(a): [...] jedno i drugie sie podobnie leczy i daje podobniez zblizone rokowanie [...]


tzn? jakie rokowanie?

przy depresji często mówi się, że pacjent może miec myśli samobójcze, a przy lękowej już nie tak często.

polakita napisał(a):Dodam jeszcze że widzę wyraźną różnicę między nerwicą a depresją (po sobie samej) i nie pomyliłabym tych dwóch rzeczy... w nerwicy mnie aż nosiło, miałam ataki, a depresja to stan kiedy wszystko jest bez sensu i tylko czeka się na śmierć, która przyniesie ulgę. W nerwicy nie ma takiej chęci śmierci (ja nie miałam), ale za to pojawia się znienacka lęk przed śmiercią.


okej, a co jeśli ktoś ma nl i depresję..?
paradoksy
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez polakita 22 sty 2010, 17:56
paradoksy napisał(a):generalnie wszystkie choroby psychiczne zazwyczaj są wrzucane do jednego worka...

Tu się nie zgodzę. Przynajmniej ja nigdy nie odniosłam takiego wrażenia. A organizm ludzki jest dość skomplikowany, psychika niewidoczna (nie da się jej zbadać jak wątroby ;) ) może być też tak że ktoś ma kilka zaburzeń jednocześnie - to chyba dość częste... Może dlatego mówi się "zaburzenia lękowe" bo są to różne postacie jednej choroby.
polakita
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 sty 2010, 18:00
Zacznijmy od tego,że rzeczywiście w tych dwóch chorobach występują podobne objawy.
Przede wszystkim pierwszym prawdopodobieństwem jest obecny w nerwicy jak i depresji lęk(w obydwóch chorobach może występować lęk paniczny,fobia społeczna,inne typy lęków).Wspólne dla depresji i nerwicy są także: nerwowość, drażliwość, gniewliwość, impulsywność, większe napięcie psychiczne, trudność w odprężeniu się i wypoczynku.

Różnice:typowy dla depresji obraz zaburzeń snu, spadek napędu (podstawowej energii), zależność różnych objawów od pory dnia
Przygnębienie,apatia,subiektywne uczucie ciągłego zmęczenia,nadmierna wrażliwość..

Z oczywistych powodów ostateczne rozpoznanie depresji i lęku panicznego powinno się pozostawić specjaliście.
Ostatnio edytowano 22 sty 2010, 18:05 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Anja01 22 sty 2010, 18:02
Ja miałam zdiagnozowaną depresję ze stanami lękowymi. I dostawałam na to welafax i działał.
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 sty 2010, 18:05
no ja akurat moge powiedziec ze mam depresje na tle nerwowym, czyli moje problemy z nerwica powoduja depresje, jak sie zle czuje czyli mam obnizona swoja samoocene to wpadam w depresje co ostatnio czesto mi sie zdarza. na bank mam nerwice, a depresje mam przy okazji, bo gdy moja samoocena jest powiedzmy w normie, to ja sie lepiej czuje i cos robie, moge powiedziec ze jestem nawet szczesliwa :roll:

umiem odroznic moja neriwce od depresji ale nie zabardzo umiem to wytlumaczyc.

poza tym wydaje mi sie ze mam bordera
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez linka 22 sty 2010, 18:15
Gdzie graniaca - miałam i depresje a mam nerwocę - jaka jest różnica u mnie?
Gdy miałam depresję z zaburzeniami nerwicowymi byłam w stanie tak warzywnym, ze leżałam w łóżku, nic nie było w stanie mnie z niego wyciągnąć, nie myłam się, nie jadłam a co najważniejsze nie odczuwałam potrzeby robienia tego, nie interesowały mnie konsekwencje mojego postępowania, nie czułam nic w ogóle poza strachem i lękiem, nie umiałam się uśmiechnąć wzruszyć nic.
Teraz mam tylko nerwicę- lęki i pełno somatyzacji, ale wstaję, chcę coś robić i jestem zła i wściekła, że lęk i strach mi przeszkadza, chcę żeby było normalnie - a wtedy to mi zwisało.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez polakita 22 sty 2010, 18:16
paradoksy napisał(a):okej, a co jeśli ktoś ma nl i depresję..?

No to wtedy ma jedno i drugie.
Wg mnie depresja (tzw egzogenna) jest często wynikiem innych zaburzeń (np. lęk społeczny - z nikim sie nie kontaktuję, nie mam znajomości, siedzę w domu, co za tym idzie popadam w doła. Tak samo nerwica może spowodować depresję jeśli się nie wychodzi z domu). I pewnie jeszcze tysiące innych rzeczy.

Ja miałam depresję i lęk napadowy oddzielnie i widzę wyraźną różnicę między tymi zaburzeniami. Mniej więcej tak jak napisała linka, chociaż zdenerwowana się nie czułam, po prostu lęk, złe samopoczucie, bóle somatyczne, przychodziły (lub odchodziły) niezależnie ode mnie.
polakita
Offline

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 18:39
paradoksy napisał(a):tzn? jakie rokowanie?
przy depresji często mówi się, że pacjent może miec myśli samobójcze, a przy lękowej już nie tak często.
Mialem na mysli raczej to, ze obie sprawy mozna jakos zaleczyc i odzyskac jakistam komfort zycia. Sam przebieg leczenia jest tez podobny. Tak dla kontrastu: zupelnie inaczej wyglada rokowanie w schizie, BPD, autyzmie czy uzaleznieniach.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

przez bunny_wrrr 22 sty 2010, 18:52
dla mnie roznica miedzy tymi zaburzeniami jest raczej jasna choc moze dlatego ze z zadnym sie nie utozsamiam
na wspolwystepowanie chorob jest takie ladne angielskie slowo comorbidity
moze byc tak ze dwie choroby/zaburzenia wystepuja obok siebie albo jedna/o wynika z drugiej/drugiego
np przy fobii spolecznej zaburzenia depresyjne wystepuja bardzo czesto wlasnie jako skutek wiec sa wtorne do fs - wyleczenie fs posrednio leczy rowniez je
ale generalnie to chyba wynika z tego ze nie zawsze jest tak ze objawy charakterystyczne dla danego opisanego gdzies tam zaburzenia sa 'czyste' i wtedy znow sie wszystko obija o nazewnictwo itd
nasza ludzka sklonnosc do szufladkowania...moze w jakichs sposob ulatwia nam zrozumiec - w tym przypadku zaburzenia
ja jednak jestem za tym zeby unikac etykietek bo w sumie nic nie daja czesto ograniczaja i moga utrudniac wyzdrowienie
miejsza o nazwy w koncu chodzi o zneutralizowanie/pozbycie sie samych objawow nie?
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: depresja a nl- gdzie jest granica?

Avatar użytkownika
przez Anja01 22 sty 2010, 18:54
A nie mamy tu na forum jakiegoś specjalisty (terapeuty, psychiatry), który by to wyjaśnił?
Wojownik Światła, nadal w mroku

Jeg har makt til og drepe og a gi liv, odelegge og fornye. Hvem er jeg? Jeg er kjaerlighet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
813
Dołączył(a)
11 maja 2008, 15:47
Lokalizacja
Piekiełko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do